Dodaj do ulubionych

Kawa, kawunia piątkowa parująca:)

06.05.11, 08:11
Witam kochane, zaglądam jak zwykle rano, kawkę stawiam i startujemy:)
Dziś ukochany dzień całej mojej rodzinki, PIĄTEK:)
Wolne 2 dni przed nami, i na pewno na maxa je wykorzystamy:)
Plan na dziś praca i sprzątanie, ale po to by mieć w weekend więcej wolnego. Choć do parku dziś może pójdziemy po p-kolu. Maryjka będziesz?:)
Jaś dziś standardowo, z wyciem, więc tylko wspomnę....ech...kiedy ten mój mami synus sie przyzwyczai?:)
Miłego dnia kochane:)
Obserwuj wątek
    • cui Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 08:14
      Witam się ospowo z domu. Ospowo mimo szczepienia :/
      Piję herbatkę, zaraz uraczę się kawą.
      I oczywiście pracuję. Bo to już klasyka, że moje urlopy czy nieobecności są zazwyczaj pozorne. Swoje zrobić muszę...
      Jakiś podły nastrój mnie dopadł, eh...
      Miłego dnia!
      • zabka11 Re: cui 06.05.11, 08:17
        Ospowo mimo szczepienia?...jeśli chodzi o ospę to mnie już niewiele zdziwi po tym jak moja córka przechodziła ją 2 razy, przy czym 2 raz gorzej niż pierwszy.
        Odganiam Twoją chandrę, promyczkami słońca wrocławskiego:)
        Pozdrawiam
        PS: odpiszę na maila Iwonko, zastrzeliłaś mnie nim, w pozytywnym słowa znaczeniu, czekam na wenę twórcza, by Ci dorównać;)...hihihi
        • cui Żabko 06.05.11, 08:25
          Widocznie Twoja Gosia to taki sam egzemplarz jak ja :) Ja też przechodziłam w dzieciństwie (i życiu młodzieńczym) kilkukrotnie choroby, które powinno przejść się raz... i nabyć odporności.

          Chandra mnie dopada, bo znów staję przed dylematem "mama vs. kobieta pracująca". Bez niani i pomocy dziadków ciężko być świetnym na wszystkich płaszczyznach... Mikołaj pojedzie chyba po weekendzie do dziadków. I choć wiem, że będzie mu tam tak dobrze jak w domu to jakoś mnie to dobija :(

          A ja w obu pracach mam tyle roboty, że nie wiem co ogarniać pierwsze...

          I jeszcze a propos maila. Już się wystraszyłam, że Cię czymś uraziłam. Ufff :)
          Dzięki i ściskam!
          • dorka3078 Re: Żabko 06.05.11, 08:30
            taaa moja Zuzia też teraz zaraziła swoją ciocię ,która podobno już kiedyś przechodziła i ten raz teraz jest masakryczny ,coś musi być z tą ospą , ja myslę że ona się musiała zmutować ,bo yto normalne nie jest
            witam się z kawką z domku ,po wczorajszym przeglądzie u gina czekam na @ i zakładam mirenę co by jedną myśl mieć z głowy
            Zapisałam Miłoszka do żłobka ,na miejsce czeka się rok!!!
          • amalota Re: U nas też ospa 06.05.11, 10:33
            U nas też ospa - na dzień zaplanowane puzzle, gry i inne rzeczy. Popracować nie ma szans.
    • klarysa007 Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 08:40
      Kawka z zapachem rosołu w tle :)
      Rosół już dochodzi, a ja wypijam kawkę i biegnę znów spisywać. To moje chorowanie narobiło mi tyłów i będę musiała intensywnie nadrabiać. Na szczęście za oknem słońce i nawet wiatr jakby zelżał ale pogoda niezbyt przyjazna.
      Pogodnego dnia!
    • maryjka60 Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 09:15
      humor kiepski, źle mi samej, mąż wraca dopiero jutro, mam poczucie, że ciągle jestem sama z dziećmi, muszę trochę ponarzekać. Malują nam blok więc mam nadzieję, że chociaż jakieś umięśnione torsy męskie pooglądam za oknem. Zaraz muszę zjeść coś dobrego to może mi się poprawi.
      ps. Aniu będę w parku, przyjdźcie.
    • aurinko Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 09:23
      A mi się dziś nic nie chce. Po tych mroźnych porankach jakoś bym z chęcią zapadła w sen zimowy. Wiosna zupełnie mnie nie rusza. Piję szybką kawę żeby szerzej otworzyć oczy i czekam aż Macio się obudzi, bo czas na dalszą rehabilitację.
      • aurinko Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 09:34
        Przed chwilą otarłam się o zawał...oczywiście w przenośni, ale przeraziłam się strasznie. Miałam dziś potwierdzić termin badania Maćka (usg mózgowia) i dowiedzieć się jak są rozpisane godziny bo godziny przydzielają na 2 dni przed terminem badania, dzwonię do szpitala a tam babka ciężko zdziwiona, że mamy termin na 9 maja bo ona nie ma nic w systemie ani mojego nazwiska ani Maćka, zero śladu rejestracji :( Na szczęście po informacjach, które jej podałam babka wywnioskowała, że się rejestrowałam bo niektóre info dostaje się wyłącznie podczas rejestracji i to nas uratowało przed 4 tygodniowym czekaniem (a w przypadku Maćka nie możemy czekać już dłużej). Aż mi słabo z tych nerwów :(
    • lucy_cu Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 10:17
      Żabko, znam takich, co wyją, dopóki do szkoły nie pójdą. Bo tak i już. Przy czym żadnej traumy nie przeżywają, wyją z przyzwyczajenia. Może i Twój Pan Syn jest z takich?
      Piątek lubię też, ale od 18-tej w górę, wtedy kończę ostatnie korki. Które nota bene dziś będą hardcorowe, bo Jaszczur ma trzeci dzień 39 stopni, biedak. Ciekawe, co mu jest, heh.
      No nic. Miłego, zdrowego dnia wszystkim!
    • tri-mamma Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 10:35
      Kawka już druga dzisiaj.
      Mój Franuś zrobił mi dziś pobudkę o 4 z minutami. Coś mu się przestawiło chłopinie :)
      Tak więc w p-kolu byliśmy już o 7.15 (dojazd 30minut), potem zakupy i biorę się zaraz za sprzątanie.
      A jutro do pracy rano (sezon weselny czas otworzyć!), a potem popoludniu idziemy z M na imprezę rodzinną. Moja kuzynka kończy 40 lat. Impreza niespodziankowa się szykuje.
      No to udanego piątku!!
    • burdziaa Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 11:02
      A ja się wyjątkowo nie cieszę z wekendu bo Jasio nam wyjezdza,wiec zostalismy na dzisiaj i sobotę sami-dziwny stan dla nas.Duzo spraw mam do załatwiania,wiec bedziemy z Julkiem podrózowac po Wrocławiu i maszerować. Piękne słonce i cieplutko. Zdrowego spokojnego wekendu! Objadłam się winogron :)
      • ankas4 Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 11:52
        O widzisz Burdzia, dosiadam sie wiec do owoców, cos mnie chęc naszła, a co dzis na obiad robicie? bo ja nie wiem, kuchnia rozrypana juz cała, tylko kuchenka ,lodówka i zmywarka stoi, wiec co na szybko mozna i zeby duzo garów nie trzeba , bo mam juz prawie wszystkie pochowane:)

        POza tym kawe stawiam , mocną. czarną, cisnienie leci w dół czuję:)

        Dzis w planie ogarnianie chaty juz tylko kilka dni bedziemy tutaj mieszkali, pojscie po tymka do przedszkola na 15 , potem jeszcze z 2 godz. plac zabaw, i maz przejmuje Tymka mycie,kolacja, usypianie i znowu...pakowanie ,niech to sie juz skonczy...
        • burdziaa Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 12:18
          Ja mam na obiad krem pomidorowy z ryżem dzikim a na drugie może racuchy usmażę? Nie zobaczyłam co dzis w p-kolu,staram się nie powielać menu.Może cos jednogarnkowego ugotujesz?
    • zalasso Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 12:19
      Witam się i ja, bez kawki bo odwyk znów mam :)
      Nareszcie pięknie, bo 3.maja nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam ;) szok żeby w maju auto odśnieżać, hehe
      Ostatni tydzień intensywnej pracy i 3 miesiące wolnego. Trochę martwię się, jak z kasą będzie, ale urlopu mi trzeba i już!
      Jeszcze chwilka w necie i do pracy muszę się zbierać, ale w ramach protestu(?) czy lenistwa dziś obiadu nie ma i już!
      Miłego dnia i weekendu. Pozdrowienia.
      • szaszanka21 Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 12:50
        Witam się z mocną kawą.
        Padnięta jestem okropnie bo własnie wróciłam ze szkoły gdzie "ogarniałam" i prowadziłam 2 koncerty rekrutacyjne dla 200 dzieci na każdym
        .!
        Masakra jakas bo osoby które miały być pomocne do tzw."organizacji ruchu" czyli do działania za kulisami sceny po prostu to "olały",więc musialam działać na 2 fronty.
        Noż kurcze......!!!!!
        Za kazdym razem obiecuje sobie,że będe bardziej asertywna i nie dam sie wrobić i za każdym razem robie za siedmiu.
        Teraz chwilka wytchnienia i jadę z MIśkiem na spacer bo piękne słonko za oknem.
        Miłego popołudnia dziewczyny.
        Poprawy humoru i dużo zdrówka :))
        • malea1 Re: Kawa, kawunia piątkowa parująca:) 06.05.11, 15:22
          To i ja się dosiądą. Późno, ale muszę sobie zrobić chwilę przerwy bo słabo dziś jestem efektywna. Już bym chciała uciec z pracy. Jeszcze tylko 1,5h. Może skoczymy gdzieś z chłopakami na jakieś jedzonko. Wiecdzorem przyjemna laba, bo dzis kolej męża w usypianiu ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka