Gość: Max
IP: *.tvswiecie.com.pl
22.06.03, 18:52
Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!!! Aptekarz się zdenerwował i
ochrzania Jasia:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos,
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu tez się w tym momencie wkurzył, wiec mówi:
- Po pierwsze w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
- Po drugie, to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
- Po trzecie to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte, mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.