Dodaj do ulubionych

Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów

    • barszczyk75 czeskie... 03.01.07, 20:05
      moje ulubione:
      amores perros
      to dla Czechow :
      laska je ku..
    • lekarzzewsi "Bohater ostatniej akcji" czyli tłumacz-przygłup 03.01.07, 20:05
      "Last Action Hero" - to nie akcja była ostatnia a bohater ostatni. Czyli
      powinno być "Ostatni bohater akcji" - tak też jest w filmie - Arni jest
      ostatnim (żyjącym) bohaterem filmów akcji.
      • Gość: marred Re: "Bohater ostatniej akcji" czyli tłumacz-przyg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:37
        lekarzzewsi napisał:

        > "Last Action Hero" - to nie akcja była ostatnia a bohater ostatni. Czyli
        > powinno być "Ostatni bohater akcji" - tak też jest w filmie - Arni jest
        > ostatnim (żyjącym) bohaterem filmów akcji.

        Ja słyszałem o tłumaczeniu "Ostatnia akcja bohatera" :)
      • Gość: flavia Re: "Bohater ostatniej akcji" czyli tłumacz-przyg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:36
        "Ostatni bohater akcji"

        Tylko, że tak nie byłoby poprawnie po polsku.
    • Gość: Krajo Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.class144.petrotel.pl 03.01.07, 20:17
      "Lock, Stock and Two Smoking Barrels" - Porachunki
      • Gość: leming Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.aster.pl 03.01.07, 21:41
        > "Lock, Stock and Two Smoking Barrels"

        To akurtat jest zagwozdka, bo i idiom (lock, stock and barrel), i gra slow (two
        smoking barrels), wiec zalatwic to opisowo bylo najlatwiej. Nie mowie, ze wyszlo
        najszczesliwiej, ale nie widze tak od reki nic lepszego.
        • Gość: pszeszcz Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:53
          no ale "porachunki", taki banał wobec tak wyszukanego tytułu. poza tym porachunki nie były bynajmniej treścią tego filmu.
    • Gość: moody Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.zory.msk.pl 03.01.07, 20:17
      Film dragonfly- po polsku - Znamię. Oczywiście odnosi się do treści , może nawet
      lepiej pasuje niż "ważka" jako tytuł nawet orginału , ale chyba zaprzecza
      intencjom reżysera
    • Gość: exblond Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:31
      cool as ice milosc w rytmie rap!
      • Gość: inż.Wilga "Romancing the stone" to co ,no co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:43
        "Miłość,szmaragd i krokodyl".
        • Gość: czarny mambolino Re: "Romancing the stone" to co ,no co? IP: *.echostar.pl 03.01.07, 20:55
          eternal sunshine of the spotless mind - zakochany bez pamięci ,crash - miasto
          gniewu
          • Gość: gosc Re: "Romancing the stone" to co ,no co? IP: *.mnc.pl 03.01.07, 21:10
            No szkoda tylko, ze drogim forumowiczom brak znajomosci realiow pracy tlumacza.
            Otoz tytuly filmom nadaja DYSTRYBUTORZY a nie autorzy przekladow - tlumacz w tej
            kwestii nie ma nic do gadania. Jezeli wedlug dystrybutora lepiej sprzeda sie
            "Wirujacy seks" to pod takim wlasnie tytulem film wejdzie na ekrany. Tlumacz
            idzie do kina i wlos mu sie na glowie jezy.
            Podobnie ma sie sprawa z tlumaczeniami sciezek dialogowych - tlumaczenie to
            jedno a opracowanie tekstu to co innego. Opracowania, na podstawie tlumaczenia,
            dokonuje inna osoba, czesto nieznajaca jezyka oryginalu. Przycina i modyfikuje
            tekst w zaleznosci od przeznaczenia (napisy/lektor/dubbing). Co z tego wyjdzie -
            wystarczy obejrzec w kinie/tv.
            pzdr
            • Gość: Mieszko Re: "Romancing the stone" to co ,no co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:39
              I dlatego warto znac jezyk oryginalu. Np w "Byc albo nie byc" kwestia "Polska
              jako wielka slomianka Europy - wszyscy po niej deptaja, jak nie Niemcy to
              Rosjanie" zostala prztlumaczona (koncowka) "... jak nie jedni to drudzy", ale to
              byly czasy komuny :))
            • Gość: ania Re: "Romancing the stone" to co ,no co? IP: *.pp.htv.fi 04.01.07, 08:31
              Znam realia pracy tlumacza, bo sama zajmuje sie tlumaczeniami napisow do filmow
              DVD. Obojetnie kto nadaje polskie tytuly filmom, mamy prawo krytykowac kiepskie
              tlumaczenie, prawda?
              • Gość: K-ce_czanin Re: "Romancing the stone" "Romansując z kamieniem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:55
                Romansując z kamieniem. Wielki napis na spodku (największa hala górnego śląska)
                ale dość szybko go zdjęto. Widać krytyka przynosi rezultaty.
              • uczen_121 Napisy do filmów 30.01.07, 22:39
                > Znam realia pracy tlumacza, bo sama zajmuje sie tlumaczeniami napisow do
                filmow

                Witam i pytam,
                dlaczego tak się dzieje, że napis jest inny od lektora?
                Nie chodzi mi tutaj o przycinanie dłuższych kwesti.
                Dam przykład z niemieckiego tłumaczenia, bo akurat najlepiej pamiętam:
                Lektor: Warrum?
                Napis: Wiso?
                czyli dokładnie to samo znaczenie a inne słowo

                Warrum tak?
                • Gość: Jojo Re: Napisy do filmów IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.07, 11:30
                  dlaczego Warrum?Wiso nicht Warum?
      • anika1983 Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 09.04.07, 14:00
        Save the Last Dance - W rytmie Hip-Hopu
    • Gość: anonimus Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:11
      "Devil in a Blue Dress" - "W bagnie Los Angeles"
      • Gość: zenotka Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:18
        a niedawny film? :Banditas-seKsipistols
    • Gość: tiy Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:23
      "Some Like It Hot" - "Pół żartem, pół serio"
      • Gość: leming Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.aster.pl 03.01.07, 21:44
        > "Some Like It Hot" - "Pół żartem, pół serio"

        Wiem, klasyki nikt nie ruszy - ale sprobuj dac cos doslowniejszego(?) albo po
        prostu lepszego(?)
        • tallinn В джазе толn 04.01.07, 08:23
          Tak przetłumaczono "Some Like It Hot" na rosyjski ...
          • tallinn Re: 04.01.07, 08:28
            "В джазе только девушки", ma się rozumieć.
    • Gość: Mieszko Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:35
      "Wrong trousers" jako "Wsciekle gacie", ale to akurat chyba wyszlo tytulowi na
      dobre...
    • Gość: julcinska Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.01.07, 21:38
      dirty dancing - wirujacy sex
      tak sie sklada, ze nad oryginalnym tytulem (dirty dancing) myslano chyba dluzej
      niz nad samym filmem ;). producenci chcieli aby tytul prowokowal i wywolywal
      mocno erotyczne skojarzenia. czy polskiemu tlumaczowi to sie udalo? ciezko
      powiedziec, ale jedno jest pewne, zarowno oryginalny tytul jak i polski
      wywolaly te same emocje i komentarze, a wiec chyba....trafiony, zatopiony!

      • Gość: Mieszko Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:45
        I jeszcze mi sie przypomnialo, ale to tytul piosenki - Alphaville mial taki
        przeboj "Jet set society" co zostalo przetlumaczone jako "Ladowanie
        odrzutowca;'" (i bez "society"), ale potem mlody Beksinski w swojej audycji
        sprostowal, jako "Smietanka towarzyska" co jeszcze nie do konca oddaje istoty
        rzeczy, bo to jest w doslownym tlumaczeniu "Towarzystwo wlascicieli jumbo-jetow"
        czy jakos tak... CZyli tych naj-naj-bogatszych wlascicieli pol naftowych w
        Teksasie...
        Ech te niuanse teori translacji i nie nakladania sie pol semantycznych w roznych
        jezykach... Kiedys analizowalismy fragmment "Romea i Julii" w przekladzie
        Slomczynskiego, Baranczaka i Paszkowskiego i dopiero wszystkie trzy razem oddaly
        w pelni sens fragmentu... Pierwszy byl wierny idiomatyce, drugi staral sie oddac
        sens poprzez odlegle nieraz skojarzenia, a trzeci po prostu wiernie
        "relacjonowal" tekst.
        • Gość: leming Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.aster.pl 03.01.07, 21:52
          Webster podaje, ze po prostu chodzi o wlascicieli prywatnych odrzutowcow (z
          jumbo to lekka przesada; oni jednak lataja mniejszym kalibrem). Nie tylko nie
          precyzuje, ze z Teksasu, ale wrecz podkresla, ze "international". "Smietanka
          towarzyska" jest zupelnie OK, jesli chcemy uniknac nadmiernej opisowosci.
    • Gość: kol@ Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: 212.30.22.* 03.01.07, 21:46
      'Reality bites' - 'Orbitowanie bez cukru' /??/
      • Gość: Jorge Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:38
        Dirty Dancing - Grzeszne Pląsy ?:P
    • jurek_s "Touching The Void" 03.01.07, 22:25
      "Touching The Void" - "Czekając na Joe"

      Tytuł debilny co najmniej po dwakroć:

      - po pierwsze film jest ekranizacją doskonałej książki Joego Simpsona pt.
      "Touching The Void", w polskim przekładzie - "Dotknięcie pustki", więc aż się
      prosiło po prostu przenieść tytuł z książki na jej filmową wersję. (Jeśli
      przeszkadzałaby kwestia np. praw autorskich, można było wymyśleć coś, mniej
      wiecej, w ten deseń, zamiast tworzyć rzecz zupełnie kretyńską...

      - po drugie, gdyby tłumacz zadał sobie trud obejrzenia ww. filmu, spostrzegłby
      prosty fakt, że na tytułowego Joego NIKT(!) nie czekał! Że towarzysze Simpsona
      byli święcie przekonani o jego śmierci, a fakt, że Joe zdołał dopełznąć do obozu
      (i tym samym - ocalić życie) był spowodowany wyłącznie tym, iż jego towarzysz
      (który do obozu dotarł wcześniej, przynosząc hiobową wieść o śmierci swego
      kolegi) był na tyle wyczerpany, że nie był zdolny do natychmiastowego wymarszu
      i potrzebował kilku dni odpoczynku.
      Skąd tłumacz wymyślił sobie "Czekanie na Joe"? Nie mam bladego pojęcia... :))
    • Gość: g Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:39
      save the last dance- w rytmie hip hopu
    • Gość: bursztyn Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:47
      Ja pamiętam film bardzo stary film fancuski(lata 60-70), gdzie "twórczy" tłumacz spalił cały film, dokładnie jak w "Misiu" (nikt nie spodziewał się, że mordercą jest...).
      Film opowiadał o nauczycielu oskarżonym przez uczennice o molestowanie, oryginalny tytuł brzmiał "Ryzyko zawodowe". Na końcu okazywało się, że sprytne panienki wrabiały swojego belfra, a polski tytuł to "Dlaczego kłamały".
    • Gość: dagmara Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:47
      old school - niezaliczona
      joe's apartment - karaluchy pod poduchy
      can't hardly wait - szalona impreza
      money talks - kasamowa (jak dla mnie bomba tytuł :))
      stardust - odkurzaczyk
      mother, jugs and speed - łapiduchy

      widziałam niedawno zwiastun filmu "Prestiż", nie wiem jaki jest tytuł
      oryginalny ale ten polski wcale nie przekonywuje mnie do tego filmu

      i mam jeszcze pytanie, zawsze mnie to ciekawiło dlaczego jak są filmy z Jackie
      Chanem to zawsze w polskim tłumaczeniu stawiają go przed tytułem, np. "Mr. Nice
      Guy" tłumaczone jest na "Jackie Chan: Przyjemniaczek"
      • Gość: Cefeida Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:55
        Prestiż: The Prestige. Nie bardzo po polsku, choć dosłownie, to po angielsku
        słowo nawiązuje do sztuki iluzjonistów. Dodanie 'The' na początku wbrew pozorom
        ma znaczenie, i nie jest to już prestiż zawodowy, lecz po prostu sama sztuka
        wykonania.

        Ale film jest wspaniały, polecam.
    • Gość: =pk= Jeden tytuł b. dobry... IP: *.aster.pl 04.01.07, 00:06
      Ciekawa dyskusja!

      Ja natomiast przypomniałem sobie pewien tytuł, który moim zdaniem przetłumaczono
      doskonale. Jak pamiętamy, "Die Hard" nosił w Polsce tytuł "szklana pułapka",
      który rzeczywiście można uznać za dość niefortunny. Inna sprawa, że biorąc pod
      uwagę, iż cała historia toczy się wokół grupy ludzi uwięzionych w przeszklonym
      wieżowcu, "szklana pułapka" ma pewien swój sens. Z drugiej zaś strony, akcja
      filmu koncentruje się jednak na głównym bohaterze, którego nic, ani nikt nie
      jest w stanie pokonać, a postać grana przez Bruce Willis'a rzeczywiście jawi się
      jako "die hard" - nie do zarąbania... ;)
      Chciałem jednak wspomnieć o czym innym.
      W 1996 roku nakręcono parodię filmów akcji, znakomicie nawiązującą m.in. do Die
      Hard, która nosiła tytuł "Spy Hard". Film ten ukazał się w Polsce pt. "szklanką
      po łapkach" i zestawienie tych dwóch gier słów:
      Die Hard - Spy Hard
      szklana pułapka - szklanką po łapkach
      uważam za niezwykle trafione i utrzymane w duchu filmu.

      Brawo dla tłumacza.

      Wracając na koniec do tematu, mnie dotychczas najbardziej ukłuł w oczy
      "elektroniczny morderca" - mistrzostwo infantylności i "finezja" betonowego
      prostopadłościanu. Koszmar!
    • Gość: Ju Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 04.01.07, 00:15
      Co do "Sleepy Hollow" to zauważcie że to tytuł opowiadania W. Irvinga "The Legend of Sleepy Hollow" przetłumaczona już dawno temu na polski jako właśnie "Jeździec bez głowy". Tłumacz/dystrybutor po prosu nie wymyślał na siłe nowego tytułu tylko oparł się na już istenejącym i bardzo znanym tytule. I dobrze.
      • Gość: józef cieśla Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.org.pl 04.01.07, 00:38
        "Cider House Rules" -> "Wbrew regułom"
        (nie wiem czemu, bo książka w polskim przekładzie miała tytuł "Regulamin tłoczni
        win")
        • Gość: paul Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.dsl.vic.optusnet.com.au 04.01.07, 11:50
          Ksiazke zatem tez niezle zafalszowano, bo cider and wine to dwie rozne rzeczy!
          • Gość: józef cieśla Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.org.pl 04.01.07, 16:43
            ksiażkę przetłumaczono dobrze, wolałbyś czytać o "tłoczni cydru"? "tłoczni
            jabłecznika"? można uznać na pewnym poziomie ogólności, że cydr jest rodzajem
            jabłkowego wina i tyle
      • ivi28 Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 04.01.07, 00:43
        Swietna dyskusja!!! Pisalam prace magisterska na temat tlumaczenia tytulow
        filmow. To nie takie proste, jak sie wydaje. Jest wiele sposobow / technik na
        przetlumaczenie tytulu i faktycznie nie tlumacz decyduje o tytule, pod jakim
        film wejdzie do kin. Mnostwo jest beznadziejnych tytulow w Polsce, ale wierzcie
        mi, ze w Niemczech jest jeszcze gorzej. To ja juz pojde spac.
        Dobranoc wszystkim forumowiczom
        • Gość: Peter Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.07, 00:54
          tak, ciekawe,np?
      • jurek_s Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 04.01.07, 01:09
        Gość portalu: Ju napisał(a):

        > Co do "Sleepy Hollow" to zauważcie że to tytuł opowiadania W. Irvinga "The
        > Legend of Sleepy Hollow" przetłumaczona już dawno temu na polski jako właśnie
        > "Jeździec bez głowy". Tłumacz/dystrybutor po prosu nie wymyślał na siłe nowego
        > tytułu tylko oparł się na już istenejącym i bardzo znanym tytule. I dobrze.


        Byłoby dobrze, gdyby już od 1972 roku nie istniał zupełnie inny (rosyjski) film
        o zupełnie innej treści, (będacy ekranizają powieści Thomasa Maine'a Reida) -
        a o identycznym tytule. Powtarzanie tytułu już istniejącego filmu to chyba nie
        najlepszy pomysł. A przynajmniej nie najbardziej oryginalny...


        www.filmweb.pl/Film?id=101468

        • fathom Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 04.01.07, 10:04
          ta druga powieść zresztą tak straszna, że aż śmieszna...
    • Gość: khub No to uwaga :) IP: *.toya.net.pl 04.01.07, 00:31
      Źródło: Reader's Digest.

      Chińscy tłumacze nadają zadziwiające tytuły niektórym zachodnim filmom.
      "Goło i wesoło" - "Sześciu nagich wojowników"
      "Lepiej być nie może" - "Pan Koci Półgłówek"
      "Angielski pacjent" - "Nie pytaj mnie kim jestem - przenigdy"
      "Bez twarzy" - "Dwaj bohaterowie kradną sobie nawzajem twarze"
      "Dr No" - "Nie chcemy tu doktora"
    • Gość: józef cieśla Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.org.pl 04.01.07, 01:02
      nie filmów, ale książek - ale tłumaczonych tak jak filmy, tzn. szybko i w sposób
      obliczony na sukces komercyjny, tzn. kryminałów Cobena:

      "Deal Breaker" -> "Bez skrupułów"
      "Back Spin" -> "Błękitna krew"
      "Gone For Good" -> "Bez pożegnania"
    • Gość: Translatorka Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.nycmny.east.verizon.net 04.01.07, 01:16
      a nie lepiej. "Open Window" po polsku " Zamkniete drzwi". Oto qintesencja
      polskich tlumaczen.
      • Gość: ja Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 01:49
        moim zdaniem Grey's Anatomy nei powinno byc tlumaczone. Tytul jest aluzja do
        podrecznika do anatomii autorstwa Gray'a z ktorego sie ucza studenci w USA. A
        Grey to nazwisko takiej wlasnie studentki.
        • henryczek-czewa Re: Hycinth Bouqet 04.01.07, 02:12
          czasem mam wrażenie że osoby nadające polski tytuł mają nas za idiotów


          troche odbiegnę od tematu:
          za durne uważam tłumaczenie nazwiska Hiacynty Bucket ze znanego brytyjskiego serialu "Co ludzie powiedzą" (Keeping up appearances - tytuł ujdzie) na Hiacynta Bukiet przekręcana na Żakiet. Hiacynta wymawia swe nazwisko jak Bouqet, czyli owszem Bukiet, ale jaki to ma związek z Żakietem? Kto pomyliłby B z Ż? A rozwiązanie było o wiele prostsze. Bucket to przecież wiadro, kubeł, a bohaterka pragnie jedynie wymawiać to nazwisko tak aby brzmiało szlachetniej, po francusku. Czyli mogłaby wymawiać Kubeł jako Kubę z bardzo francuskim akcentem i karcić wszelkie próby wymowy słowa Kubeł z polskim akcentem. Proste?

          wogóle tłumacz tego serialu powinien siedzieć:]

          :)
          • kicior99 Re: Hycinth Bouqet 04.01.07, 06:56
            niby masz eacje... tylko jak przetlumaczyc pretensjonalna, niemal wiktorianska
            angielszczyzne pani Buckett? Tam gra wszystko: akcent, intonacja itd. jakie
            szczescie ze mieszkam w Anglii i mam to w oryginale.
    • Gość: pjp Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 04:06
      Eternal Sunshine of the Spotless Mind - Zakochany bez pamieci
      Fight Club - Podziemny krag
      Child's Play - Laleczka Chucky
      300 - 300stu Spartan, omglol
      • ari Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 04.01.07, 12:06
        > Eternal Sunshine of the Spotless Mind - Zakochany bez pamieci
        > Fight Club - Podziemny krag

        To chyba żart. Zwłaszcza pierwszy przykład to akurat świetne, nie-dosłowne, ale
        dobrze brzmiąco i pasujące do treści filmu tłumaczenie. Jeżeli podajesz to jako
        lapsus, to czekam na Twoją propozycję.
    • Gość: andy Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.01.07, 04:29
      Zajebista dyskusja i wszystkie te teksty sa dobre ale moim zdaniem
      bezkonkurencyjne jest tlumaczenie serialu animowanego "King of The Hill"
      jako "Bobby kontra wapniaki" (nie pamietam czy polska pisownia Bobby sie
      zgadza?) DEBESCIAK!!!
    • Gość: zz Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów IP: *.mofnet.gov.pl 04.01.07, 07:25
      dirty dancing = wirujący sex więc dirty Harry = wirujący Harry?
    • jurek_s Dobre, choć bardzo odległe od oryginału... :)) 04.01.07, 08:29
      Znów klasyk kina - "My Darling Clementine" Johna Forda - "Miasto bezprawia".

      Moim zdaniem, polski tytuł jest w tym przypadku lepszy od oryginalnego. Dobrze
      brzmi i oddaje sedno sprawy.
    • aamg Re: Beznadziejnie przetłumaczone tytuły filmów 04.01.07, 08:37
      Chyba jeszcze nie wspomniano:

      "Why me?" ----------------> "Ogień Bizancjum"
    • oranvag To uderza w kina! :-) 04.01.07, 08:39
      Pamiętam, że barszo chciałem zobaczyć film "Nightmare Before Christmass"
      (="Koszmar przed Gwiazdką"), niestety nigdy nie wszedł do kin...

      Parę lat później, zupełnie przy okazji, dowiedziałem się, że w Polsce występował
      pod tytułem... "Miasteczko Halloween" i przypomniałem sobie, że faktycznie coś
      takiego w kinach było. Cóż - jeden stracony klient...
      • Gość: Gość "Broken arrow" - "Tajna broń" IP: 193.109.212.* 04.01.07, 10:07
        Tu akurat mozna nieco autora usprawiedliwić. A stanach wszyscy wiedzą broken
        arrow to kryptonim dotyczący zagubienia głowicy jądrowej. U nas zapewne (i
        słusznie) ludzi stwierdziliby, że to western. To usprawiedliwienie nie zmienia
        jednak faktu, że polski tytuł jest beznadziejny.
        • jurek_s Re: "Broken arrow" - "Tajna broń" 04.01.07, 12:28
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > U nas zapewne (i słusznie) ludzi stwierdziliby, że to western.


          Tym bardziej,że jest klasyczny western "Złamana strzała" z Jamesem Stewartem.


          www.filmweb.pl/Film?id=36856
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka