Dodaj do ulubionych

Może Sylwester na forum ??? dla domatorów?

31.12.09, 20:19
:-)

siedzimy sobie po cichu bo na młody wysterował i o 17.30 usnał :/ i
są dwa wyjścia z tej sytuacji.
1. Budzi się zaraz a później usypia po fajerwerkach juz w Nowym Roku
2. Obudzi sie o 3-4.00 nad ranem zdziwiony, że wszyscy śpią

Częstuje malibu z zimnym sokiem pomarańczowym i pysznymi
czekoladkami, którymi postanowiłam stary rok zamknąć :-) w nowym
słodycze tylko raz w tygodniu :-)
Obserwuj wątek
    • maryjka60 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 20:28
      to ja się bardzo chętnie dołączę do tych czekoladek bo jako matka
      karmiąca to tylko na karmi mogę sobie pozwolić. Zjedliśmy już pyszną
      kolację, B szaleje z tatą a Maciuś-grzeczny chłopczyk leży na
      przewijaku i macha kończynami:>) Twoje zdrówko a.zaborowska i
      czekamy kto jeszcze do nas dołączy.
      • a090707 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 20:39
        Dolacze do milego grona :) Maly zasnie pewnie przed 22, ja podjadam salatke owocowa w likierku, mniam :) Zdrowko dziewczyny !!!
        • silvii Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 20:46
          a ja mam dylemat... po wczorajszych "Tomkowych" przygodach młody mi padł jak
          długi... jakąś godzinę temu... miałam iść dwie ulice dalej do brata... ale nie
          wiem, czy sobie darować i pozwolić mu się wyspać, czy go budzić ubierać i
          przenosić do innego domu... :?

          co radzicie?

          Silvii & Dan
          • maryjka60 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 20:53
            może zadzwoń do brata i zapytaj jak impreza, czy się już rozkręciła?
            Jeśli tak to bym szła, jeśli smutnawo to zostałabym w domu :)
          • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 20:55
            Silvii, idx do brata! Młody się troszke wyspał, potem zobaczy fajerwerki i potem
            zaśnie jeszcze raz. :)

            Ja także spędzam Sylwka w domu i... chyba sobie popracuje - jakąś wenę mam
            ostatnio. :P
            • a.zaborowska1 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 21:08
              Szkoda, że w "pudle" nie ma żadnego fajnego nowego filmu :-/ w ten
              wieczór.

              Maryjka to mamy dwóch Maciusiów na forum ;-)

              Silvii i co poszłaś??

              Mój M jedząc kanapeczki mini stwierdził, że jutro będzie tylko płyny
              przyjmował. Ha ha chyba tylko do 10.00 rano pasibrzuch :-)
              • silvii Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 21:22
                Nie. Jeszcze jestem... czekam na brothera, żeby mi pomógł psy wyprowadzić (bo
                nie zdążyłam zanim młody padł) no i zobaczymy jak przebiegnie ewentualny proces
                ubierania śpiącego... hmm... no szkoda mi go budzić... ale z drugiej strony...
                mam furę sałatki, której sama nie opędzluję i brak czegokolwiek do picia, że o %
                nawet nie wspomnę... poza tym... nie uśmiecha mi się chyba siedzieć sama...

                oj nie wiem co zrobić...

                Silvii & Dan
                • olcia.kaktus Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 22:39
                  Sylwia, kurde, a co ty myślałaś, że młody grzecznie będzie się z Tobą bawił w
                  sylwka? no wiadomo, że dzieciak padnie. Ale masz przecież u brata opcję
                  położenia młodego, jakby chciał spać.
                  Nie skazuj się na samotność, szczególnie, że masz gdzie iść i jesteś zaproszona.
                  Będziesz żałować, jak nie pójdziesz.
                  Młody może się obudzi, może pomarudzi, ale bez przesady.
                  Jeszcze nie jeden wieczór przesiedzisz w domu z młodym i psami i będziesz miała
                  dość samotności. A pamiętaj, że jaki Nowy Rok taki cały rok - wyjdź do ludzi.
                  Poczujesz się szczęśliwsza!
                  • silvii Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 02:07
                    no i wyszliśmy ;) młody padł dobrze po 24 dopiero.. :)

                    Silvii & Dan
    • szalona_wielorybica Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 21:06
      dolacze do forumowego Sylwestra. popijam herbatke, nie chce mi sie samotnie nic
      pic,m w robocie,a Mlody spi snem sprawiedliwego, ja pewnie tez niedlugo sie
      poloze,bo po nieprzespanej nocy napewno nie dotrwam do polnocy ;)
      • anmroz Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 21:29
        I ja dołączam do Was. Siedzimy sobie w parę osób, ale tak zupełnie na luzie.
        Wcinamy pizzę, a ci co mogą, popijają piwko. Dzieciaki szaleją i jest dobrze :)
        • a.zaborowska1 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 21:44
          Maciuś wstał z popołudnowej drzemki :D niezłe ma poczucie czasu.
          Czyli z Andżelą do północy będzie szalał :-)

          Silvi jak młodego ubierzesz na śpiocha to go bierz, pewnie co
          będziesz sama siedzieć
    • olcia.kaktus Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 22:42
      No my już po paru driniach, dzięki czemu Jonny English jest naprawdę śmieszny ;)
      Serwowane już malibu w drinku sunrise, było mochito, będzie jeszcze pińacolada i
      pewnie coś na niebiesko i zielono.
      Do tego sałatka anasowo-kurczakowa, kopiec kreta i torcik a'la almondy z Ikei,
      do tego owoce i chipsy. Pęknę, ale mam ochotę zaszaleć :)
      Miłego wieczoru dziewczyny!
      Acha, młoda wieczorem sobie zażyczyła obudzenia na oglądanie fajerwerków i
      obiecała nie płakać. Zobaczymy.
      • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 31.12.09, 23:16
        My obejrzeliśmy Madagaskar2. Co prawda 10 zeta nam do rachunku z UPC dołożą, no
        ale co tam... i tak nie idę na żadnego Sylwka, to 10 zł chyba mogę wydać? ;)
        Młody nie śpi i ma się dobrze. Za to Osio wyczaił już fajerwerki za oknem i
        teraz chodzi ciągle komentuje "mała lampka!" albo "duża lampka!", albo "zielona
        lampka!". Ciekawe co będzie o północy. :D Na razie zeżarliśmy miskę popcornu i
        wypiliśmy sok. Jak szaleć to szaleć. :P
        • a.zaborowska1 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 00:16
          Wszystkiego Najlepszego dziewczynki w Nowym Roku!!!
          • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 00:57
            Dużo szczęścia i radości, żeby Wasze dzieci z radością przyjęły pójście do
            przedszkola, żebyście miały pociechy z mężów i nie-mężów, a także zero kłopotów
            z teściowymi. :D

            Osio oglądał fajerwerki z zapartym tchem... i nagle zapragnął wyjść na spacerek.
            No niestety było już za późno na to, więc pozostało tylko okno. Natomiast
            panoramę mamy wspaniałą z 8 piętra, widać od nas cały Wilanów i Dolny Mokotów
            oraz drugą stronę Wisły. Widok był zachwycający. :) A teraz mały poszedł spać...
            nawet nie muszę przy nim siedzieć. Mam nadzieję, że będzie spał długo... :D
          • burdziaa Wszystkiego najpiekniejszego w Nowym Roku 01.01.10, 01:01
            miły wieczor za nami-d0 22 'szalelismy'na prywatce u kuzynów,Julek
            sie wytanczył ,zasnał przed polnoca juz w swoim łozeczku- a my po
            lampce szampana i zaległu odcinek M jak miłosc obejrzelismy-cudnie :)
            • magda7717 Re: Wszystkiego najpiekniejszego w Nowym Roku 01.01.10, 01:21
              lasecZki wpadlam do domku na kfile, zobaczyc co z Mloda( imprezujemy
              na osiedlu z elektryczna nianią w reku)
              wszystkiego co najlepsze w tym nowym 2010 roku
              ode mnie i meza i Blanki Bruna i Borysa tlukacych sie wbrzusiu
              • ankas4 Re: Wszystkiego najpiekniejszego w Nowym Roku 01.01.10, 05:56
                No to na koniec i ja dołacze, za dokladnie 5 minut bedzie dopiero Nowy Rok W
                kANADZIE!
                Wiec Kochane Happy New Year!!!!!!!!!!

                sciskam
    • smolineczka Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 06:37
      zaborowska, jak ja żałuję, że wcześniej nie przeczytałam Twego zaproszenia
      spędzić sylwestra na forum - też lubię malibu, a poza tym, wolę tu pisać, niż
      kłócić się z mężem... a musiałam, bo mało tego, że cały wieczór
      przedsylwestrowyy pił (w moim towarzystwie) wódkę z sokiem pomarańczowym -
      żegnaliśmy odchodzacy rok, to wczoraj przez cały dzień porywał się iść na
      zakupy: wiadomo o co mu chodziło - w domu zabrakło alkoholu (nie licząc szampana
      i likiera czekoladowo-orzechowego)... chyba od wczoraj nie lubię 31-go grudnia :(
      jednocześnie mam nadzieję, że w tym roku wszelkie nieporozumienia ustąpią
      miejsca zrozumieniu, miłości i harmonii :)
      • a.zaborowska1 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 10:20
        smolineczka napisał:

        ... chyba od wczoraj nie lubię 31-go grudnia
        > :(
        > jednocześnie mam nadzieję, że w tym roku wszelkie nieporozumienia
        ustąpią
        > miejsca zrozumieniu, miłości i harmonii :)

        Ja też mam nadzieję bo i u nas coś w powietrzu wisiało. Ale u nas
        jest problem z pracą. Za długo siedzimy ze sobą i patrzymy sobie w
        oczy :-/
        • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 10:49
          No to mój NM polazł gdzieś ze swoim kolegą, którego nie znam, do kolegów tego
          kolegi, których on nie zna... gdzieś na żerań. Napisał mi tylko życzenia smsem i
          to takie raczej mało osobiste. Jego mama rozmawiała z nim o 2 w nocy jeszcze,
          ale do mnie się nie odezwał i jeszcze w domu go nie ma. Tesciowa jest coraz
          bardziej wkurzona jego zachowaniem, a mi to wisi i powiewa już... żeby tylko
          nawalony nie wrócił, bo chyba go do wytrzeźwiałki w końcu poślę. Jak dla mnie to
          może imprezować ile chce, ale w domu pijany ma sie nie pokazywać. Nie to, że
          jest agresywny, ale ten smród alkoholowo-imprezowy niesie sie po całym
          mieszkaniu 45m2, dziecko jest w domu, a ja także mam co robić. Dzisiaj moja
          siostra przylatuje o 21 i będzie u nas spać (NM sie przenosi do rodziców na ten
          czas). Dzisiaj muszę w chacie ogarnąć, ale na jego pomoc liczyć oczywiście nie
          mogę... No cóż, sama taki towar sobie wsadziłam do koszyka, to teraz mam. :/

          A swoja drogą... czy można policje do pijanego wezwać gdy nie jest on agresywny?
          Bo NM nie jest po pijaku agresywny tylko po prostu jest pijany i leży cały dzień
          i śmierdzi, a ja i Oskar nie możemy normalnie funkcjonować. Taka sytuacja nie
          zdarza się często ale jednak się zdarza...
          • anmroz Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 11:46
            Shem, policja ma obowiązek przyjechać do osoby leżącej, nawet jeśli się nie
            awanturuje.Przecież ten ktoś może np.zamarznąć. Muszą reagować, mają to w swoich
            obowiązkach.
            • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 11:59
              Ale mi chodzi o sytuacje, w której pijany mąż wraca do domu, jest nawalony, nie
              do życia, wali wódą, ale nie jest agresywny tylko po prostu leży i zdycha.
              Chodzi o to, że jeśli mój NM taki numer znów wywali to czy mogłabym go po prostu
              wysłać na wytrzeźwiałkę. On nie jest alkoholikiem, ale przychodzi pijany czasami
              do domu (rzadko bo rzadko, ale nie powinno się to w ogóle zdarzyć!). Jak chce
              sobie balować to niech baluje, ale ja nie chcę potem znosić jego smrodu i kaca.
              Wkrua mnie, ze ja mam znosić to wszystko po tym jak on sie świetnie bawił. Do
              zabawy są znajomi, ale dom i rodzina już są od tego żeby czerpali uroki z tego
              co po tej jego zabawie zostało... żenujące doprawdy... A przed chwila dzwoniła
              teściowa, żeby powiedzieć, że zadzwoniła do NM, ale nie odbiera. Ona się
              poważnie martwi o niego, czy przypadkiem coś mu się nie stało. Ja myślę, że on
              jednak uchlał się i śpi na podłodze. Albo ewentualnie w ramionach jakiejś
              Pani... cholera go wie.
              • anmroz Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 14:21
                Niestety policja nie ma nic do tego. W swoim domu może robić, co mu się podoba.
                Tylko wtedy go zabiorą,jeśli będzie się awanturował. W innym przypadku możesz to
                zrobić sama na własny koszt.
                • shemreolin Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 14:40
                  Na szczęście NM wrócił do domu trzeźwy i wyspany, bo spał tam, gdzie była
                  impreza. Także jedyne co mam mu dzisiaj do zarzucenia to to, że nie dał znać, ze
                  zostaje tam na spanie. Jego mama się denerwowała, ze coś mu się stało. A teraz
                  koniec świętowania i niech sprząta łazienkę. :P
                  • anmroz Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 01.01.10, 14:47
                    Całe szczęście! A teraz do sprzątania, w końcu już się wyszumiał:)
                    • ankas4 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 02.01.10, 04:09
                      Shem nie wiem czemu...ale Twoja wypowiedz jakos mi siedziala w glowie dzis caly
                      dzien...wybacz mi,ze tak osobiscie i naprawde nie jest to atak i przepraszam
                      jesli poczujesz sie urazona...ale czemuTy ciagle siedzisz z tym swoim
                      kolesiem... z tego co piszesz wynika,ze nic Was juz nie łączy,,, co gorsze
                      zaczyna Was łaczyć cos znacznie gorszego niż 'nic' czyli nienawisc, nie znamy
                      sie, ale wnioskuje po postach, ze jestes operatywna...wiec dlaczego marnujesz
                      zycie z nim?
                      Facet to wyjątkowa świna z opisu Twojego, bo rozumiem pojsc na sylwestra i bawic
                      sie samemu jak nie ma dziecka, ale skoro ma dziecko i nawet nie laczy Was nic
                      specjalnego to dla synka zostalabym w domu, bo zwyczajnie byloby mi glupio i
                      wstyd zostawiac dziecko i samemu udawac sie na nocną imprezę... mogl w sumie
                      wyjsc jak Oskar poszedł spać... chociaz na tyle mogl sie zdobyc...
                      Co do Twojego dylematu ,ze tak go okresle ;'policyjnego' to uwazam,ze to wlasnie
                      jest przyklad na to, jak bardzo nienawisc Was niszczy... bo nie wyobrazam sobie
                      ile trzeba miec zlosci i zalu do kogos aby zastanawiac sie jak na niego
                      napuścic policje i to we wlasnym domu...chyba, ze to jakas glebsza kampania
                      ,ktora ma pozniej sluzyc do posiadania argumentów przeciwko niemu...tylko w
                      sumie...po co te argumenty ,bo przeciez nie jestescie mezem i zoną i sprawy w
                      sądzie nie bedzie...
                      Shem sama pisalas, ze koles nie upija sie czesto, a skoro razem mieszkacie to
                      on chyba ma prawo przyjsc do domu po wodce i polozyc sie do wlasnego lozka...
                      sama podkreslasz ,ze to typ ,ktory nie robi awantur ani nie jest szkodliwy
                      ,jedyne co Ci przeszkdza to to,ze smierdzi... Shem opisuje to zebys sama
                      zobaczyla jaka to jest paranoja.... wYBACZ MI, ale to wcale nie chodzi, ze on
                      smierdzi...to glębszy problem... zycze Ci abys w Nowym roku wyszla jakos z tego
                      związku... bo smutne bardzo to co opisujesz.

                      zyczliwa Ci ankas4:)
                      • uczula Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 02.01.10, 04:31
                        Anka - nie zgodze sie z tym stwierdzeniem , ze
                        a skoro razem mieszkacie to
                        > on chyba ma prawo przyjsc do domu po wodce i polozyc sie do
                        wlasnego lozka...

                        no chyba ze to lozko tylko dla niego.
                        Anka - nie bylas w sytuacji gdy pijany chlop ci zalega do lozka
                        i nie zycze takiej sytuacji nigdy w zyciu.
                        wierz mi - to koszmar.
                        ja w ogole mam "uczulenie" na picie faceta i jak dla mnie to lepiej
                        zeby do domu nie wracal pijany bo go wywale i nie przyjme.
                        dlaczego?

                        proste - to takze MOJ dom.
                        i podobnie jak on ja takze mam prawo spac spokojnie we wlasnym lozku.

                        dzisiaj misiek mnie wybudzil do tego stopnia ze teraz mi sie spac nie
                        chce.
                        pokopal. normalnie szlag mnie chwycil. no i siedze na forum hehheh...
                        o rany.

                        ech Shem - trzymam kciuki, badz silna.
                        no bo nic innego nie pozostalo.
                        • ankas4 Re: Może Sylwester na forum ??? dla domatorów? 02.01.10, 08:22
                          No to dodam jeszcze, ze nie znamy oczywiscie swoich sytuacji domowych do konca,
                          ani doswiadczen zyciowych...jednak Shem dala nam maly opis siebie, wiemy a
                          przynajmniej mi sie wydaje , ze sama lubi imprezy, ze nie jest to dla niej zaden
                          inny problem procz tego,ze smierdzi w calym domu. Poza tym napisala rowniez, w
                          sumie podkreslala to juz kilka razy i w innym wątku, ze jej facet nie pije
                          nalogowo, ze nie ma z tym problemu, ze nie pije czesto...wiec ... jesli ktos
                          gdzies napije sie czegos procentowego to dla mnie w normalnej sytuacji -wraca do
                          siebie do domu i kladzie sie do swojego łozka... nie wchodze w to czy Shem spi w
                          jednej sypiali z nim:), jednak napisala wyraznie,ze nie zdarza sie to czesto ...
                          chodzi mi tylko o to, ze normalnym jest ,ze czasami, a szczegolnie w Sylwestra
                          czlowiek moze napić sie wódki, chciałam zwrocic uwage, ze ta relacja pomiedzy
                          nimi jest juz tak napięta, tak nienormalna,ze są wyzbyci wszelkiej
                          wyrozumiałosci wzgledem siebie... Ja jesli moj facet zadzownilby na policje jak
                          wrocilabym pijana do domu po Sylwestrze - i spokojnie polozylabym sie do lozka
                          oczywiscie- wiec jesli moj facet zadzownilby na policje to uwazalabym tego kogos
                          (przepraszam Shem!) ale za psychicznie chorego... mozna zawsze zamkną drzwi od
                          sypialni i otworzyc okno.

                          Ok ,bo wyjdzie, ze bronie tego robala jakim jest facet Shem - nie bronie tylko
                          pisze, ze te relacje miedzy nimi sa nienormalne, i uciekalbym jak najdalej od
                          tego, bo nie ma sensu zatruwac sie chorym zwiazkiem, tym bardziej, ze jest dziecko!
                          • smolineczka Ankas 02.01.10, 08:35
                            uciekłabys, bo masz dokąd uciec
                            a nie każda ma... więc bronimy się - najpierw nie reagujemy z poczucia
                            sprawiedliwości partnerskiej, potem wietrzymy sypialnie, a w końcu kiedy
                            widzimy, że "robal" pije i ma nas w nosie, mamy ochotę zawołać policje... albo
                            chociaż napisać o tym koleżankom z forum ;)
                            (p.s. kiedyś żałowałam, że mój M nigdy nie był w wojsku... na szczęście, kiedy
                            się poznaliśmy już nie był w wieku poborowym, bo do dziś dnia marzę o tym, żeby
                            jakis wojskowy bez sumienia i babskiej delikatności "popracował" nad charakterem
                            mojego ukochanego - bo żeby nie było, kocham go bardzo i już nie mam ochoty
                            szukać lepszego)
                            • ankas4 Re: Ankas 02.01.10, 08:50
                              No to wlasnie o tym napisalam dokladnie, ze wcale nie chodzi o to,ze on sie
                              napil raz na pol roku i wrocil pijany, ale ze jest to juz taka lawina pretensji
                              i zalów, ze ...bedzie gorzej...

                              Wiem,ze niektórzy nie maja gdzie uciec, nie ma pieniedzy itd...wcale nie jestem
                              snobką ,ktora mysli,ze zycie jest proste...ale akurat Shem przynajmniej mi sie
                              tak zdaje- ma w sobie siłę aby dokonać zmian!

                              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka