kamamama2
28.04.10, 22:11
mam kłopot z mapą, od zawsze, nic mi z niej nie wynika. od kiedy jeżdżę
samochodem jest jakby lepiej tzn zwykle trafiam gdzie zamierzam, czasem naokoło.
Jadę na majówkę nad Dunajec. szalona wyprawa z grupą kajakarzy, których poza
rodzicami 2 kolegów mojego syna z klasy nie znam nikogo. Chłopaki płyną
pontonami, część dorosłych kajaki górskie, ja z Rozalką czekamy w bazie i
okolicach. Mam nadzieję, że będzie miło i towarzysko.
wracając do tematu GPS kolega się przeraził, ze taką drogę wybieram się z
mapą - trochę mnie zna i wie czym to grozi - i pożyczył mi właśnie GPS na ten
wyjazd, bo ma 2.
Jestem zachwycona. Głębokim męskim głosem mówi do mnie skręć w lewo i ja
słucham. Czekam tylko na komunikat - "wspaniale prowadzisz kochanie" to mu się
oświadczę normalnie!!! :)
kiedyś sobie taki kupię i już!!!
Bardzo mnie to dziś ucieszyło