Dodaj do ulubionych

Ide spac...

16.06.13, 02:03
taka wazna dla swiata informacja...
      • shachar Re: Ide spac... 16.06.13, 14:09
        Odkąd kupiłam sobie unisom sleepgels mam arcyprzyjemne sny, pomijając to że w ogóle spię.
        Dziś w nocy kupowałam boczek we Włoszech i zakładałam zoo, takie jak w filmie, "we bought a zoo"
        • jan_stereo Re: Ide spac... 18.06.13, 17:46
          hmmm...to moze i ja sprobuje tego specyfiku. Ciekawi mnie tez ile inni spia, ja to potrzebuje tak 8 godzin aby wyjsc rano z lozka bez przesadnego ociagania sie, choc z wiekiem lubie spac coraz wiecej, w zasadzie, tak idealnie, to byloby miec te 9-10 godzinek drzemki, zwlaszcza po intensywnym dniu lub jakims wyjezdzie gorskim. Czasem zasypiam sobie w srodku dnia (w weekendy), ale to juz tak czysto dla przyjemnosci, zamiast ogladania filmu i nie wiecej niz na 60minut ;'))
          • elissa2 Re: Ide spac... 18.06.13, 20:35
            ale one zawierają difenhydraminę..., bezpiecznie można ją stosować tylko doraźnie

            Ze względu na swoje własności psychoaktywne difenhydramina jest używana rekreacyjnie, wywołuje realistyczne omamy wzrokowe i słuchowe wraz z szeregiem nieprzyjemnych efektów ubocznych, podobnych do tych wywołanych użyciem alkaloidów tropanowych (kokaina, atropina, scopolamina).

            pl.wikipedia.org/wiki/Difenhydramina
            • jan_stereo Re: Ide spac... 18.06.13, 23:19
              ..to ja moze pozostane przy swoim naturalnym zmeczeniu i wrodzonej sennosci ;'))

              ps. ponoc szum radia (jak nic nie nadaja) wywoluje po jakims czasie halucynacje, tylko trzeba miec oczy zasloniete i ma panowac cisza tla.
            • shachar Re: Ide spac... 19.06.13, 18:20
              Zawiera coś, co mnie nie budzi po 3 godzinach, na razie nie widzę żadnych skutków nieprzyjemnych. Spiąc po 3 godziny dziennie przez jakiś czas, nie wyrabiałam już.
              • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 11:50
                shachar napisała:

                > Zawiera coś, co mnie nie budzi po 3 godzinach, na razie nie widzę żadnych skutk
                > ów nieprzyjemnych. Spiąc po 3 godziny dziennie przez jakiś czas, nie wyrabiałam
                > już.
                >
                No tak, 3 godziny snu na dobę to też koszmar.
                Jak się teraz czujesz? Lepiej?
                • shachar Re: Ide spac... 20.06.13, 19:20
                  Eliska, zawsze mozna sie czuc lepiej, ale powiedzialabym ze 8/10, podczas gdy przedtem to tak 2/10, gdzie 1 to samopoczucie tuz przed wykitowaniem chyba. Teraz zasypiam po 15 minutach, troche czytania przed snem. Kiedy musze czytac po dwa trzy razy to samo, to juz wiem, ze i cztery razy nie pomoze i czas zgasic swiatlo. Przedtem budzilo mnie cokolwiek, teraz nie budzi mnie nic. Budze sie sama o calkiem rozsadnej godzinie 6 rano,przy tym czuje sie wypoczeta, nie mam skolowanej glowy przez pol dnia. Wypije kawe rano, jedna dziennie wystarczy i to nie jakas siekiera, tylko normalny kubek z jednej lyzeczki. A najlepsze jest to, ze kiedys juz w okolicach 1-2 po poludniu byl dla mnie koniec, czyli szybko posuwajace sie obnizenie energii. O 6-7 moglam juz spokojnie klasc sie spac. Teraz dociagam bez problemu do 10-11 bez tej przykrej checi usniecia LOL smile, tak dla mnie to wyczyn!
                  Dla mnie nie ma porownania miedzy przed i po tabletkach. Po przebudzeniu naglym probowalam nie myslec o niczym, wyciszac sie, mantrowac...zajmuje to strasznie duzo czasu, godziny cale, ktore mozna przeznaczyc na spanie. W sumie najlepiej dzialalo na mnie zapalenie swiatla i poczytanie czegos, po 45 minutach zachciewalo sie spac, ale znowu , szkoda czasu, kiedy mozna spac.
                  • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 19:25
                    To świetnie, że odczuwasz ulgę. Ale, z jakichś powodów, nie należy ich brać codziennie przez dłuższy okres czasu. Sprawdź dlaczego. Bo co wtedy? Gdy przestaną działać? sad
                    • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 19:45
                      Już to przerabiałam. Znam to uczucie cudownej ulgi po tygodniach, miesiącach walki o sen. Ale potem, po jakimś czasie... Coś jak efekt jojo.

                      Też bym teraz czegoś potrzebowała, ale nie może to już być coś, co szybko uzależnia lub szybko przestaje działać i potrzebna jest coraz silniejsza dawka. Ponoć lepsze są antydepresanty, oczywiście dobrze dobrane przez lekarza. Stosowane nie tylko w przypadku depresji, ale wspomagająco w innych sytuacjach i chorobach. Wybieram się, tzn usiłuję się dostać do poradni zaburzeń snu.

          • rzeka.suf Re: Ide spac... 19.06.13, 00:39
            9, zebym czula sie wypoczeta. a ze na ogol tyle mi sie spac w dni robocze nie udaje/ bo nie udaje mi sie niemal nigdy zrealizowac planu wczesniejszego pojscia spac/to drzemka miedzy 6 a 8. chocby 20 minut.
            a specyfik ciekawy, choc ja z zasnieciem nie mam problemu. problem mam ze wstaniem wtedy, kiedy nie mam na to jeszcze wcale ochoty.
            • jan_stereo Re: Ide spac... 19.06.13, 14:19
              Wlasnie. Dobry i dlugi sen to podstawa zdrowego zycia, i nie wiem dlaczego twierdzi sie, ze z wiekiem potrzebujemy go coraz mniej. Mnie sie zawsze wydawalo ze z kolejnymi latami na tym padole ziemskim spimy coraz wiecej az zasypiamy na dobre ;D

              Sen sie jeszcze dzieli na plytki i gleboki, ja chyba bardziej w plycizne wchodze ostatnio, bo budza mnie obecnie nawet krzyki na zewnatrz.
              • krytyk2 Re: Ide spac... 19.06.13, 15:40
                no to już jesteś krok od skracania snu,poczekaj jak ci wybije 40stka,mnie stres zredukowal wówczas sen do 7 godzin,a dziś wystarczy mi 6 godzin a często musze się zadowolic 4-5 godzinami wink
                  • krytyk2 Re: Ide spac... 20.06.13, 20:51
                    to znaczy ,ze jest to minimum na dzisiaj,ktore pozwala mi się czuc dobrze.Optymalnie jednak jest to 7 godzin.Kilkanascie lat wcześniej miałem odpowiednio- 8 i 9.Na pewno jest cos takiego jak dojrzewanie systemu nerwowego i wiaze się to ze skracaniem czasu potrzebnego na regenerację.ale nie ma nic za darmo-dawniej porządne wyspanie się podwajalo mi sily intelktualne i energie,dzis jest to zaledwie plytka amortyzacja.
                    • krytyk2 Re: Ide spac... 20.06.13, 21:04
                      w sumie sa dwie rzeczy ,które wzajemnie na siebie ododziaływują tutaj-jedna to starzenie się mojego układu nerwowego,ktory "sztywnieje" i wytraca zdolnośc do regeneracji/a skoro tak -to i czas potrzebny na tę że znacznie się skraca.Druga - to sytuacja zyciowa i związany z nia stres.czasem ten drugi potrafi skrocic sen do 2-3 godzin -bo z lęku lub euforii/"nie mogę się doczekać jutra!"/nie jesteśmy w stanie spac dluzej.
                        • krytyk2 Re: Ide spac... 21.06.13, 15:02
                          kiedyś sluchalem w radiu fragmentów powieści sf , w której bohaterowie zakochiwali się w swoich rzeczach codziennego użytku-autach, lodówkach itp.Powoli rzeczywistośc dobija do ostatnich pomysłow autorów takich książek.Nie dziwi nic...
                      • jan_stereo Re: Ide spac... 21.06.13, 10:14
                        krytyk2 napisał:

                        > Druga - to sytuacja zyciowa i związany z nia stres.czasem ten drugi potrafi skrocic
                        > sen do 2-3 godzin -bo z lęku lub euforii/"nie mogę się doczekać jutra!"/nie jes
                        > teśmy w stanie spac dluzej.

                        Hmmm..to byla metoda mojej matki aby mnie za przedszkolaka wyciagnac z lozka o 6 rano, wystarczylo powiedziec, ze gdzies jedziemy i ja w pelni rozbudzony juz bujalem sie po domu, inaczej lezalbym i marudzilbym jak kamieniem ogluszony. Mialem fiola na punkcie podrozy.
              • elissa2 Re: Ide spac... 19.06.13, 22:41
                Organizm ludzki, niezależnie od wieku, potrzebuje średnio od 7 do 9 godzin snu. To nieprawda, że osoby starsze potrzebują mniej snu. Różne dolegliwości sprawiają, że czas snu im się skraca a organizm się do tego przyzwyczaja.

                Zdrowy sen to taki, w którym prawidłowo przebiegają wszystkie fazy.
                Nie powinny Cię budzić jakieś hałasy. Skoro tak jest to jest tego jakiś powód. Może to być stres, niedrożny nos, tzw siedzący tryb życia, zbyt mało ruchu na świeżym powietrzu, nadczynność tarczycy lub cały szereg innych przyczyn.
                • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 11:28
                  elissa2 napisała:
                  >
                  > Zdrowy sen to taki, w którym prawidłowo przebiegają wszystkie fazy.
                  > Nie powinny Cię budzić jakieś hałasy. Skoro tak jest to jest tego jakiś powód.
                  > Może to być stres, niedrożny nos, tzw siedzący tryb życia, zbyt mało ruchu na ś
                  > wieżym powietrzu, nadczynność tarczycy lub cały szereg innych przyczyn.

                  wielogodzinne przebywanie w klimatyzowanym pomieszczeniu (wysuszone błony śluzowe dróg oddechowych) lub dusznym, nasłonecznionym, gdzie przebywa wiele osób ("kurnik")
                • jan_stereo Re: Ide spac... 20.06.13, 14:45
                  elissa2 napisała:

                  > Organizm ludzki, niezależnie od wieku, potrzebuje średnio od 7 do 9 godzin snu.

                  To dobra wiadomosc, znacznie lepiej sie z tym czuje wink)

                  > Nie powinny Cię budzić jakieś hałasy. Skoro tak jest to jest tego jakiś powód.
                  > Może to być stres, niedrożny nos, tzw siedzący tryb życia, zbyt mało ruchu na ś
                  > wieżym powietrzu,

                  A to ciekawe w sumie, mam bowiem tak, ze po dniach siedzenia w pracy, chce mi sie zazwyczaj niemozebnie spac, jednak jak poleze na jakies cwiczenia i sie poruszam sporo i intensywnie wdychajac tlen, wowczas dostaje wielkiego przebudzenia i kopa energetycznego i spac wrecz nie moge ;@))

                  • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 14:54
                    jan_stereo napisał:
                    >
                    > A to ciekawe w sumie, mam bowiem tak, ze po dniach siedzenia w pracy, chce mi s
                    > ie zazwyczaj niemozebnie spac, jednak jak poleze na jakies cwiczenia i sie poru
                    > szam sporo i intensywnie wdychajac tlen, wowczas dostaje wielkiego przebudzenia
                    > i kopa energetycznego i spac wrecz nie moge ;@))
                    >
                    I co w tym takiego ciekawego? Normalka. W 1. przypadku niedotlenienie; w 2. musisz się wyciszyć by zasnąć
                    • jan_stereo Re: Ide spac... 20.06.13, 16:40
                      elissa2 napisała:

                      I co w tym takiego ciekawego? Normalka. W 1. przypadku niedotlenienie; w 2. mus
                      > isz się wyciszyć by zasnąć


                      Ciekawym sie mi to wydawalo w kontekscie tego co napisalas o problemach ze spaniem przy malej ilosci ruchu, chyba, ze rozrozniamy to dalej na faze zasypiania i faze samego snu, rozumiejac to tak, ze brak aktynosci i dobrego dotlenienia odbija sie tylko na gorszym snie, a nie ma negatywnego wplywu na samo zasypianie, a moze wrecz pomagac w tym aspekcie, w przeciwienstwie do aktywnosci fizycznej. Mnie wyciszanie zabiera czasem za duzo czasu.
                      • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 16:56
                        jan_stereo napisał:
                        >
                        > Ciekawym sie mi to wydawalo w kontekscie tego co napisalas o problemach ze span
                        > iem przy malej ilosci ruchu,
                        >
                        Chodzi o jakościowo zły sen z powodu gorszego krążenia, dotlenienia a co za tym idzie metabolizmu. To właśnie jeden z czynników, który sprawia, że starsze osoby źle sypiają.

                        > chyba, ze rozrozniamy to dalej na faze zasypiania
                        >
                        Fazę zasypiania też. Tu już wytłumaczenie szukać by trzeba w neurofizjologii, a dokładniej zaczynając od reakcji biofizycznych w mózgu, poprzez biochemiczne aż dojdziemy do faz snu i zmiany częstotliwości fal, wyciszania (aż do zaniknięcia) rytmów alfa i beta a przejście do powolniejszych
                        >
                        > i faze samego snu, rozumiejac to tak, ze brak aktynosci i dobrego dotlenienia o
                        > dbija sie tylko na gorszym snie, a nie ma negatywnego wplywu na samo zasypianie
                        > , a moze wrecz pomagac w tym aspekcie, w przeciwienstwie do aktywnosci fizyczne
                        > j. Mnie wyciszanie zabiera czasem za duzo czasu.
                      • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 17:12
                        jan_stereo napisał:
                        >
                        > Mnie wyciszanie zabiera czasem za duzo czasu.
                        >
                        Jest "milion" sposobów wyciszenia się, wyłączenia...
                        po 1. musisz narzucić sobie reżim, kiedy jest czas na dedukowanie, snucie planów i rozważań to jest, a gdy jest czas wyciszania się przed snem to wszystkie napływające myśli, pomysły okładasz na dzień następny
                        po 2. masz do dyspozycji tyle wspaniałej muzyki, że osiągnięcie równowagi pomiędzy półkulami mózgowymi nie powinno Ci sprawić wielkiej trudności; ale muzyka musi być dopasowana na tę okazję
                        kładziesz się wygodnie w łóżeczku, nie dopuszczasz natłoku myśli, słuchasz muzyki i koncentrujesz się tylko i wyłącznie na "mantrze", którą sobie powtarzasz np "zasypiam, zasypiam, zasypiam...."
                        • jan_stereo Re: Ide spac... 20.06.13, 18:10
                          Z muzyka rytmiczna juz w sumie probowalem, sek w tym, ze to co na starcie jest dopasowane do 'mojego' (WOWCZAS) poziomu glosnosci, zaczyna z kazda minuta grac coraz glosniaj (im bardziej sie wycisze) i w pewnym momencie jest juz troche za glosno, wowczas wstaje i sciszam, co mnie troche rozbudza ;'))

                          Poza tym te myslaki same przylaza, a troche sa czescia mojego zasypiania, bo wlasnie wowczas sprawia mi najwieksza przyjemnosc ich obrabianie w glowie, nie za dnia, ale wlasnie tuz przed zasnieciem. Hmmm...taka kolizja pryncypiow.
                          • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 19:20
                            jan_stereo napisał:
                            >
                            > Poza tym te myslaki same przylaza, a troche sa czescia mojego zasypiania, bo wl
                            > asnie wowczas sprawia mi najwieksza przyjemnosc ich obrabianie w glowie, nie za
                            > dnia, ale wlasnie tuz przed zasnieciem. Hmmm...taka kolizja pryncypiow.
                            >
                            Ale co gdy przyjemność szkodzi?
                            Poza tym czy to przyjemność czy nawyk, który Ci sprawia przyjemność?
                            Zapytaj palacza dlaczego bierze do ust papierosa? Odpowie, że sprawia mu przyjemność.

                            Wiem, że wtedy właśnie myśli same przyłażą. Chyba intensywniej niż w ciągu dnia, gdy naszą uwagę zajmuje szereg spraw. A poddaj się im to może się zdarzyć, że będziesz się godzinami "grillował" w pościeli. A czasem nawet, gdy już padniesz ze zmęczenia to przylezą podczas snu i będzie Ci się to plotło i wstaniesz rano tak zmęczony, jakbyś tej nocy w ogóle nie przespał.
                  • elissa2 Re: Hurry Up, We're Dreaming 20.06.13, 11:35
                    Ależ piękne!

                    U mnie jest teraz 11:30, gorąco (32 st w cieniu), parno, duszno,
                    Nie wyspałam się ostatniej nocy
                    chętnie weszłabym do tego filmiku...
                    Muszę poczekać do późnego wieczora gdy skończę szychtę
                • jan_stereo Re: Ide spac... 20.06.13, 14:23
                  rzeka.suf napisała:

                  > moze sypiasz w porach niestosownych dla ciebie, stad taka nadwrazliwosc? mi tru
                  > dno spac, kiedy wiem juz przed zasnieciem, ze nie zdaze sie wyspac wink
                  > no, to ide spac smile

                  Tez tak mialem, ale obszedlem to psychologicznie wink Nastawiam sobie zwyczajnie 2 alarmy, jeden na wlasciwa godzine, o ktorej musze wstac, oraz drugi, 30minut wczesniej, dzieki czemu wiem przed zasnieciem, ze jak mnie zbudzi alarm to jeszcze bede mogl pospac ze 30minut, a nie od razu wstawac, i to mnie jakos uspokaja i latwiej zasypiam wink)
                  • elissa2 Re: Ide spac... 20.06.13, 14:58
                    jan_stereo napisał:
                    >
                    > Tez tak mialem, ale obszedlem to psychologicznie wink Nastawiam sobie zwyczajnie
                    > 2 alarmy, jeden na wlasciwa godzine, o ktorej musze wstac, oraz drugi, 30minut
                    > wczesniej, dzieki czemu wiem przed zasnieciem, ze jak mnie zbudzi alarm to jesz
                    > cze bede mogl pospac ze 30minut, a nie od razu wstawac, i to mnie jakos uspokaj
                    > a i latwiej zasypiam wink)
                    >
                    To ustaw sobie ten pierwszy na ... 3 godziny wcześniej. Bardzo smacznie pośpisz sobie te 3 godziny bo ponownie zapadniesz w sen zrelaksowany i radosny, że masz jeszcze aż 3 godziny snu. big_grin

                    (oczywiście żartuję)
                  • rzeka.suf Re: Ide spac... 21.06.13, 01:11
                    ja mam inna metode, nazywa sie ' achujjakosdamrade', choc staram sie nie porywac z motyka na slonce. a porwanie sie z motyka na slonce to byloby spanie mniej niz 5 godzin. poza tym, rozszerzeniem tej metody jest konstatacja, ze wszystkie te moje rozkminy nocne zle wplyna na moj stan dnia nastepnego, ze sa czcze i jesli to sa jakies plany - to, ze absolutnie nie wypala, gdyz bede zbyt zmeczona, aby im w tym dopomoc. o procesory starego typu trzeba dbac.
                    • jan_stereo Re: Ide spac... 21.06.13, 10:11
                      Ja sobie powtarzam dosc czesto, ze odespie w weekend, ale w weekend wstaje z samego rana i jakos spac mi sie nie chce mimo odczuwalnego zmeczenia, bo mnie wowczas szkoda przesypiac dzien wolny ;'))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka