zabka11
16.06.10, 07:06
Za m zamknęły się drzwi, o 6.33 a ja chyc, wyskczyłam z łóżka, żeby
do 7-ej(czyli do zaraz;/)nim dzieci wstaną mieć chwilę dla siebie.
Przez te jego pisanie licencjatu, z nożem na gardle (termin
złożenie do piątku), nie mam nawet jak pomyślec o samotności, bo on,
tu cyt: nie mogę się dziećmi zająć, bo piszę...ok....by było,
rozumiem, ale k!@##$$a pisze na gwłat, z nerwem, i egoizmem na
wszystko inne, i kosztem wszystkich czyt.mnie i dzieci...bo czas
goni..a jak mówiłam w styczniu, pisz, bo czas leci!...to miał w
dupie, zabrał się w maju....faceci to dupki...wiecie?!;)
I z tym powyższym akcentem witam się radośnie, słonecznie z pełną
głową planów na środowy dzień:)..czyt. dzieci właśnie wstały:):):)
Miłego dnia wszystkim:)