Dodaj do ulubionych

maluch a choinka

03.12.12, 12:49
Jak się zapatrujecie na ubieranie choinki przy biegającym i wszędzie wkładającym łapki półtoraroczniaku? Jakie macie doświadczenia?
Z mężem lubimy duże choinki, takie do sufitu, z dużą ilością ozdób - ale w tym roku rozważamy, czy nie poprzestac na malutkiej poza zasięgiem dziecięcych rączek... Jakie są Wasze doświadczenia? Czy duża choinka sprawi takiemu dziecku radość, czy raczej będzie się bać? Czy to nie jest mordęga dla rodziców - ciągle pilnować, czy nie przewróci jej na siebie?
Obserwuj wątek
    • hanusina_mama Re: maluch a choinka 03.12.12, 13:13
      W zeszłym roku zapobiegawczo kupiliśmy małą choinkę, którą można było wyżej postawić. Radości było co nie miara przy włączaniu lampek, a jednak uniknęliśmy ciągłego śledzenia i niebezpieczeństw. Teraz młoda ma prawie 2 lata, sama mówi "bombeki nie bić", ale też nie odważę się na normalną choinkę.
    • gwen_s Re: maluch a choinka 03.12.12, 13:31
      Ja też uwielbiam dużą choinkę i ze względu na dzieci nie zamierzam tego zmieniać, bo wreszcie i tak przyjdzie moment dużej choinki, a oni i tak będą ciekawi...
      Jedynie na co zwracam uwagę, by bombki się nie biły, co by nie zgnieść jej rączką. W zeszłym roku młody miał 9mcy więc siedział na 2metry przed choinka, lekko zdziwiony o co chodzi, podchodził co jakiś czas i sprawdzał smile Początkowo się bał, potem oswoił.
      W tym roku ma prawie 2 latka więc pewnie będzie już uczestniczył w ubieraniu na zasadzie podawania bombek i ozdób smile
    • monika_a_b [...] 03.12.12, 13:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • monika_a_b Usunięta wypowiedź? 03.12.12, 23:47
        Przepraszam, ale dlaczego usunięto moją wypowiedź? Była jak najbardziej na temat! Nie rozumiem...
        • katriel Re: Usunięta wypowiedź? 04.12.12, 01:50
          > Przepraszam, ale dlaczego usunięto moją wypowiedź?
          Zgaduję: rozmiar sygnaturki?
    • zuwka Re: maluch a choinka 03.12.12, 13:42
      ja na czas raczkowania i wstawania mojego dziecka (przypadło akurat na święta) schowałam do kieszeni moją miłość do dużych choinek i zamontowałam małą na blacie kuchennym (takim przejściowym w kuchni otwartej). Najważniejsze było dla mnie bezpieczeństwo młodej. A dużą choinkę zobaczyła u babć i nie przestraszyła się ani trochę. Co więcej gnała do niej jak szalona i chciała ciągnąć za błyskotki. I ja po tej akcji uznałam, że dobrze wybrałam.
      Już rok później, jak dziecko było kumate ubraliśmy dużą. Myślę że na jeden rok można zrezygnować dla własnego spokoju i dla bezpieczeństwa dziecka
    • maja.london888 Re: maluch a choinka 03.12.12, 13:56
      U nas duża choinka była jak córka miała niespełna rok i raczkowała, jak miała niespełna dwa lata i chodziła, będzie również w tym roku. Dziecko było zachwycone choinką i wystarczyło wytłumaczyć, że nie wolno zdejmować ozdób i ciągnąć za gałęziesmile Jeśli ktoś się boi, że choinka się np. przewróci, to można ją przywiązać. U nas większym zagrożeniem dla choinki są trzy koty, którym trudniej jest cokolwiek przetłumaczyćsmile
    • tijgertje Re: maluch a choinka 03.12.12, 13:56
      moj mlody mial niespelna 2 lata, jak dostal swoja osobista choinke we wlasnym pokoju. Zywawink zawsze mamy duza, zywa choinke i nigdy nie bylo problemu, choc mam dziecko ze zdiagnozowanym ADHDwink Wedlug mnie duuuzo lepsza jest duza, stabilna choinka, ktora mozna od gory przywiazac do jakiejs rury w kacie czy karnisza plus wstawic do wiekszego pojemnika wypelnionego zwirem, mowy nie ma, zeby sie ja wowczas dalo przewrocic. Mlodemu przez kilka lat kupowalam do pokoju srebrnego swierka w donicy. Dlaczego akurat takiego? Bo kluje niemilosiernie. sztuczna choinka, zwlaszcza, jak poza zasiegiem malych raczek bardzo kusi. duza pod reka, ktora kluje i straszy sama w sobie jest wystarczajacym zabezpieczeniem, choc moze sie baaaardzo podobacwink Lepiej tez postawic choinke na podlodze niz jakims stoliku, latwiej sciagnac niz przewrocic. jedyne, czego unikam przy malm dziecku, to szklane bombki. Wieszalam plastikowe, drewniane, szmaciane i szydelkowe. Furore robi wielka choinka z szydelkowymi gwiazdkami i mnostwiem duzych piernikow, choc te bywaja bardzo kuszacewink
      • anula56 Re: maluch a choinka 05.12.12, 09:31
        Też radzę wybrać choinkę z bardzo ostrymi igłami - dziecko oszybko przestanie ją tarmosić. Niżej wiesza się dziecioodporne ozdoby, delikatniejsze wyżej i generalnie niezbyt dużowink
        Nie mogę się już doczekać ubierania naszejsmile
    • drzewachmuryziemia Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:07
      nie było zadnej mordęgi, było wspólne ubieranie choinki - podwał bombki, miał wielką radochę, my tez - miał dokładnie 1,5 roku
    • mw144 Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:08
      Zawsze była duża, z tym, że w przedziale wiekowym dzieci 0-5 lat była przywiązywana do ściany (do haka gdzie przez resztę roku wisi obraz), a przy dzieciach do ok 2-3 lat na dole nie była ubierana, świeczki, łańcuchy i bombki były od połowy w góręwink Dzieciaki nie bały się, zawsze była uciecha na widok tylu świecidełek.
    • mikams75 Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:13
      jak corka miala 9 mies. i raczkowala to mialam mniejsze na stoliku, ale i tak mogla do niej dosiegnac. Za rok mialam juz normalna wielka choinke tylko wiekszosc bombek jest nietlukaca.
      Dziecko jakos zaakceptowalo, ze mozna patrzec ale nie mozna dotykac.
    • anel_ma Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:30
      jak młoda miała 1 rok i 3 miesiące, kupilismy najbardziej kłujacego świerka smile
      stał na podłodze, w doniczce, miał normalne bombki, dziecku się wytłumaczył, ze kłuje i nie mozna ruszać... i juz smile
      Zadnych szkód, moze mam rozumne dziecko smile
      na dole oprócz bombek powiesilismy tez 2 miękkie aniołki, zeby mogła sobie nimi bujać

      • anel_ma Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:31
        aha, młoda pomagała w ubieraniu - wyjmowała bombki z pudełka i podawała mi (a ja wieszałam w skórzamych rękawiczkach, żeby się nie pokłuc)
        • foxanka Re: maluch a choinka 03.12.12, 14:42
          zawsze duża, zawsze żywa, zawsze kłująca wink
          Za pierwszym razem, Mysza była zaczarowana, patrzyła na choinkę jak na jakieś niesmowite zjawisko.
          W zeszłym roku pomagała ubierać z wielką uwagą i namaszczeniam wink
          W tym roku same szykujemy część ozdób i znów będziemy razem umbierać.
          Nigdy nie psuła, nie zdejmowała bombek i nie podchodziła za blisko, choinka stoi w rogu więc kable niedostępne.
    • julita165 Re: maluch a choinka 03.12.12, 15:00
      U mnie choinka zawsze musiała być duża, do sufitu i żywa. Z powodu dziecka mam pewne obawy ale nie zamierzam tej tradycji zmieniać. Liczę się po prostu ze stratami bo mam w domu aktualnie 14-miesięcznego, niesamowicie psotnego i ciekawskiego synka smile
      Zwalić jej raczej nie da rady bo zwykle kupuję naprawdę wielkie drzewo, które dodatkowo stoi w dużym stojaku dodatkowo umieszczonym w plastikowym pojemniku z wodą.
    • gemmi18 Re: maluch a choinka 03.12.12, 15:04
      Doświadczenia z ubiegłego roku, kiedy córka miała rok i 8 miesiecy, utwierdzają mnie w tym, żeby i teraz zapomnieć o dużej, prawdziwej choince. Teraz mam 1,5-rocznego syna, który jest dewastatorem i nie odważyłabym się na postawienie przed nim tak kuszącego obiektu. Ciągłe patrzenie, czy nie ciągnie za gałązki, czy nie wyciąga wtyczki od światełek, czy nie zdejmuje bombek umęczyłoby mnie bardzo. Dodatkowo wszędzie roznoszące się igły, wbijające się w stopy przewrazliwionej córki... W tym roku kupujemy choinkę sięgająca 50 cm, będzie stała w metalowym wiadrze na parapecie, z dala od małych rączek smile
    • kasia_750 Re: maluch a choinka 03.12.12, 15:13
      Choinka bez zmian, stabilnie zamocowana. Za to bombki plastikowe smile))
      W ubiegłym roku dzieci w wieku 1,5 i 4,5 zdejmowały i zakładały bombki dopóki choinka stała smile W tym roku córka już przygotowuje własnoręcznie wykonane ozdoby.
      Ja już choinki nie potrzebuję do szczęścia. A dzieci mają mieć fajne skojarzenia ze świętami.
    • mia-p Re: maluch a choinka 03.12.12, 16:29
      Ja zauważyłam, że to zależy od dziecka. Przy naszej starszej stała wielka choinka i jedyne co robiła po przyraczkowywala i majtała sobie bombką, młodsza to taki mały "diabełek" i wiem, że w tym roku z wielkiej choiny musimy zrezygnować, bo mur beton przewróci ją na siebie.
    • jehanette Re: maluch a choinka 03.12.12, 16:41
      Zastanawiasz się, czy pilnowanie żeby dziecko nie rozniosło choinki w drebiezgi to mordęga? Serio? big_grin
      Ja rozważam podwieszenie choinki pod sufitem wink
    • marygirl Re: maluch a choinka 03.12.12, 17:18
      my kupimy w tym roku mała choinke w doniczce, postawimy na taborecie w takim spokojnym miejscu pod oknem za ławą blokujacą dostepusmile co prawda synek grzeczny wie ze np nie wolno ruszac kwiatków ale obawiam sie ze takie upstrzone drzewko byłoby dla 1,5 rocznego dzieciaka zbyt dużą pokusąsmile
      • tijgertje Re: maluch a choinka 03.12.12, 19:14
        marygirl napisała:

        > my kupimy w tym roku mała choinke w doniczce, postawimy na taborecie w takim sp
        > okojnym miejscu pod oknem za ławą blokujacą dostepusmile

        O, taaaka to dopiero kusi. a taborety to najgorsza rzecz pod sloncem do stawiania chodinki. Srodek ciezkosci jest wysoko, podstawa bardzo waska, wystarczy lekko za najnizsza galazke zlapac, zeby wszystko na siebie sciagnac.
        • marygirl Re: maluch a choinka 03.12.12, 20:12
          Dlatego jak napisałam bedzie stała w miejscu niedostepnym z żadnej strony dla dziecka za ława gdzie do tej pory nie wlazł nigdy,a taboret po to zeby ja wogole było widac z za tej ławy:-d
    • budzik11 Re: maluch a choinka 03.12.12, 18:58
      Mam dwoje dzieci październikowych, więc w Boże narodzenie miały 14 m-cy. Zawsze choinkę mam dużą, do sufitu, żywą. Bombki i ozdoby nietłukące (wyglądają jak szklane, nie do odróżnienia). Nigdy choinka nie była niczym przymocowana od góry, czasem jakaś bombka spadła, oczywiście, ale dzieci raczej podchodziły z dystansem po pierwszym pokłuciu się igłami wink Jak byli starsi, wyżerali po kryjomu cukierki, więcej szkód nie zrobili nigdy.
    • biala-kawa Re: maluch a choinka 03.12.12, 19:08
      Młoda w zeszłym roku miała rok i 3 m-ce. Bombki nietłukąca, choinka duża. Ciągnęła za lampki ale dało się to nadzorować. W tym roku też duża. Daliśmy radę opanować sytuację rok temu to damy i teraz wink
    • anetchen2306 Re: maluch a choinka 04.12.12, 08:34
      Nigdy z powodu dziecka z choinki nie rezygnowalismy.
      Zawsze mielismy duze drzewka (siegajace sufitu), w centralnym miejscu w pokoju goscinnym.
      Syn podczas pierwszych Swiat z jego udzialem mial 11 mcy (chodzil juz), corka 14 mcy (owczesnie raczkujaca, wszedzie zagladajaca, sprawnie pokonujaca na czworakach wszystkie przeszkody).
      Zadne nie ciagnelo za galazki, za ozdoby, za kable od oswietlenia. Byli podczas przystrajania drzewka, bacznie obserwowali, podawali ozdoby. Nie ucierpialo ani drzewko, ani dzieci. Nie wiem, w jaki sposob dzieci mialyby sie jej "bac". Drzewka nie "pilnowalismy". Mamy solidny zeliwny stojak, bardzo trudno go przewrocic wraz z choinka. Owszem, mozna przesunac ale przewrocic bardzo trudno.
    • betty842 Re: maluch a choinka 04.12.12, 09:26
      Wszystko zależy od dziecka. Moj straszy syn mając 1,5 roku był żywym ale rezolutnym dzieckiem.Wystarczyło raz powiedzieć,ze nie może zdejmować bombek lub ciągnąć za oświetlenie i tego nie robił.Wogole nie przypominam sobie sytuacji,żeby choinka była jakim kolwiek problemem. Natomiast jak bedzie z młodszym synem to nie mam pojęcia....Obecnie ma rok i 9 miesięcy.Nie pamiętam jak było w zeszłym roku....Mały napewno juz raczkował przed świętami.Ale chyba nie było jakiś problemów bo bym pamietała ale skoro nie pamietam to chyba choinka zbytnio nie intereowała młodego.No ale u nas jest o tyle dobrze,że choinke mamy w salonie na parterze a większość dnia spędzamy na piętrze.
      • agar2208 Re: maluch a choinka 04.12.12, 09:57
        My zawsze mamy dużą choinkę. Syn jakoś nic z niej nie ściągał i nie musiałam go pilnować.
        Ale tak jak ktoś już wyżej napisał, wszystko zależy od dziecka. Jeżeli macie jakieś obawy to kupcie jakąś małą choinkę.
    • silje78 Re: maluch a choinka 04.12.12, 10:30
      duża choinka z nietłukacymi się ozdobami. odkąd w domu był kot tak było zawsze. bezpieczne jest ze wgledu na córkę, która zawsze pomaga nam ubierać choinkę, a także ze względu na kota, który lubi sobie bobkę zdjąć i pokulać... o ile córce wytłumaczyłam, że nie wolno zdejmować (ubierać nie zabronię), o tyle z kotem jest jakby trudniej big_grin .
    • dzoaann Re: maluch a choinka 04.12.12, 12:21
      choinka normalnych rozmiarow, troche wiecej cierpliwosi przy ubieraniu i tlumaczeniu tysiac razy, ze nie siaga sie zabawek. Ale podstawa dla mnie to brak szklanych bombek. Zamiast tego plastikowe, szmaciane, drewniane i slomiane dekoracje.
    • minerwamcg Re: maluch a choinka 04.12.12, 13:30
      U nas mała po raz pierwszy "ubierała" choinkę u taty na rękach, jak miała osiem miesięcy, raczkowała pod choinką, bawiła się łańcuchami. Zostały nam z tego czasu "słit focie" i mało nerwowy stosunek do problemu.
      Zachowaliśmy jednak po pierwsze trochę rozsądku, po drugie kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa:
      1. Choinka nie na podłodze, tylko na małym stoliku, w ciężkiej donicy, dodatkowo przywiązana.
      2. Dwa odciągi do ściany - wiadomo. Testowane na niewywrotność.
      3. Szklane ozdoby u góry, pod sufitem. Na dole rzeczy nietłukące i niejadalne.
      4. Żadnych kabli na podłodze. Zresztą u nas na choince nie ma elektrycznych lampek tylko świeczki.
      5. Choinka żywa - ale nie zwykły świerk, tylko srebrny, w ziemi regularnie podlewanej, w ten sposób udało się opanować problem igieł.
      I chyba tyle, rok po roku się to sprawdzało, i u nas, i u babci. Teraz córka ma trzy i pół roku i dopiero nie wiemy, co jej strzeli do głowy smile
    • joanna_poz Re: maluch a choinka 05.12.12, 09:18
      mielismy dużą choinkę przez wszystkie lata, nawet wtedy, kiedy syn był mały (nasz szalony pies tez byl wtedy maly i stanowił drugie "zagrożenie" dla choinki)
      nic się złego nie działo.
      • dagmara-k Re: maluch a choinka 05.12.12, 19:06
        to bedzie 3 duza choinka, corka ma 2,7, wiec jak miala 1,7 i jak miala 0,7 nie robilam roznicy. tylko bombki powiesilam wyzej, a nizej to co nietlukace, ale i tak dotykala tylko za pozwoleniem.

        a z piekarnika zrezygnowaliscie?wink czy dziecko ma zakaz wejscia do kuchni przy wlaczonym? sa rzeczy ktorych sie nie dotyka i juz
        • mysz1978 Re: maluch a choinka 05.12.12, 20:45
          rok temu tez bylam pelna sceptycyzmu, bo tez mialam 1,5 latka. Ale o dziwo obylo sie bez strat smile mial durowo przykazane zeby nie podchodzic. Raz nie posluchal, stlukl bombke i byl na tyle zdziwiony ze potem jzu trzymal sie z daleka od choinki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka