Dodaj do ulubionych

mlode mamusie :)

24.03.03, 17:11
5 miesiecy temu urodzilam mojego ukochanego synka. wtedy mialam 20, teraz 21
lat. dzieki niemu jestem najszczesliwsza w caly zyciu i ze wszystkich swych
przyjaciol. dlaczego wiec przez niektorych postrzegana jestem jak ktos kto
zaprzepascil szanse na jakikolwiek sukces, ktos kto przegral juz swe zycie.
a przeciez wciaz jestem atrakcyjana( przepraszam za nieskromnosc), nie gadam
wciaz o pieluchach i zupkach, moje zycie jest po prostu piekniejsze o
stokroc.wlasnie dzieki NIEMU.mam szczesliwa rodzine, studiuje, co wiec razi
innych? czekam na listy innych mlodych mam i ich opinie co do swego losu.
Obserwuj wątek
    • Gość: jendza Re: mlode mamusie :) IP: *.abo.wanadoo.fr 24.03.03, 17:30
      Wlasciwie nie powinnam sie wypowiadac w Twoim watku,
      poniewaz w fakcie posiadania dziecka nie razi mnie nic.
      Wrecz przeciwnie.
      Ponadto znam tabuny kobiet, ktore maja dzieci i zarazem
      porobily kariery. Wlacznie z naukowymi.
      Co powiesz na liczaca sie w swiecie nauki pania profesor
      z piatka (sic!) dzieci?
      Zycze dalszych sukcesow w pracy i zyciu osobistym!
      j
      • rose2 Re: mlode mamusie :) 24.03.03, 17:46
        Tylko, ze do "tanga" trzeba dwojga i pieniedzy i wtedy mozna wszystko.
    • Gość: Lena Re: mlode mamusie :) IP: 80.48.96.* 24.03.03, 17:45
      Miałam 23 lata gdy urodziła się moja córka. Właściwie skończyłam studia i
      zaczęłam podyplomowe ale wielu naszych znajomych uważało,że zwariowaliśmy.
      Koniec nauki, czas pobalować a my w pieluchy /ale też o moich studiach
      podyplomowych tak mówili - koniec nauki a ta dalej do książek/. Ja nie
      uważam,żeby cos mi umknęło. Zabieraliśmy nasze dziecko na narty, na żagle, na
      spotkania towarzyskie gdzie była maskotką. Jestem młodą mamą dużej córki.
      Problemy, które mają nasi znajomi z dziećmi my dawno mamy za sobą.
      Życzę powodzenia. Pamiętaj, będziesz kiedyś młodą mamą dorosłego dziecka !
      • Gość: siwa Re: mlode mamusie :) IP: 217.20.199.* 24.03.03, 18:15
        moze nie powinnam sie tu odzywac, bo mama nie jestem, ale chcialam tylko
        powiedziec, ze obojetnie jak bys nie ulozyla sobie zycia, zawsze znajda sie
        tacy, ktorym sie to nie spodoba. nie ma co przejmowac sie ludzkim gadaniem
        typu "zmarnowala sobie zycie". przeciez urodzenie dziecka, to nie koniec
        swiata. nie musisz przeciez rezygnowac z wlasnego zycia i realizacji wlasnych
        marzen dlatego, ze urodzilas dziecko. ono wiele zmienia, ale raczej na lepsze,
        niz na gorsze. jezeli czujesz sie szczesliwa, to to jest najwazniejsze, a
        ludzie zawsze bardziej interesuja sie innymi niz soba. nie trzeba sie tym
        zbytnio przejmowac.

        dzieci szybko rosna i za 15 lat ty bedziesz wciaz mloda, a twoj synek juz
        prawie dorosly :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka