Dodaj do ulubionych

Kawa w piątek

19.11.10, 07:26
Oj dziś ostatni dzień szaleństwa w pracy. Niestety Antek w nocy miał temperaturę, a ja nie mogłamn z nim zostać. Ja też jestem przeziębiona i mam stan podgorączkowy. To będzie długi dzień :(
Ale od poniedzałku, jak ja albo młody nie będziemy zdrowi to nie będę mieć skrupółów zeby pójść na zwolnienie.

Miłego dnia.
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 07:31
      My tez razem przechodzimy chorobsko- mnie boli gardlo, maly dzis juz skarzyl sie na uszy, ciagle jestesmy zapchani... ech, kawa sie ratuje. Dobrze, ze juz piatek.
      • curly2 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 07:54
        Witam się i ja... nastrój mam do bani...
        W nocy Natalka przywędrowała z bólem brzuszka, potem zaczęła wymiotować, a przed chwilą Krzysiu zwrócił całą butlę mleka, którą wypił... czyli szykuje mi się kilka dni z atrakcjami... :(
      • narttu zielona herbata 19.11.10, 07:55
        tak mnie naszlo.. normalnie nie tykam ale sie zeslinilam przy pudelku wiec moze mi brakuje zielonego w organizmie.
        Plan na dzis- przetrwac dzien a potem zajecia w szkole muz z Ida :) a potem sauna rodzinna a potem weekend wlasciwy :)
        • zabka11 Re: kawa z miodem 19.11.10, 08:12
          ...na chandrę, a raczej gluta jakiego mam w gardle...eh
          Wygarnęłam wczoraj mężowi, że żyje/działa i robi wszystko na minimum, a oczekuje maksymalnych efektów. Wiem, ze rację mam...ale co jak mi z tym źle, bom głupia. Mam nadzieję, ze chłop przetrawi, i się gniewał nie będzie...na żonkę. Zmęczona jestem, ale działam na maxa, a on na pół gwizdka, strasznie mnie to wkurza. Jak można, oczekiwać efektów, jak się nie daje z siebie wszystkiego. Gadać to każdy potrafi..."zrobię"...jak zrobisz, to zrobisz...ale "zrób" odrazu, teraz nie czekaj, to jest wyzwanie...i rób to codziennie, to się uda. A nie tylko marudzi, że mu to i tamto nie pasuje, ale czeka aż samo przyjdzie....

          Z codzienności...Jasiek wyrywany mamie rano, wyje, aż na dworze go słucham...to jest normalnie uczucie wgniatające mnie w siedzenie samochodu...tak mi żal...eh
          Dobrze, że dziś piątek...pozdrawiam
          • alcea3 zabka 19.11.10, 09:40
            ojj Aniu, musisz wybaczyc mezowi:))
            Musisz pamietac,ze nie wszystcy potrafia tak jak Ty sie ogarnac i zmobilizowac na maksa :) Ja np nie potrafię :))
            • zabka11 Re: zabka 19.11.10, 13:46
              Pati...to on musi chyba mi wybaczyć....zrobił obiad 2 daniowy obiad, pomył gary, z Gosią lekcje porobił, te bieżące i ćwiczenia dodatkowe, pobawił się z dziećmi, to wszystko prze 3h, a ja przyszłam o 20.30 do domu, padnięta jak pies, przez to swoje zorganizowanie właśnie i wyżyłam się na nim...bo dzieci nie pokąpane..eh...
              Przecież to nie jego wina, że on normalny, a ja ponad przeciętną normę chcę wyrabiać:):):)
              W drodze powrotnej z pracy, czeka mnie gorąca rozmowa z m;)
              Pozdrawiam
        • aga_junior Kawy KAwy KAWY!!! 19.11.10, 08:13
          Wypiłam jedną i oko i tak mi się nie otwarło :D
          Wczoraj o 20.45 ktoś puka do drzwi, M przyjechał o 4.00 wyjechał :-)
          a ja siedzę i próbuje się obudzić
          Wiem tylko, że obiad muszę zrobić bo wszystkie gotowe dania się pokończyły a co z resztą to nie wiem
          • aurinko Aga 19.11.10, 08:36
            Pamiętam jakie to cudowne uczucie taka niespodzianka jak otwierasz drzwi...:) Mój Nm tak czasem robił jak jeszcze mieszkał w Wawie, w podróży pół dnia żeby się z nami spotkać na kilka godzin. Fajnie, że Twojemu się tak chce czasem jechać choćby na "chwilkę" :)
            • aga_junior Re: Aga 19.11.10, 08:59
              aurinko napisała:

              > Pamiętam jakie to cudowne uczucie taka niespodzianka jak otwierasz drzwi...:) M
              > ój Nm tak czasem robił jak jeszcze mieszkał w Wawie, w podróży pół dnia żeby si
              > ę z nami spotkać na kilka godzin. Fajnie, że Twojemu się tak chce czasem jechać
              > choćby na "chwilkę" :)

              Nooo ja się cieszę tym bardziej, że taki wyjazd go też/nas kosztuje. Ale to tylko świadczy o tym, że nie wchłonęliśmy jeszcze do końca rozsądnej, ekonomicznej dorosłości.
              Nigdy nie zapomne jak mój M jeszcze jako chłopak przyjechał kiedyś do mnie z placówki wojskowej po 2 miesiącach nieobecności tylko na 24 godziny. Wyszłam z psem na dwór wracam a ten siedzi na schodach. No myślałam, że dostanę zawału :D
              • joasia83m Re: Aga 19.11.10, 09:34
                az mi sie lezka zakrecila. u mnie tez takie akcje byly:) na studiach, 20 wieczorem dzwoni domofon "przesylka kwiatowa" dla pani Joanny S. wpuscilam , a tam owczesny chlopak z bukietem. przyjechal 100 km i zaraz odjechal z powrotem:) albo wakacje, kilometrow jeszcze wiecej nas dzielilo, a tu do mojego pokoju nagle wchodzi on:) albo dzwoni czy moge otworzyc mu brame. zbieral morele w sadzie, sprzedawal, zeby miec na paliwo i dostac sie do mnie.. ahhhh :)))
    • tri-mamma Re: Kawa w piątek 19.11.10, 08:28
      Wow!
      Aga! Ale niespodzianka!! Super!!
      A ja kawy również potrzebuję na rozruch. Narazie jemy z Franusiem omlety z domowym dżemem brzoskwiniowym :)
      Dziś w planach wizyta kontrolna z Frankiem, zakupy w Pruszkowie, odebrać dzieci i rozpocząć weekend. Mój M nareszcie swój samochód oddaje do warsztatu. Jak nadjeżdża to słychać go na całej ulicy (klocki mu skrzypią, masakra!!) i jeszcze dzieci tym wozi... wrrrr

      Jutro pewnie wizyta teściów. Dawno się nie widzieliśmy. Trzeba jakiś obaid skombinować.

      A tymczasem miłego piątku!!!
    • klarysa007 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 08:32
      Kawa na rzęsach.
      Starszak od wczoraj zwraca, w nocy doszła biegunka i m. właśnie z nim do lekarza pojechał :( Młoda teoretycznie zdrowa stwierdziła, że zostaje dziś w domu, bo musi "ulecyć blata" a ja nie miałam siły walczyć i właśnie oglądam kolejny picassowski rysunek. Za to mnie @ wyjątkowo koszmarnie zalewa, brzuch boli i też jestem do niczego. Dobrze, że m. zdrowy ;D
      Oby jakoś przetrwać ten dzień, wszystkim życzę.
      • malenkie7 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 08:44
        właśnie piję - młody obok bawi sie grzecznie.
        w planach dzis pobranie krwi młodemu (oj, bedzie plakal).

        i do biura, zeby znow robic te porownania, cyferki, adresy, brrrrrr.

        specjalista od excela mi potrzebny.
    • kamsi Re: Kawa w piątek 19.11.10, 08:45
      Trochę się nastraszyłam, bo w co najmniej trzech Waszych postach dzieci z problemami żołądkowymi - a Kostek powiedział dziś rano, że go okropnie boli brzuszek. Nie miał innych objawów choroby, potem w ogóle był wesolutki, więc normalnie poszedł do przedszkola, oby to był tylko taki psychosomatyczny ból:)
      Ja po kolejnym ekstremalnie intensywnym tygodniu troszkę już wymiękam, ledwo się dobudziłam dziś - duch ochoczy, ale ciało mdłe:). A kolejny tydzień szykuje się taki sam, jak nie gorszy. Potrzebne mi jakieś drobne uskrzydlenie, czekam na coś takiego, bo duch też w końcu mdły się zrobi:).
    • amalota Re: Kawa w piątek 19.11.10, 08:56
      A ja właśnie powiedziałam w pracy o ciąży, bo za dwa tygodnie mieliśmy jechać na narty. Mam już to z głowy i dobrze. Teraz, żeby się wszystko ułożyło.
      • 27agnes72 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 09:27
        Wczoraj kupiłam pyszną Gevalię. Czeka gorąca, sparzona.
        Tym razem i ja mam z Wami weekend wolny i to od dzisiaj rana ;-)
        Plan na dziś- sprzątanie w tapczanach i pranie pościeli bo mam wolną suszarnię blokową.
        Na obiad śledziki w śmietanie i ziemniaki.
        Po dwóch tygodniach kłopotów żołądkowo jelitowych w różnej postaci zakończyliśmy dietę definitywnie!
        Na dworze ciemno, szaro, buro i mokro....To głupie ale nie mogę się doczekać śniegu....
        • burdziaa Re: Kawa w piątek 19.11.10, 09:58
          a u nas piekne słonce po tych szarych dniach ale niestety dzisiaj raczej na spacer sie nie wybierzemy-Julcio kaszlał cala noc,moze godzine spałam,jeszcze nigdy nie mial takiego kaszlu,gęsty sluz go zatykał- reżim dietowy bo za duzo ostatnio mąki w diecie i cukru było,zasluzowało mi sie dziecko,a do tego pewnie od nas wirusa dostał i mamy komplet :(
          • ewlinp Re: zielona poodwykowa 19.11.10, 12:23
            witam sie po dwutygodniowym odwyku od komputera, M już pojechał i nawet za bardzo sie nie kłóciliśmy przez te ostatnie 2 tyg. ...dziwne to jakieś ;) Troche podglądałam ostatnio ale sie nazbierało przeróżnistych wątków i że tak powiem nie ogarniam tej kuwety :)
            M w niedziele dostał mandat przez co był na lotnisku 30 min. przed odlotem - niestety polska obsługa naziemna jest nie dla pasażerów a pasażerowie a raczej ich pieniądze dla nich więc go nie odprawili czego efektem był przedłużony pobyt w domu, który nas potężnie szarpnął finansowo.
            Jasiek tfu tfu z uwielbia chodzić do przedszkola i nie chce wracać do domu, tyle ze apetyt znowu mu spadł niemal do zera (teskni za tatą?) i znów jakiś kaszel go dopadł.
            Łazienka Prawie przez duże P gotowa, wyszła suuuper.
            Ja nadal bezrobotna a telefon milczy.
            Plan na dziś porządki... ale chyba z braku weny przełożę to na jutro.
            Pozdrawiam Was babeczki miłego weekendu!
          • boazeria Re: Kawa w piątek 19.11.10, 12:30
            a ja mam świetny humor
            Eryka zabrała babcia, Pola patrzy jak pranie się kręci :-)
            a ja szykuję pomidorówkę z własnych pomidorów i zrazy zawijane z ogórkiem i papryką na jutro- znajomi wpadną do nas :-)

            oglądałam dziś DD tvn i podobało mi się co Dorota Zawadzka powiedziała- raz w tygodniu dzieci oddać teściom a małż ma mnie zabrać do kina czy na spacer
            mija pół roku jak nie byliśmy sam na sam z mężem- mam wrażenie że gadamy tylko o kupkach, obiedzie, zakupach i jego pracy a wszystko w pędzie pomiędzy sprzątaniem a kąpaniem dzieci
            • zabka11 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 12:53
              Herbatkę popijam, i proszę o kopa...bo robota czeka a ja na forum;)
              • 27agnes72 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 13:11
                No i jeszcze siedzę trochę w kompie i szukam natchnienia na prezenty.
                Wychodzi na to że z tego konta prezent do mnie może nie dojść i zostałam nabita w butelkę
                allegro.pl/show_user.php?uid=14937309
                Jestem do tyłu dwie rzeczy Next za ponad 100 zł.
                Czasami piszecie jak tęsknicie za mężami w delegacji a ja czasami chciałabym, żeby mój mógł wyjechać i zarobić normalne pieniądze. Bez męża źle a bez pieniędzy też nie lepiej !!!!
                Na dworze wyszło słoneczko!
              • enya81 Re: Kawa w piątek 19.11.10, 13:16
                Zaraz muszę druga kawę walnąć bo jestem zdenerwowana :(
                No to pochodził Szymon do przedszkola, całe 5 dni i już dzisiaj dostał gorączki w przedszkolu :(
                Właśnie go przywiozłam i położyłam spać bo był neptyk a poza tym cały czas mówił, że jest mu zimno. Kurcze boję się, ze to może być coś z gardłem bo kolega z którym spędził kilka popołudni w tym tyg tez chory i zaczęło się od wysokiej gorączki i bakteryjne zapalenie gardła.
                Co to będzie jak ja wrócę do pracy...
                • aga_junior Re: Kawa w piątek popołudniu 19.11.10, 14:50
                  Obiad zrobiony PYSZNY :D

                  Ostatnio wszyscy do mnie się zwalają z winem :D średnio co drugi dzień :D przed chwilą znowu dostałam telefon, ze klucze do mieszkanie trzeba oblać bo inaczej zamki w drzwiach zardzewieją. Przez ostatnie 2 tygodnie wypiłam więcej wina niż w całym swoim życiu. Udało mi się przekonać zainteresowaną na obiad i soczek grapefruitowy. Jak ktoś do mnie jeszcze przyjdzie z winem ukatrupię :D Czas ogłosić abstynencje

                  zabka trzymam kciuki za gorącą rozmowę z M. Czasem wystarczy po prostu "przeprosić" i przytulić ;-)
                  • a090707 27agnes72 19.11.10, 16:17
                    No przykro mi, ze jestes jedna z tych oszukanych osob. Nie czytalas przed zakupem komentarzy ? Moj M tez niedawno nacial sie na goscia poszlo ponad 400zl, ale zglosil na policje i tamten oddal.
                    • 27agnes72 Re: 27agnes72 19.11.10, 17:03
                      Zawsze czytam komentarze. Ale zakupy robiłam pod koniec września i wtedy ta ososba miała parę negatywów- jak na ilość sprzedanych przedmiotów to jakby nic. W aukcji było napisane, że dostawa w ciągu 28 dni roboczych licząc od 15 października bo wtedy będzie dostepna nowa kolekcja. Wiele osób miało tak na swoich aukcjach. Ja liczę na cud że jeszcze dostanę bo czas mija pod koniec listopada no ale patrząc na te komentarze......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka