Dodaj do ulubionych

Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III :)

    • mia_siochi Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 01.01.11, 17:59
      Reklama podpasek always.
      Kilka podrygujących na szczudłowatych szpilkach lasek i piszczących jakąś przyśpiewkę.
      Jestem załamana tym, jakie zdanie o inteligencji odbiorców mają reklamodawcy...
      • Gość: princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 21:19
        Widziałam je przed sekundą. Dramat ;| Na początku pomyślałam, że to reklama lalki barbie, bo ta przyśpiewka taka jak w tych reklamach właśnie. Ale dopiero potem zobaczyłam, że jedna przykleja sobie podpaskę na kolano O.o. Czy oni ogłupieli do reszty? W większości reklam człowiek jest pokazany jako totalny debil.
        • Gość: miss twist Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 13:09
          Pani Herman i jej koszmarna rodzina. Aż strach lodówkę otworzyć.


          • ibelin26 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 03.01.11, 09:19
            >Pani Herman i jej koszmarna rodzina. Aż strach lodówkę otworzyć.

            Czekam, aż zaczną wódkę w proszku reklamować
      • 3.14-roman Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 04.01.11, 01:12
        Widziałem tę reklamę. Za każdym razem, kiedy ktoś robi takie badziewie, świętemu Jesionowi opada jeden listek :(
        • mia_siochi Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 04.01.11, 15:08
          Pozwoliłam sobie wysłać do ich maila (dla zainteresowanych www.pg.com/pl_PL/contact_us.shtml )

          Może nikt im nie powiedział, ze to taki badziew?
    • Gość: helka pentelka baba za kółkiem IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 10:53
      Na onet vod przed niektórymi filmami jest reklama samochodu, fajne czyste zdjęcia, lato w nowoczesnym mieście i samochód, który na koniec zatrzymuje się na pustym parkingu, blokując 4 miejsca parkingowe. Wychodzi z niego rodzinka, kieruje blądi. Noszszsz, jakem baba kierowca zaawansowany, piany dostaję na ten widok.
      • Gość: princessofbabylon Re: baba za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 13:40
        Tez za każdym razem zwracam na to uwagę. Wiem, że to ma być na potrzeby reklamy, że auto lepiej się prezentuje, ale to mogli je postawić gdzie indziej. A tak to się wkurzam, że zajęli kilka miejsc i idą w długą. Najgorsze jest to, że na co dzień pełno jest takich dziuń czy innych półgłówków, co tak właśnie elegancko umieją zaparkować.
    • labellaluna Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 03.01.11, 11:39
      - reklama herbat Teekane z Małyszem, dwie wersje. Małysz jest tam tak drewniany ja te chatki za nim w tle.
      - kurczakowe nugatsy z Herman - robi tam taką durną, idiotyczną minę na końcu, no jak jakaś głupią gęś. wrrrrr. to już ponad moje siły. Czy ona siebie nie widziała w tych reklamach??
      - wnerwia mnie niebotycznie krótka reklama Apart na tvn, puszczana podczas dzien dobry tvn z częstotliwością średnio co 10 minut chyba. ta, gdzie nasza miss świata łazi w białej, obcisłej sukience, w której wygląda nietęgo. strasznie mnie wkurza ta melodia w tle: I'm here alone, I'm here aalooone. Aż mi ciśnienie skacze jak to widzę.
      • Gość: princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 13:36
        labellaluna napisała:

        > ta melodia w tle: I'm here alone, I'm here aalooone. Aż mi ciśnienie skacze jak to widzę.

        Tak samo nienawidzę tych wejściówek. Na TVN24 jest co chwilę też. Tak nie cierpię melodii w tej reklamie, że mam ochotę krzyczeć. Melodia jest tak dołująca, że nic tylko się wieszać.
        • konopielka80 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 03.01.11, 22:19
          Miałam nadzieje, ze reklamy z Herman wreszcie się skończą.. Ale nie! Pojawiają się co raz to nowe wersje!
          Nie cierpie reklamy Inteligo ze Smolikiem. Beznadziejna, tępa mina.
      • baba67 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 09.01.11, 19:49

        Wyglada nietego bo chuda jest przerazliwie.
    • Gość: majmi Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 22:42
      1. Hermanowa i ten zanadto owłosiony, usłużny mężuś. Dzieciak maże im po plakatach (plakat z własnym wizerunkiem w salonie? WTF?), a jego mama "ojejciu, nic się nie stało, zjedz ten wyśmienity barszczyk w proszku firmy Knorr, a mamusia zamaże". W dodatku okropnie denerwujący jest ten okrzyk małego w którejś tam reklamie, w którym ojciec wraca do domu - ma brzmieć "Taaataaaaaaa", a ja i tak słyszę "Maałpaaaaa". To by się zgadzało ;)
      2. Always i "wszystko na tip-top". Przygrywki jak z reklamy Barbie i innych Polly, ale ten głupi tekst przekracza wszelkie granice...
      • kirke18 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 10.01.11, 11:08
        Wróciła ^*%$%$# tenalejdi!
        "Nie poczujesz jak się poszczam"?- piłę motorową poproszę!
        Zaraz mi się "dopowiada":
        -Ale jak się zestrasz to ci żadna podpaska nie pomoże!
        • Gość: princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 17:38
          kirke18 napisała:

          > Wróciła ^*%$%$# tenalejdi!

          Widziałam to dziadostwo znowu. Już weszłam na ich stronę i chciałam pisać maila skąd pomysł na tak durną reklamę. Jak można widzieć u kogoś nietrzymanie moczu???!! Rozumiem jak ktoś pos.ra się pod sam pas. No przecież do głowy by mi nigdy nie przyszło coś takiego. Dlaczego więc im się nasunęło coś takiego? Że niby ktoś zastanawia się nad tym, czy inni nie widzą, że popuściłam?? Przecież to jest tak nierealne i oderwane od rzeczywistości, że głowa boli. Ale w końcu nie napisałam. Napisałam za to do Sagi, że częstotliwość puszczania reklamy z tą rodzinką grającą w jakąś planszową grę, przeszła wszelkie granice. I tak mi po prostu ulżyło.
          • panna-nikt-online Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 15.01.11, 16:45
            "Jak można widzieć u kogoś nietrzymanie moczu ???!!"

            No pewnie jak już po nogach leci, to trudno nie zauważyć (tak wiem, że to obrzydliwe i z góry przepraszam wszystkich, których wyobraźnia intensywnie zadziałała po przeczytaniu moich słów).

            Mój hit to ostatnio podpaski always i panny podrygujące radośnie w rytm "la lal la TIP TOP coś tam, coś tam". Kojarzą mi się z galeriankami na środkach pobudzających. Poziom infantylizacji tej reklamy przekracza wszelkie granice i kiedy pierwszy raz ją ujrzałam, to skojarzyła mi się się ze spotami bravo tudzież bravo girl dla niezbyt rozgarniętych nastolatek.
          • beatrix-kiddo Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 15.01.11, 18:32
            Gość portalu: princessofbabylon napisał(a):

            > Widziałam to dziadostwo znowu. Już weszłam na ich stronę i chciałam pisać maila
            > skąd pomysł na tak durną reklamę. Ale w końcu nie
            > napisałam. Napisałam za to do Sagi, że częstotliwość puszczania reklamy z tą ro
            > dzinką grającą w jakąś planszową grę, przeszła wszelkie granice. I tak mi po pr
            > ostu ulżyło.
            Ja napisałam kiedyś do Tesco, że te ich debilne reklamy z grubasami wywołują u mnie odruch wymiotny i skierowane są chyba do grupy konsumentów z IQ płaszczki. Ale nie odpisali, a reklamy straszą nadal.
            • the_dzidka Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 18.01.11, 15:54
              Mnie ostatnio doprowadza do łez radiowa reklama w trójce. Pan mówi tak:
              "Sponsorem prognozy pogodny jest Haj Mołntajn" No czyta to "mountain" tak jak sie pisze... I jeszcze trzykrotnie powtarza...
              • Gość: ;) Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.cable.smsnet.pl 18.01.11, 15:56
                the_dzidka napisała:

                > Mnie ostatnio doprowadza do łez radiowa reklama w trójce. Pan mówi tak:
                > "Sponsorem prognozy pogodny jest Haj Mołntajn" No czyta to "mountain" tak jak s
                > ie pisze... I jeszcze trzykrotnie powtarza...

                Albo głos lektora - bodaj tefałenu - zapowiadającego Myszyn Impasibul ;D
    • qqazz Bździągwa z reklamy polisy "moi bliscy" 14.01.11, 14:32
      fałszem i obłuda bije z tej reklamy z daleka.



      pozdrawiam
    • julnick Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 15.01.11, 20:28
      Wita-miner. No znienawidzony bohater zbiorowy. Począwszy od rodzinki, poprzez emerytów, na strażakach kończąc. Ja nie mam słuchu absolutnego, ale ta piosenka....litości (melodia Czerwonych Gitar "Tak bardzo się starałem"). Kto widział, ten wie. Mam ochotę.... no nie powiem na co, bo mnie organa ścigania odnajdą i zarzuty postawią.
    • Gość: gość portalu TEKA NEEEE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 21:15
      AAA FUCK!
      TE KANEEE ja pieprze..
      widzieliście w tej reklamie dym z filiżanki? mowa o filmie kiedy Mały stoi przed domem.
      DYM Z FILIŻANKI JEST SZTYWNY :D
      • aaricia_szalona Re: TEKA NEEEE 18.01.11, 09:20
        > DYM Z FILIŻANKI JEST SZTYWNY :D

        Przyjrzałam się. Para jest namalowana i porusza się "przyczepiona na sztywno" do filiżanki.
        Hi, hi.
        A Flucośtam to być może samobój (po co mam kupować niesmaczne leki), a być może świetny "chłyt matetindowy". Teraz każdy będzie chciał sprawdzić, czy faktycznie jest niedobry.
        • Gość: ;) Re: TEKA NEEEE IP: *.cable.smsnet.pl 18.01.11, 15:48
          Tylko zewnątrzsterowni ulegają matetindodym chłytom. Btw witamina C to chyba największe placebo :)))
    • Gość: Gosc Flukontrol IP: *.chomiczowka.waw.pl 17.01.11, 22:21
      Flukontrol to lek, ma dzialac nie smakowac.

      Ergo: wszystko co smakuje, nie jest lekiem. Czyli moj syrop malinowy to zwykle oszustwo, tak ?
      Ł-geniusz to jakiś wymyślił. Gdyby każdy lek smakował jak kupa, to kto by to zżerał ?
      • lykaena jakiś suplement na to żeby "schuść" ;) 18.01.11, 11:50
        GUD BAJ APETAJT !! - zamień kluseczki na figurę laseczki....

        Widziałam wczoraj dwa razy, opadły mi ręce
        • Gość: panna-nikt Re: jakiś suplement na to żeby "schuść" ;) IP: *.centertel.pl 18.01.11, 14:27
          ta 'laseczka', czyli domniemany wzór dla wszystkich przedstawicielek płci pięknej wygląda jakby uciekła z Oświęcimia. Reklama jest nie tylko głupia i prymitywna, ale i szkodliwa.
      • Gość: kot_kreskowy Re: Flukontrol IP: *.icpnet.pl 21.01.11, 19:35
        Ostatnio irytuje mnie reklama o pożyczkach, agreście i malinach, bo ony mają takie drobne pestki.
        Za każdym razem przetwarzam dane pod kątem tego, co pożyczki mają wspólnego z agrestem i maliną. Może w końcu się przyzwyczaję...
        • Gość: rolka Re: pożyczki i trujaczki :) IP: *.46-29-146.tkchopin.pl 02.02.11, 11:36

          ja też słyszę tu pożyczki z małymi pestkami ;)

          No i jeszcze serial rutinoscorbinu i mama trujaczków
    • Gość: jakaja Radiowe IP: *.centertel.pl 31.01.11, 13:27
      Kretynka gadająca non stop przez całą reklamę o przyswajaniu magnezu. Słowo przyswajam pojawia się chyba z milion razy.
      Reklama kolejnego specyfiku czyniącego cuda nie pamiętam na co, nie jest to istotne co reklamują ale pusty śmiech mnie porywa jak na koniec słyszę faceta, klepiącego jak karabin maszynowy "Przed użyciem sknsultuj się z lekarzem lub farmaceutą" i dalej nawet na wydechu jedzie z całym składem tego ustrojstwa. Godne podziwu doprawdy ;-)
    • princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 31.01.11, 20:31
      Jeszcze raz usłyszę tę idiotkę wyrzucającą ciuchy swojemu chłopakowi za okno, to będę krzyczeć. Ikea przegięła. ;|
      • misiania Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 31.01.11, 20:44
        te małe maciory, które pożerają czekoladowe chrupki śniadaniowe z niesamowitym chrzęstem, jakby to kamienie były. te duże maciory, które łykają piwo tak ogłuszająco głośno, jakby im się zaraz grdyki miały rozpęknąć.
        • Gość: sokowirówka Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.146.127.207.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.02.11, 00:34
          a mnie w reklamie jakiegoś soku... ta pszenno-buraczana dziewucha z gitarą, która wyje jakąś "słoneczną piosenkę" tak, że aż zęby bolą! Dałabym jej takiego kopa w doopsko, żeby tymi żółtym łbem zaryła w snopku siana.
          • Gość: zenek Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.radom.vectranet.pl 01.02.11, 20:37
            nienawidze:
            1. oreo oreo oreo tak wk.wiajacej melodyjki nie bylo od lat
            2. w tak taku wszytko jest mozliwe wypowiedziane glosem ktorego posiadacz zasluguje na jedno - strzal lopata prosto w ten glupi ryj
            3. chwilowo nie pamietam, jak sobie przypomne to napisze ;p
    • Gość: rzarufka Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.57.95-79.rev.gaoland.net 02.02.11, 18:58
      A ja tam Malysza lubie, nie sili sie na gwiazde, mowi szczerze i prosto o dobrej herbacie. Nie trawie natomiast Hermanki od zachwalania glutaminianu sodu. Faktycznie takie dobre, zeby to zrec w Wigilie zamiast karpia ? Wszystkie reklamy zupek w proszku z glupawymi rodzinkami nadaja sie do zdjecia z anteny - te same drewniane teksty i glupie geby.
      Podpaskowe podstarzale galerianki - 30 na karku a nie wiedza, zeby "przetrwac" te dni, nie trzeba sie zamykac w piwnicy. Czekam na kontynuacje matolkowej reklamki ze szczegolowym instruktazem dotyczacym prawidlowego przyklejenia do bielizny czyli (podpowiedz) klejem do majtek.
      Spec od gorzkiego syropu na kaszel - nie macie tego leku w czopkach ?
      • p8 Karp? 02.02.11, 22:26
        Co do samej reklamy to zgoda, ale z tym karpiem to jakaś potrójnie ukryta ironia czy jak? Lepsze ten barszczyk z pyłu niż syfiasty karp... dno i to dosłownie - jebie jak resztki kałuży. Buee.
        • Gość: tomek vitaminer IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.11, 23:33
          w moim prywatnym rankingu debilnych reklam zajmuje bezapelacyjnie 1 miejsce
        • Gość: rzarufka Re: Karp? IP: *.57.95-79.rev.gaoland.net 06.02.11, 09:21
          Karp dobrze zrobiony nie smierdzi kaluza, z reszta sa gusta i gusciki. Jedno jest pewne, ze gownianiej zupki w proszku nie podalabym w Świeta.
        • qqazz Re: Karp? 06.02.11, 21:41
          Lepsze pazury, kopyta i włosie?


          pozdrawiam
          • p8 Rytualny posiłek... 07.02.11, 17:16
            Ileż razy w roku jecie tego karpia? Powiedzmy że to szczegół, mało ważny. Jest tyle gatunków ryb. Ale karp "tradycyjny" nie? i do tego taki tani...

            Co do proszkowych barszczyków wyraziłem swoje zdanie prosto i jasno - wolę to niż "tradycyjnego" karpia.

            Gdybyście byli tacy czyści i omijalibyście "skażone chemią produkty" to tej dyskusji w ogóle by nie było. Was by nie było - padlibyście z głodu. Wiem, wiem, świadomość konsumencka, zdrow ekologiczna żywność, własnonożnie pieczony chlebek...
            Jeden rolnik stosuje tylko nawozy naturalne, hoduje "ekologicznie". W okół niego reszta wsi od lat napie... glebę ciężką chemią. Ale w/w rolnik ma miedze które sięgają do jądra ziemi i jak "mury jerycha" osłaniają jego "ekologiczną" ojcowiznę...

            Takie czasy że woda z kranu od mleka ze sklepu różni się jedynie kolorem.

            Załóżmy jednak że jest takie miejsce gdzie wszystko jest cacy, mięso jest mięsem, warzywa warzywami a mleko smakuje jak mleko. I tylko stamtąd bierzecie żarło. A teraz załóżmy że się mocno przeziębiliście, idziecie do lekarza - czy zapisze on wam np. mleko z czosnkiem czy antybiotyk? I co wtedy? Apteka czy dojenie Mućki?

            Spójrzcie trochę szerzej... Walczycie z tą chemią w żarciu ale i tak ją kupujecie żeby nie paść z głodu. Jakby nie patrzeć to i tak Ouroboros zajada swój ogon. Koło jest zamknięte - tyle zdrowia ile zaoszczędzicie na żywności stracicie wychodząc na ulicę, kupując leki czy nawet za przeproszeniem myjąc dupsko. Mydło to też chemia.



            ---
            ...Kolego! Dopóki ktoś
            nie wymyśli innego patentu, zawsze musi być ktoś,
            kto się będzie babrał w cudzym gó...e....
            Wiktor Suworow, "Żołnierze Wolności"
            • Gość: rzarufka Re: Rytualny posiłek... IP: *.223.74-86.rev.gaoland.net 09.02.11, 16:08
              OK, skoro podjalbys rodzine w wigilie barszczem z torebki to Twoja sprawa. Uwazam jednak, ze jak sie kogos zaprasza na kolacje w tym wyjatkowym dniu, to wstyd jak cholera podac na stol kupe w postaci barszczu instant. Dla jasnosci, karp mial byc przykladem, sama nie jestem fanka tej ryby, choc jak wspominalam dobrze przyrzadzony potrafi posmakowac. Druga kwestia: tak, zwracam uwage na to co jem i czym czestuje rodzine i gosci, bez przegiecia w strone bio czy eko. Glutaminian sodu, nadmiar soli, cukru i sztucznych barwnikow sa na mojej czarnej liscie i nie wydaje mi sie zeby byla to przesada. Polecam przejrzec kilka pozycji na temat zywienia, ciekawe w ktorej znajdziesz peany na temat zarcia z proszku.
              Przyklad z antybiotykiem zupelnie z innej bajki. Pozdrawiam, smacznego.
              • p8 Zastanawiasz się czasem? 09.02.11, 22:02
                Nigdy nie będziesz mieć 100% pewności że jesz zdrowo i naturalnie. Nawet jak sobie wyhodujesz. Nic nie wychodzi idealnie w świecie realnym. Zastanawiasz się o co teraz walczysz? Czcza ta dyskusja. Ja poruszam kwestię smaku rozumianego dosłownie - przez kubki smakowe. Ty wychodzisz z założenia wigilia=rodzina=tradycja=karp dokładając do tego własne emocje itp. Napisałem że wolę barszcz z pyłu niż capiącego mułem karpia. Ty mi wyjeżdżasz z podejmowaniem rodziny u wigilijnego stołu. Nie pojmujesz najprostszego przesłania - nie unikniesz chemii w życiu codziennym. Nie pomoże Ci selekcjonowanie składników pożywienia. Nie pomoże w niczym poza "poprawą samopoczucia". Każdy przykład który ja podam będzie nietrafiony za to Twój nieważne jak idiotyczny zawsze będzie akuratny - tak sobie założyłaś/eś odpowiadając na mój pierwszy post. Twoje być musi na wierzchu a ja mam spocząć w szufladzie z etykietką pojeba który na uroczystości rodzinnej serwuje zupę w proszku zamiast najtańszej ryby z hipermarketu (pardon, zapomniałem - panga jest tańsza ale nie pasuje do tradycji). Na jakiej podstawie tak wnioskujesz? Znasz mnie albo moją rodzinę na tyle dobrze? Widzisz mnie codziennie, patrzysz co i jak jem? Powala mnie Twój egocentryzm, a właściwie arogancja - wyciągasz wnioski godne posła na sejm, i to z dwu zdaniowej wypowiedzi gościa któremu nie smakuje karp... Do tego nie wiesz o mnie nic. Ja nie wiem nic o tobie. Ja o chlebie - ty o niebie... Nie pisz mi przypadkiem ze ja też Cię nie znam - wiem o tym. Chodzi tylko o to że ja nie lubię karpia a ty uważasz że karmię rodziną zupą w proszku. Nie łapię Twojego geniuszu, przykro mi.

                Poza tym pracowałem przy hodowli ryb. W tym karpia. I na własnych kubkach smakowych sprawdziłem że czuć go mułem. Przy wsparciu własnego nosa. Jadłem karpia, wiem jak cuchną resztki kałuży i napiłem się kiedyś na kacu wody z akwarium.

                I nie będę czytał nic o zdrowym żywieniu. Zwłaszcza tego co ty mi polecisz. Mam to po prostu głęboko w dupie. Gdyby to tylko to co jem decydowało o moim zdrowiu i życiu przyznałbym ci rację bez wahania. Ale tak nie był nie jest i nie będzie :) I śmiem twierdzić że to ja jestem o wiele lepiej przystosowany do życia niż ty. No ale ja pasę rodzinę barszczem z proszku :)

                pzdr

                -b-

                PS Antybiotyk leczy jedno uszkadzając trzy - powiesz że jestem fakirem i kłamcą. Oprócz tego że pracowałem na stawie rybnym robiłem także wiele innych rzeczy nie związanych zupełnie ze sobą. Nawet po szkole udało mi się popracować przez parę lat w wyuczonym zawodzie w... Instytucie Biotechnologii i Antybiotyków. Wiem o nich i ich wpływie o wiele więcej niż kiedykolwiek przeczytasz. Nie badaliśmy tam tylko antybiotyków - zdarzał się nawet cukier w kostkach i proszek do prania.


                A cała ta dyskusja zaczyna się niewinnie... Lepszy barszczyk z proszku niż karp capiący mułem ;) O losie, jakiś ty przewrotny...

                ---
                ...Kolego! Dopóki ktoś
                nie wymyśli innego patentu, zawsze musi być ktoś,
                kto się będzie babrał w cudzym gó...e....
                Wiktor Suworow, "Żołnierze Wolności"
                • wyjadacz_parkietuf Re: Zastanawiasz się czasem? 09.02.11, 23:15
                  Kolego p8 - a zastanawiasz się czasem czy piszesz na forum humorum czy EKO-BIOHAZARD ? ;-)
                  Dajżesz spokój.... i wyluzuj
                  • reseda e tam... 10.02.11, 09:47
                    Wyjadacz etc. ma rację - to nie to forum i nie ten styl dyskusji! Dajcie juz spokój karpiowi i sypkiemu "barszczu". Ludziska.... więcej poczucia humoru, mniej megalomanii.

                    Chemii się nie uniknie - to prawda, z prostego powodu - chemia to my:-)) Najczystsza H2O to także "tylko" chemia. Nie wspominając już o - jakże ciarkogennej- chemii międzyludzkiej;-)
                    Ale jest ZŁA chemia i DOBRA chemia.
                    A zło trzeba zwalczać, choć nigdy się go nie zwalczy do końca- jak rzekł nieodżałowany Albus Dumbledore.
                    Tutaj np, zwalczamy wkurzające wizualnie/ dziękowo oraz obezwładniające zawartością myślową reklamy . Forum ma się dobrze, więc jak widac jest to walka z wiatrakami. Ale nie spoczniemy...miłego dnia;-)
                    • p8 Wyjadacz/Reseda 10.02.11, 11:02
                      Barszcz czy karp to nie jest kwestia życia lub śmierci :) Nie ja wysnułem fantastyczną teorię na podstawie dwóch zdań.

                      Człowiek jak głodny zje wszystko - nawet to czego nie lubi ;)

                      pzdr

                      -b-

                      PS Wyjadaczu - w jednym się mylisz ;) Forum GW rozumiane równie szeroko jak wąsko to BIOHAZARD w najczystszej formie ;)
                      • Gość: cb "w okresie przejściowym, przeziębień..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 05:22
                        Dostaję drgawek na ton głosu baby która to wypowiada w jakiejś reklamie, w której uczą "wszystkie kobiety które kiedykolwiek musiały dbać o własne dzieci", że lekarstwa należy trzymać w kuchennej szufladzie, w sam raz na wysokości rąk trójki trzylatków.

                        Wyłączam dźwięk tak szybko, jak jestem w stanie. Ale i tak potem przez pół godziny za mną ten ton chodzi. Grrrrrrr...
                        • Gość: trolka Re: "w okresie przejściowym, przeziębień..." IP: *.46-29-146.tkchopin.pl 11.02.11, 11:07
                          reklamy wywołujące u mnie drgawki:

                          - mama trujaczków, która adoptowała/wyszła za mą za lek (6 członek rodziny, fuj)
                          - lekkie nietrzymanie moczu w tańcu (błee)
                          - oreo - tatuś oblizuje ciastko na polecenie dziecka a potem daje sobie takie oblizane z ręki wyrwać
                          - pani z wiaterkiem w ustach, którą operator macha po całym ekranie - nic z tego nie rozumiem
                • Gość: rzarufka :D IP: *.223.74-86.rev.gaoland.net 11.02.11, 12:23
                  Czlowieku, masz cos nie tak z glowa, moze od chemicznego zarcia ?
                  Napisze w punktach, bedzie latwiej cos zrozumiec:
                  1. Rowniez nie lubie karpia
                  2. Nie czestuje rodziny w Wigilie zupa w proszku (i nie zamierzam, nawet gdyby Pani Herman sama mi przygotowala)
                  3. Chemii sie calkowicie nie uniknie, ale mozna ograniczac - wolny kraj, kazdy je co chce
                  4. Glutaminian sodu, nadmiar soli i cukru mi nie smakuje (tak jak tobie karp), wiec nie jem
                  5. Wez szklanke wody i popij pastylki
                  6. Nie zagladaj wiecej na FH, bo to nie na Twoje nerwy :D
                  Pozdrawiam.
                  • p8 Tja :) 11.02.11, 15:09
                    Jako że nie zgadzamy się zasadniczo co do meritum, dziękuję za troskę o moje nerwy, bardzo mi przykro ze nie mogę sprawić Ci przyjemności zawartej w pkt.6 ;) postaram Ci się to zrekompensować w inny sposób - obiorę ziemniaki, wyniosę śmieci, wypastuję buty a nawet umyję samochód albo nogi... Daj szansę "ponuremu" znajdzie...

                    Pozdrawiam, Życzę dużo zdrowia oraz pomyślności. Słońca i pogody ducha:)

                    -b-

                    PS Jako że przyjąłem propozycję "forumowych mediatorów" pozwolę sobie nie skomentować reszty Twych emocjonalnych "wybrzuszeń" i innych sentymentalnych fobii:)
    • zwykly_kierowca Tomasz Kot - bęben 03.02.11, 12:23
      O co chodzi w najnowszej reklamie z orkiestra i T.Kotem z bębnem? To jest jakaś aluzja do czegoś? To się ma z czymś kojarzyć? Może ktoś wyjaśni?
      • pomarola Re: Tomasz Kot - bęben 07.02.11, 09:08
        zwykly_kierowca napisał:

        > O co chodzi w najnowszej reklamie z orkiestra i T.Kotem z bębnem? To jest jakaś
        > aluzja do czegoś? To się ma z czymś kojarzyć? Może ktoś wyjaśni?

        Nie wiem czy to aluzja i "o co chodzi", ale reklama fajna - i ta orkiestrowa muzyczka i te miny Kota - lekka i zabawna. Jedna z nielicznych, na które zwracam uwagę.
    • Gość: emalia Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 03.02.11, 13:07
      Mnie odrzuca na widok reklamy z dzieciakiem który każe ojcu wziąć ciastko, przekręcić, splunąć trzy razy, podrapać się po pięcie i jeszcze trylion innych czynności wykonać (część z nich to moja wyobraźnia) żeby móc ciastko zjeść. Nawet nie pamiętam nazwy tych ciastek, bo od razu przełączam na inny kanał.

      Druga reklama która działa mi na nerwy, to reklama jakiejś pasty do zębów. W roli głównej występuje jabłko a na końcu ząb w tym jabłku. Fuuuuuuuuuuuuuuj !!!
      Przypomina mi się reklama z pluciem do umywalki i podejrzewam że reklamowała ten sam produkt.

      Na koniec mam nerwa jak słyszę głosik robocika z jakiegoś banku.

      Jest jeszcze kilka innych wnerwiających reklam. Jak sobie przypomnę to dopiszę.
      • Gość: jakaja Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.centertel.pl 04.02.11, 09:29
        O to to reklama tych ciastek jest debilna. Pomijam koszmarny dubbing bo widać gołym okiem, że to kolejny wynalazek z "zagramonicy" i tak jak w przypadku monte na siłe podstawiają polskie teksty. Choć ten cały "tatuś" przypomina mi Filipa Bobka :-)
        W każdym razie przedstawiony sposób jedzenia ww ciastek jest obrzydliwy do tego nie rozumiem o co chodzi na końcu gdy dzieciak na coś pokazuje i mówi "Tata patrz"
        Może ktoś to rozwikłał? Co zobaczył kosmitę, potwora, godzillę, czy po tych ciastkach ma się jakieś haluny?
        • Gość: kot_kreskowy Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.icpnet.pl 04.02.11, 10:22
          Chodzi o to, że dziecko nic tam nie widzi, ale jest takie sprytne, a tatuś taki głupi, że tata się obróci, a dziecko ma dodatkowe ciasteczko (jest to ciag dalszy reklamy, który następuje po piosence). Reklama nie dość że głupia, to wygląda jakby była nakręcona z 15 lat temu, klimat jak w monte albo merci...

          O jabłku i zębach nie wspominam, bo takie reklamy powinny być zakazane. Ciekawe kiedy pojawią się reklamy np. na zaparcia prezentujące ekskrementy...

        • Gość: oreo ciastka IP: *.filg.uj.edu.pl 04.02.11, 11:25
          Próba wyjasnienia;-) .....co do ciastek - są to tzw. "kultowe" ciastka które, jako kolejna zdobycz ze wspaniałego ZACHODU trafiły do naszej nędznej postwschodniej rzeczywistosci. Razem z nimi trafił do nas, jakże kultowy, sposób ich jedzenia, czyli przekręcić i moczyć w zimnym mleczku a wcześniej wylizać nadzienie. Obowiązkowo. Dzieci "tamtejsze " gremialnie wyjadają białe, słodkie do obrzydliwości, nadzionko i wyrzucają suche ciastka, jak nie ma mleka (np. w szkole). Dla mnie zjadliwe sa wyłącznie te pogardzane suche czekoladowe ciastka.
          Powyzsza relacja pochodzi ze środkowego zachodu USA, z tzw. pierwszej, dziecięcej ręki;-)

          Smacznego;-)
          • Gość: yyz Re: ciastka IP: 195.150.162.* 05.02.11, 20:29
            -kobita, która ma we włosach "baloniki wypełnione powietrzem"
            -"niektóre rzeczy lepiej prezentują się w pionie", AAAAAAAAAAAA!!!!
            -ten głos chłopa mówiącego "mmmmassiw satysfakszon" w reklamie MaxiKing
            • Gość: rzarufka Jakas pastylka na bol lba IP: *.57.95-79.rev.gaoland.net 06.02.11, 09:15
              Jeszcze sobie przypomnialam brzydka blondyne z reklamy jakiejs pastylki na bol lba - cos tam Sprint. Scenariusz: Glupia baba tyra od switu do nocy w jakims biurze i wciska pier.dolety, ze kazda kobieta "goni za sukcesem, nic jej nie powstrzyma, a ze leb peka to lyk pastylka i jest od razu usmiechnieta i zadowolona i dalej zasuwa w kieracie". Przy takim trybie zycia jaki jest przedstawiony, szukalabym powazniejszych przyczyn bolu, a nie bezmyslnie lykala kolejna pastylke. Jeszcze to haslo "moj dzien jest taki sam" , kto to wymysla ...
              • Gość: Azorek Re: Jakas pastylka na bol lba IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 10:58
                Te różne Permeny i inne tablety na potencję...Jakie panienki wzdychają ze szczęścia! A ta lubi kilka razy, a ta różniaście, a wszystkie jakieś takie...nie teges...
                Mój mąż jak słyszy, że niektóre rzeczy lepiej wyglądają w pionie zaraz sobie usiłuje przypomnieć - co: wieżowiec, drzewo, latarnia...

                Turbodymomen zawstydził prąd i kopnął Adama dwa razy... :)))) Wcześniej zawstydzał pędzel, z tego,co pamiętam....

                Motyw wokalny, że tak powiem, Oreo, O -reo - ratunku!

                Szczęśliwe rodzinki przy stole, a na stole żarcie z proszku...I bachory...


                • Gość: Amy Re: Jakas pastylka na bol lba IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 17:18
                  1. Bardzo mi przykro, ale nominuję nową reklamę Netii do miana najbardziej irytującej reklamy. Dlaczego nie mogli zostawić reklamy z DJem?! W tej z orkiestrą Kot wygląda jak totalny przygłup.
                  2. To świnstwo na potencje z tymi panienkami co "wczoraj aż dwa razy" i "o pół godziny dłużej".
                  3. Reklama Oreo - z ciekawości kupiłam te ciastka, one wcale nie są takie dobre!! Petitki z kremem mlecznym biją je na głowe. Pomijam że sposób jedzenia tych ciastem dla mnie jest idiotyczny. A najlepiej to kupić sobie zwykle ciastka kakaowe, np. Łakotki.
                  4. Sygma Bank - nie mogę znieść tego robocika!
                  5. Makabryczna reklama OB czy tam always - ta z panienkami śpiewającymi och jak to wszystko jest na tip top i czadowo a tu jedna siedzi smutna bo ma okres i nie może przymierzyć tych ślicznych białych spodni! Yyyyyyyy...
                  6. Nowa wersja reklamy Merci : Czy ja sie przesłyszałam czy tam leci takie zdanie "Jesteś jak wiatr który mi wieje prosto w twarz"?? Bo jeśli usłyszałam dobrze, to ta reklama nie ma za grosz logiki (nie żeby kiedykolwiek ją miała...)
                  7. No i na koniec reklama pt. "Jest taka karta która spełnia wszystkie marzenia" Reklama jakiegoś banku? Nie, nowa promocja Winiary...

    • princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 06.02.11, 17:13
      Te kretynki od podpasek Always, co to takie szczęśliwe tańczą, bo mają super nowoczesną podpaskę. No dramat! Głupota taka bije z tej reklamy, że aż mnie wgniata w siedzenie. Ja w te dni nie mam siły wstać do łazienki, a tu mi jakiś idiota pokazuje, że wystarczy cienka podpaska i cały świat jest mój kiedy always mam. Puknij się w czoło imbecylu.

      Tandetna reklama ciastek oreo i instrukcja ich jedzenia, oczywiście w wykonaniu jakiegoś w założeniu słodkiego chłopczyka.

      Zamiast niewyrażnej pani od rutinoscorbinu pojawia się nowa, tym razem matka szpetnych trojaczków, której jedynym zadaniem jest niewpuszczenie choroby do domu.

      I nowa odsłona Merci na Walentynki, trwająca i trwająca. Mam wrażenie, że twórcy poczytali sobie forum i zmienili cieniutki głosik, na jakiś zwyczajny, ale równie wkurzający.
      • Gość: emilla111 Warzylion! IP: *.home.aster.pl 06.02.11, 17:49
        Połączenie warzyw i bulionu czyli warzylion.... bleeeeeeeee..., kto to wymyśla? Ojciec w tej reklamie mówi to tonem, jakby Amerykę odkrył. I chrupiące warzywa z torebki, ble!

        Oreo - masakra, nawet nie umieli wymyślić jakiegoś choćby debilnego hasła w stylu "Najsmaczniejsze ciastka na świecie" czy "Oreo - pyszne ciasteczka",
        dali debilną melodię i uważają że są tacy wspaniali. I ten idiotyczny sposób jedzenia, że niby inaczej jedzone nie smakują aż tak wspaniale?

        Grill w środku zimy, długo nie mogłam obczaić czego to reklama, ale już wiem, to kolejna odsłona Actimela, która zawiera milion miliardów żywych kultur bakterii.

        No i najnowsza wersja piosenki Merci, która kupy się nie trzyma i jest kompletnie bez sensu. Pointa ta sama: Merci że jesteś tu, bleeeeee!
        • Gość: panna-nikt Re: Warzylion! IP: *.centertel.pl 07.02.11, 01:32
          o taaak, MERCI jest jeszcze gorsze i poprzednio.
          "Jesteś wiatrem, który wieje prosto w twarz" - WTF?!
          • aga_ata Re: Warzylion! 07.02.11, 12:23
            Pioseneczka z Merci po polsku jest rzeczywiście idiotyczna, ale równie mocno wpienia mnie rozentuzjazmowany kretyn wśród swoich kopniętych przyjaciół, który potrzebuje jednego garnka żeby zrobić jakiś chłopski gar czy inne dziadostwo z paczki.
            • ibelin26 Re: Warzylion! 07.02.11, 15:59
              Warzylion - skutecznie odrzuca na kilometr, kojarzy się z nazwą jakiegoś obrzydliwego tropikalnego robactwa
              Debilki myjące lustra mydłem. Pewnie naczynia zmywają szamponem, a do kąpieli używają proszku do prania.

              Zbiorowo - wszystkie reklamy z dubbingiem, w których polski tekst nie zgadza się z ruchami paszczy zagranicznego aktora.
              • Gość: Amy Re: Warzylion! IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 18:13
                np. E-darling? Na kilometr widać że to nie jest polska reklama...
                • Gość: princessofbabylon Re: Warzylion! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 18:21
                  Gość portalu: Amy napisał(a):

                  > np. E-darling? Na kilometr widać że to nie jest polska reklama...

                  No bo to niemiecki serwis randkowy i im po prostu kasy szkoda na polską wersję ;)
                  • Gość: miss twist Re: Warzylion! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 16:41
                    Merci !!!
                    Idiotyczny, z d.upy wzięty tekst, wystękiwany z trudem i powoli przez kogoś cierpiącego na długotrwałą obstrukcję, w dodatku koleś który śpiewa fałszuje niemiłosiernie.

                    I co to znaczy MERCI, ŻE JESTES TUUUUUU!

                    W sumie szkoda, bo same czekoladki nie są złe, ale koszmarne reklamy zniechęcają mnie do zakupu
                    • aga_ata Re: Warzylion! 08.02.11, 19:41
                      Widziałam reklamę podpasek always... O żesz w mordę ja pierdzielę...
                      • ibelin26 Re: Warzylion! 08.02.11, 20:01
                        Jeszcze raz cholerny warzylion. W pewnej chwili pada taki tekst "Warzylion OD WINIARY".

                        Po pierwsze - co to za idiotyczna maniera, że wszystko jest OD? Jeszcze pół biedy jak w tym miejscu pada obcojęzyczna nazwa. Ale OD WINARY???

                        Ktoś zapomiał, że w języku polskim rzeczowniki odmieniają się przez przypadki?
                        • aaricia_szalona Ło matko! 08.02.11, 20:33
                          Nie, nie przesłyszałam się. Papier do tyłka "uwzględnia fizjologiczny wskaźnik pH".
                          • dzidzia_bojowa Re: Ło matko! 08.02.11, 20:49
                            Troska o prawidłowy pH naszych pup jest doprawdy wzruszająca:))
                          • Gość: fish&chips Re: Ło matko! IP: *.146.49.49.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.02.11, 00:26
                            aaricia_szalona napisała:

                            > Nie, nie przesłyszałam się. Papier do tyłka "uwzględnia fizjologiczny wskaźnik
                            > pH".

                            Swoją drogą, gdyby faktycznie istniał jakiś "wskaźnik PECHA", to prawdopodobnie w rzeczy samej miałabym go w d... ;) co nie zmienia faktu, że uwzględniająca wskaźniki srajtaśma brzmi jak z filmu sci-fi. "Więcej węglowodanów, Fish, i miłego dnia" :D
                            • 3.14-roman Re: Ło matko! 11.02.11, 18:45
                              Za niedługo pewnie powstanie reklama, w której animowane ludzkie zadki z radością śpiewają, jak dobrze im z tym nowym papierem toaletowym.
                              • Gość: trolka Re: Ło matko! IP: *.46-29-146.tkchopin.pl 11.02.11, 23:12
                                no, już animowane zadki cieszą się ze środków na hemoroidy...
              • battosai Re: Warzylion! 27.02.11, 21:20
                Kup warzylion, dodaj do żarcia - zwarzy ci się.
    • beatrix-kiddo Rutinacea max 11.02.11, 12:18
      Straszna kobieta reklamująca Rutinacea max. Wygląda jak zombie, sztywna, sztuczna. Straszne oczy zza okularków. Idzie jak robot. Na końcu reklamy ręką "podnosi" jakieś słupki na wykresie - no cyborg po prostu. Ja się jej boję.
      • Gość: me Re: Rutinacea max IP: *.home.aster.pl 11.02.11, 15:50
        Okropny hiperaktywny bachor plci zenskiej, ktory (w oryginale zapewne po niemiecku a u nas jak zwykle z niepasujacym dubbingiem) wyrzuca z siebie chaotyczne kwestie wychwalajace jakis 'przelomowy' jogurt, ktorego przelomowosc polega na zmiksowaniu zawartych w nim owocow. Jak dzieciar krzyczy cos o 'owocowym alarmie' (??) to mam ochote wrzeszczec. Jak udaje, ze nie wie nic o jogurcie podkradnietym matce, to mam ochote wziac pogrzebacz...
        • lekkosc Re: Rutinacea max 08.09.11, 10:43
          boski komentarz, mam te same odczucia na temat tej reklamy, nienawidzę bachora!!!!;))
    • Gość: Kasia Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: 212.244.148.* 13.02.11, 10:56
      M. Peszek w reklamie bodajże banku Inteligo i tekst "nie mam czasu na seks i inne pieprzoty" Nosz jak ją widzę z tą miną wsiowego przygłupa z przygłupim uśmieszkiem to wyłączam tv!!
      • Gość: emilla111 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.home.aster.pl 13.02.11, 13:31
        Deser Froop jest rzeczywiście debilnie zareklamowany... Dzieciak od małego uczy się okłamywać rodziców.

        Poza tym ostatnio można zaobserwować nadmiar reklam avon, zachęcających do bycia konsultantką. Bo nie ma opłat wstępnych, wystarczy własne zaangażowanie... bleee...
        mam komfort posiadania własnych pieniędzy - bo niby w innych pracach/zawodach tego nie ma???
        • Gość: Amy Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 13:54
          Reklama tragiczna (od razu widać że to jest polska wersja niemieckiej reklamy) ale sam jogurt całkiem dobry ;)
      • pomarola Re: tran 14.02.11, 11:01
        Koszmarna adaptacja koszmarnej reklamy jakiegoś tranu "o smaku owocowym" (Moller ? czy jakoś tak). Potwornie brzydka i zaniedbana kobieta o wyglądzie ofiary przemocy domowej długo i rozwlekle opowiada o zaletach specyfiku, a polski tekst rażąco nie przystaje do ruchów jej paszczy... Wyjątkowa szmira i dziadostwo.
        • ibelin26 Re: tran 14.02.11, 13:23
          Tran o smaku owocowym no rewelacja po prostu, na samą myśl robi mi się niedobrze, jakby ktoś kazał mi zjeść śledzia z bananem i popić mlekiem, bleeeeee ...
      • Gość: malwa200 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.doplaty.gov.pl 15.02.11, 11:06
        oj tak! oj Tak!!! niecierpię M. Peszek.brrrrrrrrrrrrrrr
        • olewka100procent Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 15.02.11, 18:55
          moja babcia oglądając reklame z M.Peszek, po kwestii ,,nie mam czasu na sex ,, odrzekła :
          ,,a kto by cię chciał paskudo ,, i to jest chyba najlepszy komentarz do tej szmiry zwaną reklamą
          • aga_ata Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 16.02.11, 21:24
            Wszystko na tip top!
            Szpilki! Makijaż!
            I dzień jest naaaaaaasz!

            Weszło mi dziadostwo w głowę, a to jest przecież tak żenująca reklama, że wszystkie zasmarkane dzieciuchy, rozweselone warzylionami kretynki i inne Peszki - wymiękają.
            • iwu Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 17.02.11, 13:40
              Okropne babsko z krzywą twarzą i ogromnymi ustami pokrytymi żółtą szminką. Reklama Pepsi Twist chyba.
              • jayamez Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 24.02.11, 17:27
                Dorzucam ohydnego, oblesnego wrecz faceta z reklamy jakiegos srodka na zgage, w ktorej pokazany jest bulgoczacy w srodku model zoladka czy cos takiego (teraz juz szybko przelaczam, zeby nie patrzec na Mr Oblecha). Srodek to zdaje sie kolejne z wcielen Polprazolu - Piastprazol? Heh, tez idiotyczna nazwa, leczy zgage od czasu Piastow, tak? No niemniej jednak, reklame i tak skutecznie obrydza wystepujacy w niej niedogolony dziad o pysku wife- i child-molestera. Brr!
                • Gość: me Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.home.aster.pl 24.02.11, 21:15
                  Zwiastun programu 'Bitwa na glosy' na TVP: nie dosc, ze dupek z Feel masakruje piosenke mojej ukochanej grupy Queen, to jeszcze jest tam taka wkurzajaca mloda babka w obowiazkowych suczych okularach w czarnej oprawce a la filmy z USA z lat 50-tych (co to za moda?? czemu kobiety specjalnie sie oszpecaja noszac takie oprawki?) i wywrzaskuje slowa piosenki prosto w twarz Kupichy. Oboje do odstrzalu!
                  • Gość: Amy Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:44
                    Ja tu po prostu tylko zacytuję komentarz z youtube pod zwiastunem tego programu :

                    "Przydałoby sie wypuścić lwy". Nic dodać, nic ująć.
                  • Gość: acerba Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 15:09
                    Gość portalu: me napisał(a):

                    > Zwiastun programu 'Bitwa na glosy' na TVP: nie dosc, ze dupek z Feel masakruje
                    > piosenke mojej ukochanej grupy Queen, to jeszcze jest tam taka wkurzajaca mloda
                    > babka w obowiazkowych suczych okularach w czarnej oprawce a la filmy z USA z l
                    > at 50-tych (co to za moda?? czemu kobiety specjalnie sie oszpecaja noszac takie
                    > oprawki?) i wywrzaskuje slowa piosenki prosto w twarz Kupichy. Oboje do odstrz
                    > alu!

                    Nie wiem o jakim zwiatunie Ty piszesz, ale ja widziałam tylko ten z piosenką Bon Jovi, a nie Queen
                    • princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 04.03.11, 23:38
                      Gość portalu: acerba napisał(a):

                      > Nie wiem o jakim zwiatunie Ty piszesz, ale ja widziałam tylko ten z piosenką Bo
                      > n Jovi, a nie Queen

                      Jest też wersja z Queen, taka w pociągu.
                • battosai Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 27.02.11, 21:14
                  Jeśli chodzi o ten Piastprazol, to chciałbym wspomnieć również o reklamie radiowej. Przy najlepszych chęciach nie można pana Piasta uznać za pierwszego króla Polski! No ludzie! Chciałbym wiedzieć, co za młody kreatywny już nie idiota, ale pierwszej wody kretyn coś takiego wymyślił! Pewnie jakiś chłoptaś albo dziewuszka po Giertychowskiej amnestii.
          • Gość: oth33 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.hsi7.kabel-badenwuerttemberg.de 02.03.11, 12:58
            uwielbiam Twoj babcie!
    • Gość: jakaja Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.centertel.pl 28.02.11, 09:11
      STO LAT STODAL!!
      No żesz... w mordę jeża!
      I koleś śpiewającym na jakimś wypasionym przyjęciu coś a la przyjęcie u ambasadora, że zabił zgagę!
      • Gość: jakaja Zęby i męża ma się raz na całe życie! IP: *.centertel.pl 02.03.11, 08:26
        Piszę będąc właśnie w lekkim szoku bo usłyszałam reklamę w radiu jakiegoś specyfiku do zębów. Ale zastanowiło mnie to co wypowiada tam ten dzieciak, że zęby i męża ma się raz na całe życie. Fajnie, że męża a żony to już nie? Chyba sobie gdzieś zapisze te mądrości, to już teraz nie tylko seriale ale i reklamy zaczynają mieć charakter misyjny?
        • Gość: cb Re: Zęby i męża ma się raz na całe życie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 13:50
          jakaja napisał(a):

          to co wypowiada tam ten dzieciak, że zęby i
          > męża ma się raz na całe życie.

          O.O
          • Gość: cb Re: Zęby i męża ma się raz na całe życie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 13:58
            Mnie ostatnio do chwytania za pilota skłania reklama środka na przeziębienia, w którym słodka matka Polka trojaczków opowiada o okresach przeziębień, jakby je właśnie orgazmicznie wydaliła z własnych narządów rodnych i nawet pępowiny jeszcze między nią a tymi okresami przeziębień nie przecięto. GRRRRRRRR.

            Druga matka-babka Polka z innej reklamy mającej coś wspólnego z przeziębieniami na widok syna czy też zięcia woła (choć już bez tej oksytocyny, za to z zacięciem bogoojczyźnianym): "i jak wy na te wczasy pojedziecie?!"

            Czy to są naprawdę - mają być? - ideały, do których chcą się upodobnić Polki w wieku 20+ ?
            Liiiitoooośśściii!!!!
            • labellaluna wieeeelki nochal 03.03.11, 22:13
              Obrzydliwa jest reklama jakiegoś specyfiku na katar, w której facet ma zapchany noc i sam jest wielkim nosem chodzącym na 2 nogach. Scena, w której tenże wielki nochal z wychodzącymi z dziurek dwoma nogami (o ile mnie wzrok nie mylił, bo w szoku będąc mogło mi się przywidzieć) leży w łóżku obok kobity - przyprawia mnie autentycznie o odruch wymiotny. Tfu, co za paskudztwo! A ja z tych dość odpornych byłam, ale przy tej reklamie wymiękłam.
      • qqazz Środki na potencję 05.03.11, 11:02
        Ze zidiociałymi lachonami w rolach głównych. Obrzydliwe są te reklamy po prostu, póki leciały w nocy jeszcze dało się z nimi wytrzymac ale teraz sa puszczane równiez w dzień.



        pozdrawiam
        • yooop Re: Środki na potencję 11.09.14, 20:49
          Jaka reklama taki środek. Z partnerem dla sprawdzenia (może błąd był taki, że nie ma on problemów z potencją) kupiliśmy Braveran. Efekt zerowy... tak jak normalnie nie ma problemów, tak w tym przypadku zwis nad zwisy...
    • Gość: princessofbabylon Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 14:04
      Chce mi się po prostu płakać jak słyszę reklamę aviva investors puszczaną na tvn24 co 3 minuty. Muszę wyłączać dźwięk, bo nerwowo wysiadam na tym g.ównie. Jak słyszę debila, który napi.erdala w tym spocie i potem jeszcze na końcu mówi, że więcej informacji na stronie internetowej, to zawsze pytam po jaką cholerę on ten bełkot z siebie wyrzuca, skoro ja to znajdę w internecie. Dla mnie aviva jest skończona.

      Podobne odczucia mam w stosunku do reklamy Snickersa na boisku. Z babcią i dziadkiem. Głodny nie jesteś sobą i tego typu bzdury.
      • Gość: kora Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.ip.netia.com.pl 07.03.11, 13:13
        Mnie zabijają reklamy jakiegoś preparatu witaminowego, zarówna radiowa jest okreopna, jak i telewizyjna! Ale ta druga o tyle gorsza, że choć niby polska to część tekstu nie pasuje do wymowy...bleeee chyba zmieniono tekst śpiewany (strasznie) już po nagraniu wideo. Żal.pl
        • Gość: mja-15 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 12:46
          A ja jak słyszę w radiu tego przygłupa z Lidla powtarzającego, że coś jest po 4,44, i 4,44 i to jest po 4,44 i pamiętajcie 4,44 i na pewno 4,44 i śpieszcie się, bo to jest po 4,44, 4,44. To K..........źwa staję obok siebie. Jak można taki chłam puszczać!
    • Gość: mechantloup Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: 80.50.237.* 08.03.11, 13:28
      Warzylion.
      To jest normalnie gwałt bez trzymanki na humaniście. Jak można taki knot językowy popełnić!!! I to wk...ce porównanie kota i psa do rzeczy. Kto zwierzaki ma, pewnie czuje podobnie.
      Dzięki Bogu zniknął ten matoł, co się świnił barszczem i Hermanowa z rodzinką ćwierćinteligentów.
      • Gość: olka_rolka Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 10:12
        Lidl i reklamy radiowe. Na pewno do lidla nie wejdę, bo się boję - winogrono 1 kg ileś tam... Wielkie jak arbuzy muszą być :)
        • marslo55 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 11.03.11, 12:48
          olka_rolka napisał(a):
          "Lidl i reklamy radiowe. Na pewno do lidla nie wejdę, bo się boję - winogrono 1 kg ileś tam... Wielkie jak arbuzy muszą być :)"
          Ja bym chętnie nabyła winogrono ważące kilogram, ale rozumiem, że to może wzbudzać niepokój i pewne podejrzenia co do genetycznych modyfikacji tudzież dziwnych konserwantów;)
          Ostatnio zauważyłam kolejną reklamę glutaminianu sodu - dzieci chcą sobie zamówić jakiegoś McDonalda czy coś w tym guście, ale dobra mama uspokaja, że mają o wiele lepsze danie z torebki. Dzieci reagują na to wielką radością, a ich ekstaza sięga szczytu, kiedy okazuje się, że danie jest "i z DIPEM!"
          Samo życie...



          • Gość: emilla111 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.home.aster.pl 11.03.11, 20:16
            Jak dbacie o swoje okolice intymne?
            Najlepiej wie Agata Młynarska, bo pierwsza wyrywa się do odpowiedzi, mimo że nikt jej nie pytał.

            I najnowsza reklama McDonalds stylizowana na bajkę: czarny rycerz, księżniczka w czerwonej koszulce z charakterystyczną literą M, i kupony na tańsze burgery...
            • Gość: aku.rat Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 15:25
              "...twój żołądek działa jak mikser"

              NIE, DO JASNEJ CHOLERY, MÓJ ŻOŁĄDEK NIE DZIAŁA JAK MIKSER!!! można go porównać do miliarda różnych rzeczy, ale NA PEWNO nie do MIKSERA, kiurwa!
              • ewa9717 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 13.03.11, 15:55
                Faktycznie te środki na potencję reklamowane przez panieny wyglądające na wycofane z obiegu te... no wiecie, są takie, że chyba raczej zwis nocny człeka ogarnia.
                Mnie nadal wkurza rutiniscorbin. Skąd oni biorą te matki wielodzietne wyklepujące tekst jak sprinter przed metą?
                • Gość: marjan Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 18:02
                  Magda i jej patelnie. Nie bardzo wiem o co chodzi w tej reklamie, ale sam babsztyl strasznie mnie wnerwia.
    • Gość: jakaja Cichochłopek i jej mąż IP: *.centertel.pl 14.03.11, 09:45
      Reklamujący środek na odchudzanie słodko p.ierdzącym głosem.
      Wg reklamy łykasz i chudniesz 24h/dobe tak sama z siebie.
      Staram się nie patrzeć bo lukier wypływa mi z tv. Słodko do wy.rzygania.
      • marslo55 Re: Cichochłopek i jej mąż 14.03.11, 11:47
        jakaja napisał(a):
        "Wg reklamy łykasz i chudniesz 24h/dobe tak sama z siebie."
        Mnie w tych reklamach środków na odchudzanie najbardziej się podobają wizualizacje "przed i po", na których "po" animowane kobiety mają brzuchy odchudzone o trzy czwarte, a biusty dokładnie tego samego rozmiaru co "przed".
        Co do Magdy z patelnią - ona ma tyle punktów/jest tak tanio (nie pamiętam dokładnie), że może wyrzucać pieniądze na byle co (np. dziesiątą patelnię).
        Brzydkie kobiety z reklam specyfików na potencję to może być chwyt zamierzony (jak zażyjesz nasz środek, to nawet takie maszklarony cię pobudzą).

        • Gość: marjan Re: Cichochłopek i jej mąż IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.11, 12:40
          marslo55 napisała:
          > Co do Magdy z patelnią - ona ma tyle punktów/jest tak tanio (nie pamiętam dokła
          > dnie), że może wyrzucać pieniądze na byle co (np. dziesiątą patelnię).

          Mimo wszystko; ta jej ekstaza w oczach i durnowaty słowotok, a także pan próbujący jej przerwać bezskutecznie magdując..., ech ;)
          Po raz kolejny lansują w ten sposób wizerunek kury domowej, dla której smażenie jajecznicy to szczyt marzeń.
          Podobne skojarzenia mam przy reklamie Toffifee; tatuś "tworzy sztukę", dzieci biją rekordy i kolekcjonują żaby, zaś mamusia ukazana jest jako to ogniwo rodziny, które nie ma własnego hobby i liczy się dla niej tylko dogadzanie domownikom.

          P.S. Czy w reklamie Rutinoscorbinu (tej z mamą trojaczków) też słyszycie "Rutinoscorbin nigdy mnie nie zabił" (zamiast "zawiódł")? ;>

          P.S. 2 Gdy ostatnio zobaczyłem ponurą reklamę "Lokata Moi Bliscy, to Twój ostatni dar serca" poczułem się jak bohater "Dnia Świra" ;)
          • olewka100procent Re: Cichochłopek i jej mąż 14.03.11, 21:03
            baba co kupuje patelnie za jakieś tam punkty.
            aviva wszystkie reklamy operatorów sieci komórkowych , i banków . Przy bliższym zastanowieniu to to prościej by było napisać która reklama nie wkurza
      • xemxija Re: Cichochłopek i jej mąż 21.03.11, 14:40
        Najbardziej sie wkurzam jak widze tego buca upapranego barszczem (chyba Winiary) po oczy niemalze, a nastepna w kolejce jest Slimfast (albo cos podobnego w nazwie) gdzie facet czyta to FLIMfast, jak go slysze to mam ochote porabac telewizor siekiera.
        • xemxija Re: Cichochłopek i jej mąż 21.03.11, 14:57
          O, jeszcze jedna mi sie przypomniala, jakies cos przeciwgrypowe, majace w nazwie "tabs", nie wiem, Gripex Tabs czy cos?
          Kubita kilka razu powtarza nazwe leku, za kazdym razem wymawiajac tabs jako "taps" glosno i wyraznie, tak mnie to wkurza, normalnie piany na pysku dostaje. Taps!
          • xemxija Re: Jako mama bardzo wierze w Nutelle.... 21.03.11, 15:21
            ...ale sie rozhulalam:)
            Te reklame ogladam trzymajac siekiere w reku.
    • Gość: gaaagaaa Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.150.172.22-fenomenalny.net 16.03.11, 20:03
      Mam 6 lat i chcę iść do szkoły,,, nie wiedziałam że coś może tak irytować:)
      • cherryhills Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 16.03.11, 21:49
        Reklama jakiegoś jogurtu chyba (nie wiem, bo od razu przełączam) - dzieciar na końcu krzyczy że to jest OWOCOWY ALAL! Co to jest ten alal?! Myślałam na początku, że może alarm ale toż to bez sensu jest i nijak nie mogę pojąć, co to za słowo... Najbardziej wnerwiająca mnie reklama.
        • olewka100procent Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 21.03.11, 09:36
          a tak z innej beczki . Widzieliście moze reklame ciasteczek OREO ? ktoś mi powie o co tam kaman ? czy koniecznie trzeba to ciastko zamaczać w mleku ? a jak sie nie zamoczy to co ? że nie dobre będzie ?
        • arcadios1987 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 23.03.11, 00:42
          Również wkurza mnie reklama jogurtu z rozdartą jak szarawary prababki małolatką. Diabli wiedzą co ona mówi, ale jak dla mnie faktycznie brzmi to jak "owocowy alarm", tylko co ma jedno do drugiego?
          • marslo55 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 23.03.11, 13:54
            arcadios1987 napisał:
            "Również wkurza mnie reklama jogurtu z rozdartą jak szarawary prababki małolatką. Diabli wiedzą co ona mówi, ale jak dla mnie faktycznie brzmi to jak "owocowy alarm", tylko co ma jedno do drugiego?"
            Pewnie nic. Po prostu niemieckie dziecko wywrzaskuje słowo zawierające dwie głoski "a", więc próbowano dopasować polskie słowo z dwoma "a" i po długich naradach uznano, że "alarm" jest lepszy niż "kara". Mnie bardziej ciekawi, czemu ciasteczka Oreo nie można zamoczyć w mleku przed przekręceniem go i polizaniem. Rozpuszcza się wtedy? Wydziela promieniowanie radioaktywne? Pewnie specjalnie tak to wymyślili, żeby zaciekawiony widz zapragnął eksperymentów z Oreo, ale ja sobie daruję.
            Drażnią mnie też bohaterki reklamy mebli Agata. Wszystkie bez wyjątku.
            • Gość: euredyna234 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.11, 00:22
              www.youtube.com/watch?v=4-V-6fhZfrQ&feature=related W oryginale też jest "alarm" :-P
            • Gość: coco rutinoskorbin IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 01:11
              który jest szóstym członkiem rodziny. Ludzie, kto wymyśla tak kretyńskie teksty?
            • Gość: cb Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 14:50
              marslo55 napisała:

              Pewnie specjalnie tak
              > to wymyślili, żeby zaciekawiony widz zapragnął eksperymentów z Oreo

              Specjalnie tak wymyślili i to już parę dekad temu w USA... chodzi o to, żeby wyróżnić dzieciom ten jeden rodzaj słodyczy z całej tony innych. Wzięto pod uwagę że: 1. dzieci lubią bawić się, w tym jedzeniem, 2. umiejętność zastosowania się do prostej sekwencji poleceń daje dzieciom poczucie sukcesu, 3. możliwość nauczenia tej sekwencji rodzica daje dziecku poczucie własnej wartości, 4. prosta interakcja międzypokoleniowa zajmie dziecku czas, który w innym wypadku mogłoby spędzić malując po ścianach, w więc rodzic widzi w kupnie tego akurat rodzaju słodyczy same plusy... Ciasteczka jak ciasteczka (sam herbatnik nawet niezły, ale to nadzienie obrzydliwie słodkie), jednak pomysł marketingowy genialny... Zdaje się że próbowano u nas w ten sposób parę lat temu reklamować jakiś rodzaj ciasteczek typu delicje, ale w naszym kręgu kulturowym jednak bawienie się jedzeniem jest traktowane trochę jako brak szacunku do jedzenia (rodzice dzisiejszych dzieci mogą jeszcze pamiętać, jak trudno było słodycze w ogóle kupić!), trochę jak fanaberia, trochę jak zawracanie rodzicowi głowy (bo się dziecko upaprze i trzeba je będzie myć albo zaganiać do mycia, itd.) Poza tym jesteśmy bardziej przywiązani do pewnych manier przy stole i staramy się plenić w dzieciach tę ich naturalną skłonność do traktowania jedzenia jako tworzywa, w przekonaniu, że to nasz obowiązek i że to pomoże dzieciom stać się bardziej szanowanymi członkami społeczności :)
          • panna-nikt-online Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 24.03.11, 22:58
            Bachorek od alarmu sprawia wrażenie bycia pod wpływem dużej ilości speeda. Koszmarek.
      • katja_24 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 09.04.11, 11:39
        Ja tez nienawidze tej reklamy. Bachor ma koszmarny glos i drze sie, jakby byl przygluchy :/
    • decet Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 22.03.11, 21:03
      a ja uwielbiam" perystaltykę jelit" -ten akcent- od samego słuchania jelita lepiej pracują...
      a drugie miejsce to ten lek co to ma najgorszy smak-ma leczyć a nie smakować
      • opium74 Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : 25.03.11, 10:17
        na na forum tym po raz pierwszy sie dopisuję ale wątek rozbawił mnie setnie....

        jakoś nie doczytałam wpisu reklamy w której pada hasło "zamień kluseczki na figurę laseczki" jakiegoś specyfiku do rozpuszczania w wodzie.... aaaa....

        ja bym tych wszystkich TFUrców reklam zamkneła w jednym pomieszczeniu i kazała spróbować tych wszystkich reklamowanych produktów
        • Gość: Andzik sok Hortex i nawiedzona ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.11, 11:31
          co śpiewa do soku z grejfrutów i pomelo. Nie dość,że brzydka,jakaś zgarbiona to i piosenka denna.Przez to nie KUPIĘ tego soku bo mają mega brzydkie wokalistki.Gdzie oni je łapią bo każda z nich jakaś szepcząco-pierdząca. No a ta ola bije rekord i jeszcze bluzke z pacyfką załozyła,że niby luzara a tak naprawdę kij w du......
          • Gość: zaza Re: sok Hortex i nawiedzona ola IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 00:30
            A ja nie mogę wręcz patrzeć na reklamę jakiegoś biura podróży z rodzinnymi scenkami z wakacji i niezwykle pokraczną dziewczynką w czerwonym stroju. W każdym ujęciu wygląda jak pokurcz jakiś. Który montażysta zrobił temu dziecku taką krzywdę? No niedobrze robi mi się na ten widok...
            • Gość: Banka Re: sok Hortex i nawiedzona ola IP: *.radom.vectranet.pl 27.03.11, 00:51
              a babsko- potwor straszace dzieci swoja moca bo jak dotknie zelazko to sie wlacza? baba wydaje z siebie ryk, robi wytrzeszcz, macha lapskami... nic dziwnego ze przerazone dzieciaki uciekaja, ja uciekne na pewno w drugi koniec sklepu jak zobacze to zelazko. Zeby przypadkiem zza zelazka nie wyleciala ta nawiedzona oszolomka z mordem w nacpanych slepiach!
              • aga_ata Re: sok Hortex i nawiedzona ola 27.03.11, 19:12
                Agata Meble i Tomek mnie zdradza.... co za babsztyl!
                Humana coś tam... nie wiem o co chodzi, ale chciałabym przywalić temu dziecku, co na końcu mówi Humama. Niby nic, a wnerwia mnie na maksa. W dodatku jest sponsorem przed kilkom serialami...

                Reklamy pończoch zdaje się i rajstop Calzedonia. Gdy obejrzałam pierwszy raz byłam zachwycona całością. Gdy obejrzałam drugi raz, byłam zachwycona muzyką. Gdy obejrzałam trzeci raz, byłam zachwycona "aktorami" i lekkością. Ale gdy oglądam to po raz pięćdziesiąty ósmy w przeciągu jednej godziny, raz w wersji skróconej, a raz w pełnej - mam dość.
                • Gość: olka_rolka gdzie te gwoździe IP: *.85-237-181.tkchopin.pl 27.03.11, 20:32
                  "Czuję jakbym miała tam gwoździe" - i mam wrażenie, że pani wcale nie o gardle mówi. Ale to może ze mną jest coś nie tak :)
                  • marslo55 Re: gdzie te gwoździe 28.03.11, 13:31
                    olka_rolka napisał(a):
                    "Czuję jakbym miała tam gwoździe" - i mam wrażenie, że pani wcale nie o gardle mówi. Ale to może ze mną jest coś nie tak :)"
                    A w ogóle co to za porównania? "Gdy długo szyję, czuję, jakby igły wbijały mi się w ręce", "gdy boli mnie gardło, czuję, jakbym w nim miała gwoździe".. Niedługo dojdziemy do porównań jak z dziewiętnastowiecznej powieści ("Julian cierpiał, jakby mu lano w piersi rozżarzony ołów" itp.).
                    A ta dziewczyna z reklamy mebli Agata chyba chce, żeby Tomek ją zdradzał, bo jak się okazuje, że to o meble chodzi, jest wyraźnie zdegustowana.



                    • Gość: cb Re: gdzie te gwoździe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 21:57
                      marslo55 napisała:


                      > A w ogóle co to za porównania? "Gdy długo szyję, czuję, jakby igły wbijały mi s
                      > ię w ręce", "gdy boli mnie gardło, czuję, jakbym w nim miała gwoździe".. Niedłu
                      > go dojdziemy do porównań jak z dziewiętnastowiecznej powieści ("Julian cierpiał
                      > , jakby mu lano w piersi rozżarzony ołów" itp

                      Niestety, kiedy kogoś coś bardzo boli, to takie porównania same mu sie nasuwają; po zabiegu na korzeniu zęba przez jakiś czas miałam odczucia, że ktoś mi tam wbija hufnala (tak się chyba taki ogromniasty gwóźdź do przybijania pdków nazywa...), a z kolei podczas ataków reumatyzmu czułam się tak, jakby mi ktoś wpuścił w ciało metalowe grabki, którymi rozorywa mi od środka ramiona. Przy silniejszym natężeniu bólu z kolei odczucie było porównywalne do zamrożenia ramion od środka, przy czym mózg wtedy lewitował...
                      Aha, uzupełnię jeszcze może o odczucia z płukania ucha z zapaleniem - jakby mi ktoś walnął kilofem w środek głowy...
                • beatrix-kiddo Re: sok Hortex i nawiedzona ola 30.03.11, 20:05
                  aga_ata napisała:

                  > Humana coś tam... nie wiem o co chodzi, ale chciałabym przywalić temu dziecku,
                  > co na końcu mówi Humama.
                  Ja też, ja też!
                  Dodatkowo to dziecko, które widać w reklamie jest strasznie brzydkie i ma debilny wyraz twarzy. Jest tyle ładnych dzieci, czemu do tej reklamy wzięli takiego potworka?
    • Gość: jakaja Zakrwawione jabłko z wbitym zębem IP: *.centertel.pl 29.03.11, 14:05
      j/w
      Widzę, że reklamy paradontaxu robią się coraz lepsze.
      Zjedzenie jabłka może skutkować pozbawieniem większej części uzębienia.
      O-B-R-Z-D-L-I-S-T-W-O!!!
      • Gość: jakaja Re: Zakrwawione jabłko z wbitym zębem IP: *.centertel.pl 29.03.11, 14:07
        O-B-R-Z-Y-D-L-I-S-T-W-O! (znaczy się :-))
        • ibelin26 Re: Zakrwawione jabłko z wbitym zębem 30.03.11, 13:15
          Chyba Polbank - reklama konta ROR, a ja wyraźnie słyszę ROLS.

          LIDL - wszystkie reklamy radiowe jak leci, twórcom karnie kazałbym ich słuchać przez cały dzień
        • megg78 Re: Zakrwawione jabłko z wbitym zębem 30.03.11, 22:34
          no zgadzam się, ta krew na jabłku a potem już ząbek, fuuuuj
          i jeszcze reklama tantum rosa i ta czerwona kropa migająca umiejscowiona wiadomo gdzie i to chyba ze trzy razy, jakbyśmy byli debilami nie wiedzieli o co kaman.
          beznadziejne są też wszytskie te matki polki wzorowe gosposie ze swoimi piskliwymi i sepleniącymi potworkami
          • megg78 Re: Zakrwawione jabłko z wbitym zębem 30.03.11, 22:42
            i jeszcze relacja na zywo - właśnie zobaczyłam, reklama ludwiuka i ci kucharze umorusani od stóp do głów i ten syf w kuchni, brrr.
    • princessofbabylon Znowu Aviva 02.04.11, 13:32
      Ta firma przoduje w durnych reklamach swoich usług. Jak już jest spokój z tą badziewną reklamą o funduszach inwestycyjnych puszczaną co 2 minuty na tvn24, to teraz ciąg dalszy agenta ubezpieczeniowego, który przyszedł do mamusi, do to nie ma z kim dzieci biedulka zostawić. Tyle, że teraz jedna z tych pociech proponuje agentowi herbatę. Fioletową, bo nie ma zielonej kredki. Co to jest za pomysł?? Co trzeba jarać, żeby na coś takiego wpaść? I jeszcze ten niezidentyfikowany osobnik - to jest ona czy ona?
      • mja-15 Re: Znowu Aviva 04.04.11, 21:53
        zgadza się!
    • Gość: Amy Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.opera-mini.net 12.04.11, 21:39
      Nie mogę patrzeć na nowe reklamy Eurobanku. Jedna z facetem co mówi jak (mocno zużyty) robot a druga z "bardzo miłą panią konsultantką" która na koniec robi miny jakby zaraz po pracy szła kogoś zamordować.
      • Gość: jakaja Re: Znienawidzony bohater reklamy. GRRR CZ. III : IP: *.centertel.pl 13.04.11, 11:19
        O właśnie też chciałam o tej reklamie napisać. Chyba już całkiem skretynieli w tym eurobanku jak słysze tych dwóch jajogłowych łysoli to mam wrażenie jakby ktoś drapał pazurami po tablicy. Od razu mi się przypomina koszmarek z sygma banku.
        A ta druga "laska" nie wiem to ma być goth czy emo? Wygląda jakby klientów miała zjeśc na śniadanie.
        I to ma przyciągnąć klientów do tego banku ?!
        Dla mnie to by mogły lecieć tylko reklamy ze zwierzakami i ew. biedronki reszta out!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka