alcest1
09.06.03, 22:07
Ale obrzydzenie mnie wzięło... Otóż wchodzę sobie do całkiem fajnej knajpki.
Kumpel poszedł zamówić pianki, no to ja korzystając z wolnej chwili poszedłem
sobie do ustępu :) Wchodzę, a przy pisuarze stoi mój koleś (dawno nie
widziany)i siura. Prawą ręką trzyma swego rączego fallusa, ale zauważywszy
mnie, puszcza Go i podaje mi rękę aby się przywitać....beeeee!!!! Fuj!!!!
Ludziska mieliście podobne śmieszne, obrzydliwe zajścia? piszcie!
Pozdrawiam.