foxy01
24.03.03, 17:11
5 miesiecy temu urodzilam mojego ukochanego synka. wtedy mialam 20, teraz 21
lat. dzieki niemu jestem najszczesliwsza w caly zyciu i ze wszystkich swych
przyjaciol. dlaczego wiec przez niektorych postrzegana jestem jak ktos kto
zaprzepascil szanse na jakikolwiek sukces, ktos kto przegral juz swe zycie.
a przeciez wciaz jestem atrakcyjana( przepraszam za nieskromnosc), nie gadam
wciaz o pieluchach i zupkach, moje zycie jest po prostu piekniejsze o
stokroc.wlasnie dzieki NIEMU.mam szczesliwa rodzine, studiuje, co wiec razi
innych? czekam na listy innych mlodych mam i ich opinie co do swego losu.