izamig
09.10.09, 23:15
mam mieszane uczucia. Nie mówię nie, bo chciałabym przeżyć to
jeszcze raz. Ale jak pomyślę o samym porodzie, skurcze i parcie to
mimo, że poszło mi bardzo szybko to się boję i nie mam ochoty. Jak
leżę u ginekologa i wkłada wziernik to zawsze sobie przypominam ból
porodu. A pozatym ta deprecha poporodowa, fuj. Pierwszy poród
cieszyłam się najpierw Klaudiuszem a dopiero potem, że już po
wszystkim. Drugi poród najpierw radość, że już urodziłam dopiero
potem radość z Ali. Byliśmy z m ostatnio u wróżki, chodziliśmy już
tam wcześniej i powiedziałą nam, że za dwa lata zaliczymy wpadkę
będziemy mieli syna, no chyba, że zaczniemy bardzo uważać. wierzę,
nie wierzę Alicje nam przepowiedziała, i wiele innych rzeczy. Kocham
dzieci, mimo, że czasami mam ich dosyć. Zazdroszczę pielęgniarką na
noworodkach, chciałabym tam pracować. Ciekawe co będzie czas
pokaże.