Dodaj do ulubionych

Co was wkurza w supermarketach ??

    • Gość: mariusz Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.olsztyn.mm.pl 01.09.08, 05:50
      Szarańcza w godzinach pracy w dzień roboczy. Zadzumione bachory które staną w przejsciu i myśla że ich przenikniesz wózkiem. Nawet nie zrobią gestu żeby Cie przepuścić bo mamusia i tatuś nauczyli co to nie my.
      • Gość: ja Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.bph.pl 01.09.08, 08:31
        Ludzie którzy muszą koniecznie rozwalić folię żeby sprawdzić co jest w środku
        opakowania... Kiedyś chciałam kupić rajstopy w promocji to były paczki po 3
        pary. Nie znalazłam nawet jednej paczki która nie byłaby ruszana. obmacywanie
        owoców i wyjadanie ich. Polowanie na krótszą kolejkę co polega na tym ze każdy
        członek rodzinki ustawia się w innej kolejce i wrzeszczą do siebie że u niego
        będzie szybciej :P
    • Gość: klaus bachory wożone przez rodziców w wózkach IP: *.mofnet.gov.pl 01.09.08, 08:55
      Jak w temacie.
      Szlag mnie trafia kiedy widzę książęta i księżniczki rozparte w
      wózkach do przewozu towarów.
      A szanownym mamusiom i tatusiom tych "pociech" życzę, aby w
      przyszłości nie posłużyli jako pierwowzór do filmu a'la "Ballada o
      Januszku".
      • Gość: kapistran Re: bachory wożone przez rodziców w wózkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 11:34
        zycie zweryfikuje twoj osąd jak doczekasz sie swoich 'bachorow'. mowie o
        dzieciach w wieku 1-3 lata
        • Gość: gosc Re: bachory wożone przez rodziców w wózkach IP: *.toya.net.pl 01.09.08, 14:41
          Ale te dzieci rosną... Wychowanie bezstresowe i.. Ballada o Januszku
        • Gość: klaus Re: bachory wożone przez rodziców w wózkach IP: *.mofnet.gov.pl 02.09.08, 08:55
          Gość portalu: kapistran napisał(a):

          > zycie zweryfikuje twoj osąd jak doczekasz sie swoich 'bachorow'.
          mowie o
          > dzieciach w wieku 1-3 lata

          Wózki służą do przewożenia m.in. produktów żywnościowych.
          Wożenie w nich bachorów jest po prostu niehigieniczne.
          W wielu marketach widziałem specjalne wózki dla dzieci.
          Przeznaczone tylko i wyłącznie do ich przewozu.
          Nie jesteś sam świecie.
          Pozdr.
    • lukka74 BOMI, CH Matarnia 01.09.08, 09:25
      Celowo chyba, bo kilkakrotnie zwracalem uwage pracownikom, wprowadzaja klientow
      w blad odnosnie sokow. Notorycznie na etykietach z cena napisane jest SOK
      podczas gdy na opakowaniu NAPOJ lub NEKTAR (przy czym na etykiecie jest taki sam
      symbol cyfrowy jak na opakowaniu).
      • Gość: ki nomi IP: *.szczecin.enea.pl 01.09.08, 11:08
        do szału mnie doprawadza obsługa która nie wie nic o towarze ze swojego działu i
        tu patrz NOMI,,, wyjątek NOMI w sz-nie na słonecznym.. jest super i ukłony w
        stronę Pana z akcesoriami meblowymi .. doradzil rewelacyjnie!
        ogólnie w sklepach ogolno budowlanych cienko ze znajomością towaru...
        co do końcówek to w Niemczech (tych zachodnich) często spotykałem się z
        automatem wydającym resztę.. pani kasjerka jest tylko od skanera i przyjęcia
        pieniędzy.. reszta wypada za siedzeniem kasjerki w rynienkę.. nikt tam się nie
        pyta o końcówkę ... ot i cala filozofia
        • Gość: ht Re: nomi IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.09.08, 12:09
          W moim Carrefour wkurza mnie, że pomimo dłuuuugich kolejek do kas,
          nie otwierane są następne, a najlepsze jest to, że od poniedziałku
          do piatku do godz 17 czynne są tylko 3 kasy, z czego jedna do 10
          artykułów, że panią w kasach się "nie spieszy", że jak chce zważyć
          owoce i warzywa to musze czekać minutami (rekord: 8 minut), aż ktoś
          podejdzie do wagi, pomimo ,że obok kręcą się pracownicy, ale oni
          są "z innego działu" i nie podejdą. To samo w Garmażerce, czekanie
          na pracownika. Nikomu się nie spieszy, wszyscy ruszają się jak muchy
          w smole. Potem przy kasach pani wbijająca po kilka razy kod kreskowy
          na klawiaturze...
          • Gość: awers brak cen przy kasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 12:52
            a mnie wkurza burdel jaki mają z kodami. biore cos z półki a przy kasie panienka
            nie moze odczytac kodu a ponieważ jest kolejka to sugeruje abym zrezygnowała z
            towaru - bo to długo potrwa. od jakiegoś czasu powiedziałam stop - jak coś biore
            to to chce i nic mnie nie obchodzi - czekam do skutku! jakie to denerwujące;/
            • Gość: megrajan Re: brak cen przy kasie IP: 80.50.238.* 01.09.08, 13:17
              A kto ten burdel robi? hmmm klienci? Wypakowują towary z pudełek i
              nie chowają tylko jeb na półke i w d.upie mają. Przy kasach stos
              odłożonego towaru,bo pani wielka się odmyśliła .Gdyby kultura
              społeczeństwa była na wyższym poziomie w hipermarkecie było by
              wszystko jak być powinno
      • Gość: misia Re: BOMI, CH Matarnia IP: *.tvteletronik.pl 03.06.14, 19:49
        Dzisiaj 03.06.2014 kupiłam w sklepie ,,Bomi” na Matarni ser ,,Havarti”z kminkiem firmy ,,Arla”, za który zapłaciłam ok 7zł. Po otwarciu opakowania okazało się że cały ser nie nadaje się do spożycia ponieważ pokryty jest chorobotwórczą pleśnią. Kupiłam też inne produkty i boję się je otwierać ponieważ mogą wyglądać podobnie. Mieszkam w miejscu oddalonym 30 km od Gdańska i tylko dlatego nie oddałam produktu w Waszym sklepie. Jestem oburzona jakością Bomi. Wasze produkty są drogie i do tego złej jakości Ser mam zamiar oddac do Sanepidu
    • turbomini punkciki!!!! 01.09.08, 18:38
      I wszelkie karty-skarbonki. Myślę, że wkurza to zarówno klientów jak i sprzedawców.
      • Gość: spokojna oszustwo w careeforze i zla jakosc wedlin i warzyw IP: *.chello.pl 01.09.08, 20:01
        ja to jestem generalnie b.spokojna- dzieciaki, babcie, grosiki mi
        nie przeszkadzaja, zdarza sie okazjonalnie, ze z pragnienia zrobie
        lyka , a kiedy ciezko, posuwam noga koszyk:)
        ale niedawno kuplam w carfurze flaki: na ceniku byla waga okolo
        polkilo, mialy kosztowac ok. 7 zlotych. w domu sie okazalo, ze
        zaplacilam za nie 12! zlotych, prawie jak za kilogram, zwazylam, na
        domiar zlego okazalo sie, ze razem z wanienka wazyly mniej niz, 400
        gram((( kiedys kapuste chcieli mi wcisnac za 100 zl;)ale odrazu sie
        zorientowalam.
        no i fatalna jakosc wedlin i warzyw. Kupuje to w osiedlowym albo na
        bazarach , chociaz wolalabym wszystko w 1 miejscu
    • malena.torun Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 01.09.08, 19:44
      Nie będę oryginalna, ale w supermarketach najbardziej irytują mnie
      grupowo robione zakupy. Grupy poruszają się po alejkach szpalerem i
      gremialnie debatują nad półkami, utrudniając dostęp. Nie wiem, jak
      to się dzieje, ale prawie przy każdym wyjściu prześladuje mnie jakaś
      Grupa - najczęściej jest to polująca na okazję rodzina.
      Najgorzej jest przy kasie, kiedy Grupa ustawia się bezpośrednio za
      mną (a tak jest bardzo często), kiedy tylko nadchodzi moja kolej
      przedstawiciel Grupy oddelegowany jako pakowacz wysuwa się na czoło
      i zaczyna przysposabiać sobie foliowe reklamówki. Ja z reguły robię
      zakupy sama i najczęściej płacę kartą, staram się szybko pakować
      zakupy, a potem muszę się cofnąć, żeby wprowadzić pin, czy podpisać
      wydruk. Grupa najczęściej bezceremonialnie stoi już w okolicach
      czytnika i gniewnie posapuje, bo na zakupy przecież powinno chodzić
      się grupowo, wtedy wszystko tak sprawnie idzie ;)
      • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 01.09.08, 20:12
        - mamuśki ze stadem bachorów wskakującymi pod "pędzący" wózek w najmniej
        oczekiwanym momencie oraz plączącymi się pod nogami podczas zdejmowania towaru z
        półki.Zauważyłam ciekawą prawidłowość-im bardziej rozbrykany i pozostawiony sam
        sobie bachor,tym bardziej tępy wyraz ma twarz jego matki.

