16.12.09, 07:13
-12 znowu ale nie wiem czy sie nie zlamie i nie pojde do miasta.
Grecie wyloze futrem i nie bedziemy dlugo na zewnatrz- a za to Ida
sie troche wybiega.. Od jutra do swiat maz ma juz wolne wiec bedzie
laba :))
Juz mam teorie skad sie te moje smucenie bierze- hormony poporodowe
spadaja. Nawet pasuje- potrzebuje wiecej snu i jestem ogolnie
bardziej "ludzka" (po porodzie wystarczalo mi 4godz dziennie snu do
tego zeby normalnie bez drzemki w dzien funkcjonowac) i bardziej
samolubna (np nie wstaje na kazde pisniecie)..
No nic czyli norma.. :)
Mielgo dnia dziewczyny
Obserwuj wątek
    • a.zaborowska1 kawka ze strachem 16.12.09, 07:47
      Mam dzisiaj wizytę u dentysty. Ostatni raz siedziałam na fotelu u
      stematologa 15 lat. Wstyd ale i czasu nie było ani nic mnie nie
      bolało. jakos sie boje kurczę mimo ia ja podobno odwazna i odporna
      na ból :-/
      • metanira Re: kawka ze strachem 16.12.09, 08:54
        Ja wolę do ginekologa iść niż do dentysty ;) Chociaż nie do końca: zasada jest
        taka, że im dłużej nie byłam, tym bardziej nie mam chęci i boję się iść; teraz
        częściej bywam u dentysty niż u ginekologa, więc się nieco przyzwyczaiłam ;) Ale
        jak raz nie byłam przez 4,5 roku, to myślałam, że skonam ze strachu.

        Ja dzisiaj od 7.00 w pracy. M wczoraj obronił mgr i o 22.00 wyjechał służbowo do
        Włoch (dla ścisłości: tych ze stolicą w Rzymie, nie pod Warszawę, jak pomyślały
        moja mama i babcia M ;) ) służbowo, wróci w piątek. Trochę to nam skomplikowało
        poranną organizację, bo Konrada do babci muszę odstawić i do pracy na 7.00
        zdążyć, ale moja mama zaoferowała się (święta kobieta), że przyjdzie do nas po
        6.00 żeby go tak wcześnie nie budzić. Ale Konrad nie docenił poświęcenia babci i
        obudził się po 5.00 :/
        Kawkę już wypiłam. Śnieg pada, -4 st.C są.
        Miłego dnia :)
        • a.zaborowska1 Re: kawka ze strachem 16.12.09, 10:38
          metanira napisała:

          Al
          > e
          > jak raz nie byłam przez 4,5 roku, to myślałam, że skonam ze
          strachu.

          No i ja własnie konam buuuuuuuuuuuuuu
    • a.zaborowska1 narttu 16.12.09, 07:48
      pewnie tak prolaktynka spada.
      • boazeria Re: narttu 16.12.09, 08:41
        oj zborowska to trzymam kciuki :-)
        ja z tych zboczonych chyba bo lubie chodzic do dentysty

        jeszcze przed kawka, herbatka i wszystkim ale juz sie witam z wami
        malemu snilo sie ze go krowa goni a swinka taty but chciala zjesc...
        hm

        teraz co rano maly wola "wlacz mnie wasz klub!" chodzi mu o plyte z
        naszego slubu i teraz cale dnie ja oglada wciaz i wciaz :-)

        dobra to ide po ta kawke- szkoda tylko ze mlody jak okupuje tv to
        dzien dobry tvn nie moge ogladac
        • zurawina100 Re: narttu 16.12.09, 09:12
          kawka i płatki owsiane z paczki (typu gorący kubek) w pracy. Ciężki dzień
          będzie, bo pakowanie książek mnie czeka...a wybitnie mi się nie chcę
        • a.zaborowska1 Re: narttu 16.12.09, 10:37
          boazeria napisała:

          > oj zborowska to trzymam kciuki :-)
          > ja z tych zboczonych chyba bo lubie chodzic do dentysty

          no ja jestem zboczona ale ginekologicznie, dentystycznie jakoś nie
          bardzo, zbyt mało w tym namiętności :D
    • agusiajasia Kto przebije mój dzisiejszy poranek... 16.12.09, 09:49
      ... temu pół litra stawiam!
      Miało być tak:
      wychodzimy z domu o 7.00, odstawiamy Janka do przedszkola, dalej do
      babci, zostawiam dzieci i jadę do fryzjera na MOJE 1,5 godziny
      (czekałam na to dwa tygodnie!!), a potem do Blue City i reduty po
      prezenty dla Adama na imieniny i podchoinkowe.

      Było tak:
      wyszliśmy z domu o 7.00 (zaczyna się dobrze...), wsiadamy do
      samochodu i co się okazuje? Akumulator się wyładował! Do przedszkola
      mam pół godziny na piechotę. Niewiele myśląc wsadziłam dzieci do
      wózka, Janek zasuwał na piechotę i wio! Oczywiście po śniegu szło
      się deko dłużej i finał był taki, że Janek się spóźnił. Z powrotem
      do domu Zosia poczuła się zmęczona (cały czas jechała w wózku) i
      głodna również, bo w sumie zdążyła tylko pół kajzerki zjeść przed
      wyjściem. A! Nie napisałam, że Zosia obudziła się o 5.14, przybiegła
      i obudziła też Franka :)
      No więc w drodze powrotnej wchodzę do piekarni po bułeczkę i co się
      okazuje? Nie mam portfela :) Chyba musiałam mieć dziki wzrok, bo
      pani dała Zosi rogala i powiedziała, że oddam za niego następny
      razem. Luz. Jak byliśmy już prawie pod samym domem Franek wpadł w
      histerię, a ZOsia za nim. Byli zziębnięci, głodni i zmęczeni.
      Obydwoje naraz! HAHA!! Próbowałyście kiedyś wejść na 3 piętro z
      wijącymi się, ryczącymi dziećmi? :) To była prawdziwa masakra!!!
      W końcu dotarliśmy na górę, ogarnęłam ich. Zosia zasnęła, Franek
      zasnął. I co? Sąsiad na górze zaczął wiercić... No comments...
      Oczywiście pobudka na równe nogi.
      A i jeszcze po drodze do przedszkola Franuś zrobił kupę i biedny z
      tą brudną pieluchą tak jechał....
      Zadzwoniłam do Adama, wylałam na niego żale i zaraz przyjedzie
      wymienić akumulator na nowy! Kur.... Nie mógł tego zrobić
      wczoraj???!!!! Się pytam do cholery????!!!!! Ale dostanie w
      czerep.......
      No to ciekawe co się jeszcze dziś wydarzy?
      Może np wyłączą prąd zanim skończę pisać tego posta, albo u
      fryzjerki wyłączą wodę, jak będę akurat miała nałożoną farbę, albo
      zamkną jakąś drogę z powodu remontu i będę stała w mega korku, a
      dzieci będą krzyczały, albo nie zdążę po Janka do przedszkola....
      Oby tylko Kamila (fryzjerka) mogła mnie przyjąć trochę później.
      Kurcze! Czy zawsze tak musi być jak sobie coś zaplanuję? Zwykle coś
      miłego......
      No to miłego dnia dziewczyny ;P
      • a.zaborowska1 bo z dziećmi trzeba się trzymać dwóch punktów 16.12.09, 10:36
        1. Nigdy nic nie planuj :-)
        2. Nie znasz dnia ani godziny ... ;-)

        agusiajasia ja myślę, że wizyta u fryzjera się uda :-)
        • zabka11 Re: zgadza się:) 16.12.09, 11:26
          Zagadza się, to święte dwa punkty:) Jak bierzemy je pod uwagę, to ze
          stoickim spokojem przyjmujemy wszelakie i nieoczekiwane zmiany
          planów, i zamiast walic głową w mur....usmiechamy sie promiennie;)

          Kawkę dopijam, z zaciśniętymi kciukami, za (maryjkę80) Dorotkę
          naszą, bo zaraz przytuli swojego wyczekanego synka:)
          We Wrocku -4, ale spacerek zaliczymy, choć chwilowy, bo potem Janek
          śpi jak suseł:)
          Pozdrawiam i życzę miłego dnia wszyskim:)
          • uczula Re: zgadza się:) 16.12.09, 12:29
            misiek sie skupia, ja po herbatce, snieg za oknem proszy, wiec
            wyjdziemy sie nim nacieszyc.
            doceniam to, ze dziecko mam zdrowe :)
            och jak ja to doceniam :)
            Starsza tak chorowala, na kazde swoje urodziny byla chora no i 1
            listopada tez.
            zawsze - serio.
            teraz jest lepiej :)
            w domku szykuja sie zmiany, nM chce wyprowadzic biuro z domu, z
            jednej strony go rozumiem, bo ciagle mu przeszkadzamy, a zdrugiej
            strony nie za bardzo mi sie usmiecha caly dzien byc sama...
            gorzej niz w wiezieniu bo jeszcze z miskiem ktory potrafi dobic
            przeciwnika.
            pomysl jest w fazie pomyslow ;) wiec zobaczymy jak to bedzie.

            dentysty tez nie lubie na rowni z ginekologiem :/
            mysle ze jeden i drugi zawod wybieraja ci, ktorzy...no..chca sie
            dorobic.
            bo innego pomyslu na to nie mam :)
            milego dnia :)
            • szaszanka21 Re:Południowa ogórkowa 16.12.09, 13:01
              Wypijam blyskawicznie trochę zupy lece do roboty bo u mnie teraz egzaminacyjny szał.Zdecydowanie wolę ginekologa od dentysty jeśli już mam wybierać,na wszelki wypadek staram się nieodwlekac i tak nieuchronnej wizyty.Misiek wczoraj nas powalił na kolana bo na hasło zaśpiewaj kolęde zaczął głosno : Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki całować chcę!!!! To się babcia zdziwi ;D ha ha ale to przez M ktory ostatnio to nagminnie podśpiewywał.Milego dnia!!!!
    • lucy_cu Re: herbatka 16.12.09, 13:28
      Wróciłyśmy ze szkoły, zabieram się za obiad.
      Agusia, ja miałam na najbliższy piątek misternie ułożony plan, aż
      dumna byłam, że udało mi się idealnie pozgrywać kilka terminów, z
      fryzjerem właśnie włącznie. I w ciągu parunastu minut wszystko się
      zrypało, wyskoczę w piątek tylko do położnika, reszta będzie
      porozwlekana na parę dni i pewnie połowy i tak nie zrealizuję,
      kompletnie bez sensu. A Twój poranek przecudny i nie wiem, czy go Ci
      ktoś przebije, to tak właśnie bywa, kurde.
      Miłego popołudnia. ;-)
      • burdziaa pomidorowa u mnie 16.12.09, 15:04
        zimno zimno cudnie - tydzien nie spacerowalismy,dzis jak dzicy po
        osiedlu wybiegalismy sie z Julkiem i Jasiem,tak mam w domu komplet
        bo ja troche w słabszej formie dzisiaj,cała noc boląca i wysokie
        cisnienie :( buuuu niedobrze,az Jasiek bał sie mnie samą
        zostawic ,kochany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka