Dodaj do ulubionych

herbata srodowa

30.09.09, 06:33
Dzis moj typ na dzien porodu- tydzien przed terminem- a tu nic. Psa
cos znowu meczy - albo cos ma z ogonem albo tylek go znow meczy. Ale
wyglada na uraz ogona bo nie daje sie dotknac :( - chyba nas czeka
weterynarz dzis.
Jedna z pan placozabawowych jest chora i nasz plac jest zamkniety a
wszystkie dzieci maja isc na drugi (ktory jest b.blisko) ale ja nie
lubie zmian wiec moze olejemy plac dzis i pojdziemy do weterynarza :P
Obserwuj wątek
    • anmroz Re: herbata srodowa 30.09.09, 07:11
      Narttu, dzień się dopiero zaczyna, wszystko jest możliwe :)Mój pies też chory,
      ma żółtaczkę, niestety.
      Na razie kawa, potem szybkie sprzątanie i praca do 20.Miłego dnia!
      • ankas4 Re: herbata srodowa 30.09.09, 07:21
        Jestem juz, herbata z chęcią, zaraz spadam, chcialam pocieszyc,ze ja tydzien po
        terminie urodzilam...i bylam mega szczesliwa, ten stan przenoszenia jest
        przeokropny,wiec trzymaj się:)

        Ja okolo 9 ide z Tymonem na playgrupe, ostatnio byla Pani doktor ze szpitala w
        ramach pogadanki o swinskiej grypie, sa bardzo ostre przpisy, jak chocby taki,ze
        dzieci nawet lekko zakatarzone maja zostawac w domu,ze rece trzeba myc zawwsze
        jak sie na playgrupe przychodzi itd..itp... troszke sie zestresowalam, ale mam
        nadzieje, ze szybko ta epidemia przejdzie.

        sciskam ,uciekam
        • narttu Re: herbata srodowa 30.09.09, 08:11
          Ida tez tydzien po terminie :/
    • zurawina100 Re: herbata srodowa 30.09.09, 07:18
      A ja myślałam , że jesteś po terminie, tydzień przed to luzik, nie ma co panikować:)

      Popijam kawkę, w pracy do 14, a o 15 mam ostanie 2 godz. jazdy przed jutrzejszym
      egzaminem na prawko.
      • a.zaborowska1 kawka środowa 30.09.09, 08:03
        Już wypita, Andżela w szkole. Wczoraj u nas nie było 3/4 dnia wody
        ani prądu więc pojechałam sobie do siostry . Zupkę ugotowałam
        wieczorem więc dziś mam obiad z głowy :-) Dzisiaj jedna ważna sprawa
        do załatwienia - złożyc wniosek na zasiłek rodzinny (który zresztą
        Państwo polskie podniosło :-) ) a reszta dnia chyba lenistwo. Za to
        jutro mam biegający dzień
      • narttu Re: herbata srodowa 30.09.09, 08:05
        ooo.. trzymam kciuki juz dzis!
    • klarysa007 Re: herbata srodowa 30.09.09, 08:24
      U nas już po kawie :)
      Mam dziś od 9 dwie godziny jazdy... Już mnie brzuch boli. Kurde, MUSZE się
      nauczyć jeździć i usamodzielnić samochodowo. Ale żeby tak wkoło mnie nie jeździli ;)
      • zurawina100 Re: herbata srodowa 30.09.09, 08:26
        witaj w klubie, z tym ,że ja na końcówce już, jutro się okaże:)
        • a.zaborowska1 Re: herbata srodowa 30.09.09, 08:27
          klarysa zurawina - trzymam kciuki ;-)
    • joasia83m Re: herbata srodowa 30.09.09, 09:13
      siadam z herbatą w doskonałym nastroju. zamknelam wczoraj sprawę studiow:))
      dzien byl strasznie stresujący, nie chcę tego nigdy więcej przechodzić, ze
      stresu sporo głupot powiedzialam na obronie, sporo rzeczy wylecialo mi z glowy,
      ale zdalam, uffffffffffffffff.
      ten tydzien bedzie pod haslem "pieczenie ciast" bo imieniny rodzicow, wiec
      wreszcie moge im ja pomoc. a w nast. tygodniu trzeba zaczac poszukiwac prace,
      mialam do tej pory wymowke- studia, na szczescie jeszcze jedna wymowka mi
      zostala, dziecko:)
      • metanira joasia 30.09.09, 09:24
        Gratulacje :) A mój M nadal pisze tę swoją pracę i skończyć nie może ;) I
        baaardzo jest nieszczęśliwy z tego powodu, psioczy na cały świat i do wszystkich
        ma pretensje ;)
        • joasia83m metanira 30.09.09, 09:30
          kochana, przycisnij go jak umiesz. bo to bezsens tak sobie zycie uprzykrzać. ja,
          jak pisalam nie mialam ochoty z nikim rozmawiac, spotykac sie, gdziekolwiek
          wyszlam czulam sie wyrzuty sumienia, ze trace czas. a przed sama obrona myslalam
          ze pogryze m. tak strasznie chcial mnie rozluznic, umilic, slodyczami czestowal,
          a ja jak pies, lepiej bylo sie nie zblizac :))))))))
          • metanira Re: metanira 30.09.09, 10:22
            No mój M tak samo ;) Chodzi nieszczęśliwy, a do pisania ciężko mu się zabrać.
            Jak tylko coś popisze, to od razu mu się lepiej robi i humor odzyskuje ;)
            Pomagam mu, jak mogę: pocieszam, nie przeszkadzam, jak pisze, pozytywnie
            motywuję, że to już sam finisz, że JUŻ NIGDY W ŻYCIU nie będzie musiał zawracać
            sobie głowy studiami itp. No ale to ON musi tę pracę napisać, nie ja :/ Ja swoją
            napisałam i obroniłam lata temu ;)
          • lipiec_2007 joasiu 30.09.09, 10:52
            gratuluje ci z calego serca. i zazdroszcze. bo ja jednak nie dalam
            rady uwinac sie z praca...

            • joasia83m Re: joasiu 30.09.09, 10:58
              dziekuje :** po prostu tak mi z tym dobrze, ze chodze i caly czas Dawida caluje
              :)) Kasiu, to w ramach relaksu mozesz teraz do 12. 30 poczytac literature do
              swojej pracy:PP teraz to mi latwo ludzi draznic. jeszcze jakbym tak prace
              znalazla, to by zycie naprawde nabralo barw;)
              • lipiec_2007 Re: joasiu 30.09.09, 11:03
                niestety moj czas na zlozenie pracy juz minal:(

                a nie mam juz sily i czasu, zeby sie ponownie reaktywowac. powiem
                ci, ze w momencie, kiedy powiedzialam sobie, ze daje sobie z tym
                spokoj, poczulam sie prawie jak ty. wolna i radosna.
                • joasia83m Re: joasiu 30.09.09, 11:35
                  a ja nie dalam za wygrana, tez musialam sie reaktywowac. malo tego, te studia,
                  ktore i tak nic mi w zyciu pewnie nie dadza (no, moze umiłowanie mądrości i
                  zdolność odczytania rzeczywistości :P) zmobilizowaly mnie do powrotu do kraju,
                  podczas gdy caly rzut emigrantow, ktory rowno ze mna wybyl na Wyspy po otwarciu
                  granic europejskich, olał wszystko co zaczał w Polsce- studia, kariere.
                  kolezanki juz pozakladaly tam rodziny i maja sie super. a ja mam za to magistra
                  z filozofii hahahaha
    • mimi_mm Re: herbata srodowa 30.09.09, 09:17
      ja siadam z mocna herbata i stosem zaleglej korespondencji do
      obrobienia :)
      • uczula Re: herbata srodowa 30.09.09, 09:33
        my sniadaniujemy jak zwykle , nm cwiczy(kregoslup)
        nartu, jak mozesz mi to robic? moja nagroda odplywa w
        dal...obstawialam 30
        ech, ni nic to.
        misiek dzisiaj malo zjadl.
        2 jajka niecale i 2 gryzy buleczki z pomidorkiem.dzisiaj zimno ale
        wyjde na dwor z malym tylko go dobrze ubiore, sloneczko pikne :)
        zaraz sniadanie dla nM szykuje, potem cos na obiad i spacerek :)
        ech, znowu nam nie placa....:/a platnosci czekaja....
        • lilka.k Re: herbata srodowa 30.09.09, 09:44
          Ja chyba tez obstawiałam 30 wrzesnia...:)
        • uczula Re: herbata srodowa 30.09.09, 11:10
          zmiana planow, misiek nie dal mi zrobic obiadu uczciwie sie tez
          przyznaje, ze troche sie lenie, wiec nM zabral malego (gdzies tam
          jedzie) a ja w tym czasie obskocze mieszkanie i obiadek :D
          teraz chwila sjesty :)heh mam rodzynki w czekoladzie :D
    • lipiec_2007 Re: herbata srodowa 30.09.09, 10:50
      dosiadam sie z kawa.

      z obiadem juz sie uwinelam. mala fika radosnie na macie. jak ona to
      robi, ze w mgnieniu oka potrafi sciagnac skarpetki?

      teraz moge sie polenic do 12:30. poczytam sobie "jezdzac po
      cytrynach"
      • burdziaa Re: herbata srodowa 30.09.09, 16:43
        poźna herbatke pije z Wami a to dlatego,ze od rana gosci mialam
        pełen dom-uff kocham moje psiapsiolki ale jak spokoj teraz :) jak
        się nie ma dzieci to pewne sprawy są mało oczywiste dla niektórych i
        niezrozumiałe....odspne chwile,juz niestety do pracy nie zdaze ale
        poczytam co u Was/Narttu trzymaj sie ! Joasia gratulacje serdeczne,
        ech ja tez sie broniłam w jesieni,cudnie to wspominam :)
    • ewlinp Re: joasia gratuluję! 30.09.09, 17:18
      hehe a jednak widzisz jak sie chce...
      a jak się łatwiej oddycha :)
      ja obronę miałam pod koniec lipca, horror jak dla mnie po 2letniej przerwie.
      Pozdrawiam i życzę wymarzonej pracy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka