Dodaj do ulubionych

Dziwne kradzieże

    • mroofcia Re: Dziwne kradzieże 17.04.07, 00:00
      Mojemu eksowi włamano się kiedyś do malucha i skradziono
      paczkę rodzynek w czekoladzie. Napoczętą.
    • Gość: bozena Re: Dziwne kradzieże IP: 88.156.63.* 17.04.07, 09:28
      mnie koleżanka ukradła branzoletki srebrne ,które zostawiłam na umywalce w
      pracy po czym oznajmiła mi -"popatrz mam takie same jak ty kupiłam w W-
      wie "zestaw zbierany przez lata a jej sie udało tak skąpletować 6 sztuk .mnie
      zamurowało wszyscy w Z-dzie pracy wiedzieli ,że to moje a ona bez krępacji
      nosiła jak swoje-MIAŁA TUPET
      • Gość: no name Re: Dziwne kradzieże IP: *.4web.pl 17.04.07, 10:07
        1) Kiedys z balkonu zwninęli mi pranie - spodnie, sweter, kilka par majtek i
        zostawili jedne - koronkowe :)))

        2) W jakimś pubie zostawiłam torebke pod sterta kurtek kumpli i poszlismy
        potańczyć . Kiedy wrócilismy okazało sie, ze ktoś mi zwinał stary, zuzyty
        prawie doszczętnie puder i 5 zł, a zostawił komórkę i 70 zł w tejze samej
        kieszeni torebki - nic mnie już mnie nie dziwi:)))

        3) Brat znalazł kiedyś wracajac lekko wciety na ulicy torbę z ziemniakami -
        przyniósł ja do domu i postawił gdzieś w kuchni, jak już znalazł to moze sie
        przydadzą. Kilka dni pózniej, robiac obiad, postanowiłam z nich skorzystać -
        jakie bylo moje zdumienie, gdy pod ziemnaiakmi znalazłam portmonetkę , a w
        neij ...1200 zł. Zadnych dokumentów, zadnego adresu nic - wiec nawet nie było
        gdzie szukać włascicielki, a skzoda, bo oddałabym - zakup i stan torby
        wskazywał, z ekomuś sie raczej nie przelewało.
        • ziuz Re: Dziwne kradzieże 17.04.07, 11:46
          zazdroszcze kartofelkow :)
      • Gość: Dobromir Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 17.04.07, 17:21
        I przy okazji ktoś ukradł słownik ortograficzny, czyż nie?
    • gazamate Re: Dziwne kradzieże 17.04.07, 10:53
      kiedys gdy pracowałem w panstwowej firmie w biurowcu gdzie jest szatnia zrobili
      remont, z racji ze na sam remont poszła kupa kasy a wymieniano także kaloryfery
      na panelowe, nie kupionon gł. części danfosów. Zamontowano tylko metalową
      podstawę zaworów termostatycznych która była dosyć tania i w komplecie
      zabezpieczona takimi plastikowymi wkręcanym grzybkiem zabezpieczajacym. No i po
      tygodniu okazało się ze na korytarzach ani w szatni nie ma ani jednego takiego
      grzybka zabezpieczajacego. Wszystko ukradli - w sumei nie wiadomo po co to
      komuś było. Jeden z brygadzistów się smiał ze pewnie ktoś potrzebował kieliszki
      na plenerowe picie wódki...
    • Gość: kapusta Bigos IP: *.31.radom.pilicka.pl 17.04.07, 11:57
      Mojemu znajomemu co mieszka na parterze, kilka lat temu ukradli przed świętami
      gar bigosu z balkonu...
      Strasznie się wkurzył i potem wnerwiony powtarzał, że gdyby wiedział, że
      ukradną to by tam nas**ł :)
      • michaelandro Re: Bigos 17.04.07, 16:22
        Mój kumpel ma piękne mieszkanie z rodowym zbiorem antyków, rzeźb i obrazów.
        Któregoś razu, pojechał na weekendowy wypad na Mazury. Kiedy wrócił do domu,
        usiadł przed telewizorem, wziął pilota... i okazało się że nie ma sprzętu.
        Złodzieje ukradli tv, budzik i komórkę. Na ścianach zostawili Pankiewicza,
        Gierymskiego i parę innych milionów złotych ;)
    • dakusia wycieraczke spod drzwi :-/ 17.04.07, 20:32

      • Gość: k. stare okulary,metr,meble ogrodowe-plast. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:15
    • camel_3d mimi opakowanie kawy:) 18.04.07, 11:27
      w tym roku na lotnisku w johanesburgu. W zasadzie cala torba byla owinieta
      filia tylko jedna kieszen nie, al etam nie bylo nic rewelacyjnego.. zczotka do
      zebow i taka mala (jeden kubek) nescafe:) no i ktos ukradl:) hehehe
      • Gość: OLA Re: mimi opakowanie kawy:) IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.07, 11:54
        najdziwniejszą rzecz jaką mi kiedyś ukradli to taki specjalny kalendarzyk który
        dostałam od lekarza ginekologa i w którym zapisywałam sobie date swoich
        okresów. :):)
        • Gość: thistle lata 70'te - paczkę "kurzenic"... IP: *.ramtel.pl 18.04.07, 12:49
          Wujek (mój)jechał w odwiedziny do Cioci(swojej),która poprosiła go o uzyskanie
          onych od znajomego gospodarza, w celu zasilenia pomidorów. Hermetycznie
          zapakowaną i scisle owiniętą sznurkiem paczkę położył na półce nad siedzeniem w
          pociagu i zasnął. Paczka zniknęła gdzieś między Tarnowem a Przemyślem.

          *"Kurzenice" to bogate w azot (bodajże) kurze gówienka. Wujek do tej pory ma
          mnóstwo radosci wyobrazajac sobie minę złodzieja....
    • Gość: gosia336 Re: Dziwne kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.07, 12:54
      a mnie ukradli sedes z piwnicy ,ale w sumie nowy byl ,krotko uzywany.Kupilismy
      mieszkanie,sedes byl na wyposazeniu,tylko nam sie nie podobal ,wiec
      wymienilismy na nowy ,a tamten powedrowal do piwnicy .W sumie dobrze ,ze go
      wzieli ,bo co bym z nim zrobila
      • vauban Re: Dziwne kradzieże 22.04.07, 01:30
        Moim teściom ktoś włamał się do piwnicy. Zabrał kilka pudełek z ozdobami
        choinkowymi (nie ruszając rowerów, narzędzi, przetworów itp piwniczności).
        Sęk w tym, że zdarzyło się to w lutym. Taki przewidujący, czy zgubił kalendarz ?

        Stałem kiedyś na przystanku autobusowym, obok jest sklep meblowy. Nagle
        otwierają się drzwi, wypada jakiś typ z wielkim, klubowym fotelem w rękach i
        zaczyna uciekać. Za nim biegiem dwóch sprzedawców, im było biec łatwiej :)
        Niestety, nie widziałem, jak daleko musieli go gonić, bo nadjechał mój autobus...
        • Gość: naiwna Re: Dziwne kradzieże IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.07, 04:25
          bauvąq ( ;)), ten pierwszy przypadek to jest bardzo budująca historia :)
          świadczy o tym, że ludzie są wrażliwi na piękno :P i wcale nie aż tak łasi na
          pieniądze :) No i że widać sytuacja się w kraju poprawiła, skoro kompoty ich
          nie skusiły :D
    • Gość: wizand Re: Dziwne kradzieże IP: 89.100.210.* 23.04.07, 19:34
      Zaslyszane,podobno prawdziwe:
      W jednej z dzielnic Dublina jeden koles strasznie chcial sie pozbyc starej
      lodowki,wiec wystawil ja przed dom,w nadzieji,ze ktos potrzebujacy sobie ja
      wezmie...Niestety nikt sie skusic nie chcial i lodoweczka stala nietknieta
      przez dwa tygodnie.Wtedy posiadacz lodoweczki,juz mocno
      zniecierpliwiony,napisal na sporym kartonie,ze ten oto przedmiot jest na
      sprzedaz-cena 50E.Gdy sprawdzil nastepnego ranka,lodowki juz nie bylo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka