Dodaj do ulubionych

co się pamięta przez całe życie?

    • Gość: Zamoj Re: co się pamięta przez całe życie? IP: 151.193.120.* 10.01.08, 12:02
      "PAMIETAMY ZAWSZE TO CZEGO NIE MOZEMY ZAPOMNIEC" :)
      • Gość: ewela Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 12:30
        jak pierwszy raz jadłam kukułki, poł kilo, miałam niezłego szmera jako sześciolatka,
        eksperymenty seksualne z koleżankami,
        naukę pływania w morzu,
        i jak sie topiłam z siostrą w jeziorze.
    • Gość: urok_sąsiada Moich sąsiadów którzy IP: *.bj.uj.edu.pl 10.01.08, 15:20
      przez 18-lat zatruwają nam z żoną życie, piętro wyżej w bloku.
      TEGO NIGDY NIE ZAPOMNĘ, co tam jakieś pocałunki, ech ! , Ja jestem
      romantyczny, ale jakoś o tym nie myślę, ani na codzień nie
      rozmyślam....
      • mandryk Re: Moich sąsiadów którzy 10.01.08, 16:11
        Związek Radziecki. Zachód słońca 8 km od Wołgi. Malowniczy pejzaż
        pagórków, lasków i pól, chyba nigdy nie tkniętych pługiem. Pod lasem
        (obóz pionierski, jestem wychowawcą grupy polskich dzieci w ramach
        wymiany polsko-radzieckiej) siedzi dwóch mocno już narąbanych
        Rosjan - palaczy z kotłowni. Piją bimber z buraków cukrowych. W
        zadumie patrzą w bezkresną dal, wreszcie jeden mówi:
        - I skąd to wzięło się w naszym języku takie piękne słowo - блядь?
        Tej filozoficznej rozmowy nie zapomnę do końca życia...
    • allisek Re: co się pamięta przez całe życie? 10.01.08, 19:25
      Wspaniałych ludzi!:)
      Zapraszam do Klubu Ludzi Sukcesu do Krakowa.
      Więcej informacji na:

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      | www.alicjalisowska.blogspot.com |
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • Gość: zukra Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 22:53
        wzór na deltę - obudzona w środku nocy jestem w stanie po latach podać że to "be
        kwadrat minus cztery a ce" :D oczywiście dla wielomianu postaci a iks kwadrat
        plus be iks plus ce
        • Gość: hermenegilda Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.chello.pl 10.01.08, 23:37
          Pamiętam...Kiedy byłam licealistką, wybrałam się raz na feriach z psiapsiółami
          do technikum wybitnie męskiego na lekcje siatkówki. Przy okazji popsociłyśmy w
          szatni- ja przywiązałam czyjeś trampki do siatki.
          Po 7 latach właściciel trampek został moim mężem, ojcem moich dzieci i
          prześladowcą mojego kota.
    • dorisja Re: co się pamięta przez całe życie? 10.01.08, 23:44
      Samak truskawek polozonych na listku chrzanowym, przynoszonych o swicie przez
      moja ciocie
      Przysiege mojego brata i jak wracalismy pociagiem i mialam wtedy ogrodniczki w
      groszki
      Pierwszy pocalunek lipa totalna ale nic
      Papieros w 1 klasie liceum, na ktorym przylapala mnie facetka od wf
      List ktory napisalam do chlopaka jak byl w wojsku ze z nim zrywam(wiem wiem zla
      kobieta ze mnie)
      Zapach jaki pachnial moj maz jak go poznalam
      Pierwszy orgazm
      Pierwszy lot samolotem
      Moj slub
      Narodziny mojego syna
      ....i jeszcze wiele wiele innych mam dobra pamiec
    • emae Re: co się pamięta przez całe życie? 11.01.08, 11:55
      Piękny wątek... Nigdy nie zapomnę bajek i zabaw z dzieciństwa,
      pierwszych odwiedzin u bliskich mi ludzi (następne też były miłe,
      ale ten pierwszy raz, kiedy widzisz czyjeś mieszkanie i poznajesz
      jego domowników, to ma swoją magię), smaku czekolady, gry w "Mafię",
      widoku tęczy o zachodzie słońca, ukochanych piosenek, chwil radości
      po udanych koncertach, pierwszego roku z moim ukochanym, dnia, w
      którym ktoś zniszczył pieczołowicie budowany przeze mnie i moje
      koleżanki zamek, pielgrzymki do Częstochowy, niestety także pewnych
      strasznych rzeczy, które widziałam (przeważnie w TV) i przez ktore
      nie mogłam spać, pierwszego zwycięstwa w konkursie poetyckim,
      chwili, kiedy doświadczona poetka pięknie recytowała mój wiersz,
      chwili, kiedy usłyszałam nagranie swojego śpiewu... Aaach... Przez
      chwilę główkowałam, jak ten związek ma się do ForumHumorum. Teraz
      widzę: niesamowicie poprawia humor :)
      • 36krzysiek Re: co się pamięta przez całe życie? 11.01.08, 15:49
        A idźcie w diabły. Prwaie się poryczałem :(
        1. Mamy, której już nie ma
        2. Przyjaciela z lat młodzieńczych, którego juz nie ma
        3. Zachodu słońca nad pustynią w Egipcie
        4. Wejścia Madonny na scenę na koncercie w Berlinie
        • aramisek cudny watek! 11.01.08, 19:34
          -Babci,ktora codziennie przynosila nam do przedszkola cukierki trzymane w
          kieszeni,( przedszkole bylo 10m od mojego domu, wiec Babcia wychodzila z psami
          na spacer, zawsze wtedy, kiedy my biegalismy na podworku przedszkolnym),
          -wakacji u mojej drugiej Babci na Mazurach, dwoch przyjaciol z tamtych lat i
          kupe razem spedzonego czasu,
          -bawarki- herbaty z mlekiem- Mama codziennie budzila mnie nia,
          -mojego Taty, chociaz juz nie ma go od 12 lat, ciagla nie moge w to uwieyc, dla
          mnie wyjechal gdzies na drugi koniec swiata, ale zyje i jest szczesliwy,
          -pierwsza milosc, nigdy nie zapomne jak cala paczka siedzielismy przy ognisku w
          wakacje, a on w pewnym momencie zaczal calowac moje palce...ech...,
          - corocznych kolonii, kupe szczesliwosci z nasza paczka, rozesmianych gebuli i
          biegania na bosaka po plazy, lesie , lace:)))
          -Amika, mojego psa, ktory byl mi przyjacielem i ukochanym powiernikiem,
          -pierwszego seksu,
          -kiedy pierwszy raz spotkalam moja przyjacioke, to bylo w jakiejs knajpie,
          znalysmy sie tylko z maili i czata, ale kiedy chwile pogadalysly ze soba,
          poszlysmy tam, gdzie dziewczyny chodza razem i sie wysciskalysmy, pierwszy raz
          cos takiego przyzylam, to jest pokrewienstwo dusz:)
          -przeprowadzki i pierwszego snu na "swoim"
          -Kluski(mojej suni) kiedy zabralismy ja ze schroniska, od razu usnela na rekach
          mojego meza
          - Bezy, mojej kotki, kiedy kupilam ja w Lazienkach i wracajac(maz nie chcal
          kota) maz trzymal ja na rekach wsciekly, ja objuczona kuweta, karmami miskami, i
          tak szlismy do samochodu a przechodnie sie nia zachwycali (duma meza rosla w oczach)
          -szczurow, ktore musialam oddac, chomika, ktorego w dziwnych okolicznosciach
          dostalam, dwoch pekinczykow mojej Babci
          -wizyty u wrozki, ktora przepowiedziala mi wszystko, co teraz dizeje sie w moim
          zyciu, niech to szlag!

          ale w sumie jestem szczesliwym czlowiekeiem:)
          • Gość: tom884 Re: cudny watek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 22:01
            Pierwszą jazdę rowerem, pierwszy dzień w szkole,"palenie" słomy
            gdzieś w ruinach :D mature, ale najbardziej zapamiętam "ekipę" z
            dzieciństwa,granie w noge,łażenie po drzewach, nigdy się nie
            nudziliśmy i zawsze mieliśmy czas na wszystko...szkoda że te czasy
            już mineły :(
    • alex11bs Re: co się pamięta przez całe życie? 12.01.08, 05:38
      Pierwsza flaszke,kaca nie bo niedopuscilem do dzis.
    • Gość: anabel Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 15:42
      Zazdroszcze co niektórym ja pamietam brutalny gwałt na mojej osobie
      bedac jeszcze dzieckiem
    • koto.podobna Re: co się pamięta przez całe życie? 12.01.08, 15:55
      Nigdy chyba nie zapomne: hustawki z ogrodka rodzicow z dziecinstwa,
      zabawy w dom u babci, studni na jej podworku i zabaw z woda, psow
      Muszki i Lalki, 2 kolezanek z dziecinstwa o dlugich falowanych blond
      wlosach jak z Boticellego, Plastusia w piorniku, pierwszych
      samodzielnie namalowanych obrazow, samotnych wypraw na bagna,
      chodzenia/jazdy rowerem na religie do odleglej o 3 km miejscowosci,
      tamtejszego kosciola, zabaw w teatrzyk, wycinanek, "klamotow" czyli
      pudla z rozmaitymi moimi zabawkami, filodendrona na szafie, zapachu
      pierwszych perfum jakie dostalam od Taty jako dziewczynka - nazywaly
      sie Rose, stolowki w zakladzie pracy mego ojca, poznania Kuby,
      poznania Kasi, niektorych snow, gdy znalazlam miejsce w ktorym
      chcialam i nadal chce mieszkac, arii "Lascia ch'io pianga mia cruda
      sorte" z Rinalda - od czego zaczela sie ma milosc do opery,
      pierwszego wrazenia z Nowego Jorku, momentu gdy dowiedzialam sie o
      smierci Kuby, powrotu do kraju i jazdy taxowka z lotniska a w radio
      news ze zamordowano tej nocy Beksinskiego.... ech wiele by tego
      jeszcze wyliczac... :-)
    • naprawdetrzezwy Zapytaj mnie tuż przed śmiercią. 12.01.08, 15:56
      Moją, ofkorz...
      • Gość: Asia a ja pamiętam: IP: *.as.kn.pl 15.01.08, 12:19
        miejsce,w którym się wychowywałam,zachód słońca, zabawy z
        dzieciństwa, mamę czekającą z obiadem, wycieczki do lasu, taty
        samochody i wyjazdy nad jezioro, imprezy urodzinowe, zawody sportowe
        w których brałam udział,gotowanie obiadów przez babcię, egzamin do
        LO, pierwsze rozczarowanie mężczyzną, wakacje nad morzem, rower na
        Iwsza Komunie:)
    • groszek_jan Re: co się pamięta przez całe życie? 12.01.08, 15:56
      zielony groszek i po nim sraczke
    • kicior99 Re: co się pamięta przez całe życie? 12.01.08, 16:07
      pierwszego spotkania z istotką, którą kocham prawie 10 lat...
      obłożenie niweyjętego szlema bez trzech
      pytań z polskiego na maturze
      pierwszego dotyku ukochanej osoby (z seksem to już różnie, ja np. nie pamiętam
      za dobrze i w ogóle trudno ustalić co rozumiemy przez pierwszy seks)
      Bramkę Muellera w meczu przeciw Polakom w 1974... Miałem 10 lat i myślałem że
      świat się skończył
      przegraną PiS w wyborach i reakcję Kaczyńskiego
    • Gość: snajper Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.lei3.cable.ntl.com 12.01.08, 20:42
      1 wyeliminowany cel-u mnie wyjatkowo byla to kobieta,a w zasadzie to
      skupienie i celebracja zeby oddac dobry strzal(potem to rutyna)-
      "zatrudnionmy"w Rosji
      1 skok na spadochronie
      1 pobyt w szpitalu(poza dziecinstwem ktorego niepamietam)-jak mialem
      24lata

      1 wejscie na Rysy
      1 (i jedyne)rozbicie samochodu-mialem 10lat i staremu duzego fiata o
      slup rozwalilem lekko-potem mega lanie
      1 zlapany gapowicz w autobusie-jako kanar dorabialem do podstawowej
      roboty-kierowcy autobusu-olalem po roku i do rosji na emigracje(mam
      2obywatelstwa)
    • Gość: iza Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.2-0.pl 14.01.08, 09:11
      u mnie niestety to jak byłam bita przez mamę :(

      Iza
    • Gość: ptysiunia Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 19:44

      zapachy. Zapach pewexu, zapach domu kumpeli z dzieciństwa, zapach gabinetów
      dentystycznych, zapach pasty do podłóg... Dużo tego.
      staram się myśleć o tych względnie miłych, no chociaż ten dentystyczny bym
      polemizowała.
    • Gość: mi Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.08, 20:01
      -pierwszy dzień w szkole ;)
      -jedzenie w przedszkolu
      -narodziny mojej siostry (ponad 10 lat młodszej)
      -pierwszego pocałunku,
      -pierwszy orgazm ;)
      -faceta z którym przeżyłam pierwszy orgazm
      -pewnego faceta, na wspomnienie którego się uśmiecham
      -pierwszy samochód, pierwszy wypadek samochodowy
      -pierwszą samotną podróż pociągiem
      -babcie, za życia nie przepadałam za nią, teraz choć od jej śmierci
      minął ponad rok, nie mogę uwierzyć że jej niema...
    • stara_dominikowa Re: co się pamięta przez całe życie? 15.01.08, 00:18
      mam 4 lata, leżę z ospą w łóżku i nagle zdaję sobie sprawę że wszyscy umrą i
      zaczynam płakać.
    • Gość: blondi Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.082.c82.petrotel.pl 15.01.08, 11:22
      z tych dobrych:
      - studiówke i to ,że ze swoja szkolna miloscią dorwalismy sie wtedy
      do siebie jak szaleni i spedzilismy razem calą nac (chociaz kazde z
      nas przyszlo z kim innym)
      - taki jeden pocalunek i to wcale nie pierwszy
      - ezamin na studia i slowa egzaminujacego ' pani wypowiedz byla dla
      mnie przejemnoscia"
      - seks na zabytkowej sofie z 19 wieku
      - narodziny moich dzieci

      z tych zlych ;
      - wspomnienia ojca - niestety
      - moment przed wypadkiem samochodowym i mysl - zaraz sie rozwale
      - moment , gdy swiat mi sie zawalil na glowe w roku 1999. w ogole
      ten rok byl koszmarny i przez to niezapomniany - niestety.
    • kibur Re: co się pamięta przez całe życie? 17.02.08, 02:48
      z dobrych nie zapomnę
      -pierwszej dziecięcej miłości:Sławek:)
      -jazdy samodzielnej rowerem...pod ramą
      -potężnego dębu koło domu, kilkoro dzieci musiało łączyć
      upaprane łapska:) aby go przytulić należycie
      -smaku lodów waniliowych z dzieciństwa
      -grzybobrania z ojcem
      -smaku porzeczek obsypanych na zabój cukrem
      -dzikich ucieczek przed gęsiami sąsiada
      -bajek opowiadanych przez ojca przy świetle świeczki
      -jako podlotka już,pierwszego pocałunku i nie mycia
      ust do dnia kolejnego pod zadnym pozorem!!!hehe
      -jako dorosła, doświadczenie wybaczenia komuś, tak
      bardzo,że łzy pociekły.
      -spotkanie miłości życia
      -Generalnie: miłości Mamy

      Z tych złych
      -pijany ojciec
      -pobita Mama
      -wstyd i płacz gdy oczekując aż mama wróci do samochodu,
      musiałam zrobić siku(miałam 5 lat,obca miejscowość) dzieci
      okrążyły mnie,a ja już nie mogłam zatrzymać i pośród tego
      wyszydzania kończyłam to nieszczęsne sikanie.
      -pamiętam do dziś twarz ojca i jego czarny golf(sweter)
      gdy odchodziłam z domu
      -pamiętam go,kilka lat póżniej...ale już w trumnie
      -pamiętam złość,gdy jako dorosła dopuściłam w końcu
      myśl, że ojciec był zwykłym sadystycznym draniem
      i pamiętam jak wymiotło to ze mnie uczucie miłości
      do niego,przerodziło sie natomiast w bezgraniczny
      szacunek do Mamy
      -zawsze będę pamiętała również chwilę w której utraciłam miłość
      mojego życia
      • nurse_manager Re: co się pamięta przez całe życie? 17.02.08, 10:26
        10 dni po rozpoczeciu pierwszej pracy (w zawodzie) - samodzielne
        umycie sie do perforowanego wrzodu zoladka (teraz to kaszka na
        mleczku, wtedy przez cala noc nie spalem z wrazenia).
        Moj historyk w Liceum i Jego niezapomniane powiedzonka.
        Jak (chyba) jako 6-7 latek zepsulem sprzeglo w samochodzie znajomych
        (przesuwalem dzwignie zmiany biegow, nie wiedzac, ze istnieje
        sprzeglo). Do tej chwili nie wiem, czy zepsulem, a minelo,
        hmmm, "kilka... latek").
        pierwszej fajki (prawdziwej), potem zdradzilem ja dla papierosow,
        ale od 1979 nie pale.
        Kilka momentow zbyt osobistych, aby o nich pisac, bardzo gleboko
        przezytych.
        Smierci mojej Szefowej (chyba nie mialem nigdy lepszej).
        Duzo by bylo....
    • Gość: facet Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.08, 12:37
      zapach czystej pościeli... zapach wiatru na wiosne... i te
      pociągi które razem z dziadkiem oglądałem siedząc na trwaie gdzieś
      na obrzeżach miasta...
      Są miejsca - bardzo zwyczajne których klimat czujesz co rok i
      tak do końca życia

      Pozdrowienia dla marzycieli!
    • Gość: jozin.z.bazin Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.03.08, 12:12
      up
      • drzejms-buond Re: co się pamięta przez całe życie? 13.03.08, 16:04
        ja pamietam te
        no...
        jak im tam...
        yyyy...........
        • Gość: ankh Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.chello.pl 13.03.08, 21:45
          -pierwszej miłości i tych młodzieńczych emocji
          -przeprowadzkiw dzieciństwie i zdziwienia że w zimie może być
          tyyyyle sniegu / wyprowadzilismy sie z miasta/
          -łez mojego męza
          -narodzin syna
    • Gość: kiziamizia Re: co się pamięta przez całe życie? IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.08, 22:11
      jak wracalismy z sanek w osmej klasie podstawowki,
      mialam przemoczona kurtke i mokry sweter
      szlismy tak sobie cala grupa, nagle ja sie odwrocilam i zobaczylam sz po
      horyzont biel i nic wiecej
      i jakos pomyslalam, ze mi sie w tym momencie konczy dziecinstwo
      i to byla prawda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka