alcea3
26.02.11, 10:23
to jedno zdanie plus jej zachowanie osowiałe(jej?!) sprawiło,ze jestem zielona z nerwow.
Wrocila z przedszkola wczoraj, mowi, ze boli brzuch, polozyla sie (!) i lezała osowiała. Nie pomógł termofor na brzuch, miętowa herbatka. Poszła spac wstała dziś i mowi,ze dalej boli, wprawdzie widze po zachowaniu,ze chyba mniej ale jednak. Mięta nie pomaga, brzuch tkliwy.
Czy u was było coś podobnego? Jak sobie radzicie?