Gość: oko
IP: *.chello.pl
02.02.02, 03:40
Rownie dobrze mogłbym ten watek zatytułowac: "Większosc ateistow to dogmatyczni
fanatycy".
Dla mnie slowo "ateista" oznacza czlowieka, ktory nie wierzy w jakiegokolwiek
boga i boska kreacje wszechswiata. Odrzuca takie twierdzenia i w zwiazku z tym
sa mu one obojetne. Podobnie jak dla mnie buddyzm czy hinduizm. Z takim ateista
moge sie porozumiec w wielu sprawach, czasem rowniez wiary. Po prostu
poprzestajemy na protokole rozbieznosci. Na ogol po cichu nawzajem sobie
wspolczuemy.
Natomiast wsrod wszystkich, ktorzy przyznaja sie do ateizmu, szczegolnie glosna
jest grupa czlonkow antyreligii. Nie nazwe ich sekta tylko dlatego, ze nic mi
nie wiadomo, aby stanowili grupe zwiazana czymkolwiek innym niz pogladami i -
czesto - brakiem obycia. Oto ich charakterystyka, bedaca zarazem dowodem:
1) Wierza i glosno wyznaja wiare w jednego boga o roznych imionach: Rozum,
Nauka, Logika, Materializm, Wiedza, Doświadczenie...
2) Sa apostolami owego boga. Nie wystarcza im stwierdzenie: "Nie wierzysz -
twoja sprawa". Chca zmusic rozmowce do przyjecia ich racji. Sa przy tym
agresywni i aroganccy. Swietnie nadawaliby sie na inkwizytorow.
3) Nie wystarcza im gloszenie nowej religii. Musza rownoczesnie zwalczac
wszelkimi sposobami inne religie, oczywiscie grozne dla nich. W Polsce
zwalczaja katolicyzm, przypuszczam, ze w Niemczech protestantyzm itd.
4) W owym zwalczaniu sa nieprzecietnie fanatyczni i impregnowani na tonujace
wypowiedzi strony przeciwnej. Stosuja zasade "Kto nie znami, ten przeciw nam",
wiec zdarza sie, ze tluka rowniez mniej fanatycznych ateistow.
5) Kazdorazowo na dzwiek slow "Bog, kosciol, religia, wiara" ruszaja do ataku
niczym byk na torreadora. Podejrzewam, ze adrenalina im skacze nawet wtedy,
kiedy slysza informacje turystyczna "Bug jest tam".
6) Atakuja kazdego wierzacego, ale szczegolnie duchowienstwo jako swojego
glownego przeciwnika w walce o rzad dusz. Argumenty, ktorych uzywaja bywaja
zalosne, komiczne, podle, wulgarne - rzadko kiedy konkretne, jeszcze rzadziej
merytoryczne.
7) W tej walce z kosciolem sprzymierzaja sie z kazdym jego wrogiem, na
zasadzie "Wrog mojego wroga jest moim przyjacielem". Sa wiec zwolennikami
aborcji, eutanazji, szczegolnych praw dla homoseksualistow, wspieraja
feministki w walce o szczegolne prawa dla kobiet. W ostatnim czasie poteznie
zaangazowali sie w obrone "Harrego Pottera", choc nigdy przedtem o nim nie
slyszeli. W wiekszosci krajow swiata naleza do lewicy (w Polsce jeszcze troche
sie wstydza).
8) Piane na ustach wywoluja u nich symbole religijne. Ponoc obrazaja ich
uczucia. A czyje uczucia moze obrazac symbol religijny? Tylko czlonka sekty.
9) Najglebsza nienawiscia darza glowy kosciolow, ze szczegolnym wyroznieniem
glowy najwiekszego kosciola - papieza Jana Pawla II. Wiekszosc zadowala sie
atakowaniem w sposob najczesciej niegodny aktualnego papieza. Co lepiej
wyksztalceni siegaja sporo wstecz, niektorzy nawet do sw. Piotra. Wszyscy oni
krzycza o inkwizycji, wojnach religijnych, Koperniku i G. Bruno, nie majac
pojecia, ze wydarzenia, na ktore sie powoluja mialy miejsce dobrze ponad 300
lat temu.
10) Z niezrozumialych przyczyn studiuja prase katolicka, sluchaja katolickich
rozglosni. Do czego im to potrzebne, jesli nie wierza w zadnego Boga, a tym
bardziej nie sa katolikami? Katolik nie czytuje "Nie". Mezczyzni nie czytuja
kobiecych pism (a jesli to sie nie przyznaja). Widze jedno wytlumaczenie tego
zainteresowania przedstawicieli antyreligii mediami katolickimi - przekonanie,
ze trzeba wiedziec, o czym wrog mowi.
11) Wsrod antyreligijnych Polakow krytyka kosciola bardzo czesto wiaze sie z
atakiem na polskosc - obrazaniem narodu (bo w wiekszosci katolicki), historii
dawnej i najnowszej (bo tez katolicka). Czekam kiedy zaatakuja Mieszka I. Z
zyjacych przywodcow narodu najwieksza nienawisc wzbudza w nich L. Walesa.
Oczywiscie nigdy nie wyartykuluja, ze prawdziwa przyczyna tej nienawisci jest
Matka Boska w klapie bylego prezydenta.
Powyzszy opis jest modelowy. Jakiekolwiek podobienstwo do osob istniejacych
rzeczywiscie i wirtualnie - nieprzypadkowe, ale nie najwazniejsze. Osobniki
wziete do opisu pochodza z realu, z tego forum i z forum onetu.
Jeszcze raz podkreslam - JEST TO MODEL DOGMATYCZNEGO ANTYRELIGIJNEGO FANATYKA.