hapie
06.11.09, 20:36
były na razie dwie i wiecie co? nie urzekła mnie żadna z nich. Niby
nic im nie dolegało ale wyobraźcie sobie że jedna zapytała o imię
młodego po pół godzinie a druga nie spytała w ogóle!!!Poza tym nie
miały żadych pytań- co je, o której śpi, co lubi czego nie lubi nic
a nic. Wszystko musiałam sama opowiedzieć! No nie wiem a może to
norma? Jedna babka miała 51lat i bardzo kocha dzieci więc na koniec
zamiast moim zakatarzonym pociechom zrobić papa to je wycałowała!!!!
No przecież ja ją "znałam"pół godziny, druga natomiast 19letnia
niewiasta siedziała z rękami na podołku i się uśmiechała na każde
pytanie nie wzięła młodego na ręce no i jak wspomniałam nie spytała
o imię!!! No czy moje wymagania są zbyt duże?