Dodaj do ulubionych

kawa czy herbata

17.02.11, 07:02
ja herbata zenszeniowa za momencik, Greta bawi sie zapalkami :/, Ida dalej chora-najgorsze ze nie chce nic jesc-wczoraj zjadla owsianke na wodzie na sniadanie, potem gryz kanapki na kolacje, dzis gryz kanapki na sniadanie.. Ide robic owsianke zaraz. Za oknem tradycyjnie -20..
Plany na dzis takie same jak na wczoraj bo prawie nic mi sie nie udalo zrobic- tzn udalo ale zajelo to duzo wiecej czasu.. No nic..*Milego dnia
Obserwuj wątek
    • anmroz Re: kawa czy herbata 17.02.11, 07:15
      Dołączam z kawą. Dziś domowy dzień. Michał zaziębiony dość mocno, ale już bez wysokiej temperatury. Maciek miał wczoraj zaległe szczepienie i od rana ma już stan podgorączkowy. Po śniadaniu wpadnie przyjaciółka na kawę, więc od razu mi lepiej :)

      Narttu, zdrówka dla córeczki !My też walczymy z kryzysem jedzeniowym podczas choroby.Wczoraj zjadł trochę krupniku i pół jogurtu :(

      Pozdrawiam :)

      Maciuś, maj 2010
      Michał, lipiec 2007
      Martyna, grudzień 1999
    • iwo-ry Re: kawa czy herbata 17.02.11, 07:26
      Dosiadam się już po herbatce, za chwilę kawa musi być bo oczy na zapałkach- nocka spędzona na bardzo częstych pobudkach do małych. Obie chore już od 2 tygodni, na antybiotyku na uszy, młodsza też oskrzela. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza, obie dalej kaszlą i z mega katarem :(
      Ale przynajmniej M już na chodzie ( gips zdjęty ), chociaż dzisiaj cały dzień go nie będzie.
      Ma być słońce, wiec będzie dobrze.
      Miłego dnia i zdrówka dla chorowitków
    • tri-mamma Re: kawa czy herbata 17.02.11, 07:30
      Nartu, spokojnie z tym jedzeniem. Mój Franek prawie tydzień nie chciał i nie mógł jeść. Schudł, aż mu żeberka wyszły, ale za to teraz nadrabia. Ciągle by jadł :)
      A ja dziś kawkę z Zosią od rana piję w plastikowym serwisie :) Wesoło mamy od rana.

      Planów na dziś brak. Same się wymyślą. Kurka, samochód mam pod domem, a skorzystać nie mogę. Zakupy jakieś wypadałoby zrobić... Kiedy wreszcie mój M będzie miał czas i mi go odstawi do warsztatu?! Skaranie z tym chłopem czasami....

      Miłego dnia kochane!
      • zabka11 Re: kawa czy herbata 17.02.11, 08:06
        Kawa, kawa tylko to rano uwielbiam:)
        Już pracowa, ale spokojna mam nadzieję. Dziś od rana moje myśli przy Amelce, początek 9 cyklu dzisiaj, oby "siódmeka" jak to Amelka mówi, pojechali do domku.
        Dziś po południu do Gosi jadę, u babci mieszka na ferie, ale tęskno jej za domkiem i mamą.
        Pozdrawiam kochane i miłego dnia życzę.
      • szaszanka21 Re: kawa czy herbata 17.02.11, 08:07
        Kawka z mleczkiem .Troszke wolniej ją mogę wypić bo plany dziś nie są takie napięte.
        A może mi sie uda wyskoczyć na jakaś gimnastykę-byloby niezle :)
        Po popołudniu w szkole koncert dodoczny i gra moja dyplomantka.Sama mam treme i ściskam palce żeby "dostała skrzydeł".
        To kolejne "dziecko" które wypuszczam ze szkolnych objeć hm
        Pochmurno ale pewnie pójdziemy z Michałkiem na spacer bo trochę cieplej niz wczoraj się zrobiło.
        Chorowitkom -szybkiej rekonwalescencji.
        Dziewczynkom-dużo wewnetrznego słoneczka :)))
    • lucy_cu Re: kawa czy herbata 17.02.11, 08:09
      Narttu, spokojnie. Dużo wody do picia- a jedzenie odblokuje sama za parę dni. Mleka i przetworów mlecznych im tylko nie dawaj na razie.

      Szaro u nas i nijako. Musimy jakichś kolorów nadać temu czwartkowi. Tylko jak? Pomyślimy.

      Zdrowia dla chorych, miłego dnia!
      • burdziaa Re: kawa czy herbata 17.02.11, 08:17
        Herbatkę piję i cieszę się,ze Ty Nartuu tez doceniasz jej smak :) Zdrowia dla Wszystkich Dzieciaczków i sił dla Amelki!
        Od rana u nas słodko,Jasio nasmażył górę nalesników z Nutellka,twarozkiem etc. normalnie mnie katują !
        Trzymajcie dzisiaj kciuki bo mam zabieg wycięcia znamienia,trzęsę się od rana.
        • leluchow1 Burdziaa! 17.02.11, 08:21
          Będzie wszystko dobrze. Ja miałam wycinane w listopadzie i też trzęsłam portkami. Zabieg to pikuś naprawdę. Trzymaj się cieplutko i nic się nie bój.
          • burdziaa Re: Burdziaa! 17.02.11, 08:32
            Kochana jestes,pamietam jak się bałas i wspolnie cieszylysmy na forum,ze wszystko u Ciebie dobrze- z tym,ze ja mam troszke skomplikowane bo nie jest wypukłe ale takie na równo i bardziej do srodka trzeba sie wciąć :( normalnie wyobraznia mi działa...i jeszcze dermatolog ogladała pod swoją lupą i cos jej sie juz nie podobało i histopatologie zleciła to juz wogóle sie trzęsę,jak bym mało miała problemów
            • lucy_cu Re: Burdziaa! 17.02.11, 08:43
              Burdziu, spokojnie. Ja mam tez takie niefajne do wycięcia- idę za miesiąc. I też mi łyso, bo ja jednak już trochę podżyłam w tej materii. Zabiegu się nie bój, to jest naprawdę NIC. Trzymaj się dzielnie, a ja trzymam kciuki za dobry wynik hist-pat.! A hist-pat jest ZAWSZE robione, przy każdym wycinanym znamieniu, to jest norma!
            • aga_junior Re: Burdziaa! 17.02.11, 08:50
              Zazwyczaj w takich przypadkach zlecają histopatologię. Wiadomo, że zabieg przeraza ale pójdziesz i będziesz mieć z głowy. Nie bój się, my tu wszystkie dziś będziemy trzymać kciuki :-)

              U mnie dziś lajtowo. Młody poszedł do przedszkola, po biegunce ani śladu. Coś musiało w menu przedszkolnym mu nie pasować. Najważniejsze, że je i wrócił do swojej wagi, którą zgubił przez chorowanie od października. Może to dobry znak ?

              Miłego dnia dziewczynki ;-)
              • joasia83m Re: Burdziaa! 17.02.11, 09:22
                KOchana Burdziu bedzie dobrze, z naszymi kciukami i myslami inaczej byc nie moze!
                A wiesz, ze ja herbatki od Ciebie (z pierwszego zlotu- pamietasz?) trzymam w szczelnie pozamykanych pudeleczkach i jak przychodza goscie, to zaczynam popisowe, maja taki wybor, ze buzie otwieraja :D
                a ja szybka kawe koncze, bo pracy duuzo. w ten mrozny poranek szybko sie rozgrzalam, jak szukalam miejsca parkingowego pod praca. zamkniety moj parking i niektore ulice, bo przygotowuja pogrzeb abp. Zycinskiego. swoja droga, strasznie mi smutno z powodu jego smierci. kontrowersyjna postac, ale z wieloma jego pogladami bardzo sie utozszamialam..
                • klarysa007 Re: Burdziaa! 17.02.11, 10:03
                  Kawa z gluciarzami. Marta kicha jak wściekła, Starszak dołączył :/ Asia pisze, że w szpitalu nieciekawie.
                  Po południu ide na badanie fokusowe, a wieczorem na basenowy aerobik. To już trzecie zajęcia i może się położę na plecach, bo póki co to się bałam, że mnie wciągnie :D
                  Burdziu nie bój się wycinania, dopiero co mojej siostrze wycięli; a histopatologię robią ZAWSZE więc to nie z powodu brzydkich obaw!
                  Zdrowia dla chorowitków!
                  • tri-mamma Re: Burdziaa! 17.02.11, 10:19
                    Asiu! Spokojnie!
                    Ja miałam roiony wycinek z plecóww czerwcu. Sam zabieg to jest naprawdę NIC. I tak jak piszą dziewczyny, histo zlecają zawsze. Nie musisz się denerwować na zapas. Tylko spokojnie :) Będzie dobrze!
    • takatoszymura Re: kawa czy herbata 17.02.11, 10:23
      Dołączam z mocną kawą, bo w Krakowie ciśnienie niziutkie. Teraz chwilka dla mnie, bo potem idę z Szymonem do alergologa. Julka do mojej koleżanki, bo nie mam co z nia zrobić, a nie chcę jej wlec po ośrodkach zdrowia, zwłaszcza że mam całe miasto do przejechania tramwajem.
      Ma tu ktos dyskopatię?- odebrałam rentgena i okazało się , że coś nie tak z moim kręgosłupem. Wczoraj poszłam do ortopedy, ale go nie zastałam:-( , nie przyszedł na dyżur i nie był łaskaw pacjentów o tym poinformować. Następny termin mam na 16 III, a ja ledwo łażę:-( Może ktoś wie jaka czeka mnie rehabilitacja?
      • szaszanka21 Re: kawa czy herbata 17.02.11, 12:41
        Burdziu.Ja tez pamiętasz miałam wycinane znamie i zyje do dziś :)))))
        Wszystko bedzie w porządku, wyniki na pewno też.
        Nie martw się na zapas bo my tu wszystkie kciuczymy to bedzie o.k.!!!!
        • zalasso Re: kawa czy herbata 17.02.11, 21:06
          sama nie wiem kawa czy herbata? jestem tak zmęczona, a "dzień" u mnie w najlepsze, ale jest mi tak niedobrze, że że chyba jednak herbatka będzie.
          Podjęłam dziś ciut spontanicznie (choć mocno przemyślanie) decyzję o rezygnacji z jednej pracy. Prowadzę swoją firmę od paru miesięcy, a dodatkowo miałam pracę zleconą. No i dziś doszłam do wniosku, że jednak nie dam rady. Firma mi się rozkręca, ma coraz więcej własnych zleceń a coraz mniej na nie czasu, bo druga praca z paru godzin urosła do kilkudziesięciu :( No i moje smyki bardzo na tym cierpią, a i finansowo średnio się opłaca, bo opiekunka dużo pochłania. Rezygnując tracę jakieś 300-500zł (po odjęciu "kosztów uzyskania"), a zyskuję 30h życia na tydzień :D a że wolę żyć niż mieć.... :D

          Ściskam wszystkie chorowitki, dużo zdrowia! Burdziu, myśl optymistycznie, będzie dobrze. Naukowcy obliczyli, że ludzie z dużą ilością znamion żyją przeciętnie 10lat dłużej od pospolitych bezznamionowców ! :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka