aga_junior Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 09:28 Z tych wszystkich słów część do ciebie nie dotrze. Teraz jest czas na żal, łzy i złość. I niestety ale niech tak będzie!!!! Bo nie wolno tłamsić w sobie uczuć ani ukrywać tego co się stało. Wiem, że to ci teraz nie wiele pomrze ale ci powiem. Czas nie leczy ran, on je tylko zabliźnia. I uwierz mi bólu nie demonizując wiem, ze lepiej, ze to stało się teraz niż później :( to przykre ale prawdziwe. Jak już troszeczkę ochłoniesz z żalu i dobrze poczujesz się z tym, ze czas biegnie dalej postaracie się o nowego maluszka. Nie wolno się poddawać! A jak będziesz się bała to my cię tu przytulimy tak mocno, że uda się przejść przez kolejna ciążę. Bo uda się ;-))) Bo masz już dziecko Bo ja i wiele innych dziewczyn jestem przykładem tego. A teraz nastawiam swoje ramię na łzy. I jakbyś chciała to... gg6255003 Odpowiedz Link Zgłoś
moni_30 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 09:37 Przytulam Kochana mocno. Ból i żal z czasem minie. Odpowiedz Link Zgłoś
motylek1407 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 09:38 Przytulam mocno, mocno, bardzo mocno.... Odpowiedz Link Zgłoś
lilka.k Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 09:40 Nie wiem co mówić w takich chwilach, więc przytulam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina7 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 09:50 Przytulam :( Mateuszek Piotruś Moje rękodzieło Odpowiedz Link Zgłoś
bobimax Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 10:05 Bardzo mi przykro że się nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 10:20 Przytulam Dagi Mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.ww Dziękuję 09.12.10, 10:32 Wam bardzo. Niestety zdążyłam przeczytać wpis netki, zanim go skasowałyście, ale wiem, że nie jest w stanie zrozumieć tego ktoś, kto sam tego nie przeżył. Niemniej słowa tej dziewczyny zabolały. Sama tydzień temu pocieszałam koleżankę z pracy, która poroniła i wydawało mi się, że robię to marnie i banalnie. Dzisiaj wiem, co przeżyła i czuła. Jest lepiej niż wczoraj, ale chciałabym tylko obudzić się normalnie rano i nie myśleć, nie czuć, nie pamiętać... Przepraszam, już nie smucę. Wiem, że ludzie przeżywają większe tragedie, ale dla mnie ta jest wielka, bo czekałam na to maleństwo od kilku miesięcy i po prostu mi ciężko sobie z tym poradzić... Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: Dziękuję 09.12.10, 10:52 Dagmara, strata dziecka to największa z tragedii, jaką można sobie tylko wyborazić :( nie ma gorszej i straszniejszej, niż być zmuszonym pożegnać dziecko :( nie da się też wyłączyc mózgu matki. niejedna łzę jeszcze uronisz, nieraz się zasmucisz. przechodzisz przez koszmar wielkiej straty. nie jesteś cyborgiem, jesteś cudowną kochającą matką, która musiała pożegnać się na jakiś czas z wizją drugiego macierzyństwa. daj sobie czas, daj sobie mozliwość przezycia tej straty, nie bagatelizuj tego. masz pełne prawo czuc się źle, masz prawo płakać, masz prawo przeżyć żałobę po stracie. jeśli będzie Ci źle, napisz. a my Cię tu wirtualnie pocieszymy i przytulimy, tak jak tulimy każdego , kto po prostu tego potrzebuje, niezależnie od wielkości problemu, który go trapi. kazda z nas potrzebuje ciepła, zrozumienia, przytulenia i pociechy. to jest normalne, bo jeseśmy ludźmi, a nie robotami. tulę mocno , ściskam Cię z całych sił! Odpowiedz Link Zgłoś
ri.ka Re: Dziękuję 09.12.10, 13:57 nie ukrywaj uczuc i nie usmiechaj sie na siłe masz prawo do bólu smutku żalu łez im lepiej przejdziesz przez załobę tym łatwiej bedzie wrócić do zycia mimo tego że boli następna ciąża bedzie okryta płaszczem strachu i niepwności do końca dopóki nie bedziesz miała maleństwa w rekach ale to naprawdę jest mozliwe mimo ze teraz trudno w to uwieżyć wiec jesli chcesz smucić i płakać to rób to bedzie choć trochę lzej choć będą dni lepsze i gorsze ale nie jestes sama masz nas i zobaczysz damy rade przez to przejść i pisz o tym co czujesz i co boli, przytulam.. (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
alcea3 Re: Dziękuję 09.12.10, 18:18 Dagi wpisem netki się nie przejmuj, kobieta jest chyba jakas nawiedzona, nie wiem jakim prawem weszła z butami w ten wątek jeszcze w taki sposób. Nie znoszę czegos takiego, bo pisac swoją odmienną decyzję to jedno,ale obrazac to drugie.. cóz więcej tu nie napisze... Odpowiedz Link Zgłoś
yvonne79 Re: Dziękuję 10.12.10, 12:18 Strasznie mi przykro :-((( Bardzo Ci współczuję straty i przeżyć :-( Odpowiedz Link Zgłoś
tri-mamma Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 10:44 Przytulam! Kochana, strasznie mi przykro! Trzymaj się, dobrze, że masz wsparcie w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 11:23 Płaczę razem z Tobą. Dokładnie rok temu, 8 grudnia tez poroniłam i do tej pory przeżywam to wydarzenie. Wczoraj minął rok. Dla Ciebie jest to bardzo, bardzo świeże i masz prawo płakać, smucić się. Żałobę trzeba przeżyć. Tutaj pisałam rok temu: forum.blizniaki.net/index.php?t=msg&th=14758&prevloaded=1&&start=0 Miałam podobne myśli do Ciebie, tez się obwiniałam. Może to tez jest etap przezywania żałoby? Chociaż żaden człowiek nie zastąpi drugiego dla mnie takim podźwignięciem się ze smutku była następna ciąża. A dziś tulę miesięcznego Maksymiliana, a moją Anulkę pozdrawiam tam gdzieś u góry. Odpowiedz Link Zgłoś
witch233 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 11:17 przytulam mocno i wiem co przezywasz bo sama jestem mama 3 Aniolkow, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia020707 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 11:17 Tak mi przykro Dagi, nie wiem co napisać:( Przytulam mocno, trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
asiak_83 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 11:30 Ja tez mocno Cię przytulam, najmocniej jak tylko mogę. W takich chwilach nieważne są słowa, bo one tak naprawdę nic nie mówią. Dobrze, że masz rodzinę przy sobie. I nie obwiniaj siebie - to naprawdę nie Twoja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka0 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 11:54 przytulam mocno, kochana Odpowiedz Link Zgłoś
olus-ia80 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 13:13 Przytulam , znam ten ściskajacy ból . (*)dla Aniołka Odpowiedz Link Zgłoś
emma_me Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 13:56 przytulam Cię kochana. Tak mi przykro. Łzy płyną po policzku. Odpowiedz Link Zgłoś
metanira Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 16:02 Dagi, kochana, właśnie się dowiedziałam ;( Bardzo Ci współczuję i mocno mocno przytulam. Wiem niestety z własnego doświadczenia, że teraz żadne słowa Cię nie pocieszą. Potrzebujesz czasu, daj go sobie na żałobę. Myślę o Tobie ciepło. Trzymaj się kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
atenette Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 19:10 Dagi ogromnie mi przykro.. Przytulam Cię mocno... Odpowiedz Link Zgłoś
badowimo Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 09.12.10, 20:59 wspolczuje przezyc:( pociesze Cie, ze smutek minie, nie obejrzysz sie i szczesliwie urodzisz za nie dlugo kolejne dziecko. Oczywiscie, zal pozostanie. Wiem co czujesz, bo tez poronilam, tez mialam zabieg, nie chce tego pamietac, nie chce pamietac oczekiwania na zabieg, nie chce pamietac mojego placzacego meza, okropny dzien, okropne kolejne dni i tygodnie... Szczescie nadeszlo po 3 miesiacach, kiedy znow bylam w ciazy ( to byla 3 ciaza i szczeliwie po 9 miesiacach przyszla na swiat Jagodka). Poronilam bedac w Stanach, tam lekarze daja zielone swiatlo na kolejne starania tuz po pierwszym okresie. Zatem nie trwalam dlugo w zalobie bo ratunek nadszedl sam. Wyplacz sie kochana....wyspij, przed Toba nowy dzien, bedziesz jeszcze mocno szczesliwa- gwarantowane!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamamama2 Re: Wróciłam do domu po zabiegu,błagam przytulcie 12.12.10, 22:59 słowa są za małe mocno tulę wszystkie tulimy najlepiej jak umiemy Odpowiedz Link Zgłoś