Gość: Baba
IP: 195.164.13.*
22.11.01, 12:50
Miłe moje Forumowiczki i Mili Forumowicze
Bywają kobiety które tą cenną sztukę znają od malęctwa. Z przykrością
stwierdzam że do nich nie należe i "uwodzić" ni jak nie potrafię tj: ocząt
maślanych nie posiadam, kosy u mnie krótkie, język jak widać mało kobiecy i
czarujący, nazw własnych na różne skądinąt(nie wiem jak to się pisze) ukochane
części ślicznego ciała mego kochanego nie potrafię jakoś wymyśleć sama z
siebie. Jednym słowem "kumpel" a nie "kobietka".Ale upór we mnie wielki i mam
potrzebę na to uwodzenie i na to żeby było czule i pięknie. Trochę się tylko
boję żeby nie wzbudzić chichotu.
Napiszcie , kobiety prawdziwe jak to robicie! BARDZO PROSZE