burdziaa 11.10.10, 06:51 ja piję pigwowową herbate,ciastka jeszcze nie mam ale zabieram sie za pieczenie tarty z gruszkami-miłego poniedziałku,dobrego tygodnia Wszystkim! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
burdziaa Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 06:52 ale dziwny twór mi wyszedł -pigwowa miało być:) do tego mam na podgryzkę krakersiki z musem malinowym z brandy Odpowiedz Link
uczula Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:43 kawa zdecydowanie kawa zaraz na zakupy bo nawet chleba na sniadanie nie ma kusi upiec wlasny :) zobaczymy Odpowiedz Link
fassollka Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 07:03 A Bruno, Burdziu, na poranne oglądanie zażyczył sobie właśnie Mądrego Malucha o malarstwie :-) Ja załapałam doła. Jakaś żałoba po tych ostatnich wydarzeniach mnie chyba naszła. Mam wrażenie, że jak wczoraj zaczęłam płakać, to nieprędko skończę. Ech... Odpowiedz Link
lucy_cu Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 07:12 Właśnie wyprawiam bandę do szkoły. Plan na dziś się wymyśli potem.;-) Miłego poniedziałku! Odpowiedz Link
narttu Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 07:40 szybko dosiadam sie z biura. Dziewczyny w przedszkolu- obie (!) sie bardzo ucieszyly. Cukier im tam daja czy co? Grecia jeszcze smarka - mam nadzieje ze dzien w przedszkolu jej nie rozlozy na nowo... Odpowiedz Link
tri-mamma Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:01 Witam dziewczynyw mglisty poniedziałek. Dzieci ju dawno w p-kolu, Franek zrobił dziś pobudkę o 5.40 :) Luz... Teraz tańczy na dywanie z pieskami :) Moje dzieci załapały jakąś fazę na szczeniaczka. Koniecznie chcą mieć pieska... szczerze powiedziawszy nie jestem zwolennikiem psów. Nie lubię kudłów w domu, śliny... Może im przejdzie! Narazie Janek ma obiecanego na urodziny pieska Bobby :) A na dziś planów brak. Może trochę odpocznę po, jak zwykle, intensywnym weekendzie. No to miłego dnia! Odpowiedz Link
aga_junior Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:18 Witam się i ja :-) Wczoraj zaliczyliśmy żółwika w 3d. Mały pięknie wysiedział tylko te okulary za duże i ściągał po połowie seansu. Dla mnie i dla M bajka nudna ale czego się nie robi dla dzieci :D Dzisiaj młodego jeszcze zostawiłam w domu ale jutro już chyba pójdzie do przedszkola. Za to Andżela coś dzisiaj mówiła, że źle się czuję, muszę później zobaczyć czy to nie symulacja. Dziś w planie ugotować zupkę, ogarnąć dom po weekendzie i załatwić parę spraw. Miłego dnia dziewczynki ;-) Odpowiedz Link
malea1 Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:40 Witam się i ja. Brrrrrrr ale zimno. Oj jak ja nie lubię tych poniedziałków, kiedy trzeba nabrać rozpędu na cały tydzień. Miłego dnia. Odpowiedz Link
boazeria Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:44 w tamtym tyg poszlam do przedszkola a maly porysowany, pytam kto to zrobil a on ze "kacperek mnie uderzyl" i paznokciami przecial mu skore na buzi... wychodzac spotykam mame kacperka "kacperek chory, wymiotuje i ma biegunke, jakis wirus ale ja musze chodzic do pracy wiec powiedzialam paniom zeby jakas diete mu wprowadzily" no zesz!!!! hmmmmmm a moj dopiero po 2 tyg spedzenia w domu poszedl do przedszkola! w planach: - kupic narzute - przywiezc tapicera zeby odejrzal co sie da z kanapa zrobic - obiad - zakupy - sprawdzic oferty na AC i ubezpieczenie mieszkania bo sie konczy Odpowiedz Link
uczula Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:48 tez bylismy na zolwiku i tez sciagal okulary po reklama ch zapytal sie "juz" - w sensie czy to juz koniec bajki mi sie zolwik podobal ale ja lubie bajki troche ekologiczny Odpowiedz Link
borowka78 Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 08:47 Szybka pracowa kawka i niedługo wyjazd do Krakowa. Madzia, szykuj sie dzisiaj na 20 ;) Odpowiedz Link
smolineczka Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 09:43 ale Wam dobrrze, dziewczynki, ze sie spotykacie dzis w krakowie... chetnie dolacze do Was :) ale ja ostatnio mam jakies "zahamowania", czyli dlugo sie zbieram wewnetrznie zanim wyjde z domu - w zyciu nie mialam czegos takiego ale tak na serio, to jesli dobrze zrozumialam, nie wybralyscie jeszcze jakiejs kawiarni/piwiarni na male krakowskie spotkanko? chetnie zobaczylabym Was, lipcowe, dziewczyny, w Chimerze (pamietam, ze padla taka propozycja), bo mam do niej sentyment... Odpowiedz Link
enya81 Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 09:50 Kawkę popijam i wciągam ciacho, które dostaliśmy wczoraj na odchodne z poprawin :) Cały weekend minął pod znakiem weselno-poprawinowym, więc wybawieni jesteśmy jak czort. Bardzo mi było potrzebne to oderwanie od codziennych obowiązków i rutyny. Mogłam sobie pochodzić do kosmetyczki, wystroić się w sukienkę i szpilki. Było super! Plan na dziś-brak planu, coś tam muszę ugotować i trochę ogarnąć po weekendzie, a no i ukochana hałda prasowania czeka :/ Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 09:53 pije kawe i mysle sobie, ze do doopy z tym wszystkim... nawet mi sie pisac nie chce. Odpowiedz Link
zabka11 Re:pracowa owocowa herbatka i przemyślenia.... 11.10.10, 10:35 Swoje zrobiłam, czekam na szefa, bo dalszych instrukcji brak. No to śniadanko, herbatka owocowa, i coś słodkiego by się przydało, bo serce mnie boli, jak przypomnę sobie dzisiejszy poranek;( Jasiek wył, na maxa, wyrywany od mamy, bo nie chciał zostać w przedszkolu...już zaczynam się zastanawiać, no zaczynam...czy tam go któreś z dzieci nie krzywdzi w jakiś sposób, może nie fizycznie, ale psychicznie. Albo taki związany ze mną, że nie może przeboleć tych rozstań. Muszę chyba do psychologa podejść, zapytać co robić, bo tradycyjne tłumaczenie nie pomaga;(, że mama musi do pracy pieniążki zarabiać.... Do tego zrobił się taki mądry, wczoraj jak na niego krzyknęłam to mi powiedział " Mamo TY ciągle na mnie krzyczysz!" mówię "nie prawda Jasiu, krzyczę, gdy proszę cię o coś grzecznie 3 razy, a TY mnie nie słuchasz, więc potem krzyczę, bo wtedy słuchasz... " To nie krzycz na mnie, dobrze?"....normalnie oczy mi zmokły... Kiedyś mi powiedział "Nie strasz mnie mamo"...bo jak mnie wyprowadził z równowagi, to powiedziałam, że pójdzie do Pana, i Pan go zabierze...(wiem głupie to i okropne, wstyd mi pisać, ale jak widać dziecko mnie wychowuje) A jeszcze kiedyś jak klapsa dostał, od taty, to po wypłakaniu, przyszedł do pokoju, stanął w drzwiach i głośno powiedział "Nie zgadzam się, żeby mnie tato bił!!!!".....zdębialiśmy oboje i powiedziałam sobie i m, że już NIGDY WIĘCEJ ŻADNEGO KLAPSA ZA NIC!!!!NIGDY! Zastanawiam się, czy w przedszkolu tak ich uczą, czy on sam z siebie?!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
ridibunda Re:pracowa owocowa herbatka i przemyślenia.... 11.10.10, 14:25 Żabka, mój starszak, egzemplarz chyba nieco podobny charakterologicznie;) do Twojego Jasia miał identycznie - darł się 2 miesiące, aż pytałam pań, czy ktoś go nie krzywdzi i czy czasem jednak go nie zabrać z przedszkola (a mój był prawie rok starszy od Jasia wtedy) i oczywiście nic takiego nie miało miejsca, on wył a gdy ja wychodziłam zaczynał się bawić, pomału przeszło. I te odzywki też miał podobne... i to mu zostało, dalej nas poucza, o krzyczeniu tekst był identyczny - i tez mam wyrzuty sumienia, i staram się nad sobą panować, ale czasem on mnie doprowadza do takiego stanu, że nie wytrzymuję i rozedrę się na niego jak stare prześcieradło, i tak ciągle... A mąż to wczoraj ich wziął na dół do babci i wrócił zachrypnięty, pytam co się stało - rozdarł się na młodego ,bo powtórzył mu 5 razy jedno i to samo i nie pomogło... Osiwiejemy, na bank. cierpliwości nam trzeba, cierpliwości... I u psychologa byliśmy, pani fajna, wybadała go - diagnoza - taki charakter, dziecko fajne, wygadane, tylko wymaga stanowczości i cierpliwości. Cierpliwości... Odpowiedz Link
zabka11 Re:ridibunda 11.10.10, 14:48 Bardzo Ci dziękuję za tego posta, czyli już dwa takie, wyjątkowe egzemplarze, po świecie chodzi;) Dobrze, że jestem twarda, bo nie w głowie mi zabieranie go z przedszkola, ale cierpliwości to mnie Jasiek uczy, oj uczy:) I kocham go za to, że i on jest do mnie cierpliwy;) Pozdrawiam Odpowiedz Link
anula_82 lipiec 11.10.10, 10:22 tez piję juz drugą kawę i również tak jak Ty, myśle ze do doopy z tym wszystkim tylko ciekawe co nas różni w tym myśleniu ;-) Odpowiedz Link
lilka.k Re: lipiec 11.10.10, 10:27 Pisz lipiec, pisz.. Ja w robocie ogarniam projekty, pomyliły mi się dni i myślałam, że na dizś mam skonczyc, ale to jutro 12..uf...a takie tempo z rana zarzuciłam ;) Odpowiedz Link
aga_junior Re: lipiec 11.10.10, 11:13 hej co tam się dzieje...? Ja się ogarniam, popijam zieloną herbatkę i przy www.youtube.com/watch?v=uelHwf8o7_U myślę o życiu... strasznie moja wątroba tęskni za M mimo, ze jeszcze rano go widziałam :( Odpowiedz Link
maryjka60 Re: herbatka poniedziałkowa/kawa 11.10.10, 11:55 mi też się serce ściska bo zaraz mój mężu wyjeżdża i do czwartku sama będę z dziećmi. Najgorsze jest to że projekt na Mazurach i zawsze musi dzień wcześniej wyjechać, żeby być na rano dnia następnego gotowy do roboty. Dobrze, że chociaż piękne słońce za oknem. Aniu jak ja tęsknię za Tobą w parku, fajnie, że masz pracę ale ja koleżankę straciłam, buuuu. Dobrego dnia dziewczyny, ściskam wszystkie zasmucone i zdołowane. Odpowiedz Link