Gość: bratek4
IP: *.elpos.net
18.08.06, 09:56
Chyba tylko żołnierskie dowcipy są lepsze od piłkarskich.
W Wiśle jest dobrym duchem drużyny. Zawsze wesoły, ogólnie lubiany. Koledzy
lubią płatać mu figle. Wczoraj pojawił się w klubie w eleganckiej, tęczowej
koszuli. Zwolennicy obcisłych T-shirtów oblali mu ją gazem do zapalniczek i
wypalili dwie olbrzymie dziury. Sprawcy złożyli nawet dedykacje: "Dla mojego
kolegi Mauro Cantoro" - poprawną polszczyzną popisał się Argentyńczyk...