Dodaj do ulubionych

Co was dziwi w innych krajach?

    • tos_ny Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 02:30
      Ekwador: kompletna nieznajomość angielskiego.
      Brak ciepłej wody w kranach prawie wszędzie, no i konieczność
      wyrzucania papieru toaletowego do kubła to swoją drogą.
      Brak przystanków autobusowych - autobus zatrzyma się tam, gdzie
      machniesz ręką.
      Dziwaczne rzeczy do jedzenia - zupa z popkornem, ryż z makaronem,
      świnki morskie to już legenda.
      Osobne cenniki dla Ekwadorczyków i cudzoziemców - ceny dla tych
      drugich nieraz 5 razy wyższe niż dla 'rodzimych'.
      Na wybrzeżu - słona woda w kranach.
      Sprzedaż lizaków w toaletach...
      ... Ech, to trzba przeżyć :)
      • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 190.155.214.* 25.08.09, 05:34
        > Ekwador: kompletna nieznajomość angielskiego.
        To samo jest w Kolumbii nawet w departamentach IT firm
        Telekomunikacyjnych

        > Brak ciepłej wody w kranach prawie wszędzie, no i konieczność
        Tylko w okolicach plazy, standard America Latina, generalnie wkurza
        brak podgrzewania w mieszkaniach wiec mimo iż jest cieplej na polu w
        domu można zmarznąć

        > wyrzucania papieru toaletowego do kubła to swoją drogą.
        Znów standard LA, przyjezdnym do Polski bardzo przeszkadza brak
        kubla kolo toalety

        > Brak przystanków autobusowych - autobus zatrzyma się tam, gdzie
        > machniesz ręką.
        Nie w Quito, szczególnie nie dotyczy Ecovia - jednakże w wiekszości
        autobusów jest jak piszesz i wsiada się/wysiada się w biegu,
        standardowa opłata za autobus 25 centów w większośći LA niezależnie
        od długości trasy

        Z mojej strony dodam:

        Honduras:
        * napisy na skałach "Vote Jesus" - głosuj na Jezusa (imię jednego z
        kandydatów czy to na przezydenta czy do rządu kilka lat wstecz),

        Nicaragua:
        * Naleśniki z lodami,

        Kolumbia:
        * zawsze przy zakupie pytają czy rozłożyć płatność na raty "Cuanto
        cuotas" - "ile rat" ?
        * Wszystkie miasta (lacznie z małymi) ulice numerowane Calle (ulica)
        + numer lub Carrera (przecznia) + numer, da się zawsze poruszać bez
        mapy,
        * budynki z cegły bez tynku w charakterystycznym czerwonawym
        kolorze, widok Bogoty z monserate - nie jedyny i nie powrarzalny,
        * wszyscy bardzo uprzejmi może trochę za oficjalnie ale jak się
        bawią to się bawią!
        * baardzo dużo wolnych poniedziałków, generalnie jak jest dzień
        wolny to właśnie poniedziałek,
        * nie używa się słowa "seńorita" :/ zawsze "Si seńora",
        * aguardiente jak z piosenki Banderasa "Es lo mejor"! Chociaż
        znajomi narzekali, ale ja nic innego nie wypije jak tylko mam
        wybór ;)
        * Kolumbijki - tak... idealne kobiety naprawdę istnieją!
        * gdy Kolumbijka przyjedzie do Polski jest obsługiwana przez 4
        celników, 2 celniczki i 2 psy i trzeba ją odebrać bo samej jej nie
        wpuszcza.... uprzedzenia czy zawiść? :P

        Ekwador:
        * zatrzęsienie ludzi z Holandii w Quito w zona rosa,
        * party potrafi być równie dobre co w Kolumbii... amazing!
        * 100 usd akceptyja tylko w supermarkecie i na stacji benz.
        * naprawde dobry chleb w Cyrano!
        * truskawki dostępne non-stop cały rok,
        * panowie udający panie na zona rosa... brrrr

        Meksyk:
        * na lotnisku DF co 2 busines to kantor wymiany walut,
        * zatrważająca ilość panów trzymających się za ręce na zona rosa,
        * piwo korona w werdji "familiar" lol,
        * naprawde ale to naprawde dobre metro w DF,
        * puszki coca-cola 1/3 wysokości o normalnej średnicy.

        Argentyna:
        * Jakies masowe segregacje śmieci? o 3am w BA.

        Panama:
        * Bardzo dobre płatne autostrady,
        * Jedyny kraj LA gdzie policja się czepia i szuka łapówek,
        * ale gdezie da się jeździć na ksero dowodu osobistego kolegi
        * super ale to naprawde super tanie ciuchy.
        * to nie są latynosi - zamknięci w sobie snobowie i nie chcą
        tańczyć - odradzam.

        USA (miami):
        * delerzy narkotyków i prostytytki zaczepiające człowieka (tylko tu
        miałem takie problemy),
        * super łatwy egzamin prawo jazdy (jazda dookoła budynku jedyne
        manewrowanie to cofanie do tyłu, test wyboru z zestawu jawnego ok
        100 pytań pytają bodajże 10),
        * prawie brak komunikacji publicznej,
        * przy poruszaniu pieszym ubranie przesiąka zapachem palm ciekawy
        efekt,
        * syf w hotelach (tych z możliwymi cenami),
        * da się płacić kartą bez podania PIN,

        tyle z pamięci na szybko polecam Latin America El único riesgo es
        que te quieras quedar de por vida! - pozdro z Ekwadoru!
        • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 21:18
          * Kolumbijki - tak... idealne kobiety naprawdę istnieją!

          Tak, tak, podobnie jak świetni chirudzy plastyczni! W tamtych to właśnie krajach
          operacje plastyczne młodziutkich nastolatek to popularna sprawa.


          * gdy Kolumbijka przyjedzie do Polski jest obsługiwana przez 4
          celników, 2 celniczki i 2 psy i trzeba ją odebrać bo samej jej nie
          wpuszcza.... uprzedzenia czy zawiść? :P

          Łatwo zrozumieć, dlaczego, gdy się człowiek zastanowi, co takiego eksportuje
          Kolumbia, a czego bardzo nie chcą do siebie wpuszczać inne kraje. Przykre, ale
          cóż zrobisz. Niech przestaną przemycać, to reszta świata przestanie sprawdzać...
          • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 190.155.214.* 26.08.09, 19:24
            W temacie przemytu - jest popyt jest podaż, ciężko winić Kolumbię za
            to, że na świecie istnieje grupa idiotów konsumujących narkotyki, w
            każdym kraju znajdą się ludzie dobrzy i przestępcy a że Kolumbia
            jest duża to i skala jest odpowiednio większa...

            Mimo to nigdy podczas pobytu nie oferowano mi ani nie widziałem
            grama narkotyku a imprezowałem 3 dni w tygodniu przez 3 miesiące...
        • Gość: a Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:43
          A co to jest "zona rosa"?
          • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 190.155.214.* 26.08.09, 19:33
            Zona Rosa - tak miejscowi nazywają dzielnice rozrywki z
            zatrzęsieniem barów, dyskotek i restauracji, szczególnie polecam w
            Kolumbii gdzie choc wlot jest droższy w dużej części mozna posluchac
            muzyki na żywo.

            W Mexico city, Mexico to bodajze okolice Reforma:
            en.wikipedia.org/wiki/Zona_Rosa,

            Quito, Ekwador Plaza Fosch

            Bogota, Kolumbia ma co najmniej 3 takie centra: Parque 93, okolice
            CC Andino oraz koło uniwersytetu San Thomas (my personal best :P).
            • tos_ny Re: Co was dziwi w innych krajach? 31.08.09, 17:28
              Plaza Foch, co by byla jasnosc.
        • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 14:54
          > * Kolumbijki - tak... idealne kobiety naprawdę istnieją!

          na wybiegach...

          kolumbijki takie z ulicy nie są piękne. te które znam, a znam wiele, mają bardzo krępą budowę ciała: niskie, grubiutkie.

          ale to pewnie moja zawiść :)

          za to na pewno są bardzo tradycyjne, bardziej niż polki, rodzinne i uśmiechnięte.
          • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 190.155.214.* 26.08.09, 20:05
            Chodziło mi głownie o charakter i o to że łatwo nawiązywać
            znajomości i dobrze się bawić i jeśli uwielbiasz moreny (kolor skóry
            opalenizny) o pięknych długich czarnych włosach, ciemnych oczach i
            cudownej budowie ciała, świergoczące po hiszpańsku i tańczące z
            pasją... Nic są różne gusta a moje są dość dobrze zdefiniowane i
            idealnie pasujące.

            > kolumbijki takie z ulicy nie są piękne. te które znam, a znam
            wiele, mają bardz
            > o krępą budowę ciała: niskie, grubiutkie.

            Niskie - to ma być minus? ;) grubiutkie - o nie.... absolutnie się
            nie zgadzam, zdarzają się panie grubsze ale jak zauważył jeden z
            dyskutentów wyżej przemysł chirurgiczny prosperuje a siłownie są
            pełne, Kolumbijczycy i Kolumbijki naprawdę o siebie dbają, więc nie
            zgadzam się z twoją opinią, może masz złą grupę reprezentatywną, a
            może moja jest zła - ale nawet jeśli, jakos nie sądzę że będę ja
            zmieniał :P

            > ale to pewnie moja zawiść :)
            O gustach się nie dyskutuje - myślę że przy odpowiedniej próbie
            reprezentatywnej da się dogodzić każdemu, cytat z jednej z
            randek: "ja: skąd pochodzisz? ona: a takie małe miasto 3 miliony
            mieszkanców. ja: ...", tak więc miłego dnia i do zobaczenia w
            Kolumbii :)
            • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 10:25
              > cytat z jednej z
              > randek: "ja: skąd pochodzisz? ona: a takie małe miasto 3 miliony
              > mieszkanców. ja: ...",

              :D takie podejście też mnie szokowało. ale w porównaniu z bogotą, faktycznie
              maleńkie.

              i machismo mnie w kolumbii szokuje.
              • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 200.63.212.* 27.08.09, 21:01
                W temacie machismo:
                * w Kolumbii nie wiem nie zauważyłem, natomiast obserwacja z pracy
                * w Ekwadorze... do biura (gdzie pracuję) goście przychodzą ubrani
                jak chcą natomiast panie zawsze w swoich mundurkach (za wyjątkiem
                piątków gdzie ubierają się jak chcą),
                * natomiast ponownie Panama... totalna porażka, sorry mam uraz może
                miałem pecha, ale goscie znajomi z panamy których znam (pomijając w
                wielu przypadkach bumelnanctwo i kiepską kulturę pracy), to straszne
                świnie i nie szanują w ogóle kobiet, tak odradzam Panamę na maxa bo
                gości to jeszcze bym zniósł, ale oziębłość, zamkniętość i pycha
                panamskich lasek poraża....
                • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 14:33
                  pracujesz w ekwadorze?

                  ale masz fajnie :) zazdroszczę. ameryka łacińska to moja "niedokończona
                  przygoda". pozdrowienia.
                  • Gość: fuX Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 200.63.212.* 28.08.09, 17:57
                    Na razie tak, ale mysle ze od przyszlego roku zamieszkam w Kolumbii,
                    tak wiec jakbys kiedys kontynuowal przygode daj znac
                    fux14arrobapocztapuntofm i zobaczymy co z tymi grupami
                    reprezentatywnymi - proponuje Medellin ;)
      • sommernachtstraum te dziwaczne 25.08.09, 11:39
        (dla nas) zestawienia posiłków to chyba cecha charakterystyczna w całej ameryce
        łac.

        ja widząc na talerzu (jednym talerzu...): mięso, rybę, chipsy i makaron, polane
        jakimś sosem i z mlekiem do popicia traciłam apetyt :)
    • kam_uzy Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 07:10
      Wielka Brytania:
      -zwykły przelew krajowy "idzie" co najmniej 3 dni (lloyds TSB), za to żeby przyszedł do odbiorcy tego samego dnia płaci się 15 funtów (mega zdziwienie, bo wychowałem się na darmowej bankowości internetowej w PL:)
      -brak możliwości zlecenia przelewu za granicę przez internet. Trzeba fatygowac sie do okienka w oddziale.
      -ludzie na przystanku ustawiający się w kolejkę do autobusu miejskiego
    • czwarty.wymiar Angielskie dziary 25.08.09, 07:13
      ANGLICY - paskudne tatuaże. Porozrzucane po ciele bez ładu i składu różnokolorowe rysunki. Gorszego syfu od tego, jaki oni sobie wszczepiają pod skórę nie widziałem. "Najlepszy" z nich był wydziergany na całych plecach pewnego facet. Przedstawiał postać, chyba jakiejś wojowniczki(?) zamachującej się siekierą. Kreska taka, jakby narysował to niezbyt uzdolniony plastycznie uczeń podstawówki.
      • Gość: Anka Re: Angielskie dziary IP: *.ilabs.pl 25.08.09, 08:24
        Dla mnie szokiem byla plaza topless w Barcelonie. Nie sama plaza tylko jak
        wiele brzydkich cyckow wystawionych bylo na widok publiczny. Jedna para byla
        ladna, az maz zachecal mnie zebym pokazala swoje i podniosla im srednia jakosc.
    • Gość: mechantloup Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:08
      W Norwegii (łącznie z kompletnym wygwizdowem w górach oraz rezydującymi tam
      różnorakimi rolnikami, z małorolnymi włącznie)wszyscy mówią po angielsku - od
      trzylatka do emeryta z balkonikiem. Poza tym, wszyscy po ichnich górach chodzą.
      Spotkałam kobietę w 8 m-cu ciąży (aż musiałam spytać) na Besseggen, gramolącą
      się gracko po głazach w dół - kto był, wie o co biega.

      W Tajlandii kierowcy nie mają w zwyczaju zatrzymywać się nawet na czerwonym,
      również olewają grubym sikiem policjantów kierujących ruchem (Bangkok). Pieszy
      musi sobie pierwszeństwo na swoich pasach i na swoim zielonym wymusić. A poza
      tym przechodzi się przez jezdnię gdzie popadnie. I nikt nie trąbi i nie klnie na
      lezących.

      Również w Tajlandii i na Borneo podają od razu mineralną (jak nocny to jeszcze
      koc i poduszkę), jak się wsiada do autobusu dalekobieżnego. Dostawali wszyscy
      pasażerowie miejscowi i turyści. Dosyć często policja z kałachem pod pachą
      legitymuje ludzi i sprawdza, czy narkotyków nie mają. Co ciekawe, nie dotyczy to
      turystów. Zawsze wyciągaliśmy paszporty, na co policja: "Turists are ok."
      • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 26.08.09, 20:49
        > Zawsze wyciągaliśmy paszporty, na co policja: "Turists are ok."

        Ale jak przyłapią na kontrabandzie narkotyków to z miejsca 40 lat w pierdlu,
        albo czapa - w zawieszeniu tylko dzięki paszportowi.
      • poplar31 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 14:01
        Gość portalu: mechantloup napisał(a):

        > W Norwegii (łącznie z kompletnym wygwizdowem w górach oraz
        rezydującymi tam
        > różnorakimi rolnikami, z małorolnymi włącznie)wszyscy mówią po
        angielsku - od
        > trzylatka do emeryta z balkonikiem.

        Tak, mówią po angielski, ale chyba pisać to już mniej potrafią...
    • 0x0001 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 10:37
      Holandia - aby zarejestrowac auto wystarczy isc na najblizsza poczte. Cala procedura (wlacznie z wydrukowaniem dowodu rejestracyjnego) trwa moze 2 minuty i kosztuje grosze.
      • Gość: gosc Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 194.25.103.* 25.08.09, 12:31
        Polska:
        -mnostwo ludzi w sklepach pootwieranych w niedziele i swieta
        -psy bez smyczy i kaganca, czasami bez wlasciciela
        -olbrzymia ilosc aptek i ludzi , ktorzy wydaja w tych aptekach fortuny
        -poparkowane na chodnikach samochody
        -bezcelowo wyprzedzajace sie nawzajem auta
        - 20-30 rodzajow wodki w sklepach
        - w kazdej miejscowosci przynajmniej 2 nowe koscioly (tego samego wyznania!)
        -


      • Gość: maja Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 188.33.93.* 25.08.09, 12:38
        skoro hoalandia to cofeshopy ;)
        okna bez zaslonek
        kupno bilety w komunikacji miejskiej tylko u kierowcy - na gape chyba sie nie da jechac
        wszedzie jezyk angielski

        niemcy- rosmann, inne sieci duzym marketow (nie discontow) nie akceptuja mastercarda i visy - tylko swoje mi nie znane wynalazki.
        • daisy_boo Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 14:44
          Z tymi biletami na komunikacje miejska to akurat niekoniecznie
          prawda: strippenkartjes mozna kupic tez w okienkach kasowych na
          dworcach/ stacjach.
          Jezyk angielski wszedzie, nawet kasjerki w Lidlu znaja go na
          poziomie conajmniej komunikatywnym - dla mnie bylo to sporym szokiem.
          Przypomnialo mi sie rowniez swoje zaskoczenie, gdy zobaczylam ulice
          w pewnym miasteczku cala oblepiona obwieszczeniami, ze pan X
          (widoczny na zalaczonym obrazku) obchodzi jutro 50-te urodziny. Dom
          tegoz pana X byl ozdobiony balonami, serpentynami i transparentem
          gloszacym cos w rodzaju "Sto lat!". Nie rozumiem dlaczego Polacy w
          pewnym momencie zamiast urodzin zaczynaja celebrowac imieniny...
          Wstydza sie, czy co?
    • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 11:44
      W USA:

      - nie używają czajników elektrycznych, za to standardowym wyposażeniem zlewu
      jest podgrzewacz wody, "wypluwający" wodę o temperaturze akurat do zaparzenia
      zielonej herbaty,

      - jako dodatek do lunchu (kanapki, hamburgera itp.) można wybrać sałatkę
      ziemniaczaną, sałatę zieloną albo... chipsy (nie chodzi o frytki tylko o
      chrupiącą, soloną przekąskę),

      - komunikacja miejka w niedużym mieście: jeśli o jakiejś porze dnia autobus nie
      dojeżdża w twoją okolicę, z domu na najbliższy przystanek i z powrotem dowozi
      cię w cenie biletu taksówka, jeśli chcesz wybrać się gdzieś wieczorem lub w
      niedzielę, zamawiasz wcześniej taksówkę, która zawiezie cię gdziekolwiek za
      stałą opłatę 1,75$ (bilet autobusowy w tym mieście - 1$) - liczba kursów
      ograniczona, możliwe, że będzie się dzieliło z kimś taksówkę i że podróż nie
      będzie najkrótsza możliwa,

      - reklamy fastfoodów w stylu "teraz jeszcze więcej mięsa", "wołowina zawinięta w
      wołowinę i faszerowana wołowiną",

      - wszystko co u nas standardowo jest z orzechami laskowymi (np. czekolada) tam
      standardowo zawiera migdały (wiem, że u nas też są migdały a tam się da znaleźc
      orzechy laskowe, ale chodzi o typowość),

      - uznawanie karty kredytowej (bez zdjęcia) za dowód tożsamości (gdy potrzeba
      dwóch i pierwszym jest paszport),

      - internetowe szkolenie BHP m.in. na temat użycia trzystopniowego rozkładanego
      podeścika (takiego, żeby zdjąć coś z półki) i kategoryczny zakaz używania
      pełnoprawnych drabin przez osoby, które nie przeszły dlaszego szkolenia.
      • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 13:36
        aiczka napisała:
        nie używają czajników elektrycznych
        Czy elektrycznych to nie zwróciłam uwagi , ale jak najbardziej używają takich
        "normalnych" stawianych na kuchence (maja śmieszne zapałki - min. dwukrotnie
        dłuższe od naszych - o wiele wygodniej sie nimi zapala np. gaz :))
        Takich podgrzewaczy o których piszesz nie zarejestrowałam - ale wydaje mi się ze
        amerykanie w ogóle bardzo rzadko piją herbatę (no może zielona to jeszcze
        jeszcze ale taką typowa czarną - rzadko). Mi sie wydawało że im picie herbaty
        kojarzy się z jakimiś ziółkami przy problemach gastrycznych (tak jak my n p.
        pijamy ziółka na ból brzucha).

        internetowe szkolenie BHP m.in. na temat użycia trzystopniowego rozkładanego
        podeścika

        Cos co już coraz mniej śmieszy (bo coraz częściej wchodzi do nas) - czyli
        wyraźne indtrukcje na opakowaniach czy torbach -że np. dana torba nie służy do
        połykania :), ze nie nalezy jej sobie wkładać na głowę, albo ze nie należy
        wkładać palców pod noże krojarki do chleba i takie tam :)
        • Gość: mb Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.centertel.pl 25.08.09, 16:04
          > Cos co już coraz mniej śmieszy (bo coraz częściej wchodzi do nas) - czyli
          > wyraźne indtrukcje na opakowaniach czy torbach -że np. dana torba nie służy do
          > połykania :)
          O, to mi się przypomniała historia opowiedziana przez kolegę, który pojechał do
          NY robić doktorat z chemii. W ramach tego stypendium miał też prowadzić jakieś
          zajęcia z miejscowymi studentami. Na tych ćwiczeniach mieli zrobić pomiar
          temperatury cieczy podgrzewanej w kolbach. Rozdał im do tego celu szklane
          termometry zapakowane w kartonowe pudełeczka. Po czym się zdziwił mocno, gdy oni
          te termometry powrzucali do kolb z cieczą razem z tymi pudełeczkami -
          niewypakowane. Zapytał - dlaczego? No dlatego, że nie było napisane, żeby
          termometr przed użyciem wyjąć z opakowania, a on im tego nie powiedział...
        • Gość: hmmm Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 80.50.133.* 25.08.09, 16:16
          To w takim razie ja trafiłem na stan w którym wszyscy chętnie i dosyć często
          pili herbatę czarną ... Może to nie była rdzenna ludność amerykańska o ile
          takowa występuje w przyrodzie :P, ale pili herbatę aż miło :)
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 18:15
            To jak w tym filmiku reklamowym gdzie łysy kark wyciska pastę będaca w
            kartonowym pudełku :)

            Co do herbaty - nie upieram się - bo zwracałam uwage tylko na to co moi znajomi
            i znajomi znajomych pija , a pili głownie kawę i napoje .
            Herbate traktujac tak jak my traktujemy np. herbatkę z melisy czy miety.
            Mozliwe ze inni lubią i pija herbatę :)

            ps. jest taki dwocip ze USA to jedyny kraj w którym gruby amerykanin zamawia
            podwójnego bic maca, podwójne fryty plus pączka z lukrem a do tego ...
            dietetyczna kolę :):):)
            • 0x0001 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 18:34
              Annual Consumption:
              (U.S.)
              In 2007, Americans consumed well over 55 billion
              servings of tea, or over 2.50 billion gallons. About 82% of
              all tea consumed was Black Tea, 17% was Green Tea,
              and a small remaining amount was Oolong and White
              Tea.

              Daily Consumption:
              (U.S.)
              On any given day, about one half of the American
              population drinks tea. On a regional basis, the South and
              Northeast have the greatest concentration of tea drinkers.



              Ale tak po prawdzie moi znajomi Amerykanie pija w pracy tylko i wylacznie kawe - ja zreszta mam tak samo. Herbata jest dla mnie napojem wybitnie domowo-sniadaniowym.
              • Gość: zzz Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.lublin.mm.pl 25.08.09, 21:32
                uk lake district

                *ławki z dedykacją

                *walkersy o absolutnie niezjadliwych smakach np octowym, krewetkowym

                *zamiast jedynki <1> z górnym ogonkiem napiszą samą kreske

                *desery, jogurty z rabarbarem nagminnie

                *sobotni wieczór i mase pijanych ludzi, laski naparzające sie

                *ogromna uprzejmość i życzliwość

                *niesmaczne jedzenie

                *większość jedzenia jest pakowana podwójnie, nie wiem po co

                *jak pisano 2 krany

                *na autostopowiczów patrzą jak na ufoludki - coś takiego u nich nie istnieje

                *panowie często dysponują miseczką A<podobno to od kurczaków faszerowanych
                hormonami>

                *natomiast zdecydowana większość pań nie posiada czegoś takiego jak urok,
                delikatność i kobiecość

                algieria

                *polka - towar cenny i chodliwy

                czechy <okolice liberec>pare lat temu

                *mase romów czyhających żeby coś buchnąć

                • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 21:40
                  desery, jogurty z rabarbarem nagminnie

                  pycha !!! :)
        • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 14.09.09, 15:46
          > nie używają czajników elektrycznych
          > Czy elektrycznych to nie zwróciłam uwagi ,
          No, właśnie chodzi o elektryczne, bo u nas czajnik elektryczny jest podstawowym
          wyposażeniem każdej "kuchenki" w pracy. Jeśli nie ma kuchenki albo jest daleko,
          to czajniki znajdzą się także w pokojach pracowników. Podobnie w pokojach w
          akademikach.
          Czajnik bywa pierwszym sprzętem kupowanym do mieszkania - zanim jest wykończone,
          możesz urządzić w nim imprezę (ale nie bez czajnika!), ekipa wykończeniowa też
          chętnie napije się herbaty. Małe czajniczki zastąpiły zabierane na wakacje czy
          do szpitala grzałki.
          Generalnie - mam wrażenie, że w Polsce niemal każdy ma czajnik elektryczny
          (potrzebnie czy nie). Dlatego obecność tego urządzenia jest dla mnie tak
          oczywista, że zdziwiłam się, nie znajdując takowego w kuchni norweskiej czy
          amerykańskiej.

    • jestklawo Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 09:55
      >obie szczupłe śniade blondynki

      :))))) Nie śniade tylko zwęglone w solarce. A jeśli śniade, to
      farbowane
      • bromba19 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 11:34
        chipsy octowe i krewetkowe to akurat najlepsze jakie są, więc jak widać
        zdziwienie również rodzi się z gustu. mnie dziwi raczej to, że w Polsce nikt
        jeszcze nie zorientował się i nie sprowadził.
        • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 12:26
          a mnie zdziwilo w USA ze nigdy kasjerka czy kasjer w sklepie nie
          powiedzial mi: Nie mam reszty
    • kicior99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 17:13
      Anglia. Po pierwsze - papier w linię niemal do wszystkiego z matematyką
      włącznie. Oczywiście w dużych sklepach WH Smitha można kupić notesy w kratkę,
      Anglicy jakoś za nimi nie przepadają.
      Kiełbasa. Przyzwyczajałem się do niej może cztery lata, aż mogłem z czystym
      sumieniem powiedzieć, że polubiłem. Zupełnie inna, inaczej doprawiana, o innej
      konsystencji i najczęściej o smaku szałwiowym. Czasem z dziwnymi rzeczami w
      środku, jak np. jabłka. Można się nadziać, bo z wyglądu przypomina naszą białą,
      tyle że smak zupełnie inny. Jedynie od standardu odbiegają kiełbaski cipolata.
      Co ciekawe, kiełbasa smażona jest zazwyczaj wilgotna (i - od razu zmienia kolor
      skórki...), ta sama kiełbasa w dowolnym pubie serwującym English breakfast,
      najczęściej sucha na wiór.
      Niemcy - oddzielna opłata za prysznic prawie na wszystkich polach namiotowych
      (przynajmniej na północy). Woda ściśle limitowana.
      Finlandia: picie wody do każdego posiłku, najczęściej kranówy. Piwo powyżej 4.5
      procenta tylko w sklepach alkoholowych, których jest bardzo niewiele.
      • pavvka Re: Co was dziwi w innych krajach? 04.09.09, 11:20
        kicior99 napisał:

        > Anglia. Po pierwsze - papier w linię niemal do wszystkiego z
        matematyką
        > włącznie. Oczywiście w dużych sklepach WH Smitha można kupić
        notesy w kratkę,
        > Anglicy jakoś za nimi nie przepadają.

        Tak samo jest w USA. Papier w kratkę jest w szkole używany tylko do
        specjalnych celów, typu rysowanie wykresów, i jest dużo droższy od
        tego w linię.
      • aniorek Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.09.09, 23:09
        > Finlandia: picie wody do każdego posiłku, najczęściej kranówy.

        Ma to sens, bo kranowa jest tu bardzo smaczna. A do kazdego posilku Finowie pija przede wszystkim zwykle mleko (nawet w McDonaldsie jest happy meal w zestawie z kartonikiem mleka).

        > Piwo powyżej 4.5
        > procenta tylko w sklepach alkoholowych,

        4.7 mozna nadal dostac w normalnych sklepach.

        > których jest bardzo niewiele.

        Moze na polnocy. Wiadomo, ze nie na kazdym rogu jak w Polsce, ale idzie sie przyzwyczaic. Tyle, ze zamkniete sa w niedziele. Do tego alkoholu w ogole nie kupisz w sklepach po 9 wieczorem.
    • hooda Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 20:01
      Anglia - tradycyjnie dwa osobne krany przy umywalce i na poczatku
      dziwila mnie niesamowita uprzejmosc ludzi, dziekowanie kierowcy przy
      wysiadaniu z autobusu i ciagle przepraszanie za wszystko:-) nawet
      jak JA niechcacy kogos potrace to ta osoba mnie przeprasza:-)
      Wlochy - zdziwila mnie duza ilosc niesamowicie przystojnych,
      zadbanych i swietnie pachnacych facetow. W Polsce, rzadkosc
      niesamowita.
      Chiny - niemowlaki z ubraniami z wycieta dziura w kroku. Niektora
      maja tam pieluche ale wiekszosc nie. Niestety mialam przyjemnosc
      podrozowac pociagiem naprzeciw takiego mlodego bobasa z siusiakiem
      na wierzchu. Jak zrobil siuku to wytrenowana mama szybko go odchylia
      i wszystkie siuski splynely na przejscie miedzy siedzeniami. Myslam,
      ze sie rzuci to wycierac ale gdzie tam... dopiero obsluga pociagu
      posprzatala.
      W Chinach niestety tez pokazuja na bialych palcem a zwlaszcza
      dzieci. I co mnie zdziwilo jeszcze w Chinach - bardzo malo dzieci
      widocznych w dzien na ulicach ale i rowniez wieczorem.
      I jeszcze jedno - najwieksze zdziwienie - Chiny to bardzo nowoczesny
      kraj, np dworzec kolejowy w Szanghaju czy lotniska, autostrady,
      muzea w ktorych jest tak czysto, ze podloga az lsni- bylam pod
      wrazeniem
      • Gość: Dyrman Czechy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 00:33
        Czechy, a dokładniej Praha:)
        1.Bardzo krótkie światła dla pieszych.
        Startuję jak pies Pawłowa, gdy tylko zapali się zielone, zrobię dwa kroki i już
        czerwone, a zostało mi jeszcze tyle do końca...
        2. Zaokrąglanie cen.
        Ceny podają w koronach i halerzach, np. kaiserka kosztuje 2.90 (2 korony i 90
        halerzy). Ale ponieważ monetą o najmniejszym nominale jest 1 korona (fizycznie
        halerzy już nie ma), to kupując taką bułkę płacę 3 korony. Jeśli jednak kupię 6
        kajzerek, to nie zapłacę 17,40, a jedynie 17 koron.
        3. Bita śmietana do wszystkiego.
        Nieważne czy to lody, czy gulaszowy sos do knedlików, bita śmietana, jako
        dodatek, jest obowiązkowa.
        4. Bardzo drogie bilety krótkoterminowe, a tanie miesięczne.
        Bilet dniowy kosztuje 100 koron, 3-dniowy 330 koron, 5-dniowy 500 koron, ale już
        miesięczny to tylko 550 koron.
        5. Męskie fryzury
        Jeszcze nigdzie nie widziałam tylu mężczyzn z włosami na Jaromira Jagra - tzn.
        gdzieś do połowy głowy z przodu włosy ścięte na krótko, a z tyłu pozostawione
        długie.Po prostu fenomen.
        6. Studia paznokci
        Tak jak u nas apteki na każdym rogu, tak w Pradze co chwilę spotkać można Nail
        Studio.
        • jagoda85 Re: Czechy 04.09.09, 21:06
          Takie zaokrąglanie cen jest również w Szwecji. Jeśli coś kosztuje
          2,45, płacisz 2 korony, a jeśli 2,55, to płacisz 3 korony.
    • Gość: kkk Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.60-188.cust.bluewin.ch 16.09.09, 18:05
      Hiszpania:

      - wspomiany juz papier toaletowy ladujacy w koszu na smieci (nikt nie napisal
      tego w kontekscie Hiszpanii?)
      - szaleni kierowcy, zwlaszcza na gorskich, kretych drogach
      - mozliwosc zjedzenia sniadania w prawie kazdej knajpie do godziny 18 :)
      - kolacja o 22 czy o polnocy
      - imprezy rozkrecajace sie kolo 2 w nocy
      - na prawie bezludnej plazy, jednej z setek identycznych, na ktora trzeba zejsc
      stromym zboczem - kazdego dnia usmiechniety Hiszpan sprzedajacy cole i piwo i
      turystycznej lodowki (buziak dla niego!)
      - Anglicy nakladajacy chipsy na talerz z posilkiem (to chyba zamiast salatki :)

      Szwajcaria

      - owieczki pasace sie z widokiem na ogromny supermarket (takie polaczenie
      tradycji z nowoczesnoscia :)
      - brak numerow mieszkan, tylko numer domu (w Niemczech tez, przynajmniej tam,
      gdzie mieszkalam)
      - staasznie goraca woda w kranie :)
      - (rowniez Niemcy) koniecznosc dopelnienia rytualu, nawet przy pisaniu smsa, nie
      napiszesz do kumpla: te, chodz na piwo, za 3 minuty badz pod knajpa. musisz
      napisac: czesc, jak leci? u mnie wszystko w porzadku. pomyslalam, ze moze
      wyskoczylibysmy na piwo? jesli ci to pasuje, badz prosze za trzy minuty pod
      knajpa. serdeczne pozdrowienia. kkk, ufffffff
    • Gość: kkk Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.60-188.cust.bluewin.ch 16.09.09, 18:08
      Jak moglam zapomniec o najwazniejszym!

      Szwajcaria: chocbys byl jedynym pieszym zblizajacym sie do przejscia na ulicy,
      po ktorej jechalby jeden jedyny samochod... to on sie zatrzyma, zeby cie
      przepuscic!!

      teraz juz wchodze z zamknietymi oczami na jezdnie, co sprawilo, ze kilka razy
      prawie sie dalam w Polsce przejechac :D
      • Gość: kkk Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.60-188.cust.bluewin.ch 16.09.09, 19:45
        I jeszcze, w Hiszpanii. Cukier!
        Soki owocowe, jogurty, lody itd. tak slodkie, ze az mdli. Pod koniec pobytu
        mialam wrazenie, ze nawet ich M&Msy sa slodsze od naszych :)
        • quharz Re: Co was dziwi w innych krajach? 16.09.09, 23:53
          Słowacja:
          Brak oświetlenia we wśiach nawet przy głownych drogach
          Natomiast w każdej wsi oświetlony ...... cmentarz ???
          • Gość: ciemna blondynka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 17.09.09, 01:23
            w USA - konsumpcja lodów na babce :P Znaczy, nie na homo sapiens
            rodzaju żeńskiego tylko na tym rodzaju ciasta.

            Pytanie do quharza: a te cmentarze na Słowacji to czym są
            oświetlone? Lampami ulicznymi? zniczami?
            • jot6 Re: Co was dziwi w innych krajach? 17.09.09, 16:46
              brak zasłon w oknach - np w Holandii - mnie tłumaczono to wojnami
              religijnymi w dawnych czasach - powinno się było ujawniać swoje
              preferencje wyznaniowe
              pisanie cyfr np w Kanadzie - dotyczy to nie tylko jedynki (Kreska
              pionowa) ale i siódemki (bez kreski poprzecznej) - listy z jedynką
              w adresie,napisaną po polsku, mogą nie dotrzeć do adresata -
              jedynkę odczytają właśnie jako siódemkę
              obchodzenie imienin w Polsce zamiast urodzin - kiedyś nadawano
              takie imię ( przynajmniej jako drugie),z jakim przyszło się na
              świat,więc dzień urodzin i dzień imienin to było to samo,potem
              ludzie zaczęli wybrzydzać
              • izabella1991 Re: Co was dziwi w innych krajach? 17.09.09, 19:28
                Dodam jeszcze!
                W Bejrucie-rok 1991 i troche pozniej-wypalone ruiny na srodku miasta
                (cos jak u nas Warszawa 1945)i mieszkajacy w tych ruinach
                ludzie,mozna bylo poznac po zapalonych noca lampach i lampkach
                tamze..widok nieziemski!
                Pytanie do absolutnie kazdego cudzoziemca:standardow:jak podoba Ci
                sie w Libanie i zaraz nastepne o to,jaka religie wyznajesz?Co
                poniektorym nie miescilo sie w lepetynach,ze Polak/Polka moze nie
                byc katolikiem a juz stwierdzenie ,ze mamy u siebie polskich
                muzulmanow-Tatarow to byl szok prawdziwy.
                Szokiem dla mnie bylo to,ze wielu muzulmanow dopiero po wojnie
                domowej(trwajacej ok 15 lat)moglo odwiedzic wschodni Bejrut
                (chrzescijanski)i wice wersa..podobno wczesniej bylo to niemozliwe
                (cosik jak Berlin Wsch i Zach)
                Na jednej ulicy|:starutkie 20-letnie samochody jezdzace na slowo
                honoru obok najnowszych modeli Lamborgini czy innych Bentleyow
                Absolutny brak autobusow,tramwajow tamze(jeno taksowki)-pisze o
                roku 1991-1993,pozniej juz jak mi mowiono komunikacja miejska
                pojawila sie...
                Pozdrawiam-Iza
              • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 17.09.09, 19:44
                > pisanie cyfr np w Kanadzie - dotyczy to nie tylko jedynki (Kreska
                > pionowa) ale i siódemki (bez kreski poprzecznej) - listy z jedynką
                > w adresie,napisaną po polsku, mogą nie dotrzeć do adresata -
                > jedynkę odczytają właśnie jako siódemkę

                Ależ dokładnie taka sytuacja spotkała mnie w POLSCE! Długo nie mógł dotrzeć do
                mnie list z USA, bo przyjaciółka napisała w numerze domu siódemkę bez kreski.
                Jak mnie obtańcowano na poczcie, że tak nie można, bo jak bez kreski, to wygląda
                jak jedynka i co ja sobie myślę... :)

                List dostałam w końcu tylko dlatego, że osoba mieszkająca na mojej ulicy, ale
                pod numerem 1, zadała sobie trud odniesienia listu na pocztę, a tam już udało mi
                się go wyprosić.
                • dromix Re: Co was dziwi w innych krajach? 17.09.09, 20:11
                  Czechy, Ostrawa:
                  1. Zatrzymywanie się samochodów, gdy tylko pieszy stanie na chodniku przy pasach.
                  2. W tramwaju, na każdym przystanku po zamknięciu drzwi: wezwanie do młodzieży o ustąpienie miejsc siedzących osobom starszym (w przedniej części pojazdu).

                  Holandia:
                  1. o braku firanek w oknach już było, ale: jednakowy wystrój parapetu okiennego - zawsze 2 identyczne sztuki np. świeczki, lampki, kwiaty doniczkowe, rzeźby itp
                  2. Ronda - każde pięknie obsadzone kwiatami
                • mivacurium Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 15:00
                  pisza jedynke jako palke a siodemke bez kreski, bo sa tego jako
                  dzieci uczeni w szkole - to co mnie zaskoczylo, to , ze Anglicy maja
                  wszyscy b. podobny charakter pisma - sa uczeni kaligrafii wlacznie z
                  kierunkiem prowadzenia olowka po papierze.
                  Poza tym Angole: malutkie dzieci z golymi nogami w zimie,
                  niepodawanie sobie rak nawet przy poznawaniu nowej osoby,
                  zapraszanie sie do pubu nie do domu, jesli z okazji np przyjazdu
                  nowej osoby, to podmiot imprezy ma kupowane drinki przez wszystkich.
                  Funkcja pubu w spolecznosci - tam zawsze nalezy pytac o droge, czy o
                  wspolmieszkanca, jesli mala wioska ma chocby trzy domy, to musi w
                  niej byc pub. Nie wypada zapytac ile cos kosztowalo, nawet drobiazg,
                  nie wypada w oczy nikogo skrytykowac, natomiast za plecami....hohoho
                  No i oczywiscie zachowanie Angoli wyjezdzajacych na wakacje - temat
                  na osobny watek
                  Finlandia: Johannus Paiva czyli Sobotka - cale Helsinki pijane,
                  nawet matki z dziecmi w wozkach. Ryba z dzemem. To jak trudno jest
                  zasnac w czasie bialych nocy. Malomownosc Finow a ich zyczliwosc i
                  uczynnosc - zaskakujaca.
                  W Malezji na dworcach i lotniskach napisy, ze nie wolno pluc na
                  podloge. Fajny widok - kobiety na motorynkach w chustkach na glowie
                  i na to kaskach. Niesamowite koty - chude pregowane i z takimi jakby
                  polamanymi ogonami.
                  w Singapurze za jedzenie i picie w metrze jest wysoki mandat - no
                  ale w rezultacie maja pewnie najczystsze metro na swiecie. nie daje
                  sie napiwkow, na lotnisku darmowy internet, basen, ogrod botaniczny.
                  Jakosc serwisu w azjatyckich liniach lotniczych - w europejskich
                  dawno zapomniana albo nieobecna.
                  Kambodza - straszna bieda i brud, a jedzenie chyba najlepsze w Azji,
                  amok curry na przyklad. Fobia grypy - skanery temperatury na
                  dworcach i lotniskach, duzo ludzi w maskach, mozna kupic ozdobne
                  maski dla dzieci - kolorowe, z uszami, raczkami. Niby maja swoja
                  walute, ale wszystkie transakcje w USD - z bankomatu tez wyplaca sie
                  dolary.
                  Tajlandia - przede wszystkim to, ze jednak wiekszosc pasazerow
                  przezywa jazde tuk-tukiem (riksza motorowa) przy natezeniu ruchu i
                  sposobie prowadzenia pojazdow w Bangkoku. Ilosc smieci, ktore morze
                  wyrzuca w czasie monsunu
                  • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.09.09, 16:56
                    O tak, zgadzam sie, jesli chodzi o pismo. Autriacy i Francuzi maja tak samo. We
                    Francji wlasciwie dopiero po studiach ludzie zaczynaja miec wlasny charakter pisma.
    • dominikjandomin Polacy 19.09.09, 00:53
      Zamawiający w obcym kraju schabowego z ziemniakami i piwo z sokiem. Zero chęci,
      aby skosztować obcej kuchni...
      • klymenystra Re: Polacy 22.09.09, 16:58
        Mnie niezmiennie dziwi, ze Polacy tak lubia narzekac na swoj narod...

        A co do meritum - spotkales kiedys Hiszpana? Bo taki typowy, przecietny, to nie
        tylko obcej kuchni nie skosztuje, ale nawet picia, nie mowiac o tym, ze warunki
        zyciowe musi miec identyczne, jak u siebie. Za granica toto przebywac nie lubi.
        Moj facet, Katalonczyk, zgadza sie z ta opinia - ma mozliwosc obserwacji.
        • Gość: zenotka Re: Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:56
          klymenystra napisała:

          > Mnie niezmiennie dziwi, ze Polacy tak lubia narzekac na swoj
          narod...
          >
          > A co do meritum - spotkales kiedys Hiszpana? Bo taki typowy,
          przecietny, to nie
          > tylko obcej kuchni nie skosztuje, ale nawet picia, nie mowiac o
          tym, ze warunki
          > zyciowe musi miec identyczne, jak u siebie. Za granica toto
          przebywac nie lubi.
          > Moj facet, Katalonczyk, zgadza sie z ta opinia - ma mozliwosc
          obserwacji.
          sotkalam i wielu o dziwo jest zainteresowanych obca kulturą w tym
          polską ,a katalonczycy jak obie dobrze wiemy raczej nie przepadaja
          za resztą Hiszpanii...zreszta katalonia jest specyficznym
          regionem.dla mnie blizej im do Francuzow.
          ps .mieszkalam rok w hiszpanii wiec cos tam wiem
          • klymenystra Re: Polacy 27.09.09, 12:26
            Ja tez spotykalam Hiszpanow zainteresowanych obcymi kulturami - dlatego w poscie
            pisalam i "przecietnym"Hiszpanie a nie o kazdym :/ Moj facet tez nie jest
            ograniczonym nacjonalista - a wnioski ma jakie ma. I nie "nie przepadaja za
            reszta Hiszpanii", bo, o ile wiem, to do Baskow, Asturyjczykow i Galicyjczykow
            nic nie maja.
            Do Francuzow to nie wiem, w jakim sensie jest im blisko, bo Francuzi to dla mnie
            mentalnosciowa wyspa w Europie.
            • Gość: zenotka Re: Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 14:04

              klymenystra napisała:

              > Ja tez spotykalam Hiszpanow zainteresowanych obcymi kulturami -
              dlatego w posci
              > e
              > pisalam i "przecietnym"Hiszpanie a nie o kazdym :/ Moj facet tez
              nie jest
              > ograniczonym nacjonalista - a wnioski ma jakie ma. I nie "nie
              przepadaja za
              > reszta Hiszpanii", bo, o ile wiem, to do Baskow, Asturyjczykow i
              Galicyjczykow
              > nic nie maja.
              > Do Francuzow to nie wiem, w jakim sensie jest im blisko, bo
              Francuzi to dla mni
              > e
              > mentalnosciowa wyspa w Europie.
              tez pisalam o przecietnych Hiszpanach ale mozliwe ,ze mieszkalam tez
              w specyficznym miescie ,pelnym obcokrajowcow ,wiec sila rzeczy
              Hiszpanie musieli sie do nich przyzywyczaic.
              jesli chodzi o ich stosunek ,prawie kazdy hiszpan spoza
              katalonii ,szczegolnie z madrytu czy tez z poludnia ,zywi mniejsza
              lube wieksza awersje do Katalnoczykow.Twierdzą ,ze sa zle traktowani
              przyjezdni spoza tego regionu ( nie mowie o obcokrajowcach ,chociaz
              tu tez moze byc roznie) ,zarzuca sie im tez zbytni
              nacjonalizm ,wyobcowanie ,panstwo w panstwie.
              a co do francuzow ,mysallam ,ze jakies wplywy istnieja ,w koncu z
              barcleony do Francji jest bardzo blisko ,wieskzosc katalonczykow z
              tego co widzialam ,jest tez bardziej fizycznie podobna do Francuzow.
              Wysocy ,jaśni itd.
              • Gość: zenotka Re: Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 14:07
                miałam na myśli:jasni
              • klymenystra Re: Polacy 28.09.09, 14:29
                No coz, bo Katalonia z Kastylia czy z Leonem ma niewiele wspolnego. Inna
                historia, zupelnie inny jezyk. Inna kultura. Panstwo w panswtie? Troche tak, ale
                Kraj Baskow i Galicja rowniez maja autonomie. Katalonczycy, calkiem slusznie,
                uwazaja, ze kto przyjezdza do Katalonii do pracy czy do szkoly, powinien znac
                ich jezyk. I jest to logiczne, a coponiektorym Espanolitos sie to nie podoba?
                Coz - taki ustroj, taki system.
                Moj facet jest blondynem, ale niskim, jego brat ma karnacje typowego Hiszpana,
                podobnie jak wiekszosc Katalonczykow, ktorych poznalam. A mentalnosciowo, to
                duzo wspolnego maja z Roussillonem i z Oksytania, nie z Francja jako taka, bo
                tam za daleko.
    • airtair Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 10:02
      Bo w Polsce istnieje laba na skosnookich- skosnookim nie uzycza się
      kredytu zaufania, podbnie jak mulatom czy murzynom. Ta Polska to
      kraj jakich niewiele- tutaj Azjaci pokazują swoją przewagę w jakiś
      sposób odrózniając się od Polaków. Szczegół tkwi w zachowaniu i
      zachowaniu rezerwy. Bezcenne. Szkoda, że nie widać tego po
      niektórych postach, zaczyna to przypominać wszystkie posty jedną
      ręką pisane.
      • Gość: dragonaira Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.81.datacomsa.pl 22.09.09, 16:27
        Ukraina (Lwów)
        - każdy prowadzi samochód jak chce. Strach przejść przez ulicę, mało się nie
        posrałam ze strachu jak się musiałam gdzieś tłuc taryfą. Nie miałam na tyle
        odwagi żeby ryzykować podróż busem albo tramwajem.
        - strasznie dużo żebraków nagabujących ludzi kilkoma polskimi słowami, a to
        rodacy pomóżnie, a to przyjaciele pomocy.
        - na co drugim balkonie wywieszone pranie, na dworze -6C O.o
        - nie ma ciepłej wody w ciągu dnia, ewentualnie włączają na godzinę lub dwie.
        - pewnie mnie za to zlinczują wszyscy entuzjaści tego kraju ale niestety,
        wrażenia negatywne. Pojechałam nastawiona w 100% na tak i srogo się
        rozczarowałam. Bieda aż piszczy, wszędzie żebracy wyciągają pieniądze, ludzie
        jacyś taki nieuprzejmi, w sklepach robią łaskę chociaż niezły grosz u nich
        zostawiałam, okropne blokowiska (przerażające, postapokaliptyczne, powinni tam
        kręcić filmy sf), wszędzie brud.
        Byłam tylko 3 dni i raczej prędko nie wrócę.

        Italia (Wenecja):
        - życzliwość i serdeczność mieszkańców.
        - mandaty za żebranie (i bardzo dobrze, spokój był).
        - świetne lody w kulkach.
        - słabo znają angielski. Najlepiej gestykulować i zawsze się jakoś dojdzie do
        porozumienia.
        - czysto na ulicach.
        - ponieważ Wenecja cała w chodnikach i kładkach - nie ma miejsca na zieleń (poza
        kilkoma parkami). Mieszkańcy poradzili sobie z tym obsadzając swoje malutkie
        okienka ogromną ilością kwiatów i roślinek wszelakich, niektórzy na dachach
        zbudowali altanki z roślinnością. No nie mogłam się napatrzeć.
        - spritz!!! Zakochałam się w nim :)
    • aniorek Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.09.09, 22:47
      W Finlandii kobiety czasem mowia czesc zdania na wdechu. Tak, jakby sie
      zapowietrzaly. Trudno mi to wytlumaczyc, ale ktos, kto byl na dluzej w tym
      kraju, na pewno to zauwazyl. Co ciekawe, faceci tak nie mowia.
      • jagoda85 Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 18:08
        W Szwecji też się można z tym spotkać. Początkowo myślałam, że te
        kobiety mają problemy z oddychaniem, ale wyjaśniono mi, że taki mają
        styl.
      • airtair Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.09.09, 15:23
        Ostatnio miałam przyjemnosć siedzieć zw swoja asutralijską bądź co
        bądź krewniaczką - wuj natomiast opowiadał (po polsku, co
        krewniaczka na szczęście łapała) jak to ładnie spowodować wypadek
        pancernikiem bądź jezozwierzem, jadąc samochodem w upalny dzień,
        niczego się nie spodziewając. Wypadek niczego sobie przy warunkach,
        w których dowolne zwierze gatunku obcego Europie włazi na jezdnię i
        czeka, od czego by tu zacząć. Przy tym miałam okazję zaobserwować
        nienaganne zachowanie swojej "cioci", która zywo reagowała na
        podobne spekulacje. Nie do pomyslenia, żeby u nas wystąpić miał
        niejaki huragan, podczas gdy słyszy się opowieśc o tym że od
        południa do koćńa dnia "szlaban" na wychodzenie z domu przy
        szalejacych warunkach pogodowych... ale ciii,... ja nic nie mówiłam
        • airtair Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.09.09, 15:28
          zapomniałam dodać, że obecny w tonie głosu "wdech" jest chyba
          nieodłaczną cechą egzotycznych trybów mówienia- po pierwsze czyste
          powietrze, po drugie- nikt, kto mógłby wywrzeć nacisk niby na
          wyobraźnię rozpowiadajac w języku, czego to nie da się zrobić (albo
          zarobić) na ludzkiej głupocie i łatwowierności. To praktycznie już
          dogmat.
    • nanan1 Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 01:19
      Indie:
      - skuter, na nim dwóch facetów i ... 2000 jajek. Mam zdjęcie.
      - niesamowite zdolności wciskania kitu. W Himalajach jeden chciał nas
      swoim jeepem zawiesc "wyzej niz wszyscy, na 10 tyś metrów!" :D
      - na moją uwage w restauracji, że łyżeczka jest brudna, kelner wytarł
      ją o spodnie (też nie za czyste).
      - w jednej z droższych restauracji w Varanasi idąc do toalery trzeba
      było przejść przez obore.
      - Hinduski wchodzą do morza w sari i z torebką. ZAWSZE.

      moge tak do jutra :)
      • nanan1 Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 01:23
        Francja: instytucja wscibskiego consierge'a.

        Moj np. pytał "a co panienka wczoraj tak pozno wrociła?" Albo gapił mi
        sie na rece przy wyrzucaniu śmieci, bo a noz zle posegregowane.
        • dance_me7 Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 16:23
          Japonia: ostatnio poznana koleżanka z Tokyo opowiadała mi, że praca gejszy dla
          młodych dziewczyn jest czymś tak oczywistym jak u nas dorabianie na ulotkach
          albo w macu.. tyle, że bez seksu, wystarczy iść ze starszym facetem na kolacje
          albo do kina, rozmawiać a potem czekac na prezenty. Sama idea może nie taka
          dziwna w dzisiejszych czasach ale traktowanie tego jako "normalnej" , codziennej
          pracy troche mnie wcięło..
          • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.09.09, 15:18
            Bo gejsza nie jest panią "do seksu", tylko artystką, damą do dyskutowania,
            zabawiania muzyką i tańcem itd. Jak ktoś jej się podoba, to może oczywiście
            spędzić z nim bardziej upojne chwile (tak samo jak pani pracująca w każdym innym
            zawodzie), być może także odpowiednio wysoka oferta może niektóre skusić do
            czegoś więcej (tak samo, jak niektóre panie pracujące w dowolnych innych zawodach).
            Ale praca ta chyba nie jest taka "oczywista" - trzeba jednak prezentować pewien
            poziom obycia, rozmaitych umiejętności itd.
      • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 17:33
        Nie tylko w sari.

        W Tunezji widziałam panią zamotaną w galabiję(?) i chustę, w spodniach,
        pławiącą sie w morzu, nieletnie dzieci ( w tym córki, były ubrane w europejskie
        stroje kąpielowe), chłop ubrany stał na brzegu i nadzorował.
        Taksiarz, który nas wiózł, wykonywał następujące czynności podczas prowadzenia:
        1.prowadził,
        2.rozmawiał przez komórkę, gestykulując,
        3.pił kawę,
        4.trąbił, bo wykonywał skręt w lewo.
    • koguar Re: Co was dziwi w innych krajach? 29.09.09, 19:28
      mnie w Chinach zdziwilo nagminne plucie na ulice. A fee!!!!!
    • Gość: d. Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.static.qsc.de 02.10.09, 16:54
      Szwajcaria:
      - winda za opłatą (moneta),
      - sześciocyfrowy pin do karty bankomatowej,

      Szwajcaria i Austria:
      - lewostronny ruch na kolei przy prawostronnym gdzie indziej (skutkiem czego w
      Wiedniu U-Bahn jeździ po prawej a S-Bahn po lewej - na początku bardzo mylące)
    • dobiasz Re: Co was dziwi w innych krajach? 05.10.09, 12:00
      Niemcy:

      - Dawanie jako prezentów niepotrzebnych gratów z domu. Mojego znajomego ojciec
      dostał kiedyś jako prezent kalendarz... na ubiegły rok. Słabo?

      Do mnie na imprezę koleś przyniósł wino, na którym była jeszcze cena w DM.
      Oczywiście nie było to wino z tych, które się nadają do leżakowania.

      - Jeżdżenie samochodem po alkoholu. Niemcy piją mało, ale jak już sobie dziabną
      to nie mają żadnego stresu, żeby siadać za kółko. Byłem świadkiem sytuacji jak
      dyrektor szkoły muz. na pokoncertowej imprezie z uczniami (pełnoletnimi) wypił
      ponad butelkę wina po czym wsiadł do samochodu i pojechał do domu. Specjalnie
      przyjechał starym mercem 190, żeby nie było szkoda jak go porysuje :-/

      - Kompletnie nieoświetleni, pijani albo ujarani rowerzyści w nocy.

      - Pomimo bezobciachowego spożywania alkoholu w miejscach publicznych, wielkim
      wyjątkiem są lodówki z piwem w normalnych sklepach. Zimne piwo tylko we
      wszelkiego rodzaju kioskach, imbisach, szpejtkaufach. Oczywiście odpowiednio
      droższe.

      - W wielu miejscach akceptowane tylko karty płatnicze w standardzie EC -
      oczywiście niespotykanym poza Niemcami.

      - "Etniczni" napie...jący w zbiorkomie "muzyką" z komórek.
    • Gość: gość Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.olsztyn.mm.pl 12.10.09, 20:26

      mnie dziwi nienawisc do Polakow w Wielkiej Brytani,a brak nienawisci do
      Pakistanczykow ,ktorzy kupuja ten kraj czesc po czesci....

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka