Gość: Mamila Re: Dziwne kradzieże IP: *.abhsia.telus.net 14.04.07, 02:09 Ja chcialabym ostrzec przed kradziezami w Radomiu,przy ulicy Traugutta na przeciwko ulicy Tochtermana. Bylam tam przejazdem, w niedziele, w samo poludnie.Gdy wrocilam ok.po poltorej godzinie samochod "ogolocony". Zglosilam to na policji,ale zlodzieja oczywiscie nie wykryto. Wiem od znajomych,ze w tym samym miejscu kradzieze sie notoryczie zdarzaja i co? i nic,nie ma na tego zlodzieja mocnych;grasuje dalej i uchodzi mu to na sucho. O duzych stratach nie bede pisala,bo to i tak nic nie da. Pragne tylko,aby wreszcie lobuza zlapano i wymierzono stosowna kare. Wydaje mi sie,ze zlodzieja nie byloby daleko szukac,tylko w bloku obok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guguś Re: Dziwne kradzieże IP: *.crowley.pl 14.04.07, 07:33 Przedni zderzak od dziesięcioletniego Opla Ascony i po wybiciu tylnej szyby reklamówkę z 3 czystymi CD-R ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk Re: Dziwne kradzieże IP: *.tkdami.net 14.04.07, 22:38 owe kradzieze realizuja kilku gora kilkunastoletnie dzieci... wszyscy o tym wiedza i nikt tym dzieciom nic nie moze zrobic, one tam mieszkaja, tzw dzieci - smieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jio Ze Sklepu Pasty do zębów :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 09:08 w sklepie niedaleko mnie, koleś wziął dwie pasty do zebów i wychodzi bez zapłacenia - ekspdientka -"pan nie zapłacił, to jest kadzież!" a złodziej na to "tak, ale to tylko dwie pasty" i wyszedł ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartus87 Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 12:29 Ja mieszkam na wsi. I zawsze w lato kupuje się sól do posypywania siana. No i jakiś pazerny złodziejaszek ukradł całe 50 kg. tej że soli. Dodam że cena tego łupu to nie całe 20 zł. Z rodziną doszliśmy do wniosku że złodziej myślał że jest to cukier z pobliskiej cukrowni. Ciekawe jakie było jego zdziwienie gdy posłodził sobie małą czarną po "udanej kradzieży" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna do bartusa87 IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.07, 19:37 "w lato kupuje się sól do posypywania siana" po co posypuje się siano solą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 13:45 Mnie kiedys napadlo dwoch wyrostków na Dw. Wileńskim w Warszawie (jak jeszcze nie było Carrefura) chcieli na piwo 3 zł, miałem całe 5 zł wiec koles stwierdził że mi wyda reszte ;) i wyciagnal z kieszenie garsc monet i wcisnal mi w łapę zabierając 5 zł. Po podliczeniu owych drobniaków wyszło 5 zł i 35 groszy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy85 Re: Dziwne kradzieże IP: *.sdl.vectranet.pl 14.04.07, 16:25 Mnie zdjęli komplet kołpaków z kół. Niby oryginalne, ale ile warte cztery 5- letnie kawałki plastiku? A ryzyko niemałe, bo stało się to w centrum stolicy w samo południe. Idiota jakiś nie złodziej. Sprawiłem sobie nowiutkie i błyszczące za 4 dychy w supermarkecie - bez ryzyka. Tych już nawet podrzędny złodziej nie ściągnął. Znają się na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
malcontenta Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 14:58 Wczoraj tez mi zdjeli 3kolpaki z kol,tez w bialy dzien(bylam doslownie 30 min na poczcie!)co najdziwniejsze jeden zostawili,chyba na pamiatke;-)dodam ze nie byly nowe.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braat1 Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 14.04.07, 19:09 Mi kiedys ukradli buty w szatni w szkole. Niby nic szczegolnego, ale zlodziej w zamian zostawil swoje nawet tej samej firmy i podobny fasn, tylko, ze mialy peknieta podeszwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 05:37 Ty, a moze po prostu pekla Ci podeszwa, a Ty od razu jak pan Hilary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braat1 Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 15.04.07, 09:10 > Ty, a moze po prostu pekla Ci podeszwa, a Ty od razu jak pan Hilary Nie wiem, moze masz racje... Siedzialy sobie buty w reklamowce i nagle TRACH podeszwa pękła :) A przy okazji zmienily kolor :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pgosia Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 17.04.07, 22:00 Hehe, ja kiedys w swietlicy, w podstawowce jeszcze, mialam bardzo ladne nowe kredki. Rysowalam sobie nimi i gdy w pewnym momencie musialam isc do lazienki, to po powrocie zastalam niby te same, ale pogubione, polamane, w podartym pudelku i w ogole zuzyte, a w lawce obok jakas dziewucha rysowala sobie dziwnie podobnymi do moich :p Ale jakos nie protestowala jak sobie odebralam "pozyczoną zgubę". Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Mojej znajomej kiedys wlamali sie do mesia po pa- 14.04.07, 20:13 czke napoczetych papierosow. Najdziwniejsze bylo to, ze zamkneli potem drzwi. Mesio taki stary tzw. "beczka" czyli zamek pewnie gwozdziem dalo sie otworzyc. Ale po cholere zamykali ????? Odpowiedz Link Zgłoś
atojaxxl Re: Dziwne kradzieże 14.04.07, 20:57 Staramy się nie zostawiać niczego wartościowego w domku na działce na zimę. Włamania i kradzieże na porządku dziennym. A jednak lata temu ktoś zabrał nam z domku starą patelnię (taką cygańskiej roboty), stary nóż ze złamanym koncem i kilka widelców. Nie ruszył talerzy, misek, garnuszków, niczego z narzędzi ogrodniczych :) A ubiegłej jesieni skradziono mi przygotowane do posadzenia cebule tulipanów w koszyczkach, już je ustawiłam na grządkach i poszłam do kiosku po wodę mineralną. Nie było mnie może 10 minut, ktoś wysypał cebule z koszyczków, zabrał koszyczki i po kilka cebul każdego gatunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Dziwne kradzieże IP: 80.54.108.* 14.04.07, 21:27 Babci sąsiadka buchnęła bombkę z choinki i powiesiła u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutka mi Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 21:30 Mój znajomy ma duży zalesiony teren przy domu, gdzie trzyma różne dziwne śmieszne zwierzaki. Miał tez oczko wodne z jakimiś drogimi karpiami. Rybek strzegł dzik, żeby odstraszyć złodziei (teraz pies mało kogo odstrasza). Któregoś dnia gośc zauważył brak rybek w oczku. Dzika tez mu zawinali! poważnie. Bawi mnie to do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
emilgdansk Re: Dziwne kradzieże 14.04.07, 21:34 jakis czas temu wlamano mi sie do auta i co nie ukradli radia sprzetu niczego a bylo rzeczy sporo w aucie, ale co nie zgadniecie, ukradli mi okulary!!!:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) Re: Dziwne kradzieże IP: *.warynski.net 14.04.07, 22:20 w tamto lato ukradli mi rower a na miejsce mojego postawili jakiegos grata :P złodziej z sercem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Portfel z g....... IP: *.pro-internet.pl 14.04.07, 22:49 Moja znajoma (starsza pani) po kolejnej kradzieży portfela postanowiła odegrać się na złodzieju. Poświęciła się i zebrała psie kupy do portfela, zdeczko ubiła i tak wyposażona poszła na rynek. Tym razem ku swojej radości szybko go straciła. Na myśl o minie złodzieja śmiała się na głos. Jakaś przekupka spytała się dlaczego tak się śmieje, a ona, że właśnie gwizdnęli jej portfel. Oczywiście nie przyznała sie jak była zawartość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Portfel z g....... IP: *.top.net.pl 15.04.07, 12:47 Z ogrodu zoologicznego w mieście Zamość ukradziono raz pekari (to jest taki południowoamerykański prosiak). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 15.04.07, 00:47 Stary rower z pękniętą i pospawaną ramą z waganta, ale wyglądał jak górski. Najgorsze że musiałem kupic nową szybę za 50 zł co chyba było wiekszą sumą niż był wart ten rower. Koleżance żony z malucha buchnęli nowe spodnie, które sobie zamówiła w sklepie wysyłkowym, tyle że w rozmiarze na słonia bo ktos się pomylił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piachoo Re: Dziwne kradzieże IP: *.brutele.be 16.04.07, 21:24 Gość portalu: tom napisał(a): > Stary rower z pękniętą i pospawaną ramą z waganta, ale wyglądał jak górski. > Najgorsze że musiałem kupic nową szybę za 50 zł co chyba było wiekszą sumą niż > był wart ten rower. tego, masz szyby w rowerze? Odpowiedz Link Zgłoś
frygga Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 01:46 1. portfel z dokumentami, lecz zupełnie lub prawie zupełnie bez peniędzy. Przykro, bo w odizolowanej w głuszy leśnej grupie znajomych - mógł przecież wziąć same pieniądze i podłożyc portfel ;-) Ale zsłodziej nie był zupełnie bez sumienia, bo odesłał do urzędu dowód i prawko po...5 latach. 2. Dużą wytłoczkę jajek i 4 kg ryb z samochodu na przycmentarnym parkingu. 3. Spodnie z balkonu - ale to akurat niedziwne, bo były przyzwoite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Dziwne kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.07, 01:55 A nam kiedyś zimą zwinęli z balkonu (parter) karmnik dla ptaków - stary i już dość zniszczony... Odpowiedz Link Zgłoś
clarisima Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 02:03 Ja kiedyś po malowaniu mieszkania wyniosłem resztki farb do piwnicy. W sumie to mało w tych puszkach zostało ale pomyślałem że tak na wszelki wypadek zostawię. Pojemniki były brudne więc widać było że nie są nowe i pełne. Ale i tak włamano się do piwnicy i je skradziono. Tak sobie myślę, że gdybym przeszedł się po mieszkaniach w moim budynku to łatwo rozpoznałbym złodzieja bo kolory są bardzo nietypowe (dorabiane z mieszalnika). Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 03:11 Sądzę, że przebiję was wszystkich. W Gwiazdkę włamano mi się do domu. Drzwi miałam dobre i złodzieje za pomocą łomu i siekiery rozwalali je na kawałki ponad godzinę, pracując w pocie czoła. W moim domu złodzieje nic specjalnie cennego nie znaleźli, bo nic nie miałam - ot, stary, wart 200 zł komputer i zepsuty niedziałający telewizor. W rezultacie, chyba z tej desperacji, ukradli mi nawet jedzenie z lodówki i pół kremu do twarzy. A teraz najlepsze: W domu mam 1200 książek, ale ukradli tylko jedną: "1001 sposobów na relaks"... Annika PS: złapali ich i mam nadzieję, że się trochę będą "relaksować" w miejscu odosobnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 09:55 Kraków. Dwukrotnie mi kradli ... wentyle z kół samochodowych. 30 gr/szt :-) Raz śrubkę do przymocowywania tylnej lampki z roweru. A tydzień temu JEDEN kołpak plastikowy (nowy, nie-oryginalny)- taki przykręcany. Aby go zdjąć ów amatorzyna kołpakowy musiał przywlec lewarek ze sobą (przy okazji zarysował mi tym lewarkiem lakier na Tico). Mojej znajomej w jakimś krakowskim pubie ukradli torbę - dokumenty, pieniądze itd. No i telefon komórkowy. Szybko zauważyła brak swojej torby. Zadzwoniła z telefonu koleżanki na własny numer komórki. Złodziej odebrał :-) i obiecał jej, że wrzuci dokumenty (bo o nie głównie chodziło)do kosza na ul. Szewskiej. Wyobraźcie sobie - północ się zbliża, a jakieś lekko podchmielone dziewczyny wywalają wszystkie kosze na Szewskiej w Krakowie. Policja z monitoringu szybko się zjawiła. Jak się dowiedzieli o co chodzi - sami zaczęli pomagać :-) Dokumentów nie znaleźli, ale mimo wszystko wszyscy byliśmy podbudowani pro- obywatelską postawą policjantów. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ozim12 Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 10:07 Kiedyś w autobusie miejskim ukradziono mi okulary -2 - włożyłem do kieszeni zewnętrznej kurtki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mira Re: Dziwne kradzieże IP: *.mvcomm.net 15.04.07, 19:58 Mojej kupmeli tez, z tym, ze zdali jej z nosa. W komunikacji miejskiej w Lodzi ktos podszedl do niej, sciagnal jej okulary i wysiadl. Odpowiedz Link Zgłoś
zoitberg Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 10:29 A mojemu koledze ukradli łóżko. A właściwie to nawet dwa łóżka. To było tak, że kolegi ciotka remontowała mieszkanie i pozbywała się mebli, bo jej nie pasowały kolorystycznie do nowego wystroju. Kolega stwierdził, że jej łóżko mu się podoba i weźmie je sobie do domu. Sytuacja wyglądała tak: jest godzina 18, ciotka dzwoni, że właśnie łóżko wystawiła za drzwi - na korytarz w bloku i że można przyjść je zabrać. Kolega dzwoni po mnie po pomoc, przychodzę do niego, wynosimy jego stare łóżko na śmietnik. Idziemy do ciotki - mieszka na tym samym osiedlu. Jesteśmy może ze 30-40 minut po jej telefonie. Łóżka już nie ma, ani widu ani słychu, nikt nic nie widział. Ciotka myśli, że robimy sobie z niej jaja. Ktoś w ciągu 30 minut zdążył zauważyć je na korytarzu, uznać za porzucone (w sumie trudno nawet mieć o to pretensje), doprosić sobie kogoś do pomocy i zabrać. Korytarz był na chyba 5 lub 6 piętrze. Normalnie archiwum X! W takim razie idziemy na śmietnik po stare łózko - i... też już go nie ma. Normalnie jakiś łóżkowy gang! No i kolega tej nocy spał na podłodze ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka Re: Dziwne kradzieże IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.07, 18:27 Kilka lat temu nad jeziorem Piaseczno (poj.leczynsko - wlodawskie) rozbijalismy namiot w lesie nad samym jeziorkiem, no i notorycznie w nocy jumali nam spod tropika puste butelki po piwie i napojach ! Zupelnie nic nie slyszelismy chociaz tego piwa wcale tak duzo nie zlopalismy, ot tak skromnie - po piweczku na dobranoc !!! he pozdro dla zlodzieja, moze przez tydzien nazbieral na jeden browarek ;-) P.S. szkoda ze w tym miejscu nie wolno juz stawiac namiotu - pobliski camping jest calkowicie pozbawiony drzew! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikka Re: Dziwne kradzieże IP: *.aster.pl 15.04.07, 19:20 A teraz z innej beczki...czasem zdarza się,że czegoś przybywa...wyglądam ja sobie któregoś dnia przez okno i widzę,że na skrzynce na kwiaty( w których kwiatów notabene nie było...) coś rośnie..myślę sobie,ho,ho, ale samosiejka...w jedną noc wyrosła...wychodzę, patrzę a ktoś postawił nam w tej pustej skrzynce 3 doniczki z jakimis roślinkami....jakieś takie chwastowate myślę sobie, ale skoro w doniczkach to może coś z tego wyrośnie...uprzedzam, że nie była to marycha;)Zabrałam to to do domu i postawiłam na parapecie...rosło sobie, rosło i nawet kwitło...jakieś takie małe białożółte kwiatki...jak się je rozgniotło to śmierdziały jak kocie szczochy...i teraz mam 2 teorie...albo koms żal się zrobiło tej pustej opuszczonej skrzynki i podarował nam namiastkę kwiatków, albo widząc nasze sierściuchy wylegujące się na skrzynce stwierdził, że zielsko o zapachu kociego moczu będzie w sam raz;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Dziwne kradzieże IP: *.pl 15.04.07, 21:21 no i wwidzisz jak w tym motywie z lozkiem.. moze to ktos na chwile zostawil a Ty podpierdzielilas wiec teoretycznie jestes zlodziejem... no ale w sumie co maja innego do roboty kobiety ktore potrafia wisiec godzinami w oknie i knuc Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 22:05 Mojej znajomej ukradli z wieszaka jaskrawopomarańczowe lycrowe legginsy - znalazły się za parę dni na kobiecie z sąsiedniego bloku (koleżanka używała ich tylko do sprzątania bo wstyd się było w nich pokazać - dostała je w prezencie ;). A moja znajoma ukradła 10-kg worek ziemniaków - kradzież była pomyłką, ale jednak. Ma wujka na wsi, który co jakiś czas przywozi im ziemniaki. Wujek przyjeżdża zazwyczaj ok 4-5tej rano (zahacza o jarmark), więc zostawia ziemniaki, nie dzwoni, idzie robić interesy, a potem wraca na herbatkę. Znajoma wstała rano, widzi ziemniaki, wniosła je (z trudem) do domu, żeby jej nie ukradli (potem mąż miał zanieść do piwnicy). Wujek na herbatce się nie zjawił, więc wieczorem zadzwonili do niego, zapytać co się stało - okazało się że wujek wcale u nich nie był. Koleżanka przeprowadziła śledztwo w swojej klatce i 2. sąsiadujących, ale nikt się do ziemniaków nie przyznał. Szkoda było wyrzucić, więc sami je zjedli - ale kradzione jednak chyba tuczy, bo koleżanka okrąglutka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa w czerwonym Re: Dziwne kradzieże IP: 158.75.35.* 16.04.07, 10:07 Mojemu znajomemu w czasach pieluch tetrowych ukradziono z samochodu wielką torbę pełną zasikanych i obkupkanych pieluch i ciuszków niemowlęcych (pranie wozili do teściów, bo nie mieli jeszcze swojego automatu). Rodzicom ktoś z sąsiadów w bloku ukradł zgrzewkę wody mineralnej. j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Dziwne kradzieże IP: *.eranet.pl 16.04.07, 10:48 moj wujo, wiozl na dzialke w szczelnie zapakowanym worku obornik :) a wszystko to mial w starej, nieco podniszczonej ale duzej torbie/aktowce, takiej typu lekarska. Postawil on ja sobie w tramwaju, byl scisk, i jekiez bylo jego zdziwienie kiedy chcial wysiasc a torby na podlodze nie znalazl :) obrazowo mowiac, zlodzien g..o znalazl heeh a nie lup heh Odpowiedz Link Zgłoś
kiciah Re: Dziwne kradzieże 16.04.07, 11:18 Do daczy moich starszych (mieszczącej się na terenie leśnych ogródków działkowych dla wojskowych, solidnie strzeżonych - wysokie ogrodzenie z drutem kolczastym, parę domów całorocznych z psami, w sumie dużo użerania się i szansa, że ktoś zauważy)włamano się zimą. Rozwalono dębowe okiennice, kraty wewnętrzne i (z wyposażonego we wszystko - grzejniki olejowe, telewizor, radio, garnki Zeptera, kosiarki do trawy, rowery, narty biegówki, alkohole w barku itd.)ukradziono... słoik Vegetty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Dziwne kradzieże IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.07, 12:57 50 metrów płotu drewnienego...zima, mrozy, nic dziwnego. sprawcy nie ustalono, choć ślady od sanek biegły do sąsiada:) Odpowiedz Link Zgłoś
serwal Re: Dziwne kradzieże 16.04.07, 12:58 Zapewne ukradł ktoś, kto potrzebował prezentu dla kogoś innego na 20 urodziny. Swego czasu często "ginęły" znaki ograniczenia prędkości do 40 km/h, bo wręczano je potem 40-letnim solenizantom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Faksymila Re: Dziwne kradzieże IP: *.aster.pl 16.04.07, 13:44 Tuż przed stanem wojennym ukradziono mi z drzwi wejściowych samoprzylepną wizytówkę z moim imieniem i nazwiskiem (sic!) Fakt, że była bajerancka, bo zaprojektował mi ją i przyniósł w prezencie na parapetówkę przyjaciel - znakomity grafik. Odpowiedz Link Zgłoś
wnukstalina Re: Dziwne kradzieże 16.04.07, 14:30 Mnie niezmiennie dziwią kradzieże groszowych przedmiotów. Ktoś odkrecił stare, pordzewiałe i z brakującymi spręzynami siodełko od roweru, który stał przypięty do kraty na klatce schodowej albo ukradł stare, pogięte koło zapasowe z malucha albo zamienił używaną antenkę w cinquecento na starszą, pogiętą i pordzewiałą. Powalają mnie takie kradzieże. Wciąż widać jest ogromny procent chłopów w miastach a chłop wiadomo, przechodzi to weźmie i ukradnie nawet jak mu niepotrzebne, bo a nuż się kiedyś przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maugoha Re: Dziwne kradzieże IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.04.07, 14:39 A na wydziale prawa (!!!) jednej z lepszych uczelni kradli z łazienek umywalki:)))) A może nawet i pisuary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Akumulator IP: 80.68.236.* 16.04.07, 14:44 Miałem kiedyś starego Poloneza, którego można było otworzyć śrubokrętem, ale że samochód stary i nic w nim cennego nie trzymałęm to sie tym faktem (że śrubokrętem) nie bardzo przejmowałem. Pewnego dnia stwierdziłem że wymienię akumulator bo stary "słabował". Udałem się do sklepu i zakupiłem nowy, ale nie miałem czasu na wstawienie nowego to stwierdziłem że sobie to w łykend zrobię. Ale jako że akumulator nowy był to go wziąłem "na chatę". Jednocześnie martwilem się co zrobię ze starym bo to było dawno temu i nikt tego nie zbierał, a ja świadomy ekologicznie jestem i tak po prostu do śmietnika wywalić nie chciałem. W sobotę rano schodzę sobie na podwórko, śrubokręty, klucze wszystko w gotowości, nowy akumulator w łapie. Podchodzę do moje Poldzia, patrzę - drzwi otwarte, maska też. Sprawdzam co ukradli i ze śmiechu pokładam się na asfalcie, bo jedyne co zabrali to ten STARY akumulator. No po prostu wymiękłem. Jeśli czytasz to drogi złodzieju i pamiętasz jak to obrobiłeś z akumulatora starego Poldzia w kolorze kość słoniowa i ten akumulator potem ci nie chciał "chodzić" to cię pozdrawiam, debilu jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyjanka Re: Akumulator IP: *.chello.pl 16.04.07, 15:00 mi z wózkowni w bloku, zamykanej na klucz ktoś ukradł koło od roweru. Ale żeby to zrobić musiał je wymonotować z górala kupionego w markecie za jakieś 200 zeta. Mógł już wziąć cały rower, ale się złodziej zachował :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: Akumulator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:54 W podobnym klimacie - znajmomy przymierzał sie do kupienia nowego auta, miał juz wybrany model, kase itd, tylko za bardzo nie wiedział co zrobic ze starym Cinquecento, którym jezdzil do tej pory... I któregos dnia mu go po prostu gwizdneli spod bloku. Kolega byl bardzo ukontentowany, bo nie musiał sobie zawracac glowy szukaniem nabywcy, zlodziej chyba tez nie narzekal :-). Do dzisiaj sie smiejemy, ze albo sam zlecil te kradziez albo ja sobie wymodlil :- ), to timing zlodziej mial po prostu idealny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 16.04.07, 18:23 przerdewiale drzwi od malucha, prawe i lewe.... 3 lata temu w nocy z niedzieli na poniedzialek wielkanocny... Odpowiedz Link Zgłoś
kadi-lak Psa 16.04.07, 19:10 Mojemu kumplowi gwizdneli tylne drzwi od mazdy, a na siedzeniu zostawili w plastikowym woreczku wszystkie sruby. Innemu kolesiowi ukradli psa sprzed sklepu a mi kiedys wlamali sie do auta, wygieli oparcie tylnego siedzenia bo chcieli sie dostac do bagaznika chyba idioci.....zapomnieli zas zabrac swych narzedzi- komplet srubokretow, blache do otwierania drzwi i metalowa breche. Kiedys mi bucheli mokry parasol spod drzwi. Nastetnym, razem jak padalo wsadzielm do srodka przenosny alarm- taki gadzet ktory zaczyna wyc gdy ktos nim poruszy. Zaczelo wyc o 5 rano, nie zdarzylem wyskoczyc ale parasol lezal na polpietrze a obok but. Sasiad musial go zgubic jak wial. Moja matka jak jej sie nie chce wynosic smieci ( mieszka na parterze) to pakujeje je elegancko w pudeleczko od butow albo inna paczke po czyms tam i stawia na balkonie. Usluzni zawsze wyniosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Dziwne kradzieże IP: 194.126.167.* 16.04.07, 20:45 Dwa razy włamano nam się do samochodu i skradziono: 1) reklamówkę z trzema starymi książkami (jedna wybita szyba) 2) etui z okularów, skrobaczkę do szyb, śrubokręt, szmatę do szyb, apteczkę z bandażem i kilkoma plastrami (część rzeczy była z przodu w aucie, część z tyłu, stąd dwie wybite szyby. Po wybiciu jednej można otworzyć drzwi.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonia Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 16.04.07, 21:47 1) skradziono mi mokry parasol z torby podczas podrozy autobusem (na dworze padal deszcz, ktos nie mial ochoty moknac); 2) kolezance skradziono fotel kierowcy z malucha (fotel pasazera pozostal nieruszony); 3) i przyklad antykradziezy: dnia 23 stycznia 2006 roku naprzeciwko galaxy w szczecinie zaobserwowalam pana parkujacego rower marki wigry w kolorze ponetnie kakaowym przy zoltej barierce antyprzechodniowej. rower byl wciaz obecny w tym miejscu w dniu 23 lutego 2006 roku. I kto wie, moze wciaz tam stoi. sprawdze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aagata4 nie do koca kradzież .. ale smieszne... 16.04.07, 23:46 do mojej ciotki przyjechala druga ciotka... wiec ta ciotka wyszla po nia i spotkaly sie w sklepie ... gdy ta przyjezdna zrobila zakupy ta miejscowa ciotka wziela jej torbe, ktora stala kolo drzwi i postawila sobie na bagazniku na rowerze... a znali ja wszyscyw tej miejscowości.. w pewnm momencie slyszy jak ktos wola ja po imieniu ... pani ukradla moja torbe .... dopiero wtedy sie okazalo ze wziela torbe jakiejs innej pani a nie tej ciotki.... pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
whereisnemo Re: nie do koca kradzież .. ale smieszne... 17.04.07, 00:02 a mi po wf-ie skradziono spodenki i uwaga... skarpetki! Tak te same w których ćwiczyłem! Może to był jakiś amator dziwnych zapachów albo jakiś sadomasochista, bo to był żadnej jakości łup:) Odpowiedz Link Zgłoś