Dodaj do ulubionych

Kawkę/herbatkę serwuję

07.04.11, 08:35
...witam Was...kawka na szybko, idę zaparzyć herbatkę teraz. Zaspaliśmy dzisiaj, tzn ja, więc w biegu, na szybko...i Jaś dziś z tego pośpiechu znów popłakiwał, jak do przedszkola szedł...ech
Plan na dziś praca, spacer, angielski, praca, zakupy:)...i jeszcze kilka rzeczy po drodze:) Ale już jutro piątek:)
Kochane wyślijcie trochę fluidów dobrych, by się klient na mieszkanie znalazł, bo ja już bym chciała się przeprowadzać:)
Pozdrawiam i miłego dnia życzę:)
Obserwuj wątek
    • tri-mamma Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 08:38
      No to się zgrałyśmy z tymi watkami kawowymi :))

      Fluidy wysłane! Oby się udało! Może warto trochę z ceny zejść? Ja jak sprzedawałam mieszkanie dałam cenę 5tys niższą niż normalnie kosztowały mieszkania na naszym osiedlu i sprzedałam w 2 dni :)

      Udanego dnia!
      • zabka11 Re: trimama:) 07.04.11, 08:44
        Zniżam cenę co kilka dni:),,,,przychodzą oglądają i nic..albo jest ustna zgoda, a potem się wycofują i umowy przedwstępnej nie podpisują;(
        Dzieki za fliudy
        • tri-mamma Re: trimama:) 07.04.11, 08:46
          Powodzenia!!! Wiem jak to jest, jakby się bardzo czegoś chciało, a się nie udaje :)
          Sprzedacie! Dobrze, że zainteresowanie jest!

          My mamy do sprzedania mieszkanie w Wawie na starówce i już ponad rok i nic... ehh
          • paris4 Re: trimama:) 07.04.11, 08:57
            Żabko trzymam kciuki, ale teraz nie jest łatwo sprzedać
            chociaż mieszkanie małe to i pewnie szybciej pójdzie, moi rodzice nie mogą sprzedać już od prawie roku:/ no ale mieszkanie mają ponad 100m2 to i cena jest odpowiednia
            ja swoje mieszkanie w wielkiej płycie sprzedałam w 3 dni, ale to był booom mieszkaniowy - od podania ogłoszenia dosłownie tłum ludzi mi się przez chatę przewalił a ja wielka jak stodoła (8 mies ciązy) z 2 latkiem pod pachą ich oprowadzałam - chyba z litości je kupili tak szybko ;)
            Trzymam kciuki za sprzedaż już dziś :)
      • klarysa007 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 08:48
        Kawka się pije, a ja w tym czasie fluidy wysyłam :)
        Dziś znów na szybko i na boleśnie, bo zakwasy mam od jeżdżenia na rowerku masakryczne!
        Miłego dnia!
      • malea1 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 08:51
        Wysyłam fluidy.

        Właśnie kończę kawę i zabieram się do pracy. Na początek spotkanie o 9tej.
        Zmęczona jestem bo wczoraj mąż miał sensacje żołądkowe, i jak to chory facet, gorzej niż małe dziecko ;). Ale dziś juz lepiej się czuje na szczęście.

        Miłego czwartku, mimo paskudnej pogody (przynajmniej w Warszawie).
      • takatoszymura Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 08:53
        A ja dzis porosze cos na pocieszenie:-( Wczoraj wyszłam z domu o 8, a wróciłam o 20.30, bo miałam awarie na budynku- jakiś cymbał palił papierosy na klatce schodowej budynku, którym sie zajmuję i włączył sie system oddymiania- włączyły się wszystkie alarmy w 10-piętrowym bloku. A ja byłam na drugim koncu miasta- właśnie wchodziłam głodna, do domu, do moich stęsknionych dzieci- więc w tył zwrot, dzieci do auta i na budynek. W sumie wyło 2 godziny, zanim udało mi sie przy pomocy konserwatora to wyłączyć. I co zamiast dziękuję ze strony wspólnoty- same obrażone miny- nikt nie zrozumie że cały dzień byłam o 1 bułce, a moje dzieci bez kolacji siedziały w aucie, wtedy gdy miały byc w łóżkach :-( a ponaddto gniewa sie na mnie moja mama- nie wiem za co....., wczoraj P. miał urodziny a ja nawet nie byłam w stanie zrobić mu fajnej kolacji, dzieciaki zasmarkane, niania również...... Mam dość..... Nie mogę się otrząsnąć po wczorajszym dniu, a dziś nie zapowiada sie lepiej....
        • a090707 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:01
          Druga kawe koncze. U nas fajna pogoda, okna pootwierane, a mlody zasmarkany i oslabiony po domu sie kreci. W nocy spac nie mogl bo ciagle z nosa lecialo, chyba ze 100 husteczek poszlo.
    • paris4 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:02
      Takatoszymura - siła złego na jednego - przytulam mocno, będzie lepiej a z mamą po prostu pogadaj
      Mnie moje lipczątko doprowadza do białej gorączki ostatnio - dziś bardzo nerwowy poranek :/ Nie mam sił na gówniarę no! :(

      Ale ze mną dzieje się cos dziwnego - dziś pierwsze o czym pomyślałam otwierając oczy była parówka, uznałam, że MUSZĘ zjeść parówkę :) w sklepie kupiłam pół kilo solonych śledzi bo taka mnie naszła na nie ochota, teraz zaś stwierdziłam, że zjadałabym kilogram prawdziwych pomidorów zagryzając ogórkiem małosolnym i pęczkiem koperku :D
      Chyba powinnam zacząć się niepokoić i przeliczyć dni w kalendarzyku ;)
      • takatoszymura Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:08
        Paris- niepokojace objawy....;-)
        • amalota Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:15
          O jak ja bym chciała takie objawy jak u Paris...:)
          Pozdrawiam z herbatą z sokiem malinowym.
          Dziś dużo pracy.
      • aga_junior Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:16
        Takatoszymura kurde współczuję ci wczorajszego dnia, przytulam wirtualnie mocno.

        Zabka śle fluidy duże i mocne. Na rynku wtórnym niestety gorzej sprzedać mieszkanie. Ale myślę, że w końcu się uda ;-)

        Paris :-) a takie "coś" to nie powinno być później :D niż na początku :D

        Ja dziś obudziłam się z płaczącym humorem. Miałam jakiś wyczerpujący psychicznie sen i od rana mega obniżony nastój. A przecież nic złego się nie dzieje. Młody się trzyma zdrowotnie, z Maćkiem suuuper, Andzeli jeszcze nie ubiłam, czuję się szczęśliwa, kochana, miałam pracę w tym tygodniu, to o co chodzi? Może znowu prolaktynka poszła w górę i mnie dobija.
        Nie wytrzymałam tego, zatrzymałam samochód w uliczce przy moim osiedlu, zadzwoniłam do męża i w płacz: że mi tak smutno, ze wytrzymać nie mogę, że ja taka nieszczęśliwa bo jedno dziecko mi umarło, a przez tą dwójkę nie mogę iść do normalnej pracy za biurkiem tylko wiecznie z budowlańcami się użeram, że mam tyle już siwych włosów a taka młoda jeszcze jestem itd... No cóż życie z psychopatką nie jest łatwe, w każdym bądź razie jutro bierze wolne w pracy i będzie mnie cały dzień odstresowywał :D
        To już mu nie mówie, że jak się tak wyryczałam w tym samochodzie to mi lepiej. A tak na marginesie to nie wiem czemu moje wszystkie ataki histerii odbywają się w samochodzie :D
      • anmroz Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:18
        Takatoszymura, faktycznie dzień do bani i beznadziejnie długi :(
        Paris,licz licz. I pochwal się, co Ci tam wyszło :)

        Zaprowadziłam Michała do przedszkola, a tam 6 dzieci razem z nim. Już mam wizję i słabo mi,jak pomyślę,że znów może zachorować.Wymiotło 3/4 dzieci w przeciągu dwóch dni.
        Zabieram się za sprzątanie, bo podłogi nie widać, tak nabałaganili.

        Miłego dnia, mimo okropnej pogody.

        Maciuś, maj 2010
        Michał, lipiec 2007
        Martyna, grudzień 1999
    • lucy_cu Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:12
      Paris- ulalalala ;-)))

      Takatoszymura- trzym się dzielnie!

      Zabko- trzymam kciuki!

      Klarysko- metodą klina zadziałaj- pojeździj jeszadcze, to się rozejdą. ;-)

      Malea- zdrowka dla chłopa!

      U nas pogoda "taka se"...Dzieci pojechały na wycieczkę do Krakowa- kino i Muz.Narod.
      Jaksa śpi, nażarł się jaglanki i opił mleka- absolutny błogostan na gębie. Słodki...:-)

      Lecę coś działać.
      Miłego czwartku!
      • lucy_cu Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:13
        * jeszcze, oczywiście- "jeszadcze", boh!
    • cui Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:35
      O rany! Jakieś ciężkie te pierwsze dni wiosny dla Was, Dziewczyny :/ No może za wyjątkiem Paris :P

      Tulę wszystkie, baaaardzo mocno!

      Lucy - naładowałaś trochę akumulatory??

      Myślę o naszej biednej Fassollce. Fassollka - jak chcesz się trochę pocieszyć to przeczytaj mój niegdysiejszy wątek na ukrytym - w odpowiedzi na wątek Becik. Zobaczysz, że innych też trzymają się cholerstwa i wcale nie oszczędzają ;) Bo ja też miewam egzotyczne choroby, a jak już je miewam to przechodzę masakrycznie. Ściskam!

      Kawka już wypita, zmykam zaiwaniać dalej. M. namawia mnie na dziecko... I jeszcze bezczelnie twierdzi, że to by go zmotywowało do szybkiej przeprowadzki do domu, tia... Faceci to jednak kosmici ;) Fajni, ale kosmici :)

      Miłego dnia!
      • paris4 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:40
        jak to za wyjątkiem paris???? :D czy wiecie jak ciężko mieć ochotę na tyle produktów spożywczych NA RAZ? :D
        no idę ten kalendarzyk studiować ale nie ukrywam, że ewentualna ciąża mocno zaplątałaby i tak kręte ścieżki mego życia ;) ale to pewnie nie TO ;)
        • lucy_cu Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 09:43
          Paris. Ależ wiecie. :-) Pięć razy wiedziałam. :-DDDD

          Cui, dzięki. Trochę. Ale wciąż marna jakaś jestem.
          Posłuchaj głosu kosmity, hehehehhe. :-)
          • aga_junior cui 07.04.11, 09:46
            a ty chcesz mieć jeszcze dziecko?
            jak chcesz to daj się namówić :D
            • cui Re: cui 07.04.11, 10:16
              Ale jasne, że chcę. Nawet bardzo. Może nawet jeszcze dwoje :) (tylko czy zdążę??)
              Ale muszę jeszcze zaczekać. Różne sprawy mnie wstrzymują ;)
    • maryjka60 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 10:05
      ale się dzieje u Was, trzymam kciuki za rozwiązanie wszystkich problemów.
      Ania od dziś jeszcze mocniej trzymam kciuki za udaną sprzedaż.
      Wczoraj miałam miły dzień, mąż był w domu i było fajnie, czas na wszystko się znalazł, zazdroszczę tym co mają tak na co dzień. Kawa wypita, mieszkanie drugi raz sprzątnięte bo rozbitym słoiku z majonezem (Maniek się dorwał), pogoda ładna, mam nadzieję, że ten dzień będzie dla wszystkich udany. Miłego.
    • qwoka Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 10:22
      Herbata w nastroju takim sobie. Od weekendu męczy mnie choróbsko i końca nie widac. Za oknem szaro-buro chociąż i tak nie wychodze, wiec powinno mi byc wszytko jedno:] Młody marudny ekstremalnie-chyba przez zęby. Maja tez wstała w nastroju "wszystko na NIE", wiec się M z nią troche rano naużerał przy wyjsciu do przedszkola.
      Pozatym wszystko w porzadku;)
      Chorowitkom - zdrówka!
      Zmęczonym - sił!
      A całej reszcie - bezproblemowej realizacji dzisiejszych planów!
    • zalasso Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 11:27
      Ależ szalony dzień dzisiaj. Trzymam kciuki za Was: za zdrowie, sprzedaże, ciąże/nieciąże.
      My też dziś jak kosmici: rano ja do labu na badania, potem ze starszym do labu na badania (innego niż ja) potem do sąsiedniej wiochy do speca od rehabilitacji, mamy zleconą od dziś. Aczkolwiek pierwsze ćwiczenia już w lipcu.... a nie wiadomo czy nie odpłatnie, bo się przepisy zmieniają. Męczy mnie Polska ostatnio, tak na maksa, że mam ochotę wyjechać stąd :(

      Udanego dnia!
      • dorka3078 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 11:44
        dosiadam się w końcu mając obie ręce wolne żeby coś więcej niż dwa słowa napisać ,rumianek wypiłam i siedzimy w domu ,ech jak ja nie lubię takiego czegoś co jest za oknem ,stopni juz ponad 20 ale tak wieje że mnie wielką pociążową zmiotłoby z powierzchni a co dopiero mój okruszek by się nałapał ech to siedzimy
        paris trzymam kciuki ,pamietam co napisałaś w zeszłym roku jak ja się zastanawiałam czy jestem w ciąży więc da się
    • borowka78 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 15:20
      Bez kawy, bez herbaty, tylko woda i smecta...masakra z tym jelitowkami...

      Nic mi sie nie chce. Na szczescie chłopcy dochodzą do siebie...
      Ja chce już weekend imtotalne lenistwo...bez atrakcji chorobowych.
      • aga_junior Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 16:20
        Kawka popołudniowa.
        Jeszcze tylko jedna rzecz do zrobienia i dzisiejszy plan wykonany :-)
        Było tak fajnie buszowanie w spokoju, popłakałam się ze śmiechu oglądając "usta usta" ale zadzwonił mój tatuś i brutalnie mi przypomniał czemu ja nie lubię świąt !
        Ach ci rodzice....
        • burdziaa Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 20:51
          Wieczornie się dosiadam,padnięta jestem że ho ho-jak rano wyszłam z chłopakami tak wróciliśmy niedawno-cały dzień na nogach,do południa sprzatanie pracowni,koleżanka kochana znów pomył mi okna,cudnie jest i lśniąco-jeszcze ja musze szpargały ogarnać,a to w żółwim tempie mi idzie:)
          a potem złapał nas deszcz jak wracalismy z p-kola jakis przelotny ale to tak lało,uciekalismy z Julkiem zmoknięte kury
          • m_k8 Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 21:13
            Asia a jak Twoja noga?
            • burdziaa Re: Kawkę/herbatkę serwuję 07.04.11, 21:45
              dzisiaj spuchnięta ,a na co dzień 'tylko'krzywa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka