Dodaj do ulubionych

kawka sobotnia

29.05.10, 08:29
maz z Ida wybyli poszperac w ciucholandzie a ja sie relaksuje.
Grecia spi - noc niezbyt wiec niech spi w domu-mialam isc z nimi do
tego ciucholandu ale odpuscilam- niech GRecia sie wyspi w swoim
lozeczku..
Obserwuj wątek
    • boazeria Re: kawka sobotnia 29.05.10, 09:08
      obudzilam sie o 3ciej w nocy i lazilam jak zombi po domu
      najpierw ryczalam ze strachu przed porodem
      potem polazalm do pokoju malego i ryczalam z zalu ze tyle dni bede
      w szpitalu bez eryka
      padlam o 5tej czy 6 tej
      normalnie komedia!

      planow zero, obiadu nie mam, zakupow tez a nawet pomyslu.... maz
      zaraz jedzie na dzialke ten cholerny domek stawiac i bede caly dzien
      sama z malym

      co macie na obiad? moze mnie zainspiruje... bo na sniadanie chyba
      jajecznica
      ide po kawke

      • a.zaborowska1 Re: kawka sobotnia 29.05.10, 09:24
        boazeria dosiadam się a kawką. Tez będę sama :-( bo mi zlot to przeszedł bokiem
        ale M ryby to nie :-/ i gdzie tu sprawiedliwość?
        Widzisz jakbyś była bliżej to byśmy mogły wpaść na siebie :D

        Młody na szczęście lepiej. Temperatura nie podniosła się. Spał pół nocy z nami i
        skopał mnie strasznie. Cud że nie mam lima podbitego :-/
        U mnie planów brak i obiadu też. Musze najpierw dojechać na zakupy. Także może
        na wieczór dopiero coś wymyślę.
        Miłego dnia dziewczynki ;-)
        • enya81 Re: kawka sobotnia 29.05.10, 09:36
          Ja od wczorajszego popołudnia sama z Sebkiem, więc udało mi się zdrzemnąć 2 h
          wczoraj :), posiedzieć na czacie z dziewczynami a dzisiaj mam zamiar trochę
          ogarnąć chałupę pod ich nieobecność, poprasować bleee, zrobić zakupy na
          spacerze. Obiador z wczoraj więc nie muszę nic robić i szczęśliwa jestem z tego
          powodu, bo mnie już osłabia to codzienne gotowanie a przede wszystkim wymyślanie
          co zrobić.
          Boazeria weź ty kobito wyluzuj bo się prędzej wykończysz tymi nerwami niz
          urodzisz. Muszę cie normalnie opierniczyć, bo Ty o dziecko w nerwicę wpędzisz!
          Urodzisz bez problemów zdrową, śliczną córeczkę i kropka!
          Weź spakuj się z Erykiem, kup jakieś mięcho na grilla i jedź na działkę do M. i
          masz problem obiadu z głowy a dzisiaj ma być piękna pogoda.
          Myśl pozytywnie, to wszystko się ułoży po twojej myśli.
          Aha i się nie zadręczaj, że mała będzie ważyć 4kg, bo ja urodziłam Sebka bardzo
          szybko a ważył 4600 :)
          Głowa do góry, pozdrawiam.
          • boazeria enya 29.05.10, 10:49
            serio 4600 sn? to mnie pocieszylas :-)
            ja po eryku 3500 strasznie popekalam w srodku

            na grilla nie bardzo moge- na dzialce maz + 3 facetow, nosza deski,
            wszedzie gwozdzie wiec i ja i eryk bylibysmy zbedni... nie dam rady
            juz za malym latac a tam nawet nie ma gdzie usiasc no i gdzie pojde
            na co 10 minutowe siku?... waze juz 90 kg, brzuch mi na udach lezy a
            zylaki popekal na nogach

            pranie wstawilam i moze odkurze troche

            jakos wymiotowac mi sie chce ciagle
            • enya81 Re: enya 29.05.10, 10:55
              Kochana wiedziałam, że ta waga zrobi wrażenie, ja dalej nie mogę uwierzyć, że
              tak szybko urodziłam takiego kolosa :)
              Miałam pierwszy poród wywoływany, a teraz przyszło samo, więc mogę ci powiedzieć
              jedno-nie spiesz się z wywoływaniem bo poród jest zdecydowanie gorszy, ból
              skurczów niefajny i długo zwykle wszystko trwa. jeśli nic się nie dzieje, to
              spróbuj poczekać, bo naprawdę nie polecam.
              Oczywiście zdrowie maleństwa najważniejsze i jak lekarz zaleci no to nie ma
              wyjścia, ale może samo przyjdzie w ten weekend?
              Tego Ci zresztą życzę z całego serca!
              • boazeria Re: enya 29.05.10, 11:08
                jestes moim idolem :-)

                pocieszam sie ze w tej ciazy nie lezalam ani razu w szpitalu, nie
                mialam krwawien, zatrucia itd.
                nawet czuje sie o niebo lepiej fizycznie (oprocz tych ostatnich dni
                kiedy juz musze zrobic szpagat zeby na wc usiasc nie gniotac brzucha)

                poza tym po traumie I porodu chyba gorzej byc nie moze.... (chyba?)
                no i bedzie ze mna moj lekarz ktory zna moje przezycia i obawy
                • a090707 Kawa 29.05.10, 11:14
                  Boazeria spokoj, spokoj, spokoj :) Musi byc dobrze, tylko przestan sie nakrecac.
                  U nas dzis duzo gosci- grill i piwko w planie :)
                  W czwartek przylatuje moja siostra z mezem i malusim synkiem az na 3 m-ce, hurrra :)
                  • a.zaborowska1 A mój M właśnie 29.05.10, 12:04
                    wlał benzynę do disla
                    taki mądry :D
                    • boazeria zaborowska 29.05.10, 12:19
                      haha
                    • lilka.k Re: A mój M właśnie 29.05.10, 12:38
                      No to troche Jego ten błąd będzie kosztował, chyba co?
                      Ale numer..no ale..moze sie zdarzyć oczywiscie :)
                      • bobimax Re: A mój M właśnie 29.05.10, 13:27
                        Kumpel tez kiedyś wlał benzynę do disla. Nie zazdroszczę problemu.
                      • burdziaa koktajl truskawkowy 29.05.10, 13:28
                        wie wiem,ze truskawki pewnie pryskane ale nie moglam sie oprzec,na
                        Hali Targowej tak kolorowo i pachnaco,troszke kupiłam]Zaraz siadam
                        do szparagów,uwielbiam te młode cieniutkie zielone,juz mi slinka
                        cieknie na samą mysl :)Szczesliwie Julek spi,a ja sobie moge
                        odsapnac.
                        • a.zaborowska1 U mnie też truskawki 29.05.10, 14:34
                          :-) młody nie chce wsadzić do buzi :-) może i dobrze

                          A M szybko się kapnął 50 m od stacji więc zatrzymał samochód, zaholował go do
                          znajomych do warsztatu. Tam zlali paliwo, wyczyścili silnik. Na razie jest ok.
                          Kosztowała go to 150 benzyna i flaszę :-)
                          A niedawno się śmiał z kolegi, że tak zrobił!!!!
                          Ja na dzisiaj mam dość ! Prasowałam 2,5 godziny, zrobiłam zakupy i ugotuję
                          jeszcze zupkę. Na wieczór Zaprosiłam 2 kumpelki i otwieram tego kuranta. Życie
                          na trzeźwo jest nie do przyjęcia :D
                          • lilka.k Re: U mnie też truskawki 29.05.10, 14:43
                            Ja siedzę z anginą w domu i obrabiam zdjecia z ostatniej sesji.
                            Zostalam sama na 8 dni, bo mam duzo planow, poza tym musze odpocząc, a
                            jednoczesnie nabrac checi di zycia. Taki mały przełom.
                            • a.zaborowska1 Lilka 29.05.10, 15:35
                              lilka.k napisała:

                              > Ja siedzę z anginą w domu i obrabiam zdjecia z ostatniej sesji.
                              > Zostalam sama na 8 dni, bo mam duzo planow, poza tym musze odpocząc, a
                              > jednoczesnie nabrac checi di zycia. Taki mały przełom.

                              ale tak zupełnie sama?

                              kurde ja potrzebuję jakiegoś przełomu w życiu :-/
                              • burdziaa Re: Lilka 29.05.10, 15:39
                                zdrowia Sylwia! A chłopaki z domu wybyli z powodu Twojej choroby czy
                                przełomu,czy tak sie nałozyło? Jak mogłabym Ci jakos pomóc przełamac
                                przełom to pisz :) sciskam
                                • lilka.k Re: Lilka 29.05.10, 15:43
                                  Zupelnie sama. Mąż i dzieci pojechali wczoraj do babci. Do
                                  starachowic.
                                  Wrócą za tydzien w niedziele.
                                  ostatnio było ze mną źle. Nie miałam cierpliwości, znowu mis skoczyła
                                  do minimum samoocena. I teraz nabieram werwy do zycia. tylko, ze
                                  muszę sama. Bo ja od czasu do czasu muszę. czeka mnie kilka sesji i
                                  mam nadzieje sie na nich skupic, bo mnie to strasznie stresuje.
                                  A angina mi torche krzyzuje plany, ale mam nadzieje, ze szybko stane
                                  na nogi i wyjde z domu.
                                  • lilka.k Re: Lilka 29.05.10, 15:44
                                    Dziękuję Burdziu, na razie muszę sama troszkę posiedziec, troszkę się
                                    wsłuchac w siebie i obmyslec plan działania :)
                                    • lilka.k Re: Lilka 29.05.10, 15:50
                                      Burdzia, ale chętnie bym wpadłam na herbatkę jakiegoś dnia :)
                                      Bardzo miło było u Ciebie, więc chętni to powtórzę.
                                      jak już oczywiście całkiem wydobrzeję :)
    • lipiec_2007 Re: kawka sobotnia 29.05.10, 15:01
      dzien dobry,

      wlasnie wrocilam ze spaceru. nie moglam mojej malej oderwac od
      hustawki. normalnie sila musialam jej paluszek po paluszku odrywac
      od niej przy okropnym protescie.

      wstawiam szparagi i czekam na moich chlopakow. moj syn wraca od
      dziadkow z tygodniowego pobytu. ale sie za nim stesknilam:)

      milego dnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka