National Sex

IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 15:12
Chciałbym trochę usystematyzować pojęcia:

seks polski - czyli klasyczny stosunek płciowy
seks grecki - analizm
seks francuski - oralizm
seks hiszpański - cycyzm

Definicję s. hiszpańskiego poznałem zresztą kilka dni temu na forum.
Pytanie do was, czy są jeszcze jakieś inne seksy ? Np. seks eskimoski może ?
A jak nie ma to dlaczego...
    • Gość: Kobalt Re: National Sex - Sex po afrykańsku IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 16:11
      Być może słyszeliście o tym, fakt - popularne jest w Afryce, że panowie
      wymagają aby panie przed stosunkiem osuszyły swoje pochwy specjalnym wywarem
      ziołowym w celu zapewnienia maxiumum frykcji. Czytałem kiedyś o tym w prasie
      krajowej. Co sądzicie ?
    • Gość: Szalony kucharz Już nie jęcz tak żałośnie, Kobalcie... IP: 213.77.27.* 09.11.02, 09:03
      ... na innych wątkach. Już Ci coś napiszę.

      Generalnie przypisywanie narodowości różnym odmianom seksu jest dość powszechne
      i często mocno powiązane jest ze stereotypami narodowymi w ogóle. Np. w XIX
      wieku Niemcy określali homoseksualizm mianem francuskiej przypadłości, podczas
      gdy Francuzi mówili na to "maladie anglaise", i tym podobne. Po prostu nacjom
      nielubianym przypisywało się najgorsze perwersje.

      Rzymianie niby słynęli ze słabości do zwierząt. Irlandczycy, zdaniem zacnych
      Anglików to miłośnicy odbytów ("Greek love" i "Irish love" to w zasadzie
      synonimy), Szwedzi niby wymyślili kanapkę (DP), a przecież już we
      wczesnośredniowiecznym pamflecie na cesarzową Teodorę zarzucano jej oddawanie
      się w ten sposób dwóm mężczyznom na raz. Seksu oralnego także nie wymyślili,
      ani nie spopularyzowali Francuzi. I także obecnie nie jest najpopularniejszą
      tam formą uprawiania miłości. Nie wiem czy wiecie, ale to Amerykanie obecnie są
      największymi oralistami. W jankeskiej subkulturze szkolnej (czy może licealnej)
      jest to najpopularniejsza metoda pieszczot, którymi dziewczyny obdarzają swych
      kolegów, uważana za niewinne i bezpieczne igraszki, bo nie czyniące z niej
      automatycznie latawicy, dającej dupy na prawo i lewo.

      A zapomnieliśmy o Holendrach. A dla Brytoli Holendrzy to w ogóle naród
      dziwaków. Ileż to jest tam określeń, chociaż nie wiem czy któreś odnosi się do
      sfery erotycznej: do the Dutch (popełnić samobójstwo), double Dutch
      (niezrozumiała mowa), Dutch courage (odwaga po pijaku). Ciekawe, może seks w
      wykonaniu Pomarańczowych, to dla Angoli pedofilia? A może Belgów?

      Szalony kucharz

      PS. Naprawdę Kobalcie dopiero niedawno odkryłeś znaczenie wyrażenia seks
      hiszpański?
      • Gość: Kobalt Re: Już nie jęcz tak żałośnie, Kobalcie... IP: *.acn.waw.pl 09.11.02, 18:42
        Ad. PS. Naprawdę Kobalcie dopiero niedawno odkryłeś znaczenie wyrażenia seks
        hiszpański?

        Absolutnie tak, niedawno. Moją ignorancję terminologiczną może choć częściwo
        usprawiedliwić tylko to, że prawdopodobnie, ale może i tu się mylę, dotykałem
        jednak więcej cyców niż Ty :)
        • Gość: Zbok I na cycach się pewnie skończyło! n/t IP: 213.77.27.* 09.11.02, 19:40
          • Gość: Kobalt Re: I na cycach się pewnie skończyło! n/t IP: *.acn.waw.pl 09.11.02, 19:42
            pewnie tak
            :)
    • Gość: siteczko Re: National Sex IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 09.11.02, 15:45
      Tak nas widzą?... :(
    • finezyjny A co to znaczy po włosku, tj po italiańsku..?/nt 09.11.02, 19:23
Pełna wersja