Dodaj do ulubionych

Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie bić

22.01.10, 06:34
Witajcie


Postanowiłam wstać wcześniej, żeby razem z Wami napić się kawy. :)
a szczerze do, żeby napisać do Was.

Lanie wiem, że mi sie należy, dziś przyjmuję baty ale proszę
wprowadzać zakazu wjazdu na "zlot".

U mnie życie biegnie bardzo szybko, dzieci rosną a ja sie z dnia na
dzień starzeje. Rozpoczęłam serję wizyt u lekarzy, moje bóle rąk już
nie wykańczają, jest na to kilka teorii albo krzywy kregoslup albo
jakieś postepujące zapalenie stawów albo jakaś bakteria albo
paciorkowiec. Co mi stwierdzą jeszcze nie wiem ale wazne żeby
przestalo boleć. Reszata u mnie bez zmian, praca, maż itp. bez zmian.

Patryk - wysoki ok 94, chudy raptem 13 kg. Mało je i w miejscu nie
usiedzi. Biega, kłóci się wymusza wrzaskiem, płaczem straszanie ale
to naprawde straszanie uparty i zawziety, bije starszego brata, śpi
z nami, w nocy ma jeszcze pieluche. Teraz wyszła mu alergia
kontaktowa, prawdopodobnie na proszek do prania, wyskakują krosty
potwornie swędzące. Dostałam na to masć elocom i zyrtek mam nadzieje
ze mu to szybko minie. I fajnie mówi, nawet odmienia wyrazy - bardzo
smiesznie to brzmi - jest strasznie kochany i pocieszny.

Kacper - i tu jest mistrzostwo świata co chodzi o szkołę, bo robi
wszystko żeby sie nie uczyć, ale nie chodzi że nie chce sie uczyc w
domu, juz w pierwszej klasie kombinuje w szkole, ale przez tydzien
nie wyciągnie na lekci zeszytu do kaligrafii i pożniej mega
zaległości do odpobiebia w domu, albo schowają sie z kolegą w
łazience zamiast iśc na lekcjie, albo np. powie pani jak dużo zadaje
ze "osztalała", za chwile skruszony przepraszał ale... Brak mi do
niego sił. Razem z Patrykiem strsznie sie biją - ale to mały zaczyna
a chwile później jest płacz i słychać : mamo Patryk sie udeżył!.
Kacper to bystry chłopak podczas pieczenia pierniczków na swięta
mówi: mamo mogę wziąśc trochę ciastek do szkoły, ja na to ze tak a on
zadowolony: mamo ale ja je bedę sprzedawał po złotówce... śmieje sie
z tego do tej pory.

Przepraszam że jestem byle jaką koleżanką z forum, bo brak mnie tu
ale czesto myśle o Was. Ostatnio mój m. planując urlop wakacyjny na
lipiec, mówi ale my chyba w tym terminie nie możemy bo wtedy może być
"zlot". Dziękuję za smsa - jeden był odczytany na stacjonarnym - od
razu wiedziałam, że to moje Kochane dziewczyny forum. Magda dzieki za
przekazanie wiadomości.

Idę zbierać się do pracy, Kacper na 8, a m. pojechał na dwa dni na
narty, a dla mnie codzienny maraton.

Pozdrawiam Serdecznie i Zyczę spokojnego dnia.


PS.
ale nie bijcie za mocno....
Obserwuj wątek
    • narttu Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 08:20
      no niezle niezle. I fajnie ze maz pamieta o zlocie. Tez bym chciala
      kiedys pojechac
      • zabka11 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 08:35
        Witam się i ja:)
        Nie będę bić, bo nie ma za co, ważne, że o nas myślisz;), a i jak
        widać dziewczyny myśla o Tobie:)
        Życie płynie każdej z nas, minął tydzień, ja nawet nie wiem
        kiedy....każdy dzień tak szybko leci;/
        Ale ja lubię tu zaglądać na kawce i na obiadku, poczytać, wesprzeć,
        pożalic się, to takie krótkie przystanki w ciągu dnia, na oddech:)
        Podrawiam serdecznie:)
        • a.zaborowska1 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 09:09
          Kawka była :-)
          Jak mały dostaje zyrtec to spi dłużej rano :-) a ja i tak muszę
          wstawać Andżelę do szkoły szykować.
          Kurcze w samochodzie chyba mi klocki poszły, wyje mi w kole jak
          hamuje. Trzeba będzie go chyba do warsztatu wstawić :-/
          Dzisiaj w planie spacer i powinnam poprasować :-/ Nienawidzę
          prasować nawet z nową deską bleee.
          U nas za oknem słoneczko, to ciekawe ile jest mrozu
          miłego dnia dla wszystkich ;-)
    • klarysa007 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 09:23
      Klaps ale leciutki ;P Dobrze, że o nas myślisz; my o Tobie też :)
      A ja dziś niewyspana jestem totalnie. Młoda biega po domu i chowa się żeby
      zrobić siusiu w majty, a nie do nocnika. Starszak udaje, że odrabia lekcje. Nie
      mam jakoś humoru...
    • lipiec_2007 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 09:41
      wybaczam, bo widze skruche:)

      koncze sniadanie i biore sie za obiada. chyba barszcz ukrainski.
      moze uda nam sie tez wyskoczyc choc na krotki spacer, bo podobno
      zimno, ze ..... urywa.
    • agusiajasia Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 09:53
      Dla mnie mocna kawa, najlepiej odrazu całe wiadro.

      Wczoraj mieliśmy jeden z cięższych dni w naszym wspólnym życiu...

      Po pierwsze: pogrzeb babci męża. Potem stypa u nas na sali.
      Dziadek w szpitalu leżał nieprzytomny. Wyobraźcie sobie, skończył
      się obiad i siostra mojego M pojechała do dziadka do szpitala. A
      dziadek tak jakby czekał na kogoś. Ścisnął ją za rękę i umarł. 10
      dni po babci. Oboje mieli 85 lat i byli już mocno schorowani, ale
      zawsze śmierć bliskich to ciężkie przeżycie.

      Wieczorem mieliśmy zacząć leczenie lamblii. Wszyscy dorośli wzięli
      leki i ok. Potem, jak dzieci dobrze spały przyszła kolej na czopki.
      Najpierw dostał Janek. Za 5 minut wstał i poszedł zrobić kupę. No i
      po czopku. POtem dałam Zosi. ZOsia nawet nie mruknęła. Przyjęło się.
      A potem kolej Franusia. To była masakra. Wsadziłam mu ten czopek,
      nie minęło nawet 5 sekund, a on już wił się z bólu. Oczywiście zaraz
      zrobił kupę. Ale strasznie płakał i długo nie mógł się uspokoić. Mój
      mąż, po takim ciężkim dniu, wpadł w szał, że chcę dzieci
      wykończyć.... faceci i ich odporność na stres.....

      Mam nadzieję, że dziś będzie lepszy dzień.

      Zaraz jadę na zakupy, umówiłam się z siostrą. Idziemy na dobrą
      czekoladę. O!

      Joanna, miło że się odzywasz :))

      No to dobrego dnia :)
      • a_beatle Agusia 22.01.10, 10:44
        Zawsze mnie zastanawia ta więź między ludźmi, tak silna, że jak jedno odchodzi,
        to drugie za nim, w krótkim czasie. Tak jakby z sił nagle opadli, tak jakby
        tylko bycie razem ich przy życiu trzymało, a po śmierci jednego nic nie zostaje,
        jak odejść....
        Przytulam, współczuję przeżyć wczorajszych. Trzymajcie się!
        • burdziaa Re: Agusia 22.01.10, 15:03
          wspolczuje Waszej rodzinie podwojnej straty,to takie metafizyczne
          wrecz odejscie i ten pogrzeb w dniu Babci,na pewno zapamietacie na
          cale zycie to pozegnanie-sciskam Was mocno.
      • anula_82 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 10:49
        agusia, bardzo mi przykro że dziadek zmarł :( przytulam mocno, i
        owocnego leczenia życzę.

        u mnie dzień jak co dzień, słonce świeci ale za godz juz go pewnie
        nie będzie (jak co dzień) na obiad rybka.
        dzis biore sie za odstawianie nocnego karmienia...ciekawe czy dam
        radę.
        • a.zaborowska1 agusia 22.01.10, 11:39
          bardzo mi przykro z powodu śmierci babci i dziadka :-(

          Tak, mnie również zastanawia ta mocna więź między ludźmi...
    • uczula Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 12:09
      Asiu :)
      przestan :)hahah :)
      ja tez dzisiaj malo czasu ,ale forum to juz nawyk starszny

      :) mam nadzieje ze na zlocie sie spotkamy :D
      milego
    • boazeria Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 12:34
      agusia wyrazy wspolczucia....... :-(
      pewnie im lepiej tam w niebie razem...

      tak pomyslalam ze gdyby umarlo moje dziecko to ja chyba tez bym nie
      chciala juz zyc i wogole jak tu zyc bez najblizszych osob? babci i
      dziadka juz dawno nie mam ale dziekuje Bogu ze my i rodzice zdrowi

      u nas pracowity dzien
      wstalam o 7ej i pojechalam na krew, mocz i krzywa cukrzycowa
      uzbrojona w cytryne
      pobrali krew, potem godzine czekalam, dali szklane glukozy, p[otem
      godzinka i krew i potem znowu godzinka czekania i ostatnia 3 krew...

      bylam juz na poczcie,
      na przeswietleniu zeba z tesciowa
      i w hurtowni z zabawkami bo dziadki dali kase na jakas zabawke dla
      eryka wiec kupilam mu garaz 3 pietrowy z wadera i koparko spycharke,
      potem jeszcze zakupy w spozywczym
      i bylam tez w 2gim przedszkolu (tak sobie juz ogladam i pytam jak
      zapisac)
      na koniec zajechalam na stacje BP na hot doga bo juz mi slina kapala

      a teraz siedze w domku, pije kawke BEZ CUKRU i dzis chyba cokolwiek
      cukrowe mowie zdecydowanie NIE!!!

      ide ogorkowa dokonczyc a potem dziadki odwioza eryka i bedziemy
      skladac ten garaz
      • burdziaa Goraca gorzka czekolada 22.01.10, 15:06
        roztopilam sobie w kepieli parowej czekolade,taka lubie
        najbardziej,dodalam kardamonu i utarlam wanilii ,teraz sie
        delektuję :) i odtajam-dzisiaj mroz a my 2.5 godziny na
        dworze,przyznam ze juz mi bylo zimno,a Julek szczesliwy
        biegal ,slonce pieknie swiecilo.Dobrze ze juz w cieplutkim domku.
    • burdziaa Joaska kw! 22.01.10, 15:10
      bic bic po tym chudym tyłku :) zeby chociaz raz na tydzien nie
      zajrzec do nas,no! sciskam i tak bo Cie lubie.
    • maadga joannakw 22.01.10, 16:27
      No ja mam ochotę zbić już miałam smsa słać do Twojej siostry co z
      Tobą. Wystraszyłaś mnie. To co pisałam w sms aktualne :). Cieszę się
      że się wreszcie odezwałaś. Mam nadzieję że te bóle rąk szybko miną.
      Buziaki dla chłopaków. :)
    • katx1 Re: Kawa a może herbata? - to dzisiaj można mnie 22.01.10, 16:33
      Aśka nareszcie się odezwałaś, ja też mniej pisze ostatnio,
      oczywiście na zlocie nie moze Was zabraknąć ;)
      Już się nie moge was doczekać. buziaki
      • agusiajasia Dziękuję 22.01.10, 19:12
        Za wszystkie wyrazy współczucia od Was.

        Zastanawiające jest to, że dziadek szedł do szpitala w rutynowej
        sprawie. W całkiem niezłej, jak na niego formie. Gdy dowiedział się
        o śmierci babci, momentanie stracił wolę walki. Z dnia na dzień
        przygasał. Niesamowite co?

        Dziś już lepiej, a nieprzespaną noc dzieci sobie już odbijają. ŚPią
        wszyscy i mąż z nimi. A ja do roboty zaległej się biorę :)
        • alcea3 Re: Dziękuję 22.01.10, 19:50
          Normalnie to zebym Ci wybaczyła to musisz do mnie zadzwonic kolezanko i błagac o
          wybaczenie ... ;)
          Nr znasz :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka