Dodaj do ulubionych

Limeryki - resuscytacja.

    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 07:52
      Pewien hutnik z przedmieścia Krakowa
      zaspokajał jak sam Casanova.
      Jedna dama nieśmiała
      zadać z nim się nie chciała
      twierdząc chytrze, ze boli ją głowa.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 09:20
        Pewien student z ulicy Półłanki
        Zaspokaja swoje kochanki
        Tak, że mucha nie siada.
        Ale niechętnie gada,
        Co im przedtem wsypuje do szklanki.
        • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 11.04.07, 10:21
          Natomist w Jamie Michalikowej
          pewien klient stanal na glowie
          i bardzo jest dumny,
          ze ma zwis gorny-
          takie cuda mozliwe sa w Krakowie.
          • Gość: Tomasso Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:24
            Raz za razem u Michalika
            tajemniczo turystka znika
            już w sprawie tej
            działa CIA
            i gazeta imć pana Michnika.
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 13:37
              Raz za razem u Michalika
              tajemniczo turystka znika
              Opuszczają ten padół
              - kelner daje im czadu
              dusząc wrednie za pomocą szalika.
              • ashton Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 13:45
                Razu pewnego premier* z Gorzowa
                Stolicę przenieść chciał do Krakowa
                Krakusy się buntują
                Na Kazia smoka szczują
                Ludziska! Chyba boli was głowa!

                *niedoszły ;-)
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 11:33
      W pięknym ZOO, w starym mieście Krakowie
      orangutan użył sobie na krowie
      i jak z badań wynika
      spłodził był Lajkonika.
      Gród w zachwycie – ale nie hierarchowie.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 11.04.07, 14:14
        Gdy hejnal krakowski rozbrzmiewa
        tlum turystow sie zbiera
        lecz nikt juz nie pamieta niestety
        ze legenda jest wymyslem poety
        a urwana melodia to sciema.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:28
          W pięknym ZOO, w starym mieście Krakowie
          aligator użył sobie na krowie
          i jak z badań wynika
          spłodził był komornika.
          Oto skąd charkter mają ci panowie.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:40
            W pięknym ZOO, w starym mieście Krakowie
            wyliniały lew użył sobie na krowie.
            Lex natura, dura lex:
            najpierw żarcie, potem sex;
            Więc przez paszczę ją musiał, że tak powiem.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 15:27
      Pewien górnik z kopalni Murcki,
      Swego razu, piechotą, dotarł aż do Lourdes. Ki
      czort drogę mu wskazał?
      Kto bez sensu iść kazał?
      To drogowskaz do Murcek zasłonił mu mur CKI*

      *Centrum Kształcenia Inżynierów w Rybniku
      No i co, wstyd Ci teraz Palnicku?
      Muszą przejść chłopy
      przez pół Europy,
      Wskutek rymów do limeryku!
      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 11.04.07, 17:56
        Pewien górnik co mieszkał w Gorodku,
        kiedy robił, tkwił ciągle na przodku.
        Chociaż stary był wyga,
        to przeszkadzał dziadyga,
        no i było niezręcznie w wychodku.

        Wariancie_b, zapraszam też na wątek "piszemy limeryki" :-)
        K.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 18:06
      Pewien kierowca ze starej Nyski
      w dziwnych momentach miewał wytryski
      włącza np. światła o zmroku
      i zaraz wilgoć odczuwa w kroku.
      Przesiadł się w Żuka i już po wszystkim.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 18:07
        Pewien kierowca ze starej Nyski
        w dziwnych momentach miewał wytryski
        trąbnie klaksonem -
        gacie splamione
        Uważaj jeżdżąc po Świętokrzyskiem!
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 18:10
        Pewien kierowca ze starej Nyski
        w dziwnych momentach miewał wytryski
        Wciśnie gaz -
        A tu chlast
        - "Wtrysk se pan napraw - będzie po wszystkim"
        • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 11.04.07, 18:23
          Do watku limeryki-resuscytacja
          wariant_b sie wkradl, coz demokracja-
          i teraz wciaz pitoli-
          kiedyz sie uspokoi?
          Widac ogarnia go seksofrustracja!
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 18:50
            Jakże mi miło, że gość: ewa
            Mą seksfrustrację ciągle podgrzewa.
            Wracam w niedzielę,
            więc dni niewiele
            Zostało. Niech się panna nie gniewa.
            • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 11.04.07, 18:57
              Och, sie gniewac?
              Wole omdlewac
              radosnie
              we wiosnie,
              moge poczekac.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 19:03
                Coś chyba jest nie w porządku:
                Wracam, lecz do innego wątku.
                A do tej pory
                będę pitolił,
                Bo wiosna, to czas nierozsądku.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 21:35
      Młody proboszcz we wsi Czajęcice
      dzisiaj odkrył, że ma macicę.
      Blady dopadł go strach
      bo wczoraj kleryk Stach
      wyładował na nim swą chcicę.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 21:52
        Młody proboszcz zaś w Wołosatem
        Rano odkrył, że jest kastratem.
        Więc cholera go wzięła,
        Że cenzura wycięła...
        Gdyż uważał się za demokratę.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:12
          Młody proboszcz zaś mieście Łomży
          mszę odprawiał w samej tylko w komży,
          do parafian się zwrócił
          by lud grzechy odrzucił,
          dużo mówił o aborcji i ciąży.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:25
            Młody proboszcz znów w Moszczenicy
            Założył fan klub Panny Marii Dziewicy
            Pryszczate małolaty
            Wieszały nad łóżkiem plakaty
            Spuszczając się w tajemnicy.

            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:40
              Młody proboszcz we wsi Czajęcice
              nieostrożnie włożył w odbyt świcę.
              Blady dopadł go strach
              bowiem to kleryk Stach
              przypadkowo odkrył tę tajemnicę.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:51
                Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                nieostrożnie włożył w odbyt świcę.
                Blady dopadł go strach
                Gdy zapalał ją Stach
                "Dziwny lichtarz" - mówiąc - "pierwsze widzę".
                • logo.vlad Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:37
                  Pewien młody wikary spod Mszany
                  Na ambonę raz wylazł zawiany
                  Postanowił rżnąć głupa
                  Trafiło na biskupa
                  ...to wikary się poczuł kochany.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:40
                    Pewien młody wikary spod Mszany
                    na ambonę raz wylazł narąbany
                    Postanowił rżnąć głupa
                    i udawać chciał trupa
                    lecz niestety został w mig skremowany.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:38
                  Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                  przez pomyłkę bzyknął dziś kocicę.
                  Blady dopadł go strach
                  bo zobaczył go Stach
                  lecz na szczęście on ma znieczulicę.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:49
                    Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                    w zachwyt wpadł nad zakonnicy cycem.
                    Blady dopadł go strach
                    bo zobaczył go Stach,
                    który właśnie tłukł swą połowicę.
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:05
                      Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                      w zachwyt wpadł nad zakonnicy cycem.
                      Lecz nie wiedział, że ona
                      cyce ma z silikona:
                      Niezbadane wiary są tajemnice.
                  • logo.vlad Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:51
                    Zdementuję: we wsi Czajęcice
                    Na owieczki księżulo miał chcicę
                    Ale - nędza zasrana -
                    Natrafił na barana
                    Więc z rozmysłem się wziął za kocicę...

                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:40
                      Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                      preferował dziewki bladolice.
                      Cóż gdy nie ma ich wiele
                      na mszach w jego kosciele,
                      więc odwiedza podejrzane ulice.
                      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:53
                        Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                        preferował dziewki bladolice,
                        W dodatku chude,
                        płomiennorude.
                        Musiał zmienić okolicę.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:23
                    Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                    przez pomyłkę bzyknął dziś kocicę.
                    Blady dopadł go strach
                    Kiedy wlazła na dach
                    Bo są przyzwoitości granice.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:06
                      Młody proboszcz we wsi Czajęcice
                      w przerażenie wprawia okolicę.
                      Już nie starcza mu Stach
                      od lat dziesięciu gach,
                      na młodzianków przeniósł swoją chcicę.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 21:44
      Miał rozporek w spodniach facet w Kletnie,
      Oraz problem, co dręczył go szpetnie.
      "Choć teoria jest znana:
      Żeby chować banana,
      Lecz dlaczego w tym miejscu, konkretnie".
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:15
        Miał rozporek w spodniach facet w Kletnie,
        Oraz problem, co dręczył go szpetnie.
        "Mam w rozporku ostry zamek,
        jestem znany bawidamek,
        co to będzie, gdy mi zamek ptaka zetnie?".
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:23
      Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
      mieszka panna z ogromnym cycem.
      Drugi cyc jest w zaniku
      nie ma więc zalotników,
      za to z nerwów ma pląsawicę.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 22:33
        Przejeżdżałem tydzień temu przez Ropczyce,
        I potwierdzam - problemem są cyce.
        Choć ten drugi z zaniku,
        To ten pierwszy bez liku
        Powoduje korków i blokuje Krakowską ulicę.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:36
          Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
          mieszka panna z ogromnym cycem.
          Drugi cyc jest w zaniku
          nie ma więc zalotników,
          za to większym zamiata ulice.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:56
            Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
            mieszka panna z ogromnym cycem.
            Druga pierś zredukowana,
            Jak półbabek Leśmiana
            Wygląda. Oś pionowa stanowi granicę.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:54
              Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
              mieszka panna z ogromnym cycem.
              Druga pierś jak cień,
              więc się śmieją zeń
              wszystkie baby z symetrycznym cycem.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:58
              Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
              mieszka panna z ogromnym cycem.
              Drugi cyc jest w zaniku
              nie ma więc zalotników,
              łącno więc uchodzi za dziewicę.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 13:54
                Od lat wielu w miasteczku Ropczyce
                mieszka panna z ogromnym cycem.
                A jej siostra w Sienicznie
                Cycki ma symetrycznie
                Znaczy, drugi, a pierwszego zero.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:35
      Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
      lat dwadzieścia kuł w Wawelskiej Skale
      Mozolił się jak wół,
      aż wykuł spory dół
      i oświadczył: Teraz tu kupę nawalę.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:47
        Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
        Nawalił w dziurę, rzekłszy uprzednio: "Nawalę"
        Łatwo o prawdomówność
        Kiedy robi się g.wno.
        Trudniej, gdy się po szyję tkwi w kale.
      • logo.vlad Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:49
        Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
        lat dwadzieścia kuł w Wawelskiej Skale
        Mozolił się jak wół,
        aż wykuł spory dół
        "Straż nie widzi? To tu się nawalę!"
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 23:55
          Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
          lat dwadzieścia kuł w Wawelskiej Skale
          Mozolił się jak wół,
          aż wykuł spory dół.
          "Gdzie rosówki!" ryknął w wędkarskim szale.
      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 00:01
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067&a=25171104
        Pewne tematy wracają :-P
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:17
          Kurraro przebrzydła
          Podcinasz nam skrzydła!
          ...
          ...
          Zostanie pustych wierszy dwa.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 00:21
            Czemu zaraz przebrzydła...? Po prostu pamiętam stare, dobre limeryki ;-)
            Piszcie, piszcie, dobrze Wam idzie.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:48
              Jeden z Krakowa facet zawzięty
              Próbuje pisać piórem podciętym...
              Lecz szkoda gadać,
              Poziom mu
              s
              p
              a
              d
              a
              Jak spadnie, będzie pieprznięty.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:49
              Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
              lat dwadzieścia kuł w Wawelskiej Skale
              Mozolił się jak wół,
              aż wykuł spory dół,
              wbił weń słup aby stać na piedestale.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 00:58
                Pewien Krakus zasłuchany w hejnale
                wbił weń słup, aby stać na piedestale.
                Prawda jest ta,
                że JP2
                zajął mu miejsce na trwale.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:10
                  Facet z Redła
                  fobię ma JP2.
                  Już dzień albo dwa
                  wszędzie JP2
                  w PZU, PKO i PCK.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:11
      Kurcze, tak wolno mi się odświeża,
      Że prędzej urodzę jeża,
      Niż doczekam Palnicka
      Nowego limeryka.
      (choć w spisek WSI nie wierzem)
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:16
      Gruba baba z rogatek Pasłęka
      żrąc pralinki okropnie stęka.
      Nie jest przy tym stara,
      nie jest też to Kurrara.
      To małżonka europosła Pęka.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:21
        Plotkuje cała Ostrołęka,
        że poseł Pęk już nie pęka
        Bo odnalazł w Brukseli,
        coś, co go rozweseli
        (a przy tym okropnie nie stęka).
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:25
          Plotkuje cała Ostrołęka,
          że poseł Pęk jest na mękach.
          Bo wrócił z Brukseli,
          żonę rozanielił,
          siadła na nim i dalej stęka.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 01:50
            Mówią już w całym kraju,
            że poseł Pęk jest w siódmym raju.
            Bo wrócił z Brukseli,
            żonę rozanielił,
            trzy dalsze w kolejce czekają.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:49
              Plotkuje cała Ostrołęka,
              że Pęk przed żoną klęka.
              Bo wrócił z Brukseli,
              żonę rozanielił,
              a modlitwy do niej to udręka.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. Zagadka. 12.04.07, 01:27
      En danslysten hälsing fåran Homna
      Drack hembränt tills fötterna domna
      så han dansade kull
      sa ”int’fan ä ja full
      Men dom spela så tyst så jag somna.”
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. Inna Zagadka. 12.04.07, 01:40
        En Hälsing,en man ifrån Knåda
        la avföring i sin skomakarlåda
        Hans moder hon sa
        Oj oj oj va du la
        Jag tror du sket för oss båda

        (Av Susanne Strömstedt)
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:32
      Znów ksiądz dobrodziej w Brzostku
      Szedł krokiem niepewnym po mostku.
      Bowiem skutki fatalne
      Może mieć wino mszalne
      Wypite w towarzystwie wyrostków.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:38
        Ksiądz dobrodziej w Baligrodzie
        szedł krokiem niepewnym po drodze.
        Bowiem skutki fatalne
        może mieć wino mszalne
        Wypite z organistą na mrozie.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:51
          Ksiądz dobrodziej w Wejherowie
          wylądował nagle w rowie.
          Bowiem skutki fatalne
          może mieć wino mszalne
          Pite ostro, jak czynią młodziankowie.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 09:12
            Ksiądz dobrodziej w Kłajpedzie,
            Co rusz do Rygi jedzie.
            Albowiem skutki fatalne
            Może mieć wino mszalne,
            jeśli zagryza się śledziem.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:36
      Pewien tartacznik z Frysztaku
      rżnie deski w swoim tartaku.
      A jego córka Ania
      Stawia trudne pytania:
      "Czy dziś mnie też zerżniesz, pijaku?"
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:45
        Pewien tartacznik z Frysztaku
        rżnie deski w swoim tartaku.
        A jego syn Gerwazy
        znany jest z pewnej skazy.
        On drzazgi ma na swym ptaku.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 09:47
          Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty
          Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty
          Jak wąż boa;
          Bo stary pierdoła
          Swój właściwy instrument ma niemocą dotknięty.
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 10:12
            Palnick z klonem na wątku w Rybniku
            płodzą całą masę limeryków.
            Płodziliby dzieci
            lecz czas szybko leci.
            Dominuje chęć bicia rekordzików.

            ;-)
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 11:18
              Choć jesteś jak Venus z Milo,
              Ja wolę cieszyć się chwilą:
              Limeryk jest dobry, o tyle
              Że płodzi się go właśnie - chwilę.
              (PS. A dzieci mam już 300 kilo*).

              *i na razie wystarczy
              a potem - uwiąd starczy.
              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 11:31
                Pewna Venus z Milo
                waży 300 kilo.
                Brak ręki
                jej wdzięki
                ogranicza. Chwilo*

                *wo

                Nie śmiem być wścibska ale 300 kilo dzieci? Baedzo intrygujące ;-)
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 13:13
                  Pewna z Milo Wenera
                  Waży kilo trzy i dwa Zera
                  Nie ma ręki
                  A jej wdzięki
                  W wersji "demo" są (o cholera).

                  **W trzech nierównych kawałkach. Prozaiczne;-?)
                  • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 16:14
                    Napalony Kazio z Karpiela
                    do Wenus z Milo się dobiera.
                    Lecz na nic obłapianie,
                    namiętne całowanie,
                    bo ona udaje twardziela.
                    • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:14
                      Pewna pedantka w Lozannie,
                      lubi seks, ale czysty - w wannie,
                      ma do męża ciut żalu,
                      bowiem jest już po balu
                      gdy umyje go szybko/starannie.
                      • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:22
                        Pewna pedantka w Lozannie,
                        lubi seks, ale czysty - w wannie,
                        najlepiej szczytuje,
                        gdy tylko poczuje
                        że mu się pomarszczył starannie.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:40
                          Pewna pedantka w Lozannie,
                          szoruje waginę starannie.
                          Potem łatwiej szczytuje,
                          gdy tylko poczuje
                          że zassała nią dno w wannie.
                        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:48
                          Pewna pedantka z Brzeźnicy
                          lubi seks, ale czysty - w miednicy
                          Bo to może i dziura
                          Ale wyższa kultura
                          Też dotarła tu z zagranicy.
                          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 18:01
                            Pewien młody odlewnik z Czeladzi
                            lubi seks, ale ostry - w kadzi
                            Mając taką podnietę,
                            Żądza spala kobietę,
                            A z popiołów rolnicy są radzi.
                          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 18:02
                            Zaś Hrabina na letniej placówce
                            lubi seks na kuchennej lodówce
                            bo hrabiemu "odstaje"
                            gdy w tym czasie wydaje
                            dyspozycje swej pokojówce.
                            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 18:25
                              Pewien baca ......* w bacówce
                              zawsze przy zapalonej żarówce
                              bowiem, gdy go seks kręci
                              ma przebłyski pamięci
                              uzupełnia więc hasła w krzyżówce.

                              *wypełnia PITy, prasuje koszule itd. wstaw dowolnie.

                              • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 19:47
                                Odkąd baca w bacówce "Gajera"
                                sex uprawia w kadzi do sera,
                                wszystkie jego oscypki
                                mają aromat...tera,
                                taki, że dech góralom zapiera.
                                • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:20
                                  Odkąd baca z bacówki "Hale"
                                  postanowił nie myć się wcale
                                  czy to owca, czy też tryk
                                  topi się - byle strumyk,
                                  a na drzewach wieszają sie drwale.
                                  • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:21
                                    Kurrarko Twoja "salwa" wywołała u mnie salwę śmiechu. dobre.
                                  • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 21:36
                                    Odkąd baca z bacówki "Dziupla"
                                    zaczął myć się, dziwacznie zeszczuplał.
                                    Gdy za dniem mijał dzień,
                                    z bacy ostał się cień,
                                    kurde, cholera, i jeża w dziób, la-
                                    (boga!)

                                    Ja tu sie cały czas rechoczę... Dzięki, Twój "pomarszczony" był też niczego sobie :D
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 07:40
      Rosły Fin mieszkający w Åbo
      picie wódki znosi raczej słabo.
      Chociaż jeszcze jest młody,
      przegrał nawet zawody
      w degustacji ze swoją babą.
      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 11:32
        Rosły Fin, co mieszka w Abo
        picie wódki znosi słabo.
        Po wypiciu strasznie puchnie,
        mówi żonie: Ukłuj w brzuch mnie,
        to wylecą gazy, babo.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 16:02
          Zaś kurdupel Norweg z Oslo
          fizjonomię ma cokolwiek oślą.
          Lecz ma amatorki
          na z sobą amorki
          seksem z nim, sądzą, się uwznioślą.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:10
      Starego opata z Sandomierza
      Pobożność siostry Marty uderza.
      Zaś najbardziej go wzrusza,
      że przyjmuje Jezusa,
      A dwunastu czeka u alkierza.
      • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:17
        Starego opata z Sandomierza
        Pobożność siostry Marty uderza.
        Zaś najbardziej go wzrusza,
        szczodrobliwa jej dusza,
        gdyż ich wszystkich przyjąć zamierza.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:37
          Starego opata z Sandomierza
          Pobożność siostry Marty uderza.
          Zaś najbardziej go dziwi,
          że czarną pastą "Kiwi"
          smaruje okolice podbrzusza.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 19:37
            poprawka

            Starego opata z Olkusza
            pobożność siostry Marty wzrusza.
            Zaś najbardziej go dziwi,
            że czarną pastą "Kiwi"
            smaruje okolice podbrzusza.
            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:07
              Pobożnego Palnicka z Olkusza
              bardzo wzrusza kwestia podbrzusza
              myśl o pasty polerce
              sprawia, że jest w rozterce
              co w efekcie poprawki wymusza. ;-)
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:41
                Nadobną Matyldę z Lichenia
                pasjonuje kwestia marszczenia.
                Więc marszczy starannie
                partnerowi w wannie
                i kolory na twarzy zmienia.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 17:40
          Starego opata z Sandomierza
          Pobożność siostry Marty uderza.
          Zaś najbardziej go wzrusza,
          ta niewinna jej dusza
          i to wdzięczne "Ooooch" na koniec pacierza.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 18:21
            Starego opata ze Zgierza
            pobożność siostrzyczki uderza.
            A zwłaszcza pacierze,
            ten temat go bierze:
            "Ach na tym pacierzu bym leżał"
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 18:42
              Pustelnik z Osady-Czyżew
              siedem dni leżał krzyżem
              Myśląc uparcie
              o Bogu i Marcie:
              "Ascetycznym porobem - czyżem?"
              • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 19:45
                O starym opacie z Tyńca
                mówią: siłę ma odyńca,
                między jutrznią a brewiarzem
                siedmiu braci kładzie aże
                a różańcem wywija młyńca.
                • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 19:59
                  O starym opacie z wsi Malwa
                  gadają, że siłę to ma lwa.
                  Jak puści on wiatra,
                  to halny jest w Tatrach
                  i w Czechach słyszana jest salwa.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 20:13
                Pustelnik ze Zbaraża
                swym ascetyzmem przeraża
                Połyka tylko korę
                i mu usycha worek.
                Pomogła by mu jakaś gaża
                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 20:24
                  Mówią o starym opacie w Głuchach,
                  że mocno mu smakuje siwucha.
                  Ludzi coś struło, puścili grepsa,
                  że to niechybnie zaraza, sepsa,
                  a to było wskutek jego chucha.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 20:44
            Pewien misjonarz w Kongo-Kinszasie
            Spostrzegł, niestety już po niewczasie:
            Autochtonki po zmroku
            Wolą bulwy manioku
            Niż z białymi czarnymi bara-się.
            • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 21:10
              Raz misjonarz na Bora-Bora
              poczuł do autochtonek amora.
              Nie porzucił sutanny,
              lecz na pacierz poranny
              mknie z "hosanną" wielkości pora.
              • logo.vlad Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:31
                Pewien misjonarz w Dahomeju
                Miał we łbie drobne braki oleju
                Zachował czystość
                I na to wyszło
                Że mu rzekł kacyk: "Spierniczaj, geju!"
                • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 21:38
                  Pewien misjonarz z Konga
                  to był naprawdę drągal.
                  Więc autochtony
                  mu zamiast żony
                  podrzuciły King Konga.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:45
                    Pewien misjonarz z Kinszasy
                    miał ptaka wielkosci kiełbasy.
                    Był zagrożony
                    bo autochtony
                    to lud na wędlinę łasy.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 21:52
                    Pewien misjonarz z Tobago
                    o świcie biegał nago.
                    A jak przygrzało cudnie
                    Biegał także w południe.
                    Wieczorem złapał lumbago.
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:00
                      Pewien misjonarz w Mali
                      Zakochał się w pięknej Rozalii
                      Stosownego produktu
                      Nie znalazł w Timbuktu,
                      Ale zaryzykowali.
                      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:08
                        Misjonarz w Sierra Leone
                        Miał w głowie ciut-ciut przestawione.
                        Zamiast katechizacji,
                        Przekonał do masturbacji
                        Kacyka i jego żonę.
                    • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 22:01
                      Misjonarz w wiosce Coś -tam- szczy*
                      ptaka miał, który się marszczy.
                      "Co widzę, batat?
                      A niech to kata
                      wreszcie przyniosą mi barszczyk!"

                      założę się, że JEST wioska o takiej nazwie, albo podobnej.
                      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:16
                        Misjonarz w wiosce Szczy-Tam-Coś*
                        ptaka twardego miał jak kość
                        Szaman powiada:
                        "do kotła dziada,
                        posiedzi trochę, to zmięknie gość"

                        *założę się, że JEST wioska o podobnej nazwie, jeśli nie takiej samej.
                        • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 22:26
                          Pustelnik jeden z Piwody
                          nie pijał czystej wody.
                          Nie miał swej chatki,
                          zjadał odpadki,
                          a pieprzył tylko we środy.

                          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:37
                            Pustelnik z sąsiedniej Wiązownicy
                            Cały czas spędzał w ciemnicy
                            Nie unikał amorów
                            A i żarł do oporu,
                            Bo nie widzieli go zazdrośnicy.
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:45
                              Pustelnik z Pudliszek
                              doznał dziś skrętu kiszek.
                              Bo połknął sprężynę
                              i bzyknął dziewczynę
                              - wygląda jak bazyliszek
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:42
                      Misjonarz z Zanzibaru
                      cierpiał był od koszmaru.
                      Śnił w każdą parną noc,
                      że biskup lezie pod koc
                      i dupę ma śliską od smaru.
                      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 22:53
                        Eremita ze Sri Lanki
                        jadał ptysie, lecz bez pianki.
                        Pijał tylko czarne kawy,
                        i załatwiał ciemne sprawy
                        oraz czarne miał kochanki.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:31
                          Eremita z Kórnika
                          pije co wysika.
                          Je swoje kupy
                          w postaci zupy
                          i kocha Tadzia Rydzyka.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 22:23
      Na iglicę Pałacu Kultury
      Oszołom wlazł i patrzy z góry
      Zerka na wszystkie strony,
      Widzi: małpa w czerwonym -
      Więc opluł ją, bo tak miał z natury.
      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 22:45
        Usiadł raz kaczor na dębie:
        Ja was dopiero pognębię!
        Miał srogą minę,
        oblicze sine
        i jakieś metr dziesięć w kłębie.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:02
          Usiadł raz kaczor na lipie
          Kaprawymi oczkami łypie
          Srogą ma minę
          Oblicze sine.
          A wszystko wokół się rypie.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 23:08
            Usiadł raz Kaczor na sośnie
            i zdaje mu się, że rośnie.
            Fakt, coś się dzieje,
            kuper pęcznieje,
            ale dlaczego skośnie?!
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:20
              Raz Donald Tusk we Wrzeszczu
              użył sobie na potrzeszczu.
              A z tego wysiłku
              ma krosty na tyłku
              i mistrzem jest w wytrzeszczu.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:34
                Raz Donald Tusk we Oliwie
                Pod nosem zaklął parszywie
                Gdyż poczuł ból,
                Gdy terrier-bull
                Obszczekał go fałszywie.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:38
                  Raz Donald Tusk we Oliwie
                  zachował się parszywie
                  Gdy swoją starą,
                  fatygował farą
                  by pobrać się prawdziwie.
                • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 23:42
                  Usiadł pan G. raz na jodle,
                  dumnie jak sam orzeł w godle.
                  "Bezwstydna tłuszcza!
                  Chcecie się puszczać,
                  a ja się za was modlę!"
                  • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 23:49
                    Siedzi gdzieś w krzakach Lepper:
                    i woła: Wszyscy stąd ze...pier!
                    Zdurnieli czyście?
                    Zdeptali liście,
                    a mnie tu zginął pepier.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 12.04.07, 23:12
            Ach, zobaczyła znów Tuska!
            Czuje, jak grzeje się mózg. A
            w ciele też ruch,
            bo w miejscach dwóch
            przedziurawiona jest bluzka.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:26
              W maleńkiej wiosce Kmita
              pojawił się dziś Rokita.
              Na głowie kapelusz
              a w głowie słabeusz,
              i żona półkobita.
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:29
              Postawili w mieście Pułtusku
              ludziska pomnik temu Tusku
              posag jest tylko w połowie
              nawet szydzili posłowie
              że pół ciała artysta mu skuł.


              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:23
                Postawili w mieście Pułtusku
                ludziska pomnik temu Tusku
                posąg ma głowę pustą
                dupę dużą i tłustą
                jak orginał nie ma on mózgu
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.04.07, 23:29
            Pan burmistrz w Sobiborze
            do Leppera rzekł - profesorze.
            Potem upadł zemdlony
            i przez smród ocucony
            stwierdził, że się obudził w oborze.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:03
              Rzekł nauczyciel ze Zwolenia
              do uczniów: "koniec przyzwolenia:
              Dziś po raz ostatni
              Molestujecie się w szatni,
              Od jutra mundurki. I do widzenia".
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:33
                Opisywał nauczyciel ze Zwolenia
                swoim uczniom kształt przyrodzenia.
                Nakrył go katecheta
                w szkole tej to kobieta
                może jutro wtrącą go do więzienia?
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:43
                  Zarekwirował kurator ze Zwolenia
                  Uczniom ich niestosowne przyrodzenia.
                  Ogłoszenie powiesił w stołówce
                  Że odda je na wywiadówce.
                  Rodzice do siedmiu dni mogą wnieść zażalenia.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:54
                    Zgłosili się rodzice ze Zwolenia
                    Na wywiadówkę, odebrać przyrodzenia.
                    Katechetka w stołówce
                    Oddała im je w reklamówce.
                    (Z logo Auchan, jeżeli to coś w sprawie zmienia.)
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 01:14
                      Wkurzył się nauczyciel ze Zwolenia
                      I powiedział, co miał do powiedzenia.
                      Mówi: "Róbta co chceta,
                      Bo mnie i tak etat
                      Odbiorą z tytułu do ZNP należenia".
                      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 07:12
                        Był dziś w TV reportaż ze Zwolenia
                        Minister Orzechowski przedstawił zdarzenia:
                        Intrygi związanego z ZNP układu
                        Przyczyną są moralnego rozkładu
                        I wdrażaniu jednolitych strojów opóźnienia.
                        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 07:18
                          Sam minister Giertych przybył do Zwolenia
                          Otworzyć w szkole kaplicę imienia
                          Jana Pawła Drugiego,
                          Co dowodem wielkiego
                          Jest władz MEN do odnowy oświaty dążenia.
                          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:11
                            Nauczycielka ze Zwolenia
                            typowana jest do zwolnienia
                            bo w czasie polskiego
                            robi chłopcom ten/tego
                            a wszystko to z roztargnienia.


                            _b aleś epos o Zwoleniu strzelił!
                            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:48
                              Udała się młodzież ze Zwolenia
                              Na pielgrzymkę pieszą do Lichenia
                              Wszechwiedzący na górze
                              Treść pytań na maturze
                              Może znać - dano im do zrozumienia.
                              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:28
                                Udała się młodzież ze Zwolenia
                                Na pielgrzymkę pieszą do Lichenia
                                W podróży czas miły
                                dziewczynki pozachodziły
                                a skutek to ogólnego zdziczenia
                                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 11:36
                                  Dziś poznała młodzież ze Zwolenia
                                  problem ciąży, aborcji i nasienia.
                                  Nauczyciel gdy mówił
                                  wątek co chwila gubił
                                  dostał karę - pielgrzymkę do Lichenia.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:11
      Pewien Szwed zamieszkały w Karlstadzie
      nawet zimą się mył w wodospadzie.
      Ostrzegała go żona,
      że od zimna wnet skona.
      Prochy męża dziś trzyma w szufladzie.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 00:33
        Pewien Szwab zamieszkały w Karlsruhe
        Nie mył się, bo pękniętą miał rurę.
        Śmierdział zatem jak cap
        Ten z Karlsruhe Szwab
        Aż poxiliną zatkał w tej rurze dziurę.
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:14
          Pewien stary Szwajcar z Lucerny
          oszczędny i bardzo pazerny
          i na kasę łasy,
          więc nie jadł kiełbasy,
          a tylko surówkę z lucerny.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:19
            Inny Szwajcar rezyser z ST. Gallen
            myślał, że z niego jest Woody Allen
            z Chinką związki miał silne
            i film robił za filmem
            tylko nie ten, cholera, miał talent.

            • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:41
              Pewien Belg - malkontent z Gandawy
              uznał, że wymaga poprawy,
              zrobił sobie, bo miał chęć,
              operacji może z pięć,
              więc bok lewy ma tam gdzie prawy.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 08:55
                Pewien Anglik z Middlesbrough
                Miał z swą żoną dzieci czworo
                Lecz, że nie bardzo kumał
                i do trzech zliczyć umiał
                Najmłodsze oddał do klasztoru.
                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:02
                  A Włoch - dzieciorób z Asyżu
                  ma uczulenie od ryżu,
                  więc w zaciszu alkowy
                  małżonka krem ryżowy
                  smaruje na swym negliżu.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:35
                    Pewien Niemiec, sadysta z Monachium
                    przed stosunkiem trzymał prącie w piachu
                    Darły mordy kobiety
                    ulegając niestety
                    a robiły to wyłącznie ze strachu.
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:08
                  Pewien żonaty Szkot z Glasgow
                  W łóżku okropnie wierzgał.
                  Mówiła żona przy five o'clock
                  Okropny z ciebie Szkocie zbok
                  I z Angolem zdradzała też go.
                  • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:13
                    Jeden Hiszpan z Bilbao
                    odzywał się bardzo mao,
                    a było tak gdyż
                    utknął mu ryż,
                    gdy go popijał kakao.
                    • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:20
                      Pewien Irlandczyk z Bantry
                      powtarza sobie mantry:
                      "niech minie mnie draka,
                      gdy spotkam Polaka
                      w miejscowym klubie country".
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:37
                        Nad urwistym brzegiem Skagerraku
                        mieszka Duńczyk o podwójnym ptaku.
                        Ten natury dar
                        wzmaga jego czar
                        budząc zazdrość w niejednym Polaku.
                  • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 13.04.07, 09:18
                    Pewien belfer w mieście Breda
                    ciągle marszczył swego freda.
                    A kiedy do gaci sięgał
                    nauczyciel nasz, ciemięga,
                    fred już biały był jak kreda.
                    • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:26
                      Greczynkę z wyspy Rodos
                      kręcił Eugeniusz Bodo,
                      oddaje się w starym kinie
                      każdemu, kto się nawinie.
                      Kurtyna opada. Exodos.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 09:42
                        Francuzkę jedną z Dunkierki
                        co wiosna, bolą nerki.
                        Bo jeszcze przed majem
                        w krzakach ciała daje
                        a robi to bez cienia rozterki.
                        • bartoszcze Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 12:33
                          Ginekolog z miasta Lebau
                          niezbyt chętnie w .. szparkach grzebał.
                          Mawiał: Wyobraźcie sobie,
                          cierpię ja na klaustrofobię,
                          trudno więc, żebym się nie bał..
                          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 13:02
                            Bardzo stary lord z Yorku,
                            Nie pamięta, co schował w rozporku.
                            Rzecze do sługi Jana,
                            By została spisana
                            Zawartość wszystkich spodni do wtorku.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 13:22
      Wyspa Seiland za kołem polarnym
      okazuje się miejscem koszmarnym.
      Tam po słońca zachodzie
      skalpowanie jest w modzie,
      zwłaszcza rogów reniferom ciężarnym.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 16:02
        Na Syberii gdzieś za kołem polarnym
        sioła dyszą seksem dusznym i parnym.
        Drwal tam rżnie jak artysta,
        sztuka w tym dziele czysta,
        choć partnerki są czymś wręcz koszmarnym.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 17:54
          Na Grenlandii w mieście Qaanaaq czyli Thule
          Dziś Eskimos z renifera zdjął koszulę,
          buty z morsa, z łosia spodnie, z pieśca gacie
          w skarpetach (z foki) pozostał i w krawacie.
          ...Wiosna idzie na Grenlandii i w ogóle...
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 18:00
            Pewna Koriaczka z Kamczatki
            Zadawała się z mężem sąsiadki.
            Sprawa rypła się dziś -
            Nie chłop to był, ale miś,
            Co na noc wypuszczają go z klatki.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 22:37
      Przez dzikie pola Zaporoża
      Jedzie na koniu Sierioża.
      Za pasem broń,
      W ręku - też koń??
      A wkoło pusty step i bezdroża.
      • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 22:52
        Jedzie Sierioża z Carskiego Sioła,
        patrzy na pusty step dookoła.
        Panny nie widział od rana
        (droga to nieuczęszczana)
        Rzecze do konia: Jedź, nikt nie woła!

        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 22:56
          Przez dzikie pola Ukrainy
          Truchtem biegną trzy nagie dziewczyny
          Serduszko łopoce,
          fruwają warkocze,
          - "Podobno rzucili wędliny!"
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 23:16
            Przez zielone pola Zadnieprza
            Jedzie Sasza na koniu szukać wieprza
            Co przez stepu równiny,
            By nie wejść w skład wędliny
            (Na którą czekają dziewczyny)-
            spieprza.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 23:27
              Przez szerokie stepy Mandżurii
              pędzi z wrzaskiem szalony von Urlich.
              Chce odpocząć już lecz
              ściga go nagi miecz
              i szalona Słowianka w koszuli.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 23:43
                Na rozległych stepach Mongolii
                Trudno znaleźć puszkę coca-coli
                Mongołowie ajrak
                Mają za to. Choć tak
                Między nami - po kumysie się gorzej pie..oli.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 01:02
                  Po dzikich stepach Zabajkala
                  Bradiaga truchtem popie...
                  Dobytek na plecach
                  a myśli o kiecach
                  i tęskni by spotkać ziomala.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 13.04.07, 23:31
              W górę Dniepru, aż do Białorusi
              Sasza konia do galopu zmusi
              Już się wieprz nie wywinie,
              I dopadnie tą świnię
              Bo dziewczyna kiełbasę mieć musi.
              • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 14.04.07, 00:24
                A tu galopem po Białorusi
                biegnie właściciel niegrzecznej kusi.
                Wredna kaprysi,
                że nie chce Krysi,
                bo ma wrażenie, że się tam dusi.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja.--------2000 14.04.07, 01:04
      Starowina Ingmar spod Bergen
      Nadzwyczajną odzyskał werwę.
      A to viagra
      na wiadra
      w aktywności skracała przerwę.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 09:59
        Starowina Ingmar spod Bergen
        w przednich zębach wyczuwa przerwę.
        To wnuk w nocy
        trafił go z procy,
        a zwykł robić to naprawdę z nerwem.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 14:51
          Starowina Ingmar z Tobruku
          dzisiaj sierpem popełnił seppuku.
          Już wczorajszj nocy
          chciał się zabić z procy,
          a przedwczoraj próbował z łuku.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 15:58
            Starowina Ingmar z Narviku
            padł schorzały pod wpływem owsików.
            Już wczorajszj nocy
            zasrał śliczny kocyk,
            a przedwczoraj bezwiednie zrobił siku.
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 16:07
              Starowina Ingmar z Narviku
              padł zemdlony na swoim nocniku.
              Już wczorajszj nocy
              zesrał się pod kocyk,
              a przedwczoraj padł w wieczerniku.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 16:25
                Starowina Ingmar z Narviku
                padł zemdlony na swoim nocniku.
                Prawie nie wstaje wcale,
                Więc, ażeby na stale
                przykręcić go, szuka mechaników.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:46
                  Starowina Ingmar z Helsinek
                  jest postrachem małych dziewczynek.
                  Kiedy je wykorzysta
                  (a było ich już trzysta),
                  to układa je potwór do skrzynek.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 17:04
              Starowina Ingmar z Narviku
              Nie używa "twardych" narkotyków
              Po marihuanie,
              Bywa, że jest w stanie...
              A po amfie - to już tylko siku.
              • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 17:30
                Starowina Ingmar z Narviku
                co dzień się kąpie w szafliku.
                Przed swoją hytką
                pokazuje kobitkom
                to i owo, doprowadzając je do krzyku.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:32
                  Starowina Ingmar z Narviku
                  podał swojej żonie lubczyku.
                  Tak ją podkręcił,
                  że potem się męczył
                  bo kazała brać się na stoliku.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:53
                    Starowina Ingmar z Narviku
                    Brał babę więc na stoliku:
                    Wtem bladnie ona
                    W drzwiach staje ... żona
                    Jak ci nie wstyd, sklerotyku!?
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 16:50
      W oparach absurdu, w porubstwa oparach
      Co piątek, w Kłaju, nurza się pewna para.
      On pedał, ona - lesbija
      Słuchając Radia Maryja,
      Odwrotną pozycję ćwiczą - to ich jara.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:36
        W oparach absurdu, w porubstwa oparach
        Co piątek, w Kłaju, nurza się pewna para.
        On rolnik, ona - maciora
        gdy żona jest na nieszporach,
        spółkują jak króliki, by zdążyć nim wróci stara.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 20:33
          W oparach absurdu, w porubstwa oparach
          nurza się pewna para:
          Jej na imię Aneta
          A on w DNA coś ma nie tak
          lub nie może, choć bardzo się stara.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:56
      Raz z Rabki chłop
      krzyknął: hoop!-hooop!!!
      A echo mu
      na to: uuu!!!-uu!
      Czy to nie ob|
      |ciach.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 19:56
      Dziś w Warszawie, w rogu podwórka
      Tusk przytulił był Marka Jurka.
      Jurek zdał się Tuskowi
      wręcz śliczniejszy od kobit,
      choć pokochał go dla ogórka.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 20:07
        Dziś w Warszawie, w Sejmu zakamarkach
        Tusk przytulił był Jurka Marka.
        Czule szepcze mu przy tym
        (jak do Marii Rokity)
        "Elektorat mam większy od Jarka."
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 20:22
          Wtem Wassermann się zjawia - zbieg dziwny:
          "Niech nie będzie Pan pierwszy naiwny
          Bo się w licznych sondażach
          Elektorat wyraża
          Może mniejszy, ale za to sztywny"
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 21:58
      Wiosną raz w Żurominie
      zakochał się chłopak w dziewczynie.
      Na imię miała Józka.
      Miłość była francuska.
      A wiosna - no cóż, pewnie minie.
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 22:23
        Już na wątku u Palnicka panika,
        nawet trzmiel niewesoło coś bzyka.
        Bo przeczuwa coś: Że
        wątek wnet skończy się.
        I niestety, niewiele z tego wynika.

        Założysz nowy, osobny wątek Palnicku?
        ;P
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 23:41
          Oj, dokucza zielone. nam wielce
          (choć wierzę, że ma dobre serce)
          Że pod wpływem pisania,
          Minie chęć do bzykania -
          Pociechy trzeba szukać w butelce.
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 23:51
            Zioło strwożon,e w mieście Kelce,
            (zioła rymy wszak kiepskie wielce)
            pyta czy u Palnicka
            w kwestii (wnet) limeryka
            takie dno, jakie w pustej butelce.

            Ja TYLKO spytałam...
            ;)
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 14.04.07, 23:59
              Czasem Dżin mieszka w pustej butelce
              (o tym wiedzą też w mieście Kielce)
              I obawa jest wielka,
              że gdy pełna butelka,
              To się topi. Lub wiesza na szelce.
              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:09
                Pewien Dżin, który mieszkał w butelce
                od Wszech Casów On strwożon był wielce.
                Co niczego nie zmienia,
                bo gdy wyszedł Dżin z cienia,
                ujrzał Gosiewskiego i miasto Kielce.
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:22
                  Edgar nam sytuację tu zmienia.
                  Nie cień to był, jak piszesz, lecz cienias.
                  Bo nie chciał Dżin
                  Żadnych z Kielc kpin,
                  A już najmniej takiego zestawienia.
                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:34
                    Edgar to mój idol, w cholerę!
                    Choćby Kaczka nazwała mnie zerem.
                    Bo ja kocham Edgara,
                    który jak nikt sie stara
                    by Go nazwać dość kiepskim fryzjerem*

                    Damskim ;-)
                    ON jest bleeee, wolałałabym być dziewicą do śmirci... ;-))
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:51
                      Edgar jest świetnych fachowcem!
                      (Choćby Kaczka zwała mnie ZOMOwcem!)
                      Nikt takiego peronu
                      Nie zbuduje z betonu
                      (partyjnego zwłaszcza, a i owszem).

                      > ON jest bleeee, wolałałabym być dziewicą do śmirci... ;-))
                      A któż Ci broni???
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:58
                        wariant_b napisał:

                        > Edgar jest świetnych fachowcem!
                        > (Choćby Kaczka zwała mnie ZOMOwcem!)
                        > Nikt takiego peronu
                        > Nie zbuduje z betonu
                        > (partyjnego zwłaszcza, a i owszem).
                        >
                        > > ON jest bleeee, wolałałabym być dziewicą do śmirci... ;-))
                        > A któż Ci broni???

                        Za późno. Od (prawie) dwudziestu lat jestem mężatką. Mam dwoje dzieci :-)))
                        Dobranoc :-)
                        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 01:16
                          Miłych snów, odpowiadam czem prędzej,
                          "nigdy nie jest za późno" - nic więcej.
                          Czepiasz się po próżnicy.
                          Z mężem to się nie liczy.
                          A dzieciarni, ogólnie, mam więcej.

                          -----
                          "Dobranoc, dobranoc niewiasto
                          Skłoń główkę na miękką poduszkę
                          Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem
                          Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce
                          Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje
                          A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen
                          Dobranoc, dobranoc niewiasto
                          Już czas na sen"

                          SP2
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:39
                  Pewien Dżin, który mieszkał w butelce
                  Wychlał gin i zalał się wielce.
                  A jak ktoś się zaprawia
                  Zwykle puszcza on pawia.
                  "Peacock vodka" pisze więc na naklejce.
                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:45
                    Perwien Dżin, który mieszkał w butelce
                    reagował tak na słowo Kielce.
                    Oraz, cóż, na Edgara
                    chi=ociaż Edgar się stara
                    by obleśnym nie być nazbyt wielce.

                    Bleeee Edgar :-((
                    Idę spać, dobranoc*.
                    :-)
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 01:01
                      Może jestem za stary,
                      Żeby kobiet zamiary
                      Móc przewidzieć. Ta mała
                      Dobranoc powiedziała
                      I spać poszła do łóżka z Edgarem*

                      *na ustach
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 07:36
          zielone.ziolo napisała:

          > Już na wątku u Palnicka panika,
          > nawet trzmiel niewesoło coś bzyka.
          > Bo przeczuwa coś: Że
          > wątek wnet skończy się.
          > I niestety, niewiele z tego wynika.
          >
          > Założysz nowy, osobny wątek Palnicku?
          > ;P

          -------

          Coś nam Ira uporczywie bzyka,
          że tu u nas narasta panika.
          Myślę, że dołączymy
          tam gdzie piszą dziewczyny.
          Te rozłamy to głupia praktyka :-)
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:01
      Jest w Biłgoraju tancerz, artysta
      Na jednej nodze co tańczy twista.
      Tu oczywiste pytanie płynie:
      "Czemu na jednej tańczysz kończynie?".
      - "Na dwóch nie warto za 1300,-"
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:18
        Jest w Biłgoraju tacerz- artysta,
        co na jednej nodze tańczy twista.
        Gdy go spytasz: A czemu,
        Tak Ci powie: A temu,
        że to dla mnie jest rzecz oczywista.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 15.04.07, 00:26
          Jest w Biłgoraju tacerz- artysta,
          co na jednej nodze tańczy twista.
          Gdy go spytasz: A czemu,
          Tak Ci powie: A temu,
          Że na ręce trudniej, oczywista.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka