Dodaj do ulubionych

Forma wiersza???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 18:42
Mam problem z określeniem formy wiersza pt.: "Nieludzka ziemia". Potrzebuję te informacje do pracy maturalnej na mature ustna z jezyka polskiego. Z trescią sobie poradzilem, ale o formie niewiem co napisac. Prosze o pomoc... Poniżej załączam wiersz:
"Nieludzka ziemia" - Elżbieta Leopold żródło: www.sybiracy.pl

Do Ciebie piszę młody człowieku,
Żeby Cię przestrzec o zakłamaniu.
Bo może słuchasz, bo może czytasz?
Nie wiem, czy zawsze prawdę wyczytasz?



Czy Ty byłeś w Magadanie,?
O Workucie coś słyszałeś?
Ja nie byłam, lecz ci powiem,
Co mówili, ci co z Kołymy powrócili.



To wszystko "Nieludzka Ziemia"
Daleka północ, daleki wschód
To punkt rozstań - do Gułagów,
Na zniszczenie nas - Polaków.



Wielka Tajga, same lasy,
Wszystko było przeciw Tobie,
Bóg, przyroda, no, i
Człowiek.



Czy Ty umiesz przetrwać zimę;
Taką długa, całoroczną?
Wykopać w śniegu głębinę,
Żeby przetrwać i nie skostnieć?



Czy umiesz przetrwać bez ciepłej strawy?
Wydobyć z bagien to - co jadalne?
I mieć nadzieję. Ciągle nadzieję,
Ze wrócisz kiedyś po tej tułaczce.



O Katyniu i Miednoje
To na pewno już słyszałeś.
Tam jak kwiatów jest
Usłanych - oficerów polskich grób.



A ta Bitwa po Lenino?,
Opisana w wielu książkach.
Co to było?
ON Ci powie - Ten co walczył.
Wielka klęska!



To Sowietów chytry wymysł
Dać Polaka - dać do boju.
Stworzyć Armię tak - bez broni,
Czasem nawet bez rozkazu.



Żołnierz polski z wielkim sercem,
Szedł do walki pobić wroga,
Ale też krwawiło serce,
Na bezmyślność, na szyderstwo.



Mówił nie raz taki żołnierz,
Ni bohater, ni to nędzarz,
Jak płakało Jego serce,
W beznadziejnej poniewierce.



Nikt już teraz nie napisze,
Ze to Polak - syn tej ziemi,
Walczył szczerze, oddał życie.
Jego walka. A zwycięstwo?



Trzeba przeżyć tę mordęgę...
Całe, wielkie poniżenie,
Mieć nadzieję, zebrać siły,
Na wątpliwe ocalenie.



No, i wrócić do swych bliskich.
Czy do swoich? Czy na swoje ?
Myślę, myślę i odpowiem: Nie !
Bo zabrali to - co moje.



To wszystko było, to już minęło,
Lecz trzeba wiedzieć, no i pamiętać!
Gdzie była prawda.
Gdzie fałsz a gdzie uznanie?





Do Ciebie mówię Wielki Tułaczu!


Żeś jest szczęściarzem - boś przeżył.
Żeś jest szczęściarzem - boś się pogodził.
A teraz wołaj głośno do Boga,
Żeby nam tego nigdy nie wrócił.




--------------------------------------------------------------------------------
Pomóż odnaleźć
Tadeusz Tomkiewicz
Zwracam się z prośbą do tych osób wywiezionych w kwietniu 1940r. do Kazachstanu, które być może znały moją babcię Helenę Tomkiewicz z d. Jała, zamieszkałą przed deportacją w Żurowie pow. Rohatyn, woj. stanisławowskie.

Czytaj całość…

Wiadomości RSS
Subskrybuj aktualności serwisu Sybiracy.pl


--------------------------------------------------------------------------------
Statystyki
gości: 30669
Kto jest online
Odwiedza nas 2 gości

--------------------------------------------------------------------------------
Nieludzka ziemia
20.10.2004.


Elżbieta Leopold



Do Ciebie piszę młody człowieku,
Żeby Cię przestrzec o zakłamaniu.
Bo może słuchasz, bo może czytasz?
Nie wiem, czy zawsze prawdę wyczytasz?



Czy Ty byłeś w Magadanie,?
O Workucie coś słyszałeś?
Ja nie byłam, lecz ci powiem,
Co mówili, ci co z Kołymy powrócili.



To wszystko "Nieludzka Ziemia"
Daleka północ, daleki wschód
To punkt rozstań - do Gułagów,
Na zniszczenie nas - Polaków.



Wielka Tajga, same lasy,
Wszystko było przeciw Tobie,
Bóg, przyroda, no, i
Człowiek.



Czy Ty umiesz przetrwać zimę;
Taką długa, całoroczną?
Wykopać w śniegu głębinę,
Żeby przetrwać i nie skostnieć?



Czy umiesz przetrwać bez ciepłej strawy?
Wydobyć z bagien to - co jadalne?
I mieć nadzieję. Ciągle nadzieję,
Ze wrócisz kiedyś po tej tułaczce.



O Katyniu i Miednoje
To na pewno już słyszałeś.
Tam jak kwiatów jest
Usłanych - oficerów polskich grób.



A ta Bitwa po Lenino?,
Opisana w wielu książkach.
Co to było?
ON Ci powie - Ten co walczył.
Wielka klęska!



To Sowietów chytry wymysł
Dać Polaka - dać do boju.
Stworzyć Armię tak - bez broni,
Czasem nawet bez rozkazu.



Żołnierz polski z wielkim sercem,
Szedł do walki pobić wroga,
Ale też krwawiło serce,
Na bezmyślność, na szyderstwo.



Mówił nie raz taki żołnierz,
Ni bohater, ni to nędzarz,
Jak płakało Jego serce,
W beznadziejnej poniewierce.



Nikt już teraz nie napisze,
Ze to Polak - syn tej ziemi,
Walczył szczerze, oddał życie.
Jego walka. A zwycięstwo?



Trzeba przeżyć tę mordęgę...
Całe, wielkie poniżenie,
Mieć nadzieję, zebrać siły,
Na wątpliwe ocalenie.



No, i wrócić do swych bliskich.
Czy do swoich? Czy na swoje ?
Myślę, myślę i odpowiem: Nie !
Bo zabrali to - co moje.



To wszystko było, to już minęło,
Lecz trzeba wiedzieć, no i pamiętać!
Gdzie była prawda.
Gdzie fałsz a gdzie uznanie?





Do Ciebie mówię Wielki Tułaczu!


Żeś jest szczęściarzem - boś przeżył.
Żeś jest szczęściarzem - boś się pogodził.
A teraz wołaj głośno do Boga,
Żeby nam tego nigdy nie wrócił.







--------------------------------------------------------------------------------
Pomóż odnaleźć
Tadeusz Tomkiewicz
Zwracam się z prośbą do tych osób wywiezionych w kwietniu 1940r. do Kazachstanu, które być może znały moją babcię Helenę Tomkiewicz z d. Jała, zamieszkałą przed deportacją w Żurowie pow. Rohatyn, woj. stanisławowskie.

Czytaj całość…

Wiadomości RSS
Subskrybuj aktualności serwisu Sybiracy.pl


--------------------------------------------------------------------------------
Statystyki
gości: 30669
Kto jest online
Odwiedza nas 2 gości

--------------------------------------------------------------------------------
Nieludzka ziemia
20.10.2004.


Elżbieta Leopold



Do Ciebie piszę młody człowieku,
Żeby Cię przestrzec o zakłamaniu.
Bo może słuchasz, bo może czytasz?
Nie wiem, czy zawsze prawdę wyczytasz?



Czy Ty byłeś w Magadanie,?
O Workucie coś słyszałeś?
Ja nie byłam, lecz ci powiem,
Co mówili, ci co z Kołymy powrócili.



To wszystko "Nieludzka Ziemia"
Daleka północ, daleki wschód
To punkt rozstań - do Gułagów,
Na zniszczenie nas - Polaków.



Wielka Tajga, same lasy,
Wszystko było przeciw Tobie,
Bóg, przyroda, no, i
Człowiek.



Czy Ty umiesz przetrwać zimę;
Taką długa, całoroczną?
Wykopać w śniegu głębinę,
Żeby przetrwać i nie skostnieć?



Czy umiesz przetrwać bez ciepłej strawy?
Wydobyć z bagien to - co jadalne?
I mieć nadzieję. Ciągle nadzieję,
Ze wrócisz kiedyś po tej tułaczce.



O Katyniu i Miednoje
To na pewno już słyszałeś.
Tam jak kwiatów jest
Usłanych - oficerów polskich grób.



A ta Bitwa po Lenino?,
Opisana w wielu książkach.
Co to było?
ON Ci powie - Ten co walczył.
Wielka klęska!



To Sowietów chytry wymysł
Dać Polaka - dać do boju.
Stworzyć Armię tak - bez broni,
Czasem nawet bez rozkazu.



Żołnierz polski z wielkim sercem,
Szedł do walki pobić wroga,
Ale też krwawiło serce,
Na bezmyślność, na szyderstwo.



Mówił nie raz taki żołnierz,
Ni bohater, ni to nędzarz,
Jak płakało Jego serce,
W beznadziejnej poniewierce.



Nikt już teraz nie napisze,
Ze to Polak - syn tej ziemi,
Walczył szczerze, oddał życie.
Jego walka. A zwycięstwo?



Trzeba przeżyć tę mordęgę...
Całe, wielkie poniżenie,
Mieć nadzieję, zebrać siły,
Na wątpliwe ocalenie.



No, i wrócić do swych bliskich.
Czy do swoich? Czy na swoje ?
Myślę, myślę i odpowiem: Nie !
Bo zabrali to - co moje.



To wszystko było, to już minęło,
Lecz trzeba wiedzieć, no i pamiętać!
Gdzie była prawda.
Gdzie fałsz a gdzie uznanie?





Do Ciebie mówię Wielki Tułaczu!


Żeś jest szczęściarzem - boś przeżył.
Żeś jest szczęśc
Obserwuj wątek
    • Gość: jola Re: Forma wiersza??? IP: *.e-wro.net.pl 01.05.07, 11:54
      Ten wiersz jest straszliwie grafomański i tak naprawdę jest to wierszowana
      trochę nieporadna publicystyka. No ale nie o to pytasz. Zatem co do formy:
      Forma: -początkowe strofy : dziesięciozgłoskowiec- nadający wypowiedzi
      uroczysty, patetyczny ton;potem ten porządek wersyfikacyjny się łamie, ilość
      sylab w wersie różna- można powiedzieć, że to właśnie odzwierciedla poruszenie
      podmiotu, któremu trudno w sposob uporządkowany i harmonijny mówić o rzeczach
      tak bolesnych;
      -pytania retoryczne- wyrażające emocje podmiotu lirycznego, jego emocjonalne
      zaangażowanie w wypowiedź;
      -apostrofy;- są próbą zwrocenia uwagi czytelnika na wagę poruszanych kwestii;
      -epitety ( to dominujący w tym tekście środek stylistyczny)- służą przybliżeniu
      czytelnikowi opisywanej rzeczywistości;
      -anakoluty- czyli konstrukcje składniowe niezgodne z ogolnie przyjętymi normami
      ( np. przestrzec o zakłamaniu- powinno być przestrzec przed czymś- przed
      zakłamaniem- takich kwiatków jest tu sporo i myślę, że nie są celowym zabiegiem
      stylistycznym, ale dowodem nieporadnosci językowej autorki; gdyby jedmnak
      założyć, że są zabiegiem celowym, to można zaryzykować tezę, że służą one
      charakterystyce podmiotu lirycznego: człowieka prostego, niewykształconego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka