Dodaj do ulubionych

herbata w nerwem

18.09.09, 06:44
S. mnie wkurzyl. Prosze go zeby wyszedl z psem bo noc mialam kiepska
a on mowi ze wyjdzie o ile pies wstanie. Pies nidgy nie wstaje o tej
porze i zawsze go recznie trzeba stawiac na lapy i wykopac na
podworko. Jak on ma mi tak pomagac jak sie urodzi drugie dziecko to
ja dziekuje. Chyba go rozpuscilam. Od dzis bede bardziej samolubna
Obserwuj wątek
    • smolineczka Re: herbata w nerwem 18.09.09, 07:01
      Narttu, współczuję
      A nasza psinka, staruszka Ritusza, właśnie umiera chyba... Wczoraj robiliśmy jej
      badania krwi - ma małe szanse, że pozyje długo. :( Zreszta, ma już prawie 16
      lat. Nie je, nie chodzi, drży, to trwa trzeci dzień. Robią jej zastrzyki i
      kroplówki. Nic nie pomaga :(
    • smolineczka Re: herbata w nerwem 18.09.09, 07:02
      Narttu, współczuję
      A nasza psinka, staruszka Ritusza, właśnie umiera chyba... Wczoraj robiliśmy jej
      badania krwi - ma małe szanse, że pozyje długo. :( Zresztą, ma już prawie 16
      lat. Nie je, nie chodzi, drży, to trwa trzeci dzień. Robią jej zastrzyki i
      kroplówki. Nic nie pomaga :(
      • anmroz Re: herbata w nerwem 18.09.09, 07:30
        Smolineczka, wiem co czujesz...Trzymaj się. A Ty Narttu przyzwyczaj męża do
        rannych spacerów,bo leniuch się z niego zrobił:).
        Kawą gotowa, Martyna zbiera się do szkoły, a Michał dojada jej śniadanie. U nas
        dzień trzeci klęski żywiołowej- czyli zatruta woda w mieście.Nawet garnki zmywam
        w mineralnej.Zbankrutuję niedługo przez tę wodę.
      • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 09:12

        Biedna psiurka. :-( Mój pies miał 17 lat, też było mi strasznie smutno, kiedy
        zdechł. Ale doszedł do takiego stanu, że już naprawdę szkoda było go męczyć i
        przedłużać mu życie o kolejny tydzień czy dwa. :-(
    • ewlinp Re: herbata w nerwem 18.09.09, 07:28
      dołączmy z kawą, narazie jeszcze bez nerwa. Jasiek ogląda wróbla ćwirka na tvp a
      ja sie zastanawiam jaki plan dnia, jedno już pewne popołudniowe ploty z
      przyjaciółką. A M dziś na kawalerski znów idzie - ech tylko facetem być...
      • ankas4 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 07:40
        Toja sie dosiadam,herbata raczej nocna ,bo wlasnie jest 1:30 w nocy,ale tez
        z nerwem!tez na męza,faceci maja super, z takim podejscie do zycia mozna zyc
        1000lat... a baby zawsze sie przejmuja...
        • lilka.k Re: herbata w nerwem 18.09.09, 08:32
          Dosiadam się. Z kawą. Domową, bo nadal w domu, wczoraj nam dzieci zafundowali
          atrkacje - wizyte na ostrym dyżurze chirurgicznym..więc się nei nudzę, a ulotkę
          miałam robić i lipa..nie wiem co ja szefoi pokażę ;)))
          • a.zaborowska1 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 08:38
            Witam po przerwie ... technicznej

            U nas jak zwykle dom, jęczący junior i szkoła...
            Kawka wypita, Andżela poszła do szkoły, mąż wyjechał na 3 dni na
            ryby. A ja chyba skończę z jakimś dobrym drinkiem wieczorem :-)
            Trzeba tylko towarzystwa poszukac :-)
            Chociaż będę miała czas na nadrobienie forum
    • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 09:10
      FACECI! Nędzny podgatunek. Weź się za gościa, bo coś chyba przyślepł i przygłuchł,
      bidula. Albo może masz za mały brzuch i biduś go nie widzi? ;-P
      Dosiadam się ze zwyczajową Inką i jednakowoż wkurzona. Dopiero siódmy tydzień, a
      ja już mam dość- jestem już teraz zmęczona ciągłymi mdłościami i totalnym
      sflaczeniem. A chłop jakby udawał, że tego nie widzi- nastepny typowy
      przedstawiciel nędznego podgatunku, ech. ;-)
      • burdziaa Re: herbata w nerwem 18.09.09, 09:38
        Podgatunek,podoba mi sie to okreslenie :)
        ja odpukac dzisia na moj podgatunek narzekac poki co nie moge,
        dostalam @ a Jasiek wzial wolne z pracy,zeby pomóc w domu i miec
        mnie na oku,hi hi-poza tym piekne słonce.
        • agusiajasia Burdzia! 18.09.09, 17:39
          Gdzie ty takiego chłopa znalazłaś co wolne bierze jak żona ma @? he..?
          Kurcze, fajnie masz. Ja też jak dziewczyny, mogę liczyć głównie na siebie jeśli
          chodzi o dzieci, nie wspominając o pracach domowych..
          Wspaniale masz! :)
      • enya81 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 10:03
        Lucy jak ja Cię rozumiem...dzisiaj jest apogeum mojego złego
        samopoczucia. Od rana mam zawroty głowy, potworne mdłości i jest tak
        strasznie słabo, że aż sie wystraszyłam w pewnym momencie. Dobrze,
        że to piątek, bo sobie troche odpocznę w weekend i mam nadzieję, że
        sie lepiej poczuję.
        Właśnie piję zieloną herbatę i walczę z sobą samą żeby nie paść przy
        biurku. Masakra jakaś!
      • narttu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 10:09
        wlasnie nie wiem co sie ostatnio z nim dzieje- chyba stres przedgretowy tak z niego wylazi bo go nie poznaje.
        Siedze wlasnie w kafejce nad otwarta ksiazka i boje sie odchrzaknac zeby nie urodzic tak sie czuje. Cholera jasna z ta ciaza..
        z mezem popisalam sobie z rana ale nic wylewnego. Zawiezie mnie po robocie do kolezanki z pracy ktora robi wyprzedaz w domu a potem poniewaz ja mam gosci to on poodkurza a potem julia ex-niania przychodzi i rozpali saune. I nawet sie nie zajaknal jak powiedzialam jaki jest plan na dzis wiec chyba ma troche wyrzuty sumienia. Jutro mamy niby jechac dp domku tesciowej wykopac ziemniaki ale w ramach bycia samolubnym chyba zostane w domu i poucze sie troche zamiast latac tam za Ida. Niech se radza beze mnie
        • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 10:36

          Wiesz, Narttu, już tak na serio, to możliwe. ONI często dziwnie reagują na stres.
          A cudów nie ma, na pewno chłop się też martwi, o Ciebie, o Gretę. To normalne w
          końcu. Trzymaj się- a może byś sobie pokopała te ziemniaki jutro? Miałabyś
          wrześniowe dziecko- to też piknie. ;-)))
          Enya, ja miałam dwa ostatnie dni takie, jak Twój dzisiejszy poranek. Naprawdę, nie
          dawałam juz sobie rady. Przejście po Emilię marnego 1,5 km do szkoły było
          wyczynem. Odpaliłam kosiarkę, skosiłam kawałeczek i myślałam, że zemdleję- a to
          przecież żaden wysiłek. I cały czas zęby zaciśnięte, żeby nie zwymiotować.
          Dzisiaj mi jakby odrobinę lepiej- kurczę, mam wrażenie, że strasznie źle reaguję
          na Feminatal. Nigdy w ciąży nie brałam witamin, jakoś teraz wymyśliłam, że się
          podszprycuję. Dziś rano nie wzięłam i jest różnica. Może to faktycznie to.
          Trzymajmy się, KIEDYŚ nam przejdzie...;-P
          • narttu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 12:15
            lucy, to napewno witaminy! a jak jeszcze maja zwiekszona dawke
            zelaza (dla dobra ciezarnych) to juz mur beton. Po zelazie jest
            niedobrze a po witaminach nie mam zupelnie apetytu. Zelazo
            odstawilam bo mialam jakies dziwne atrakcje po nim ale witaminy nie
            aczkolwiek jem je dopiero od 2 trymestru jak mi zaczely dokuczac
            skurcze lydek i banany przestaly pomagac. Po witaminach przeszlo.
            Rob sobie soki owocowo- warzywne - to jest o niebo lepsze na
            podkurowanie. moim skromnym zdaniem...
            • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 12:22
              Ha! Widzisz, to pewnie faktycznie to. Nie wiem, co mnie napadło z tym Feminatalem-
              odżywiam się naprawdę bardzo "po ludzku", unikam chemii, nie jem "śmieci". Mam
              teraz jakiegoś lekkiego świra pt"jestem stara i musze o siebie zadbać"- ale chyba
              lepsze dbanie takie jak do tej pory niż wygłupianie się na wyrost z prochami,
              skoro krew mam super. :-) Dzięki. :-)
              Już po południu, a ja miałam zaledwie jeden ostrzejszy napad mdłości, przy
              przygotowywaniu obiadu. Kultura, tak to sobie mogę żyć. :-)
      • a.zaborowska1 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 11:03
        lucy_cu napisała:

        > FACECI! Nędzny podgatunek.

        lucy jestem twoją fanką :-)
        • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 12:24

          Uhuhu, dzięki, nawzajem. :-) Mój mąż za to chyba przestaje być moim fanem-
          nawrzucałam mu trochę rano. ;-PPP
          • a.zaborowska1 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 14:54
            Mój wyjechał a za mną chodzi pomysł "piżama party" hmmm
    • klarysa007 Re: herbata w nerwem 18.09.09, 09:39
      Kolejna zarwana noc za mną :( Babcia znów jęczała. Zmęczona jestem i tyle. Jutro
      urodziny Starszaka "dla dzieci", znaczy kolegów zaprasza :) Już się boję, a dziś
      trzeba zakupy i inne pierdoły przygotować.
      • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 10:39
        Z Babcią tak nieciekawie? Kurczę, trzymaj się.
        Urodziny to niezły hardkor. Ja niby lubię, jak mi sie chałupa trzęsie i lata mi
        kilkanaście sztuk tam i z powrotem- ale jednak zawsze się stresuję, żeby to jakoś
        dobrze wypadło. ;-)
        Uściski urodzinowe dla Starszaka!
        • uczula Re: herbata w nerwem 18.09.09, 11:14
          u nas noc porzadku, misiu ladnie spal, rano tez sier az przebudzil,
          pozwalam mu spac ze mna, no bopewnie mysle sobie mu brakuje cc.

          ja w kiepskim stanie i nie wiem czy mam ochote na to karmi (o ile
          jeszcze stoi w lodowce) czy na co innego...
          mieso musze zrobic.
          wczoraj nM cichcem przelaczym lodowke na wolniejszy bieg bo pewnie mu
          w nocy za glosno chodzila - efekt wiadomy.
          teraz mam 1,5 kg miesa do usmazenia...kotre kupilam na mniej wiecej 2
          tygodnie...
          dobrze ze nic wiecej nie bylo.
          rece mi opadly - oczywiscie sie nie przyznal...
          • lucy_cu Re: herbata w nerwem 18.09.09, 12:28

            Nie ma tego złego...itd. Będziesz miała pomrożone gotowe obiadki na dwa tygodnie i
            będziesz się po dziesiejszym wysiłku przez dłuższy czas obijać kulinarnie. ;-)
            Uczulka, głowa do góry, z Małym Ci idzie super, ja też zbieram się w sobie, żeby
            Terechę odstawić. A wiesz, że to też od odstawienia możesz mieć zjechane
            samopoczucie- organizm Ci się przestawia. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka