Dodaj do ulubionych

Wyklad prof. Win Dowsa n/t okna :D

03.05.03, 02:05
OKNO
Jedynie brytyjska transkrypcja tego wyrazu może ukazać nam w pełni ukryty w
nim sens.
OKNO uosabia nieodzowną naturze czlowieka dwoistość; jest materializacją
wiecznego ludzkiego dylematu - rozdarcia między aprobatą a odrzuceniem:
O.K. vs. NO!
Skłania się więc delikatnie w stronę pierwiastka żeńskiego - wiecznie
niezdecydowanego i pełnego sprzeczności feminum, często wypowiadającego
kłamiące myślom słowa.

Stąd też wywodzic można zjawisko nader częstej obecności kobiet w oknach ich
domów i mieszkań. Pozycję kobiety w oknie wyznacza moment przecięcia się dwu
osi, względem których każda istota ludzka kreśli trajektorię swojego życia.
Oś horyzontalna OKNA - to sfera dylematów ziemskich; z nią pokrywa się
pozycja ciała kobiety wyglądającej, w stosunku do właściwej linii OKNA - osi
wertykalnej.

Tutaj dylemat staje się bardziej dramatyczny, gdyż wiąże się z wyborem
pomiędzy dwiema sferami: życia ziemskiego - z jednej i szeroko rozumianego
Absolutu - z drugiej strony!

Kobieta chciałaby wznieść się na wyżyny ducha [O.K], ale przyrodzona jej rola
matki wiąże ją z Ziemią, ściąga w dół, nie pozwalając osiągnąć celu [NO!]. I
odwrotnie: ambicja i wybitny umysł nie pozwalają jej spełniać roli w stopniu,
jakiego wymaga Natura; kobieta została bowiem "skażona" pierwiastkiem
duchowym.

Kolejnym aspektem dualistycznej - dramatycznej natury OKNA jest jego
zawieszenie - w tym wypadku rozpatrywane dosłownie. Jako takie, OKNO znajduje
się w przestrzeni pośredniej między niebem, do którego dąży, i ziemią, bez
której nie mogłoby istnieć. Nie byłoby sobą bowiem bez ściany, bez budynku,
osadzonego - a wręcz zakorzenionego w ziemi.

Przeznaczenim więc OKNA jest wieczne niespełnienie w dążeniu, będące zarazem
jedną z dwu racji jego istnienia. Drugą, przypomnijmy, jest tragedia faktu,
że to, co owo spełnienie czyni niemożliwym, i od czego OKNO właśnie uwolnić
się pragnie - a mianowicie utwierdzenie OKNA w ziemi za pośrednictwem ściany
budynku - jest jego istnienia warunkiem koniecznym.

Czy trzeba tu podsumowywać, że jest to istnienie natury nie tylko tragicznej,
ale wręcz absurdalnej? - istnienie możliwe tylko o tyle, o ile nie godzi się
na nie - jako takie - istniejący podmiot.

Nadchodzi lato. Wypatrując gwiazd, na pewno będziemy zerkać przez OKNO.
Postarajmy się, by nie było to bezrefleksyjne wyglądanie, by towarzyszył mu
namysł, o ile łatwiej będzie nam wtedy zrozumieć.


prof. Win Dows
(za Nie_wierz_plot.com)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka