paris4
09.04.11, 12:27
mój kot przeszedł wczoraj zabieg kastracji z przygodami niestety:(
u weta okazało się że ma jedno niezstąpione jądro no i nie obyło się bez otwierania jamy brzusznej :/ no mimo wszystko poszło szybko i sprawnie, lekarz mówił, że zabieg udany
Oskar dość szybko się wybudził, dziś rano zjadł. No wiadomo, że jest jeszcze zakręcony, osowiały i taki nieswój, ale najwięszy problem w tym że w nocy posikał się na dywan, no ok może był zbyt oszołomiony żeby dojść do kuwety
ale dziś wyraźnie jej unika, niez załatwił sie jeszcze ani razu
no i martwię się, że to jakieś powikłania pooperacyjne lub po prostu pod wpływem szoku mu się w głowie poprzestawiało i już nie będzie załatwiał się w kuwecie. I będę miała problem
Wcześniej nigdy mu się nie zdarzyło nasikać poza kuwetą
Jakieś rady?