emma_me
08.02.10, 13:40
i to na własne życzenie. Odzwyczajamy Marcinka od butelki, wszystkie napoje
soczki pił jeszcze przez smoczek. W piątek Marcin miał pierwszą wizytę u
logopedy, która kategorycznie zabroniła butli. W ciągu dnia pije zdecydowanie
mniej ale chociaż coś tam pije z tego kubka, ale wieczorem koszmar. Drze się
niemiłosiernie, z soboty na niedzielę usnął dopiero o 3 nad ranem, wczoraj
darł się ponad 3 godz. całą kuchnię przejrzał w poszukiwaniu butli, serce mi
się kraja jak ten dzieciak cierpi. Macieńkie bez problemu pożegnał się z
butelką. Aż boję się nocy.