Dodaj do ulubionych

O sklerozie

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 00:19
Przychodzi starsza pani do lekarza.
- Panie doktorze, mam straszną sklerozę.
- A jak to się objawia?
- A co?

**************

Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają kumpelkę.
- Cześć, dziewczyny!! Byłyście w kinie? Na czym?
- Na czym? Zaraz... No... jak to się nazywa... No - taki kwiat na długiej
łodyżce, najładniejszy jest czerwony, ma kolce...
- Róża?
- O, właśnie! Róża - trąca koleżankę - na czym my byłyśmy?...
Obserwuj wątek
    • Gość: Witek Re: O sklerozie IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 09:39
      O czym ????
      • Gość: Dzidka Re: O sklerozie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 09:58
        > O czym ????

        Nie pamiętam...

    • Gość: Stefan Re: O sklerozie IP: *.stacje.agora.pl 21.01.02, 04:01
    • Gość: Lapusz Re: O sklerozie IP: *.waw.cdp.pl 21.01.02, 15:13
      Gdzie ja jestem?
    • Gość: juliusz Re: O sklerozie IP: *.proxy.aol.com 21.01.02, 22:03
      Gość portalu: Dzidka napisał(a):

      > Przychodzi starsza pani do lekarza.
      > - Panie doktorze, mam straszną sklerozę.
      > - A jak to się objawia?
      > - A co?
      > przychodzi pan do lekarza lekarz pyta co dolega cierpie na zanik pamieci .Od
      kiedy? Co od kiedy
      > **************
      >
      > Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają kumpelkę.
      > - Cześć, dziewczyny!! Byłyście w kinie? Na czym?
      > - Na czym? Zaraz... No... jak to się nazywa... No - taki kwiat na długiej
      > łodyżce, najładniejszy jest czerwony, ma kolce...
      > - Róża?
      > - O, właśnie! Róża - trąca koleżankę - na czym my byłyśmy?...

      • Gość: warren Re: O sklerozie IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 22.01.02, 10:15


        przyprzychodzi baba do lekarza i mowi
        -panie doktorze, widze przyszlosc.
        -a kiedy pani po raz pierwszy zaobserwowala owe jasnowidzenia?
        -w nastepny czwartek
        • Gość: koro Re: O sklerozie IP: *.pl 22.01.02, 11:07
          Gość portalu: warren napisał(a):

          >
          >
          > przyprzychodzi baba do lekarza i mowi
          > -panie doktorze, widze przyszlosc.
          > -a kiedy pani po raz pierwszy zaobserwowala owe jasnowidzenia?
          > -w nastepny czwartek

          Wcale że nie bo w następny piątek :)
          • Gość: Dzidka To jest wątek "O sklerozie"!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 15:40
            Wątek o babie u lekarza jest osobno!
            • Gość: Lapusz Re: To jest wątek IP: 62.89.101.* 23.01.02, 16:03
              Co to za wątek?
    • Gość: Dorota Re: O sklerozie IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 21:20
      Dziewiedziesieciolatek zaprosil do siebie bylych kolegow z klasy.
      No, a ze goscie tez leciwi, przyszlo tylko dwoch.
      -a siadajcie, siadajcie- cieszy sie gospodarz.
      -napijcie sie kawki, prosze pijcie- czestuje gospodarz. Goscie gadaja, pija.
      Po chwili gospodarz sie zrywa: -To ja wam zaraz kawke zaparze,prosze pijcie-
      Pija kawke, gadaja. Gospodarz znow sie zrywa, parzy kawe , podaje:
      -prosze, kawki sie napijcie- zaprasza. I tak jeszcze kilka razy.
      Po paru godzinach koledzy pozegnali sie i poszli.
      Juz na ulicy obgaduja gospodarza: -Ale on sie postarzal i skleroze ma taka,
      nawet kawka nas nie pczestowal!




    • Gość: as Re: Król IP: *.nest.gliwice.pl 09.02.02, 01:25
      Król nocą nawiedził komnatę królowej."Spełnił obowiązek małzeński" i ddalił
      się. Królowa zasypia, a tu znowu odwiedziny. Powtarzało się to kilka razy. Za
      piątym razem król przeprasza, że tak późno przychodzi, ale "przecież muszę
      spełnić obowiązek małżeńśki, tłumaczy się. Na to królowa, ależ panie spełniłeś
      go już dzisiejszej nocy 4x ! "Przez tą sklerozę to ja się kiedyś na śmierć
      zajebię"
      • Gość: Bąbel Re: Król IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 16:03
        ja znam podobny

        przychodzi dziadek do burdelu
        i do burdelmamy mowi ze chcialby panienke
        burdelmama - niema sprawy 100 zlotych
        dziadek zaplacil poszedl na gore zrobil swoje i wyszedl
        za pol godziny dziadek wraca do burdelu i znowu mowi ze chcialby panienke
        burdelmama - niema sprawy 100 zlotych
        dziadek zaplacil, na gore, zrobil swoje i wyszedl
        historia powtarza sie trzeci, czwarty, piąty raz
        za szostym razem burdelmama nie wytrzymala i pyta
        dziadku ile wy macie lat
        dziadek - 86 a co?
        burdelmama - dziadku 86 i wy jeszcze tyle razy mozecie
        dziadek - ile razy??
        burdelmama - no dzisiaj juz jestescie 6 raz
        a dziadek na to:
        cholera przez te skleroze cala rente przepierdole!
    • Gość: LeNiuch Re: O sklerozie IP: 213.77.101.* 09.02.02, 18:59
      Nie mam pamięci... Nie mam pamięci... Czego to ja nie mam?
      • Gość: Dzidka Re: O sklerozie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 21:31
        Skleroza to... A, nie pamiętam...
      • quba Re: O sklerozie 02.03.02, 09:25
        Co to ja mam takie dobre ? Co to ja mam takie dobre? aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa -
        paaamięęęć !
    • Gość: mak Re: O sklerozie IP: *.west.tarnow.pl 02.03.02, 21:05
      Skleroza to jest takie zwierzątko,które czasem robi nam kuku na muniu
    • Gość: qwerty Re: O sklerozie IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 12.03.02, 20:57
      Siedzi sedziwa babcia na rodzinnej imprezie, troche otepialym wzrokiem wodzi po
      zgromadzonych i mysli:
      - Tyle znajomych twarzy, a w glowie tylko jedno nazwisko: ALZHEIMER!
    • Gość: rrrr Re: O sklerozie IP: *.radio.com.pl 23.09.02, 18:24
      Znałem kiedyś fajny
      dowcip, -ale zapomniałem.
    • Gość: habitus Re: O sklerozie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 01:04
      Babcia wysłała dziadka po zakupy. Wiedząc, że mąż ma sklerozę poucza go:
      Pamiętaj Władeczku, powtarzaj sobie całą drogę: bułeczka i masełko, bułeczka i
      masełko... Dziadek całą drogę pilnie powtarzał listę zakupów aż dotarł do
      sklepu i spotkał tam kumpla. Chwilę pogadał i zapomniał, co ma kupić. Ale żeby
      nie wrócić z pustymi rękami kupił ściereczkę. Wraca do domu lekko zaniepokojony
      reakcją babci. A babcia na widok ściereczki w krzyk: A gdzie mydełko! Oj co ja
      mam z tą twoją sklerozą...
      Rozmawia dwóch kombatantów:
      -Jestem taki stary, że nie pamiętam, czy byłem w I Korpusie II Armii czy w II
      Korpusie I Armii.
      -To jeszcze nic. Ja nie pamiętam, czy dostałem kulką między łopatki, czy
      łopatką między kulki...
    • faciu Re: O sklerozie 26.09.02, 14:00
      dobre..
      :))))
      • Gość: Tom II Re: O sklerozie IP: *.tvswiecie.com.pl 01.07.03, 18:58
        Jak się nazywa ten Niemiec co wszystko mi zapomina.... A... Al... Alz...
        A zapomniałem!
        • Gość: Dzidka Re: O sklerozie - oj tak tak ;-P IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 19:06
          Co wszystko mi chowa, nie zapomina!!! :-DDDDDDDDDDDDD
          • Gość: Tom II Re: O sklerozie - oj tak tak ;-P IP: *.tvswiecie.com.pl 01.07.03, 23:19
            Oj tak, tak, właśnie tak
          • Gość: Tom II Re: O sklerozie - oj tak tak ;-P IP: *.tvswiecie.com.pl 01.07.03, 23:20
            A jak sie on nazywa?
            • anahella Re: O sklerozie - oj tak tak ;-P 02.07.03, 03:02
              Gość portalu: Tom II napisał(a):

              > A jak sie on nazywa?

              Wiedzialam lecz zapomnialam:)
    • punia68 Re: O sklerozie 02.07.03, 07:55
      Siedzi facet na lawce, przeczesuje wlosy na glowie palcami i mamrocze: "Chce mi
      sie siusiu, chce mi sie siusiu. Pamietam, ze gdzies we wlosach byl..."
    • Gość: Ola Re: O sklerozie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.03, 08:44
      Spotkały sie trzy starsze panie i rozmawiają o swoich kłopotach z pamięcią.
      Pierwsza mówi:
      - ja mam taka sklerozę, ze stoję przed lodówką ze słoikiem majonezu i nie
      pamiętam, czy ja go właśnie chowałam, czy dopiero wyjmuję.
      Druga na to:
      - to jeszcze nic! Ja stoję przed drzwiami z kluczem w ręku i nie wiem, czy
      właśnie wychodziłam, czy też już wracam.
      A trzecia się odzywa:
      - a wiecie, ja nie mam żadnych problemów z pamięcią, dzięki Bogu, odpukać
      (odpukuje w stolik)! Poczekajcie momencik tylko otworzę drzwi, bo ktoś puka.
      • Gość: Quest Re: O sklerozie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 08:54
        Skacowany facet rano, łazienka, nerwowo pociera dłonia czoło przed lustrem.
        Wysila pamięć, skupia się, marszczy czoło i brwi.
        Nagle słyszy:
        - Rysiek, co ty tam robisz tyle czasu !
        Facet wali się dłonią w głowę i mówi z radością w głosie:
        - Rysiek, qrva, wiedziałem, Rysiek !!!
        • Gość: Hiszpan Re: O sklerozie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.03, 09:37
          facet rano budzi się na kacu gigancie patrzy a tu karteczka:
          -"kochanie kupiłam Twoją ulubioną gazetę, śniadanko przygotowane, ciuchy
          uprasowane życzę miłego dnia"

          mysli sobie co jest? o co chodzi czemu moja żona taka miła dla mnie? wczoraj
          wróciłem do domu zalany w trupa a ona taka miła?

          pyta syna :
          -co ja wczoraj matce obiecałem? dałem jej coś?

          _ nie tato wróciłeś do domu kompletnie zalany i gdy cię zaczęła rozbierać
          ryknąłeś tylko:

          -"spierdalaj kurwo ja mam żonę! "


          PZDR!
          PS to nic że nie skleroza ale też zanik pamięci... :)
    • Gość: słoń bim-bom Re: O sklerozie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 08:58
      Gość portalu: Dzidka napisał(a):


      >
      > **************
      >
      > Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają kumpelkę.
      > - Cześć, dziewczyny!! Byłyście w kinie? Na czym?
      > - Na czym? Zaraz... No... jak to się nazywa... No - taki kwiat na długiej
      > łodyżce, najładniejszy jest czerwony, ma kolce...
      > - Róża?
      > - O, właśnie! Róża - trąca koleżankę - na czym my byłyśmy?...

      Pewien facet cierpiał na zaniki pamięci. Pewnego dnia, gdy przyszli do niego
      goście, zaczął opowiadać, że teraz leczy się u bardzo dobrego lekarza.
      Przyjaciele zapytali więc, jak ów medyk się nazywa:
      - No właśnie, miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki
      poeta, w starożytności, taki ślepy...
      - No był, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
      - Nie, nie! On napisał taka epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim
      miastem, które próbowali zdobyć...
      - No tak, zdobywali Troję. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo
      mieszka na takiej ulicy?
      - Nie, nie, nie! Tam był taki wódz tych, no, Greków, taki główny...
      - Agamemnon?
      - O! No i on miał brata...
      - Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
      - Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam,
      uprowadził żonę.
      - Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
      - Nieeeee! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
      - Helena.
      - Właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony myjącej w kuchni naczynia -
      Jak się nazywa ten mój lekarz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka