spodnica_w_kratke
02.01.11, 21:34
niby wiem, ze kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie, ale naprawde plakac mi sie chce, gdy kolejna mama z duma i radością mówi,ze jej potomek juz stoi albo i probuje chodzic przy meblach i zawsze pada pytanie-a co umie nasza Zojka? (wszystkie dzieci +/-miesiac roznicy) ..a niemal dziesięciomiesięczna Zojka jak pełzała tak pełza bez używania nóg..do raczkowania nie rwie się w ogóle..a to podobno ważne dla mózgu..i jak ona ma się nauczyć wstawać, jak tylko lezy i pelza..? z Lipcowa Hania bylo świetnie, bo byla tak hop do przodu,ze nie martwilam sie o nic, raczkowała i stała mając 7,5 miesiąca, poszła w 1 urodziny, no naprawdę serce rosło a ja bylam spokojna..a te pytania i porównywania zawsze mnie wkurzały. tyle,ze przy Hani spokojnie odpowiadałam, a przy Zojce nie umiem sie nie martwic słysząc,ze inne potrafią wiecej..chyba dojrzałam,zeby sie przejść do neurologa, nawet po to,żeby powiedział,ze przesadzam,i ze jest ok..mąż prycha,ze nie ma takiej potrzeby,ale ja i tak sie martwię..