        -ślamazarni klienci płacący kartą mikroskopijne rachunki rzędu 20 zł (i zawsze w
        wtedy psuje się czytnik..),którzy zamiast sprawnie pakować do siatki zakupy
        kontemplują przesuwający się po taśmie towar i dopiero po zapłaceniu z
        namaszczeniem wtryniają go do siatek,przyczyniając się w ten sposób do powstania
        "sztucznej" kolejki.

        - tępaki pracujące w tzw. obsłudze klienta.w 100% oporni na myślenie

        -zostawianie wózków na środku parkingu jakby odstawienie ich do bramki było nie
        lada wysiłkiem (co ciekawe z tym zjawiskiem spotykam się TYLKO w Polsce).

        -zostawianie wszelkiego rodzaju śmieci w wózkach.

        -bezpardonowa walka o wózki w zakupowych -najczęściej
        przedświątecznych-"godzinach szczytu.Rozpychanie się łokciami,nerwowe
        wyszarpywanie wózka i przy okazji miażdżenie nim wszystkiego dookoła.

        -a jeśli jestem wyjątkowo wkurzona..debilna lista zakupów typowej polskiej
        rodziny :10 litrów hopcoli czy innego,landrynkowego gówna,stos
        batonów,ketchup,chipsy,i piwo w hurtowych ilościach,zero warzyw i owoców,nabiał
        i mięso w ilościach śladowych.Za towar płaci tatuś z gigantycznych brzuszyskiem
        w asyście bladych,niedożywionych dzieci i równie bladej żonki z nadwagą.
        • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 01.09.08, 20:13
          *wskakujących /plączących ;))
        • Gość: bromborka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 21:00
          > -ślamazarni klienci płacący kartą mikroskopijne rachunki rzędu 20 zł

          jeśli mogę płacić kartą a w pobliżu nie ma bankomatu, to będę tą kartą płacić i
          nie interesuje mnie,że ten co stoi za mną się wścieka.
          • Gość: klientka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.chello.pl 01.09.08, 21:17
            Wszystko co tu piszecie mnie wkurza.!
            Przykro to czytać jacy wy ludzie niekurturalni.
            Spokój, spokój, biore przyklad z innych kurtularnych i nie wsciekam sie o byle
            gó.., stoje spokojnie do kasy, usmiecham sie, inni robia to samo!!!!!
            Spotykam tylko grzeczność, uprzejmość!!!
            Cała tu dyskusja to jedna wielka dupa i żenua!!!
            • Gość: konewka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 81.210.3.* 02.09.08, 08:44
              > Cała tu dyskusja to jedna wielka dupa i żenua!!!

              tak jak twoja "kurturalna" wypowiedź ;|
          • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 12:08
            jeśli mogę płacić kartą a w pobliżu nie ma bankomatu, to będę tą kartą płacić i
            > nie interesuje mnie,że ten co stoi za mną się wścieka.

            W Polsce za tego typu małe kwoty płaci się często kartą nie z braku gotówki (bo
            nie mówimy o sumach rzędu kilkuset złotych tylko kilkunastu) ale z chęci
            "zaszpanowania plakietką ",która u nas jest ciągle synonimem zamożności i
            nowowczesności.Mnie natomiast nie interesuje,że przymuł przede mną ma problemy z
            wyciągnięciem z portfela 20 zł (tak tak ta arytmetyka..),a następnie wyciąga
            porysowaną niemiłosiernie kartę (kwota wpłynie dopiero po 50 przeciągnięciu jej
            przez czytnik)i bawi się przez dobre 10 min w wpisywanie PIN u (jakby opanowanie
            4 cyfr wymagało niezwykle wysokiego IQ).
            • asiaiwona_1 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 12:12
              Ja najczęściej płacę kartą i bynajmniej nie dlatego, żeby nią
              zaszpanować. Bo czym tu szpanować? Kawałkem plastiku. Po prostu idąc
              do sklepu nie sprawdzam za każdym razem ile mam pieniędzy w porfelu
              i czy wogóle mam. Skoro są w sklepie czytniki kart to dlaczego mam z
              nich nie skorzystać. Poza tym po co mam szukać niewiadomo gdzie
              bankomatu i płacić jeszcze prowizję za wypłatę z obcego bankomatu.
              Płacenie kartą jest dla mnie dużo wygodniejsze.
              • Gość: Ewok Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 81.219.144.* 04.09.08, 18:43
                Zgadza się. Co to w dzisiejszych za szpan pokazywanie, że się ma
                kartę. Przecież praktycznie każdy może ją miec. To tak jakby ktoś
                chciał szpanowac komórką, jak to bywało parę ładnych lat temu. Po
                prostu dzisiaj to wygoda na codzień i tyle.
              • zazaz3 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 09.09.08, 16:11
                A ja lubię kartą.Mam kontrolę nad wydatkami,jakby mi się chciało
                podliczyć,bo paragonów nie zbieram.Czasami trzeba unaocznić TŻ,że
                człowiek nie powietrzem żyje i trochę zjada....
            • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 20:49
              > W Polsce za tego typu małe kwoty płaci się często kartą nie z braku gotówki (bo
              > nie mówimy o sumach rzędu kilkuset złotych tylko kilkunastu) ale z chęci
              > "zaszpanowania plakietką "

              Ty to chyba mieszkasz 20 lat temu... :)

              Właśnie z małymi kwotami rzędu dwudziestu kilku złotych zawsze mam problem, bo
              co ja jestem, kasa fiskalna, żeby pamiętać, ile mi drobniaków zostało? A po
              jakiego licha w ogóle? Płacę kartą, a w portfelu mam zawsze jeden 20-złotowy
              banknot na wszelki wypadek. I tyle.

              Nie wiem, komu jeszcze gdziekolwiek szpanuje zwykła Visa Electron...
              • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 22:07
                No niestety dla wielu osób to jest niestety jeszcze szpan gdyż przeciętny Polak
                jest mentalnie cofnięty o jakieś 10-20 lat.Mój post dotyczy płacenia kartą w
                konkretnej sytuacji (sama jestem posiadaczką karty tak więc żeby nie było-nie
                kreuję się na wroga tej formy płatności)tak więc radzę przeczytać mój wpis raz
                jeszcze ale tym razem ze zrozumieniem
                • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 23:13
                  Chodzi ci o zrozumienie tego postu: "Mnie natomiast nie interesuje,że przymuł
                  przede mną ma problemy z wyciągnięciem z portfela 20 zł"?

                  No to odpowiadam
                  • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 10:33
                    Chodzi ci o zrozumienie tego postu: "Mnie natomiast nie interesuje,że przymuł
                    > przede mną ma problemy z wyciągnięciem z portfela 20 zł"?
                    >
                    > No to odpowiadam
                    • the_dzidka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 11:34
                      > Nie rozumiesz tego ,co napisałam.Ok .Być może mój styl jest
                      zbyt..bełkotliwy
                      > tudzież enigmatyczny.Mnie wkurza klient wyciągający kompletnie
                      porysowaną kartę
                      > ,z którą czytnik nie jest się w stanie uporać przez dobre 15 min a
                      następnie
                      > grzebiący w swojej torbie (ewentualnie w swojej mocno "dziurawej"
                      pamięci)w
                      > poszukiwaniu PIN-u.

                      Kolejny raz zastanawiam się, gdzie ty żyjesz.
                      Ale i tak będziesz sie upierac, że ja z pewnoscią mam w portfelu 20
                      zł, a idąc za chwilę do kiosku zapłacę w nim kartą, żeby
                      zaszpanować. Więc nie będę cię przekonywać.
                      Gwoli prawdy zaś, mam w portfelu dokładnie 11,50 plus
                      bony "jedzeniowe", a za plik weekendowych gazetek zapłacę kartą,
                      ponieważ nie chce mi się iść do bankomatu, który jest dalej niż
                      kiosk. I mam w nosie, że się to komuś nie podoba. I tak wyjdzie to
                      szybciej niż grzebanie bałwana w torbie w poszukiwaniu portmonetki,
                      w portmonetce w poszukiwaniu pieniędzy, a potem jeszcze raz, bo
                      niedomyślny bałwan nie przewidział tradycyjnej już prośby "o
                      końcówkę".
                      Pozdrawiamy cię, ja i moja szpanerska Visa z chipem, buchacha.
                      • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 15:08
                        A ja kolejny raz zastanawiam się dlaczego analfabetyzm wtórny stał się w
                        ostatnich latach plagą ,czego przykład dałaś/eś powyżej.
                        Przykro mi,że nie możesz ścierpieć mojego stosunku do określonego typu
                        klientów.Proponuję przestać czytać moje posty,wyżyć się w jakimś sporcie ,w
                        ostateczności odwiedzić specjalistę.
                        • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 16:22
                          Jaki znowu analfabetyzm? Kilka osób przeczytało twoje narzekania na ludzi,
                          którzy NIE płacą gotówką przy kasie, chociaż tę gotówkę
                          • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 22:56
                            Wez dwa głębokie wdechy.Kilka osób? Zaledwie dwie.Poza tym nie szukaj wsparcia w
                            tłumie- to oznaka słabości.
                            Problem polega na tym,że to ty się irytujesz a nie ja.Wygłosiłam swoje
                            zdanie,nie podoba ci się -ok.Napisałam co mnie w hipermarketach wnerwia i nie
                            widzę sensu w tworzeniu offtopiku na temat jednego zjawiska ,jakie opisałam w
                            swoim pierwszym w tym temacie poście.
                            Nie było moim zamiarem wplątywanie się w dywagacje na temat wyższości używania
                            gotówki nad kartą płatniczą tudzież kredytową bo takowe uważam za bezsensowne i
                            nie pasujące do tematyki wątku!
                            Opisałam kilkakrotnie w jakiej sytuacji (konkretnie :hipermarket,rozwalony
                            czytnik,człowiek nie potrafiący posługiwać się kartą a jednak będący jej
                            właścicielem itd) używanie karty wyprowadza mnie z równowagi.A ty w ostatnim
                            poście fundujesz mi pełną oczywistości tyradę o dobrodziejstwach form płatności
                            innych niż te przebiegające z wykorzystaniem pieniądza papierowego.Ależ ja to
                            wiem i tak samo jak ty postępuję.Ale w swoim wątku o czym innym pisałam.O CZYM
                            INNYM!!!Czy teraz jest to jasne?
                            I nie tocz piany bo ja swojej opinii (dotyczącej podkreślam już po raz tysięczny
                            jednej K O N K R E T N E J )nie zmienię.
                            • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 23:33
                              > Ale w swoim wątku o czym innym pisałam.O CZYM
                              > INNYM!!!Czy teraz jest to jasne?
                              > I nie tocz piany

                              Oj, kicia, zrelaksuj się.
                • princessofbabylon Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 23:44
                  sonic84 napisała:

                  > No niestety dla wielu osób to jest niestety jeszcze szpan

                  to ciekawi mnie bardzo gdzie ty żyjesz skoro w twoim mniemaniu takie tam
                  plastikowe badziewko ( niemniej jednak ułatwiające życie ) jest jeszcze oznaką
                  luksusu. przykre....
            • princessofbabylon Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 23:39
              tak, płacę kartą nie dla wygody, albo z powodu braku gotówki, bądź braku
              bankomatu w pobliżu, tylko właśnie dlatego, żeby zaszpanować, że mam kartę w
              momencie kiedy większość takową posiada. To tak jakbym chciała komórką
              szpanować. Idź się lecz.


              • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 10:36
                Gdzie ja żyję? Odpowiedz jest bardzo prosta -w Polsce.I to wszystko wyjaśnia.A
                za zachętę do leczenia dziękuję.Wykonuję regularne badania kontrolne (i tobie
                również to polecam).Wielkie dzięki za troskę :D
                • Gość: princessofbabylon Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 81.210.3.* 05.09.08, 14:23
                  a ty nie widzisz, że nie tylko mnie zadziwiło twoje zdanie? nie
                  tylko ja się z tego śmieję...
                  • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 15:11
                    ty nie widzisz, że nie tylko mnie zadziwiło twoje zdanie? nie
                    > tylko ja się z tego śmieję...

                    Twoje alter ego też się cieszy? OK :D.
                    • Gość: princessofbabylon Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 81.210.3.* 05.09.08, 16:26
                      odpadam. czasem trzeba dać spokój bo się jeszcze ktoś pomyli, kto tu
                      głupi, a kto nie...

                      • sonic84 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 22:58
                        odpadam. czasem trzeba dać spokój bo się jeszcze ktoś pomyli, kto tu
                        > głupi, a kto nie...

                        Widać m in po stylu.Twoja polszczyzna niestety,zwłaszcza ta zaprezentowana w
                        powyższym zdaniu może wzbudzić poważne podejrzenia.
                        Ale gratuluję pewnej dozy samokrytycyzmu :).Pozdrawiam
            • the_dzidka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 11:27
              > W Polsce za tego typu małe kwoty płaci się często kartą nie z
              braku gotówki (bo
              > nie mówimy o sumach rzędu kilkuset złotych tylko kilkunastu) ale z
              chęci
              > "zaszpanowania plakietką ",

              Chyba kurde w Koziej Wólce. O czym wy ludzie opowiadacie, jaki
              szpan? Jakieś dziwne teorie...
            • Gość: dzieci buszu! Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 21:46
              ja miałam tylko i aż dwie niefajne przygody z supermarketami
              kiedyś jak robiłam zakupy w godzinach szczytu to
              byłaprawdziwa"walka" o koszyki ja kulturalnie czekałam aż może jakiś
              koszyk będzie wolny - wreszcie znalazłam a, a jakaś pani z uśmiechem
              wyszarpnęła mi ten koszyk.nie chciało mi się czekać ,więc wzięłam
              wózek i pani ,któraj "bardzo przeszkadzało" to ,że jadę z wózkiem
              wydarła się na mnie ( dodam ,że nie zostawiałam wózka na środku
              przezjścia )
              albo w Cerfurze wzięłam na zakupy 50 złotych i zabrakłomi parę
              groszy przy kasie.po prostu wzięłam krem w saszetce ,która była
              połączona z jeszcze jedną ,a ja myślałam że są razem I pani przy
              kasie koniecznie musiała mi dwa razy wyliczyć co wzięłam(kolejka
              robiła się kilometrowa) i "lekko podniesionym" głosem prosiła żeby
              nie przerywać
      • pavvka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 02.09.08, 10:06
        > Najgorzej jest przy kasie, kiedy Grupa ustawia się bezpośrednio za
        > mną (a tak jest bardzo często), kiedy tylko nadchodzi moja kolej
        > przedstawiciel Grupy oddelegowany jako pakowacz wysuwa się na
        czoło
        > i zaczyna przysposabiać sobie foliowe reklamówki. Ja z reguły
        robię
        > zakupy sama i najczęściej płacę kartą, staram się szybko pakować
        > zakupy, a potem muszę się cofnąć, żeby wprowadzić pin, czy
        podpisać
        > wydruk. Grupa najczęściej bezceremonialnie stoi już w okolicach
        > czytnika i gniewnie posapuje, bo na zakupy przecież powinno
        chodzić
        > się grupowo, wtedy wszystko tak sprawnie idzie ;)

        Mi by się podobało gdyby tak sobie organizowali pracę. Ale jakoś
        zawsze trafiałem na inne grupy. Tatuś, mamusia i babunia z
        dzieciątkiem do spółki przez 10 minut, które kasjerce zajęło
        skosowanie towaru, stali i przyglądali się, a dopiero po zakończeniu
        tego procesu jeden przedstawiciel grupy bez wielkiego pośpiechu brał
        się za pakowanie. Oczywiście do czasu kiedy ich zakupy nie zostały
        spakowane, kasjerka nie mogła rozpocząć kasowania kolejnego klienta,
        i w ten sposób kolejka posuwała się dwa razy wolniej niż powinna.

        Na szczęście po przeprowadzce mam blisko Auchana, gdzie kasjerki
        same wkładają towar do reklamówek.
        • asiaiwona_1 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 02.09.08, 10:56
          Jeśli chodzi o dzieci w wózkach, że to niehigieniczne...
          Czy wy myślicie, że sklepy codzinnie mją i dezynfekują te wózki i
          rano są one sterylnie czyste? I skąd wiesz, czy wózek, który właśnie
          używasz (dotykasz) nie był przed chwilą używany przez jakiegoś
          obszczanego żula, który ręką dupę wyciera? Czy więc taki wózek jest
          czystszy nie ten, w którym siedzi dziecko? Poza tym, chyba i tak nie
          wkładasz do takiego wózka np. bułek, bez uprzedniego włożenia ich do
          reklamówki. No chyba, że tak robisz to .... pozostawię to bez
          komentarza. Jeśli chodzi o inne produkty, to owoce i warzywa i tak
          się myje przed spożyciem. Poza tym skąd wiesz, czy na zapleczu
          (magazyn, itp) komuś nie spadły jakieś rzeczy na obsikaną czy po
          prostu brudną podłogę...
          Ja chodzę z dzieckiem na zakupy i sadzam czasami do wózka. Jak mam
          kupić np. dziecku buty, czy spodnie bez przymierzenia? I denerwują
          mnie takie buraki, które myślą, że jak robią zakupy za 300 zł to są
          bogami i trzeba przed nimi klękać, a dzieci chować, żeby się taki
          WAŻNIAK przypadkiem nie zdenerwował.
          • Gość: do asiiwony Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.mofnet.gov.pl 03.09.08, 11:13
            Jezeli chcesz, to wsadzaj sobie bachora nawet na stół świąteczny.
            Twoja sprawa.
            Dla mnie, i nie tylko, wsadzanie ich do koszyków na zakupy jest
            zwykłym chamstwem.
            A propo's "obszczanych zuli".
            Nie leją chyba do wózków?
            A z takim bachorem w brudnych buciorach nigdy nie wiadomo.
            A może jest chory zakaźnie? Pluje i smarka dookoła?
            A może przed chwilą grzebał gdzie nie trzeba?
            Przypomnij sobie, gdzie twoje potomstwo potrafi grzebać...Fuj...
            A może niech nie myją rąk przed jedzeniem, przecież one takie czyste
            i higieniczne.
            Powiem więcej, "obszczany żul" pozostanie "obszczanym żulem",
            jednakże ma czasem więcej kultury niż rozhisteryzowana mamuśka.
            Wózek sluży do przewozu towarów, nie bachorów z miną
            księcia/księżniczki...
            Czujesz się lepsza od żuli i tych co mają kasę na zakupy?
            Takie masz punkty odniesienia.
            Dowartościuj się jeszcze.
            • Gość: lolo Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 15:24
              ^^urzędasy z Min. Fin. do pracy!
              za co ja płace podatki? żebyście obsmarowywali jakieś panienki na jakimś forum w arcyważnym temacie?
      • trombita Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 02.09.08, 21:30
        Ale hicior, dawno się tak nie uśmiałam.
    • sexiwoman Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 01.09.08, 20:00
      Mnie wku..ają rodziny, które sobie robią spacer niedzielny i nic
      nie kupują, żenua
    • staahoo Re: Wszystko mnie wkurza w hipach !!! 01.09.08, 20:23
      W szczególności smród rozkładających się ryb i panienki promocyjne
      wywrzaskujace o kaszance, że to nowość :-)
    • Gość: justbiel Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.chello.pl 01.09.08, 20:48
      Parkingi na których zawsze gruba wysiadająca baba nie potrafi wysiąść bez
      obijania lakieru moich drzwi (gdziekolwiek bym nie zaparkował), wieśniacy
      stający na miejscach dla inwalidów i strefach zakazanych, dupki nie potrafiące
      swojej 30 letniej bmki zaparkować na jednym miejscu blokując w godzinach szczytu
      2 miejsca. W tym polska osiąga już chyba mistrzostwo bo każdego kmiota stać na
      auto z którym nie radzi sobie wogóle.
      • Gość: mika Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 80.50.238.* 01.09.08, 21:39
        A mnie wkurzają polacy.Wszystko im przeszkadza.Gó..no kogo obchodzi
        kto co wkłada do koszyka czy to fioletowa oranżada czy bio
        ziemniaki.Dzieci ...hm,podejrzewam że piszący dzieci nie mają. I
        chyba nie mają większych problemów w życiu i szukają wrażeń.Ludzie
        opamiętajcie się
        • Gość: Azorek Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 23:02
          Tak jakby na temat:
          www.youtube.com/watch?v=GGGrRQVCOlY&feature=related
    • ziggystardust Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 02.09.08, 11:30
      Mnie w supermarketach najbardziej wkurza moje wieśniackie skąpstwo, które mi nie
      pozwala zrobić zakupów w osiedlowym sklepiku za 20zł więcej.
      Za każdym razem tego żałuję, kiedy po 3 godzinach ze zszarganymi nerwami pakuję
      ten cały bajzel do samochodu.
    • Gość: gość portalu 1519 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 193.118.251.* 02.09.08, 11:32
      Staram sie omijac jak tylko sie da i jade tam tylko po duze zakupy typu zgrzewki
      wody mineralnej, zapas makaronu na miesiac itd ;)

      A wkurzaja mnie:

      1. Wozki z zacinajacymi sie kolami
      2. Wozki na monety
      3. Jakosc produktow: brzydkie, zwiedle warzywa, godne pozalowania stoiska z
      rybami + ryby duszone w akwariach :/
      4. To, ze w wielu sklepach trzeba odstac trzy raz: w kolejce po ser, w kolejce
      po wino, w kolejce do glownej kasy
      5. Brak kas samoobslugowych
      6. Porozrywane opakowania na polkach, podjedzonje ciastka, podpite soki
      7. Muzyka, ogloszenia
      8. Dekoracje i promocje swiateczne, walentynkowe, haloween itp
      9. Pdoniosly Nastroj widoczny na twarzach ludzi przechadzajacych sie z wozkami
      po sklepie ;)
      • Gość: gość Re: na poważnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 13:04
        wkurza mnie,że za poniżej 2 złotych można kupić gadżet,po użyciu którego
        przeniesie się ktoś do krainy wiecznych łowów.Trzeba oglądnąć i sprawdzić przed
        użyciem,jeśli się ktoś zna i ma oczy.Kiedyś nawet więźniowie nie robili takich
        numerów,i za to się szło na bardzo długo do więzienia.Podobnie po zjedzeniu
        danej sztuki cytrusa można dostać bardzo przedziwnego,średniego zatrucia.W
        większości wypadków pomaga oglądanie tego co się kupuje.Ale dla mnie to nie
        jest dobre.I w sumie wkurza mnie,że ludzie potrafią wybrać,na ogół kupując
        to,co cieszy się zainteresowaniem kupuje się rzeczy tanie,dobre i atrakcyjne
        oraz smaczne.I klientela,trochę bardziej kontrowersyjne,rzadko ja na tym
        tracę,częściej supermarket.Nie ulega wątpliwości,że skądś przyjeżdżają ci
        wypasieni ludzie,nie żaden margines,rodziny.Wszystko muszą obwąchać i
        rozpakować,nic nie kupić.Podejrzewają,że masło w promocji już jest
        przeterminowane,rozpakowują z papierka i wąchają z odległości centymetra.
        Na półce jest 20 sztuk danego urządzenia,WSZYSTKIE sztuki rozpakowane i
        pomięte,nawet,jeśli to coś bardzo zwykłego i prostego.Na przykład antena
        obrotowa z pogiętymi prętami.Niewątpliwie,każdy market ma swojego
        klienta,zrzucanie towarów na podłogę i pozostawianie tylko w wybranych
        sieciach.No i jeszcze to,że kupując garnek czy coś innego ma się nadzieję,zawsze
        płonną,że jednak nie chińskie,pakowane w Polsce czy Holandii,czy Niemczech,ale
        jednak chińskie(zdrowotność i niezawodność niebylejaka jest ważna).
        • Gość: Fidel Re: na poważnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:18
          Osobna kasa na alkohole jest nie najgorsza. Lepszy wynalazek
          wprowadził ostatnio Carrefour w jednym (lub więcej) ze swoich
          sklepów: płatnośc tylko w kasie nr 1 (kasa tylko do 5 artykułów -
          płacisz i WYCHODZISZ ze sklepu, nie wracasz dokupić innych rzeczy).
          Czyli albo alkohol + zakąska/popitka, albo zakupy. Ewentualnie
          zakupy w kilka osób (jedna stoi do jednej kasy, druga z resztą
          zakupów do innej).

          Tesco - od kilkunastu miesięcy w kasie alkoholowej
          wywieszka "przepraszamy, awaria terminala, płatnośc za alkohol tylko
          gotówką". Płacąc za butelkę markowego alkoholu sto kilkadziesiąt
          złotych musisz mieć gotówkę, ale za paczkę chrupek za 0,99 możesz
          zapłacić kartą.

          Lidl i niektóre inne sklepy - brak koszyków, są tylko wózki
          (kaucja za wózek to inna sprawa, da się to obejśc np. patyczkiem do
          lodów, lub nosić żeton). Wchodząc po wodę, masło i bułkę musisz mieć
          wózek wielkości ciężarówki, lub większą ilość kończyn chwytnych.

          Podejście do każdego klienta jak do potencjalnego złodzieja
          (zakaz wejścia z torbą/plecakiem/itp) Wchodzisz po kilka artykułów,
          które przy kasie mógłbyś od razu spakować do plecaka, ale musisz
          brać torebki/reklamówki, odebrać plecak z depozytu i dopiero się
          spakować. Oczywiście sklep nie ponosi odpowiedzialności za to, co
          ewentualnie zniknęłoby w międzyczasie z Twojego plecaka.

          Superoferty z gazetek reklamowych (których oczywiście nie ma w
          sklepie, bo była tylko jedna sztuka i już się sprzedała).

          Magiczne określenia "cena od" (praktycznie - patrz powyżej) i
          sformułowanie "towar na zdjęciu może sie różnić od sprzedawanego".
          Jedziesz do sklepu po mp4 w atrakcyjnej cenie, a na miejscu okazuje
          się, że róznica polega np. na tym, że jest na owym odtwarzaczu inny
          napis niż na zdjęciu np. zamiast napisu SONY masz
          napis "Spuerhipermegakrzak".

          Reszta juz była wspominana.
    • Gość: Jełop Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 16:21
      Mnie nic nie wkurza.
      • irenka82 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 02.09.08, 18:12
        niskie zarobki
        • Gość: Jorn Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.access.telenet.be 02.09.08, 22:42
          W Belgii:
          1. Większość z tego, co w powyższych wpisach.
          2. Tworzenie sztucznych kolejek przez klientów, którzy jakoś nie mogą po zeskanowaniu zapłacić za towar i umożliwić kasjerce obsługę następnego klienta, tylko najpierw z nabożeństwem muszą wszystko zapakować.
          3. Godziny otwarcia - zwykle do 19:00, w piątki wyjątkowo do 20:00, większość zamknięta w niedziele (w tych otwartych dziki tłum - czyli jednak jest zapotrzebowanie).
          4. Specyfika brukselska - obijanie samochodów na parkingu drzwiami i wózkami (wszelkie przedmioty dla przeciętnego brukselczyka dzielą się na dwie kategorie: 1. moje, 2. coś, co trzeba zniszczyć)
          5. Specyfika brukselska (ale tylko w niektórych sklepach) - kasjerki posługujące się wyłącznie jedynie słusznym językiem francuskim, mimo że miasto jest oficjalnie dwujęzyczne.
          6. Tragicznie mały wybór owoców.
          7. Powszechność występowania na półkach przeterminowanych towarów, ciągle trzeba mieć się na baczności.
    • Gość: dziadu marketowy Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 83.168.75.* 02.09.08, 22:51
      mnie wkurzają:
      ciecie płacacy kartą, wezcie se ludzie dajcie na luz z waszymi
      kartami z debetem na koncie ; potem dluuuugo dluuuuugo nic a
      nastepnie:
      kolejki
      otwarta jedna kasa (netto)a kolejka az po mrozonki ale ciec na kasie
      twardo kasuje dalej udajac ze nic nie widzi
      babki (od 10-12latek z chipsami po 20letnie paniusie, 30 letnie
      mamuski z ryczacymi kasztanami , po 60-letnie babki z koszykiem
      wypelnionym mięsem po brzegi
      ochroniarze
      niemoznosc wejscia z plecakiem na hale (real) a w carrefourze moge
      sobie wejsc nawet z alpinistycznym na grzbiecie i nikt mnie nie
      zatrzymuje tu (+) dla carrefoura
      babki na promocjach -stoi i czeka ew.cos mi wpycha czego nie chce
      ale to wszystko nic przy pseudodorobkiewiczach placacych kartą
      wszystko moge przetrzymac ale ciecia (lub babki-typ"mam swoja firme
      i rządze swiatem") placacego karta nie zdzierże

      • Gość: jaco Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 00:42
        rozumiem, że nie lubisz kobiet, bardziej jesteś nastawiony na
        chłopców, masz do tego prawo, nie masz się czego obawiać - to nie
        jest choroba. ale czegoś sie tak uczepił tych kart płatniczych? ktoś
        ci visę w odbyt wsadził, czy co?
      • pavvka Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 03.09.08, 08:57
        Gość portalu: dziadu marketowy napisał(a):

        > kolejki
        > otwarta jedna kasa (netto)a kolejka az po mrozonki ale ciec na
        kasie
        > twardo kasuje dalej udajac ze nic nie widzi

        A powinien przestać kasować kiedy jest kolejka???
        • Gość: dziadu marketowy Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 83.168.75.* 03.09.08, 20:03
          Nie. Powinien zadzwonic po swojego pryncypała-kierownika zmiany zeby
          ten zobaczyl jak nie umie zarzadzac sklepem,skoro jest cieciem nie
          nadajacym sie do niczego to niech siedzi w domu i montuje wklady do
          dlugopisow ,moze w tym sie sprawdzi
      • Gość: plecakowy Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 19:59
        Przy okazji przedmówcy, z którym zgadzam się w minimalnej części:

        Dlaczego do większości marketów mogę wejść na halę nawet z
        przepastną torbą podróżną w ręce, ale mały, podręczny "dupak" na
        plecach, to już jest nie do przyjęcia?????????
    • wyjadacz_parkietuf Nie pisaliście jeszcze o..... 03.09.08, 01:44
      Zgadzam się ze wszystkim co poprzednio napisano - o wózkach,
      promocjach, grosiakch, bachorach, kasach i 100000 jeszcze innych
      przypadłościach, ale nikt (chyba - może nie zauważyłem) nie napisał
      o praktykach w "Oszołomie" Sosnowiec (nie wiem jak to wygląda w
      innych Auchanach). Otóż do pracy jeżdżę rowerem a jako, że 200
      metrów od niej mam wyżej wzmiankowany markiet, co jakiś czas
      wracając z pracy robię tam zakupy (a co! Takim dobrym mężem jestem ;-
      ) ) Niestety muszę ze sobą zabierać plecak, bo przecież przy rowerze
      go nie pozostawię. I teraz sedno: w "Oszołomie" nie ma szafek na
      pozostawienie torby - Pan "Inspektor Gadżet" ochroniarz zawsze
      foliuje mi mój plecak (po uprzednim wyjęciu z niego portfela) abym
      Broń Boże, nie zajumał do niego "jakichś" markietowych dóbr... No i
      popylam po sklepie z tym "kondomem".... JAK SIĘ TO MA DO PIEPRZENIA
      O BIODEGRADOWALNYCH REKLAMÓWKACH ???? Skoro po każdych zakupach
      wywalam ze 2 metry kwadratowe NIEDEGRADOWALNEJ folii????????
      • bojkot79 a mnie do sząłu doprowadza 03.09.08, 08:03
        wkurzają mnie...
        - Grupy przybywające na zbiorowe zakupy. Kilka osób kupując blokuje
        przejścia, debatuje nad smakiem chipsów, a przy tym utrudniają
        dostęp innym do półek obok.
        - Pogaduszki w przejściach
        - Dzieciaki latające bez kontroli. Nie mam nic przeciwko dzieciom -
        żeby nie było, że uprzedzony jestem. Ale kiedyś jeden dzieciak
        rozwalił sobie głowę o kant mojego kosza. Wybiegł zza półki i nie
        patrzył, że przed nim stoi pokaźnych rozmiarów kosz na zakupy.
        Oczywiście pretensje matki były skierowane do mnie, bo to nie wina
        dzieciaka, że 20 metrów przebył biegnąc między półkami i drąc ryj, z
        łbem pochylonym do przodu niczym szarżujący byk.
        - wklurza mnie strasznie jak ktoś najeżdża na mnie wózkiem przy
        kasie. Na to też mam sposób :) jeśli nie skutkują prośby, to w
        wystarczy się pochylić, żeby np. zawiązać buta. Jak się ma prawie 95
        kg i wzrost prawie 190 cm, to tylna częśc ciała potrafi nadać pęd
        każdemu wózkowi, który znajduje się w bezpośredniej bliskości do
        wspomnianej części ciała :)
        - wkurzają mnie ludzie którzy maja pretensje do kasjerek, że koleś
        przed nimi blokuje kasę
        - nerwowo wyprowadzają mnie z równowagi osoby które same nie wiedzą
        czego chcą i po skasowaniu przez kasjerkę jakiegoś produktu stojąś
        przez kilka minut, zastanawiając się czy go rzeczywiście potrzebują,
        po czym rezygnują z niego.
        - wkurzają mnie tzw. "bankowcy". Stoi taki w kolejce, patrzy tępym
        wzrokiem jak kasjerka wszystko kasuje. Słucha ile ma zapłacić, po
        czym po chwili zaczyna szukać potrfela...... w kieszeniach,
        torebkach itp....


        Ale są też rzeczy które mnie wkurzały, ale sobie z nimi poradziłem
        - wchodzę z plecakiem na zakupy :) Po prostu na uwagi ochrony żebym
        zostawił plecak w niezamykanych szafkach, wystarczy poprosić o
        sporzadzenie protokołu zawartości. Nie wierzcie w to, że sklep nie
        ponosi odpowiedzialności za zawartość posotawionego bagażu !!! jeśli
        wymogiem, przed wejściem do sklepu, jest pozostawienie torby w
        szafce, lub innym miejscu na terenie sklepu to odpowiedzialność
        materialna spada na sklep.
        Na uwagi obsługi, odpowiadam często - "nie można wchodzić z
        plecakiem??? to mnie goń"
        - nigdy nie daję się przeszukać wychodząc ze sklepu - no chyba, że
        bramka zapiszczała, bo miałem w kieszeni folię albo coś takiego -
        zawsze odpowiadam, że mogą wezwać policję a ja w tym czasie
        przepakuję zakupy do bagażnika w ich obecności i chętnie poczekam na
        przybycie patrolu.
        - Najczęściej robię zakupy w tzw KAflaku /żeby nie było, że
        raklamuję/ jeśli czekam dłuzej niż 5 minut, a nie wszystkie kasy są
        otwarte... mam 5 zł, jeśli znajdę towar przeterminowany - 5 zł,
        nieprawidłowośc na paragonie - 5 zł. Znam kolesi którzy mając ochote
        na piwo, idą szukać przeterminowanych towarów :)
        Kilkakrotnie udało mi się kupić coś po cenie niższej niż wystawione,
        bo obsługa "przypadkiem" położyła to pod inną tabliczką, a że nie
        było kodu a opis odpowiadał.... cóz ich strata, ja siepotrafię
        wykłócić - polecam zakupy w Kauflandzie, chociaż nie zawsze jest
        taki przyjazny jak u mnie ;)
      • malutka_kropka82 Re: Nie pisaliście jeszcze o..... 03.09.08, 08:20
        Kiedyś pracowałam w marketach na promocjach (do wszystkich narzekających na
        panie z promocji, to tłumaczę, że jest to ich praca, która wcale nie jest lekka,
        bo stoi się czasem po 12 h w jednym miejscu z jedną, albo i nie, 20 minutową
        przerwą, nie można zejść na siusiu, nie wolno się napić nawet jak jest gorąco).
        Ze strony pracownika najbardziej wkurzała mnie ochrona w Carrefour. Aby wejść na
        salę do pracy, pani musiała mi okleić rzeczy, które wnoszę do marketu. Miałam
        nalepki dosłownie na wszystkim, od kanapek po tampony i tabletki
        antykoncepcyjne. Tabletki można kupić tylko w aptece na receptę...Jak
        kończyłyśmy pracę to wszystko znosiło się do specjalnego pokoju. Kluczyk od tego
        magazynu posiadał ochroniarz, który zawsze, jak zchodziłyśmy z sali akurat
        musiał robić obchód parkingu.
        Wkurzający byli klienci, którzy udawali, że promocja ich nie obchodzi i nie chcą
        degustować danego produktu, po czym jak zniknęli za rogiem alejki to przysyłali
        swoje dzieci po zapas dla całej rodziny.
        Klienci, którzy nie potrafili zrozumieć, że ja nie produkuję danego towaru i
        wylewali mi swoje żale na producenta, często wyzywając mnie od złodziei i innych...
        Klienci, którzy wiecznie pytali mnie, gdzie co się znajduje. Jako pracownik
        agencji reklamowej, a nie marketu nie miałam zielonego pojęcia o towarach w tych
        marketach, prócz swojego, reklamowanego.
        • Gość: md wojna idzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 10:53
          osobiscie do furii doprowadzaja ludzie robiacy zakupy na 2 wozki `z czubem`,
          wojna idzie czy co? oczywiscie zazdroszcze im, ze maja tak wielkie lodowki czy
          tam spizarki, ze 2 wozki warzyw i mrozonek im sie zmiesci, spoko. albo tyle
          jedza, no nie wiem. kojarzy mi sie to z wycieczkami rodzinnymi spod miasta raz
          na miesiac (atrakcja). Inna sprawa, po co do marketu brac dzieci, meza/zone,
          babcie i wujka? to jest az taka frajda? nie syzbciej robi sie zkaupy w pojedynke
          i na 5 dni?
          • nessie-jp Re: wojna idzie? 03.09.08, 15:19
            Też tak kiedyś myślałam, ale mi przeszło, jak zaczęłam sama płacić za benzynę
            :)) Teraz wolę zrobić raz w tygodniu potężne zakupy na dwie rodziny, a czasem i
            dla sąsiadki, niż codziennie marnować czas i paliwo na kupowanie serka tu,
            śmietanki tam, mrożoneczek ówdzie. Szkoda życia!

            W sumie hipermarkety przecież z założenia są sklepami, w których kupuje się
            rzadziej, ale dużo. Nawet udostępniają klientom opakowania zbiorcze, paletki,
            pudełka itepe.

            Obecnie bardziej wkurzają mnie osoby, które usiłują się wepchnąć bez kolejki*,
            "bo ja mam tylko jeden serek". To nie można było, kurka felek, kupić tego
            jednego jedynego serka w sklepie pod domem, tylko koniecznie trzeba utrudniać
            innym życie?

            *do kasy zwykłej. Kasa 10 artykułów oczywiście albo nie działa, albo oblężona
            jak Jasna Góra nie przymierzając.
    • magda27nov Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 03.09.08, 21:31
      Mnie wkurzają rodzice, którzy wsadzają swoje dzieciory do wózka. Dzieci mają brudne buciory, a w tych wózkach przewozi się przecież produkty spożywcze. Koszmar i głupota.
    • nauma Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 03.09.08, 22:54
      Mnie wkurza wiele z opisanych tu rzeczy, a przy tym jedna rzecz, której jeszcze
      nikt nie poruszał. Otóż bardzo często mam ze sobą plecak i z reguły przez
      głupawych ochroniarzy z góry jestem traktowany jak potencjalny złodziej. (Plecak
      jest wygodniejszy od toreb). Nie lubię zostawiać plecaka ani w informacji, gdzie
      każdy pracownik może do niego zajrzeć (na czym zresztą kiedyś nakryłem), ani w
      szafkach. Nie chcę na to tracić czasu, a tym bardziej być traktowany z góry jako
      przestępca. Zawsze więc pakuję się z plecakiem i muszę walczyć z ochroniarzem,
      który najwyraźniej nie rozumie, że sklep PROSI, ale nie ZMUSZA do rozstawania
      się z plecaczkiem.
      Z reguły skutkuje argument typu: właśnie mam zamiar wydać u was kilka stów, a
      pan mi to uniemożliwia - poproszę o wezwanie przełożonego, który to oceni.
      • asiaiwona_1 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 10:11
        Nauma - zgadzam się z Tobą. Ja kiedyś zostawiłam torbę z butelkami
        wina w przchowalni. Pani, która ją odbierała obnosiła się z nią mało
        delikatnie - tzn. prawie ją rzuciła. Jak zwróciłam jej uwagę, żeby
        robiła to delikatniej bo potłucze mi butelki, to ona na to, że nie
        ma siły robić to delikatnie, bo torba jest ciężka (raptem 2, czy 3
        butelki wina...). Więc zasugerowałam pani zmianę stanowiska pracy,
        skoro to nie odpowiada jej "sile fizycznej". Pani oczywiście była
        oburzona. Innym razem wchodziłam na halę sklepową z reklamówką z
        innego sklepu - były w niej jakieś nowe ciuchy. Ochroniarz nie
        chciał mnie z tym wpuścić, więc spytałam go czy bierze
        odpowiedzialność za te rzeczy jeśli coś się z nimi stanie w
        przechowalni. Oczywiście nie był do tego chętny, więc powiedziałam
        mu, że w takim razie wchodzę z tym na halę i po prostu sobie
        poszłam...
        • Gość: kkk Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.cable.smsnet.pl 05.09.08, 23:02
          asiaiwona_1 napisała:

          > Nauma - zgadzam się z Tobą. Ja kiedyś zostawiłam torbę z butelkami
          > wina w przchowalni. Pani, która ją odbierała obnosiła się z nią mało
          > delikatnie - tzn. prawie ją rzuciła. Jak zwróciłam jej uwagę, żeby
          > robiła to delikatniej bo potłucze mi butelki, to ona na to, że nie
          > ma siły robić to delikatnie, bo torba jest ciężka (raptem 2, czy 3
          > butelki wina...). Więc zasugerowałam pani zmianę stanowiska pracy,
          > skoro to nie odpowiada jej "sile fizycznej". Pani oczywiście była
          > oburzona. Innym razem wchodziłam na halę sklepową z reklamówką z
          > innego sklepu - były w niej jakieś nowe ciuchy. Ochroniarz nie
          > chciał mnie z tym wpuścić, więc spytałam go czy bierze
          > odpowiedzialność za te rzeczy jeśli coś się z nimi stanie w
          > przechowalni. Oczywiście nie był do tego chętny, więc powiedziałam
          > mu, że w takim razie wchodzę z tym na halę i po prostu sobie
          > poszłam...

          A ja spotkałem się z lepszą reakcją, bo mój plecaczek zaklajstrował taśmą. Też
          pytałem czy weźmie odpowiedzialność za zawartość, a była powiem tylko
          niebagatelna, rzecz jasna doszliśmy do konsensusu, choć jak twierdził rzadko
          tasiemki używa. Warto spytać a nie lecieć do depozytu jak cielę.
    • Gość: 3,14-Roman Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 16:29
      Może nie tyle wkurza, co rozśmiesza: wystrój.
      W styczniu i lutym- serduszka, cherubiny i cały walentynkowy szajs.
      Obowiązkowo w wypalających oczy kolorach.
      Od lutego do kwietnia/maja- Zajączki, króliczki, jaja i inne.
      Czerwiec-sierpień- Wyeksponowane zeszyty, piórniki, ołówki, a nad
      nimi wielki napis: "Witaj szkoło" (już od czerwca biedną dziatwę tym
      straszą)
      Wrzesień-02.11- gdzie spojrzysz, tam znicz. Znicze między jadłem,
      znicze między stoiskami z trampkami Made in China...
      02.11- styczeń- "Idą święta, czas pomyśleć o prezentach."

      Dlaczego zawsze trzeba zaczynać tak wcześnie? Zajączki w lutym,
      znicze we wrześniu... Zaprawdę, powiadam Wam, widok Mikołaja i
      reniferów w listopadzie na tle resztek zniczy jest przeuroczy.

      Choć w Polsce nie jest tak źle. O ile pamięć mnie nie myli, w
      Harrodsie w tamtym roku Mikołaj koczował już od lipca :D
      • jarkoni Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 04.09.08, 19:17
        ość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

        > Może nie tyle wkurza, co rozśmiesza: wystrój.
        > W styczniu i lutym- serduszka, cherubiny i cały walentynkowy szajs.
        > Obowiązkowo w wypalających oczy kolorach.
        > Od lutego do kwietnia/maja- Zajączki, króliczki, jaja i inne.

        BRAWO, to też chciałem napisać: już po 2 tygodniach wakacji jest "Witaj Szkoło",
        już za chwilę będą znicze, tuż po zniczach Boże Narodzenie. Może od razu z Bozym
        Narodzeniem zaczniemy Walentynki (typowo polskie święto).
        Chciałem jako pierwszy napisać o harcerzach, ale parę osób mnie ubiegło.
        Nienawidzę jak ktoś pakuje mi jak leci, bez ładu i składu, a jam mam jeszcze
        takiemu komuś z uśmiechem zapłacić.
        Małolata/ małolat myli chemię ze spożywczymi, biurowe z jogurtami.. Pakuje jak
        leci, ugniata..No żesz, szanuję harcerzy, ale dziękuję zawsze za ich
        pseudo-pomoc, czytaj: zniszczenia przy pakowania.
        Oczywiście wkurzają też zastawiający wózkami przejścia, brudne strasznie i wózki
        i koszyki..
        Dodam coś nowego:
        1. Wózki z kółkami sfiksowanymi na potęgę, nijak nie da się jeździć tam gdzie ja
        chcę, wózek jedzie sam, tam gdzie on chce. I trzeba ponadludzkiej siły, zeby nad
        nim zapanować.
        2. Słynne "bony". Dostają je ludziska w pracy, przed każdymi świętami, Dniem
        Kobiet, Dniem Matki,Walentynkami, Dniem Zmarłych, przed dniem rolnika,
        policjanta, hutnika, grabarza, taksówkarza itp. itd.
        Zazwyczaj plik bonów po 5-10-20 zł, zakupy duże, każdy bon kasjerka musi
        opisać.. Znacie to?

        • tiresias Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 11:14
          wczoraj w realu musiałem skorzystać z płatnej torby foliowej (wczoraj był chyba
          4 września). na torbie jest dziewczynka ze skrzydłami, gwiazdki i napis
          "Wesołych świąt"!
          que?
          • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 14:56
            tiresias napisał:

            > na torbie jest dziewczynka ze skrzydłami, gwiazdki i napis
            > "Wesołych świąt"!

            O jejku no zostało po Swięcie Wniebowstąpienia Najświętszej Maryjii Zawsze
            Dziewicy, co to w sierpniu chyba było. Się dziwisz...
            • abbis Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 05.09.08, 23:06
              To, że trzeba czytać prasę na stojąco.
            • Gość: Amy Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 84.201.210.* 09.09.08, 15:18
              A czekoladki z rysunek kurczaczka i baranka jak wytłumaczysz? ;P
    • Gość: historyk IPN Najazd Hunów i oblężenie Wiednia przez Turków IP: *.rootnode.net 05.09.08, 23:54
      czyli promocje i kolejki do kas.
    • Gość: stary.gniewny Tłum smrodzersów przed wejściem IP: *.acn.waw.pl 09.09.08, 13:24
      • Gość: Amy Co was wkurza w hipermarketach? IP: 84.201.210.* 09.09.08, 15:15
        1. Panie które w ostatniej chwili sie decydują "a ja jeszcze jedną
        rzecz wezmę" bądź takie co rezygnują z czegoś gdy kasjerka już
        nabije rachunek. A najgorzej, jak kasjerka jest niesłysząca. To
        wtedy dłuższy pobyt w kolejce do kasy murowany. Zwłaszcza jak pani
        powyżej usiłuje po swojemu tłumaczyć czemu zamiast 5 serków
        topionych chce już tylko 4!

        2. Kasjerki które idą do kasy na drugim końcu sklepu by rozmienić
        20/50/100 zł.


        • matanzas Re: Co was wkurza w hipermarketach? 10.09.08, 17:29
          Niedziela popołudniem sklep pełen ludzi i czynne co 3 kasa -porażka
          • Gość: teramy Re: Co was wkurza w hipermarketach? IP: 81.219.144.* 10.09.08, 19:33
            Wkurzają mnie babony w typie moherowym kupujące wędlny w kawałkach
            na stoskach promocyjnych. Takich, gdzie towar panienka waży i nabija
            cenę. Babony zwykle przebierają i wybierają: "nie, nie ten, może
            tamten pod spodem, albo nie, ten proszę, a nie jednak ten tu jest
            ładniejszy" i tak przez pół godziny. Przy czym trzeba zaznaczyc, że
            kawałki są praktycznie takie same - po prostu jeden syf z maszyny.

            Ja, gdy kupuję po takim babonie od razu, zanim zdąży odejśc dalej
            mówię głośno: "to ja poproszę ten kawałek, którego tamta pani nie
            chciała". Babon dostaje z miejsca wydłużonej gęby, ze wstrętem
            patrzy na swój zakup i humor ma zwarzony - mam nadzieję - do końca
            dnia.
    • tvtotal2 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 22.10.08, 20:39
      zdecydowanie najbardziej wkurzają mnie obrazki dziecka wstawionego w buciorach
      do wózka. Ci dorośli, którzy sie na to decydują, to idioci pierwszej klasy;
      buractwo porównywalne jedynie z właścicielami psów którzy zostawiają
      nieczystości na trawnikach.
    • Gość: książę pan Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.chello.pl 22.10.08, 20:52
      1) "Reklamy dźwiękowe", panienki wyjące przez megafon orgazmicznym głosem, że
      oto majonez kielecki jest teraz dostępny w pakiecie z musztardą! Dzięki takim
      "reklamom" staram się jak najszybciej opuścić sklep, żeby nie zdążyła mi pęknąć
      głowa.
      Gdyby puszczali jakąś klimatyczną muzyczkę - kto wie, ile niepotrzebnych rzeczy
      więcej bym kupił...

      2) Barykady utworzone z palet lub pojemników na odpadki. Jeżdżąc między nimi
      czuję się jak Pacman w labiryncie!

      3) Panowie ochroniarze stojący poza linią kas i pilnujący, żeby przypadkiem ktoś
      nie przedarł się na zewnątrz bez zakupów. Jeśli ma ochotę wyjść bez zakupów to
      może to zrobić korzystają ze specjalnego przejścia, które znajduje się pół
      kilometra dalej. A jak przechodzi między kasami to na pewno złodziej. I pijak!
      Bo każdy pijak to złodziej!
      • Gość: redix Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 14:16
        Może trochę nie na temat ale podobnie, bo na stacji benzynowej.
        Wkurzają maksymalnie bezmózgi, które po zatankowaniu pozostawiają
        samochód przy dystrybutorze i idą sobie zjeść jakiegoś hot-doga albo
        inne badziewie, kawusię wypić i gazetkę poczytać albo wybrać olej na
        wymianę. Szczególnie dotyczy to dystrybutorów z gazem, których z
        regóły jest tylko jeden.
        Szczytem było niedawno: dwa samochody typu van (sądząc z
        rejestracji, z pewnego sporego miasta na Mazowszu - ale może to
        przypadek), tankujace na ostatniej stacji benzynowej przed granicą w
        Cieszynie. Samochody zajęły miejsca z obu stron dystrybutora z
        gazem, a ich zawartość w postaci rodzinek z czeredką rozbrykanych
        słodkich urwisów zajęła się zwiedzaniem stacji i realizowaniem zadań
        typu siusiu, kupka, zakupy picia i batoników ("nie tego, białego
        marsa chcę", "ale buałego marsa nie ma", "ale ja chcę białego marsa"
        itd.), a w końcu zjedzeniem śniadania w barze. Kolejka się zrobiła
        na dwadzieścia samochodów. Muszę przyznać; któraś z młodych dam
        wspomniała, że chyba blokują dystrybutor. Jej men stwierdził jednak
        autorytatywnie, że nic się nie stanie jak "hanysy" chwilę poczekają.
    • Gość: ptysiunia Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 14:33
      Mnie wkurza wszystko, a właściwie wk...wia. Porozstawiane wszędzie pudła i
      koszyki z towarem czekającym na wyłożenie, rozkręcone płyny do płukania tkanin,
      uszkodzone opakowania jogurtów (takim to właśnie ubrudziłam sobie spodnie),małe
      dzieci chodzące samopas, kolejki do kas, marudzący przy nich klienci,
      ochroniarze, którzy w każdym widzą złodzieja. Wkurzają mnie zawalidrogi
      okolicznościowe, w tym okresie znicze straszące za każdym zakrętem. Unikam
      okresu przedświątecznego. Kolędy, Mikołaje, zakupowy run wywołują u mnie obłęd.
    • hulahoop Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 23.10.08, 18:56
      nazwa, temu tam nie bywam
      • matanzas Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 24.10.08, 20:00
        Najbardziej mnie wkur..a to że muszę jechać do najbliższego na drugi koniec
        miasta ! a jest to kilka km.
        • Gość: Amy Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: 84.201.210.* 25.10.08, 11:42
          Sytuacja zaobserwowana wczoraj : tłok do kasy i na nieszczęście,
          panienka która dopiero sie uczy. Przedemną stoi babiszon który
          domaga sie by kasjerka nakierowała ekran z rachunkiem w jej stronę
          by "mogła sprawdzać czy kasjerka dobrze liczy". Oczywiście wyszło
          jej że kasjerka jej policzyła za dużo za ogórki. No bo jak to, 2 zł
          za ogórki jak naklejka jest 1.79? I nie da jej sie wytłumaczyć że
          2zł to nowa cena a 1.79 to cena poprzednia. Po kłótni z kasjerką
          pani rezygnuje z ogórków, co oznacza że kasjerka musi kasować
          wpisane już ogórki z listy.

          dłużej stałam w kolejce niż kupowałam! :/
          • inaa1 Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 25.10.08, 23:22
            -wjeżdżanie w tyłek wózkiem
            -osobniki ładujące na taśmę swoje zakupy zanim poprzednia osoba
            skończy wypakowywanie z kosza
            -brud
            -hałas
    • kobietta-w-sieci Klientela supermarketów! b/t 26.10.08, 05:24
    • Gość: rama-bluz Re: Co was wkurza w supermarketach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 13:18
      W supermarketach, ale też i w innych miejscach publicznych - osoby
      głośno rozmawiające przez komórki. Ja rozumiem, że jest potrzeba
      czasem odebrać telefon w sklepie, tramwaju albo w knajpie ale już
      nie koniecznie trzeba ryczeć na cały głos i informować całe
      otoczenie o swoich problemach z bolesną miesiączką, alkoholiźmie
      wójka Marka czy problemach z nauczycielką angielskiego córki. (To z
      ostatniej wyprawy na większe zakupy w TESCO, podczas
      pięciominutowego może czekania przed kasą.)
      • nessie-jp Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 30.10.08, 20:14
        > głośno rozmawiające przez komórki.

        O rany, TAK!!!

        Szczególnie wkurza mnie typ rozmawiaczy-podróżników, którzy ryczą do słuchawki:
        "No jadę! CO?! JADE!!! No JADE JUZ! O której będę? CO?!? No zaraz będę!
        AUTOBUSEM jadę! Tak, JADE!!! ZARAZ BEDE!!! CO?! ZARAZ! NO TO PAPATKI! CO?!! NO
        CZESC!!!!"
    • brain-wash Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 31.10.08, 13:14
      Święte krowy - tzn każdy osobnik rozpychający się wózkiem w najciaśniejszych miejscach, zero polotu i myślenia (żeby nie zawalać komuś przejścia), nie mówiąc już o tym, że wszyscy włażą sobie w drogę zamiast zastosować się do prawej strony, w efekcie trzeba wykonywać slalom gigant pomiędzy takimi świętymi krowami. I nie mu tu związku z płcią, choć facetom zdarza się to rzadziej - na szczęście bardziej logicznie myślą.
      • brain-wash Re: Co was wkurza w supermarketach ?? 31.10.08, 13:18
        Również wszelkiego rodzaju awanturnicze osobniki/osobniczki, które mają "wąty" przy kasie do kasjerki o niewiadomo co i wszystkie tym podobne istoty, które tylko czekają na to z czego by tu problem zrobić. Nie nawidzę gdy ktoś wprowadza nerwową atmosferę. I tak nie sądzę by robienie zakupów w supermarkecie należało do przyje,mnych, to jeszcze zejdzie się taki/a jeden/jedna z drugim/drugą i się awanturują o byle co. Wqr...a mnie to niesamowicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka