lucy_cu 14.05.10, 08:07 Pochwalcie się, ile po terminie urodziłyście i czy po indukcji czy same z siebie, please. :-) Taką sondę se robię, a co, nudzi mi się. :-D Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gosia399 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 08:12 więc termin był na 15 czerwca 2007,urodziłam 21czerwca na dodatek poród odbył sie vacum bo na cesarke było za pózno:( gróbo ponad 20dodzin na porodówce Odpowiedz Link
a090707 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 08:15 Ja tylko 4 dni pozniej, zaczelo sie od skurczy, wody nie odeszly. Chyba alcea wspominala o jakims konkretnym rekordzie :) Odpowiedz Link
szaszanka21 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 08:23 Moją pierworodną przechowałam w brzuchu ponad 10 dni,ale jakoś nie mialam czasu się nad tym zastanawiac bo miałam egzaminy w akademii na głowie i dopiero lekarz zadecydowal że rodzimy z oxy.Na porodówce ponad 22 godziny a co!.Miśka też z oxy (widocznie taka moja uroda he,he)ale blizej terminu.Także medalu chyba nie dostanę(może chociaż nagrode pocieszenia co?) Odpowiedz Link
dorka3078 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 08:28 Klaudię przenosiłam 10 dni ,całe te 10 dni lezałam na patologii i byłam obserwowana potem pomału wywoływana ,po oxy ostatniego dnia rozwarcia nie było dalej wcale a skurcze masakryczne,na to dostałam głupiego jasia na odsapniecie a potem zdecydowali że podaja kroplówke zatrzymującą skurcze i na stół ,miałam cukrzycę ciążowa i dłużej juz nie mogłam być przeterminowana Odpowiedz Link
zumali Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 09:10 Tylko 8 dni :-) Z dopalaczem oxy, a i tak skonczylo sie cesarskim cieciem. Teraz mam ambitny plan urodzic sn. Juz sie nastawiam psychicznie :-) (mam jeszcze 5 m-cy) Odpowiedz Link
fassollka Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 09:18 10 dni i jak już wielokrotnie wspominałam 'ruszył' mnie dopiero policyjny mandat :-) Odpowiedz Link
olus-ia80 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 09:23 Miał sie urodzic 29 .06 według om a według usg na 04.06 a urodził się 09.07 , poród zaczął się sam , zakończony cc Odpowiedz Link
curly2 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 09:29 Pierwsza w terminie, druga tydzień po - położna przebiła pęcherz płodowy, Krzysiu - 11 dni po samo ruszyło po odejściu wód:) Odpowiedz Link
narttu Re: 7 dni 14.05.10, 09:43 aha i urodzila sie bez pomocy. W Fin indukuje sie dopiero po skonczonych 14 dniach przeterminowania albo przy bardzo wolnej akcji Odpowiedz Link
lucy_cu Re: 7 dni 14.05.10, 09:54 Narttu, w PL TEORETYCZNIE też. W praktyce przeważnie dużo wcześniej. Tzn mało który lekarz uznaje 1o. czy 12. dzień po terminie za fizjologię, nawet jeśli przy kontroli dobrostanu dziecka parametry wychodzą ok. Eeee, marnie na razie w tej sondzie. ;-) Pati chyba miała dwa tygodnie? Bo wśród znajomych mam rekordzistkę 17-dniową, bez indukcji i bez komplikacji. Tak patrzę, czy ktoś ją przebije? Podoba mi się ten indukcyjny mandat u Fassolki- doooobre, dooobre! :-) Odpowiedz Link
bubunia1 10 dni 14.05.10, 10:13 termin była na 17.07 - codziennie ktg - i nic ;) 26.07 poszłam wyluzowana na "szreka" do kina bo wiedziałam że musze nastepnego dnia zgłosic sie juz na wywołanie....wychichrałam sie na maxa ;D rano 27.07 odeszły wody i poszło. to chyba w głowie siedzi - idź sie gdzieś wyluzować mocno ;D Odpowiedz Link
lucy_cu Re: 10 dni 14.05.10, 10:21 Wiesz, że ja całkiem poważnie myślę, że to we łbie faktycznie? Codziennie słyszę od męża "błagam, dziś nie"- bo on ma rzeczywiście bardzo gorący okres w pracy i w zasadzie dzień w dzień siedzi w terenie dosyć daleko od domu. On to mówi żartem, ale widzę, jak goni w piętkę. Ja niby nie jestem zestresowana samym porodem. Ale tym, że są faktycznie dni, kiedy ten poród bardzo namieszałby mu w robocie, owszem. Głupia sprawa, no nie, bo wychodzi na to, że polska archeologia ważniejsza niż dziecko. ;-) Odpowiedz Link
bubunia1 Re: 10 dni 14.05.10, 10:27 moja szwagierka bardzo chciała urodzić po 01.09 bo synek miał iść do przedszkola. Młody wrócił 01.09 z przedszkola mega zadowolony - ona się ucieszyła i w nocy zaczęła rodzić ;D tak więc poproś męża by zrobił sobie dzień wolny bo chcesz już urodzić ;D Odpowiedz Link
lucy_cu Re: 10 dni 14.05.10, 11:25 Zważywszy, że u nas sezon na robotę trwa do pierwszych śniegów, trochę sobie jeszcze pochodzę...;-PPPPP Odpowiedz Link
maadga w głowie siedzi ja nie przeterminowałam ale.. 14.05.10, 12:00 wcześniej o 3tyg Kubę urodziłam bo tak bardzo chciałam podświadomie żeby był z pod znaku wagi (nic nie robiłam fizycznie żeby przyspieszyć poród bo ja szew jeszcze założony miałam więc naprawdę nie mogłabym) a on się urodził w ostatnim dniu wagi :D Odpowiedz Link
monikaj21 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 10:18 Starszaczka 14 dni - zdecydowała się sama na wyjście ale to po masażu szyjki - wyglądała tak, że trudno było mieć wątpliwości że za długo w wodzie siedziała ;) Odpowiedz Link
f3f Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 10:35 11 dni po po terminie... poród trwał 22h i był indukowany W dniu porodu miałam zupełnie nie skróconą szyjke, wieczorem zrobili mi masaż szyjki... o 24 w nocy odeszły mi wody, szyjka nadal miała się "świetnie" no i skurczy praktycznie brak... więc dostałam OXY, no i o 22 dnia następnego było "już po". Naszczęście parte tylko 20 minut trwały ;) Odpowiedz Link
andzia84 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 10:35 termin na 7.07 urodziłam 20.07 przez cc, indukcja nic nie dała Odpowiedz Link
a.zaborowska1 11 dni w pierwszej ciąży 14.05.10, 11:21 urodziłam po 3 dniach spędzonych na porodówce, 3 kroplówkach z oxy , byłam wyczerpana ale szczęśliwa ;-) Odpowiedz Link
guciowamama 13-tego dnia bez indukcji 14.05.10, 12:35 Nastepnego dnia bylam juz umowiona na porod wywolywany ale maluch sie wystraszyl i wyszedl dzien wczesniej. I tak silami natury urodzil sie przenoszony Gucio o wadze 4345g :-) Odpowiedz Link
malenkie7 Re: 13-tego dnia bez indukcji 14.05.10, 13:51 co prawda Piotrus wyskoczyl 2 tygodnie wczesniej, ale mam do Was pytanie - czy taki przeterminowany porod nie jest grozny dla dziecka? Odpowiedz Link
lucy_cu Malenkie 14.05.10, 15:07 Widzisz, rzecz się sprowadza do tego, że jest różnica między przeterminowaniem a przenoszeniem. Łożysko starzeje się w tempie indywidualnym, ilość wód też maleje nie tak samo szybko u każdej kobiety. Sztuka polega na tym, żeby umieć wychwycić moment, kiedy warunki w macicy pogarszają się na tyle, że dziecko trzeba zaprosić do wyjścia. U nas lekarze często nie czekają, porody sa indukowane tuż po terminie. Nieważne, że dziecko i matka są do takiego porodu nieprzygotowane- lekarz patrzy w kalendarz. Potem jest zabawa w wywoływanie trwające kilka dni, porody zaczynające się na siłę często kończą się cieciami. Powinno się, owszem, monitorować dziecko, robić często ktg, ale sam fakt przekroczenia terminu nie powinien decydować o konieczności prowokowania porodu. Przekroczenie terminu, jeśli badania są ok, to tylko przeterminowanie. Przenoszenie to jest inna bajka- to jest już związane z pogorszeniem warunków życia dziecka w środowisku wewnątrzłonowym. Odpowiedz Link
f3f Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 14:16 Poród to jak poród chyba każdy moze przebiegać z komplikacja lub bez. Tu największy problem to to, że dziecko nadal w brzuchu rośnie, a takiego dużego bobasa to jednak trudniej urodzić. Michał dorósł do 4310 g, 59 cm, poród był SN. Za długo w brzuchu to tez nie dobrze bo łożsko się starzeje, więc gorzej z odżywnianiem. Dodatkowo skóra dziecka się maceruje czego też lepiej uniknąć. Odpowiedz Link
kasiunia-s Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 14:36 Hej! Termin na 21 czerwca poród 4 lipca.dłuuugie 13 dni.Zakończone cesarskim cięciem. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
27agnes72 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 15:05 1.Termin na 24.08. urodzone 30.08. 2.Termin na 17.01. urodzone 20.01. 3.Termin na 30.06. urodzone 04.07. I zawsze ten sam scenariusz- pęknięty pęcherz, brak akcji i OXY. Przy pierwszym cały poród 2,5 godziny , przy drugim 7,5 godziny a przy trzecim 3,5 godziny ;-))) Odpowiedz Link
yvonne79 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 16:50 Moja koleżanka urodziła 19 dni po terminie i przy czwartym wywoływaniu. Wcześniejsze próby nic nie dały. Odpowiedz Link
asia-ch Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 20:03 Jak lezałam z moim najmłodszym Jasiem w szpitalu, była ze mną dziewczyna, która była po terminie i czekała na poród. Urodziła po kroplówce w 44! tygodniu, dzień przede mną. Tylko, ze jej ciąża była po poronieniu i może coś źle było z wyliczeniem z daty. Ale termin miała z wczesnego USG. Odpowiedz Link
alcea3 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 20:05 Lucy kochana widac,ze masz doosc ;) Tak ja chyba "wygrywam" urodziłam aferzystkę 15 dni po terminie, juz w brzuchu pokazywała kto rządzi :P Odpowiedz Link
ankas4 f3f gratuluję! ja 7 dni po terminie 14.05.10, 22:51 7 dni po,ale naprawde mialam juz dosyc, zwyczajnie chcialam miec go juz przy sobie ,a nie w sobie, i juz sie pozniej martwiłam czemu on nie chce wyłazić,wody odeszły,ale zero akcji porodowej caly dzien,wiec okolo 21 zrobili mi CC. f3f w szokujestem.... wydawalo mi sie,ze Tymekduzy 4100...ale TWOJ TO gigant byl:)i ,ze urodzilas naturalnie...gratuluje,jestes moja bohaterką:) Odpowiedz Link
f3f Re: f3f gratuluję! ja 7 dni po terminie 15.05.10, 17:31 haha ankas :)) wiesz ja duża babka jestem to łatwiej ;) Odpowiedz Link
klaudia020707 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 14.05.10, 23:05 głupie pytanie kobietki, ale co to jest to OXY? To coś na wywołanie tak? Ja urodziłam 6 dni po terminie. W Szkocji w 10 dni po terminie jedzie się już do szpitala chyba właśnie na wywołanie;) Urodziłam naturalnie, ale ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Taki poród to bajka, Ty leżysz a samo sie rodzi, pod koniec zmniejszają dawkowanie żeby móc przeć. Była tylko 1 położna w momencie kulminacyjnym i mój mąż. Gdy tylko mała wyskoczyła na świat zrobiło się wokół mnie tłoczno,zero nacinania, żadnych pęknieć. Ginekolog w PL. jak mnie zobaczył (wiecie gdzie) to powiedział, że Polska jest sto lat za ... Odpowiedz Link
klaudia020707 Re: Klaudia 14.05.10, 23:31 hmm no ale na czym to polega, moge wpisać w google ale wolałabym tak od Was, każda pisze o tym jakby to było zło konieczne;) pamiętam, że jako do pieroródki przyszła położna z wizytą domową (w ostatnich dnaich jakoś częste mnie odwiedzała) i miałą taki przekrój kobiecych narządów i lalkę przypominająca noworodka i tłumaczyła jak to się wszystko będzie odbywać. Pokazała mi też jak samej ręką wyczuć główkę dziecka gdy już jest odwrócone główką w dół. Super babeczka ale poszła już na emeryturę:) Odpowiedz Link
alcea3 Re: Klaudia 14.05.10, 23:47 Takie cuś co mi dożylnie końską dawską wlewali bylebym szybko urodziła, bo odeszły zielonkawe wody, jak bolało, tak po podaniu oxy mysłałam ze odlatuje! i to wale nie z radosci!! chcialam krzyczec ze mam gdzies ten porod,ze wstaję i ide do domu!! skurcze są O WIELE mocniejsze i intensywniejsze ;/ majac porownanie skurcze z i bez oxy stwierdzam ze oxy to jakies nieporozumienie;/ Odpowiedz Link
ankas4 Re: Klaudia 15.05.10, 03:13 O ja tez mialam podawane to swinstwo :) ale mysle,ze medycznie rzecz ujmujac to bardzo przydatna toksyna , normalnie oksytocyne to organizm sam powinien wyprodukowac , bo jest ona odpowiedzialna za wiele spraw zwiazaych z zaplodnieniem, a pozniej z porodem , jednak u niektorych jak porod przebiega bez akcji czyli,ze nie ma skurczy, to podaje sie szuczna oksytocyne ,ktora ma pobudzic do skurczy a przez to pomoc w urodzeniu/wypchnieciu dziecka, oksytocyna jak to powiedzial moj lekarz ' pozwoli sie Pani rozbujac', powiedzial tez ,ze spokojnie przeciez 'oksytocyna to hormon milosci' :)) heheh wtedy sie smialam , ale po podaniu chcialam chodzic po scianach , tak zajebiscie bolalo, poza tym u mnie podanie oksytocyny wywowolalo dodatkowo wymioty wiec ....masakros strasznos:) Dzieki oksytocynie otwieraja sie tez kanaliki mleczne juz po porodzie, poza tym oksytocyna to madry hoormon i on uwalnia sie naturalnie stopniowo podczas porodu...no chyba ,ze sie wlasnie nie uwalnia jak w wielu przypadkach i zapodaja ja przez strzykawe...wtedy juz nie jest tak wesolo:))) Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: Klaudia 15.05.10, 09:31 alcea3 napisała: > Takie cuś co mi dożylnie końską dawską wlewali bylebym szybko urodziła, bo > odeszły zielonkawe wody, jak bolało, tak po podaniu oxy mysłałam ze odlatuje! i > to wale nie z radosci!! chcialam krzyczec ze mam gdzies ten porod,ze wstaję i > ide do domu!! skurcze są O WIELE mocniejsze i intensywniejsze ;/ majac > porownanie skurcze z i bez oxy stwierdzam ze oxy to jakies nieporozumienie;/ Pati a może miałaś podawaną ją za szybko? tak nie powinno się dawać. Oxy nic przyjemnego ale miałam w swoim życiu 3 - 8 godzinne kroplówki z tego specyfiku i dało się przeżyć. Odpowiedz Link
alcea3 zaborowska 15.05.10, 10:02 Na pewno za szybko bo tak, jak pisałąm,mialam zielonkawe wody, a lekarz ktory "wpadal" zaglądac tylko szeptał do pielegniarek, a one zwiekszały dawkę ... Odpowiedz Link
bubunia1 Re: alcea3 15.05.10, 15:58 alcea3 napisała: > Takie cuś co mi dożylnie końską dawską wlewali bylebym szybko urodziła, bo > odeszły zielonkawe wody, jak bolało, tak po podaniu oxy mysłałam ze odlatuje! i > to wale nie z radosci!! chcialam krzyczec ze mam gdzies ten porod,ze wstaję i > ide do domu!! skurcze są O WIELE mocniejsze i intensywniejsze ;/ majac > porownanie skurcze z i bez oxy stwierdzam ze oxy to jakies nieporozumienie;/ To kwestia też chyba wytrzymałości i odporności - nie strasz tak bardzo ;) Mi o 6 rano odeszły wody i nie miałam żadnych skurczy..nawet nie wiedziałam "jak je sie czuje". W szpitalu ok południa coś tam czułam. Leżałam z kroplówką (byłam głodna ;D) i zaczeli podawac oxy. Skurcze porodowe parte były mega mocne ale po chyba 4tym Julia była już na świecie. Na łóżku porodowym rodziłam 17 minut. Tak wiec każda babka przechodzi to inaczej...nie ma co porównywac ani uogólniać. ....za miesiąc powtórka z rozrywki ;D Odpowiedz Link
agasar79 Re: Rekordy przeterminowania ciąży ;-P 15.05.10, 13:27 ja Natalie urodziłam tylko 7 dni po terminie, ale już z zielonymi wodami. Za to moja przyjaciółka pare ładnych lat temu, urodziła 3 tyg. po terminie z przejrzystymi wodami i to jeszcze musieli wywoływać poród :) teraz trzeba się u nas zgłaszać max. 8-10 dni po terminie. Odpowiedz Link
motylek1407 14 dni po terminie... 15.05.10, 19:53 bez wywolywania, mialam sie zglosic na patologie i tak sie wystraszylam ze sie spielam :D Odpowiedz Link