Gość: Kasia
IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl
24.10.02, 20:06
Witam. Jestem raczej osobą nieśmiałą, ale nie mam się do kogo zwrócić z tym
pytaniem. Może ta anonimowość internetowawa zachęciła mnie jednak do
zwierzeń. Otóż mam 25 lat i niedawno dopiero rozpoczęłam współżycie
seksualne. Niedawno, bo teraz dopiero wiem że spotkałam dla siebie
odpowiedniego partnera, takiego na całe życie, którego bardzo kocham i w
głowie tworzą mi się wielkie plany na przyszłość związane z nim.
Oczywiście zanim zgodziłam się na taką zażyłość przeszliśmy przez pewne
kolejne etapy „bliskości ze sobą”. Potrafiliśmy sprawić sobie przyjemność i
dać pełną satysfakcję. Nie myślałam więc, że będą jakiekolwiek problemy w
pełnym zbliżeniu, a jednak są. Głównie chodzi o mojego partnera. Ja czasami
mam lekkie pieczenie i ból przy samym wchodzeniu członka, ale potem jest już
super i wczuwam się w swoją rolę.
Jest super. Tylko, że mój partner szybko ‘wychodzi z formy’. Zupełnie tego
nie rozumiemy, a mój chłopak coraz bardziej się stresuje tą sytuacją. Nie
unikamy jednak kontaktów ani intymności. Zaznaczam, że zawsze wstępnie się
pieścimy i pobudzamy, nic nie jest wymuszone i zawsze bezpiecznie (partner
zawsze używa prezerwatywy).
Więc, czy ktoś może nam pomóc, doradzić? Proszę tylko bez kpin. Bardzo
chcielibyśmy cieszyć się razem z naszego współżycia. Ogólnie partner jest
zdrowy i nie ma żadnych raczej kłopotów ze zwodem „na zewnątrz”. Nie wiem już
sama czy to moja czy jego wina....