zabka11
30.01.11, 07:57
Z ocZami na zapałki...Jasiek kaszlał całą noc, gile po pas zielono żółte, czuję że znów pneumokok daje znać o sobie;( Gosia tez katarzy, ale bardziej wirusowo...ech...
Wczoraj przez te ich kichanie, kaszlenie i katar, musiałam odwołać w ostatniej chwili wizytę u Amelki;(...a tak na mnie czekała Maleńka, umawiałam się specjalnie w piątek wieczorem, żeby nic mi nie przeszkodziło...a tu masz...oboje zaczęli w nocy kaszleć, katarzyć...i klops...na szczęście Kwiatek mi wybaczył, ale ja sobie nie....
Popijam kawkę,i jedna myśl przewodnia mi dzis krąży po głowie...odpocząć. Wczoraj oddałam krew, i zamiast odpoczywać, to cały dzień biegałam, plus praca fizyczna, i wieczorem normalnie zasłabłam....
Za oknem mroźno, drzewa białe, ale w domu cieplutko...idę grać z Jaśkiem w Piramidę, bo mnie ciągnie:)
Spokojnej niedzieli kochane:)