asuzi
21.11.09, 12:36
Jak sie dowiedziałam ż jestem w ciąży płakałam ze 2 tyg., martwiłam
sie co będzie, pamiętacie napewno, niespodziewana ciąża, Zuzia mała,
a tu drugie dziecko. Potem się cieszyłam, że tak sie stało, mała
różnica wieku, będa się razem bawić, nie musieliśmy sie starać,
martwić że nie wychodzi. Ciąża bezproblemowa, trochę stresu jednak
było, życie codzinne, może to się odbiło na Ani...
Jak urodziła się krzyczła bardzo głośno i tak jej zostało, jeszcze w
szpitalu położne się śmiały że budzi wszystkie dzieci.
Jak mówią jak jedno dziecko grzeczne to drugie nie, no i sie
sprawdza, Zuzia dużo spała, sama potrafiła się bawić, leżała na
leżaku, nie chciałabyć noszona na rękach, nie płakała i do tej pory
nie płacze, jest wesołym dzieckiem, a Ania odwrotnie placze,
marudzi, chce na ręce, nie poleży 10 minut na leżaku, ciągle chce
żeby się z nią bawić, zagadywać, nie interesuje się wiszącymi nad
nią zabawkami, najgorzej jest wieczorami, płacze, chce spać, ale
oczywiśie na rękach W nocy się budzi nawet 3 razy.....
Tak bym, chciała żeby miała już rok a Zuzia 3, nie dziwię się jak
ktoś mówi że niechce wracać do pieluch, chyba już się nie zdecyduję
na 3 dziecko, chociaż bym chciała mieć trójeczkę :)
smutno mi do tego głowa mi dziś pęka.