ajila32
14.05.10, 07:57
jakiś kiepski dzisiaj początek, o 5.40 malwina już wyspana, po
chwili ada siku, więc poszłam z nimi już śniadanie robić, ale
obydwie panny marudne.. ja straciłam cierpliwość i się w łazience
zamknęłam, a jak M po sekundzie wstał to się w sypialni schowałam na
40 min.. i już mi lepiej..
znowu nie wiem co z obiadem..
jak się tydzień kaszle to może lepiej już do lejarza isc co?:)