Dodaj do ulubionych

jak mówić?

28.05.11, 22:17
może dziwny wątek, ale..

wracaliśmy sobie ze spaceru po rynku i Ada nagle krzycząc - "Murzyn, Murzyn, mamo!" podskakiwała pokazując palcem. Być może i "widok" dla niej jeszcze niezwykły, choć dziwi mnie to troszkę, bo żadna "nowość" zobaczyć ciemnoskórą osobę, ale mnie te krzyki z lekka zawstydziły (wiem wiem - małe w sumie jeszcze dziecko), powiedziałam tylko żeby nie krzyczała tak i tyle i opuściła rękę, bo nie pokazuje się tak palcem, a "aferę" zignorowałam (w sensie nie przeżywałam, żeby nie myślała, że to na prawdę jakiś ewenement, no bo po co za każdym razem ma tak reagować), mam/miałam znajomych z Nigerii/Libanu/Izraela/Indii.. - piszę to tylko po to, żeby nie posądził mnie nikt o jakieś uprzedzenia - kolor skóry w żadnej mierze nie różnicuje ludzi w moim mniemaiu;

a pytanie mam w sumie takie - czy słowo "murzyn" jest obraźliwe?
ja z M. mamy różny pogląd na to słowo (M generalnie wyznaje te zasady co ja, z tym, że uważa problemy nazewnictwa za głupie - w końcu takie słowo jest i w jego mniemaniu nie jest obraźliwe) jak określać w rozmowach? ciemnoskóry? jak rozmawiać z dzieckiem, żeby potem przypadkiem nie czuć się niezręcznie? bo co do tolerancji - teraz to moim zdaniem czysta dziecięca ciekawość i tyle; mam nadzieję, że nikt jej do głowy nie napcha jakichś idiotyzmów o lepszych/gorszych..
Obserwuj wątek
    • 27agnes72 Re: jak mówić? 28.05.11, 22:44
      Ja używam słowa "ciemnoskóry". Murzyn kojarzy mi się z kimś "od czarnej roboty" albo z Murzynkiem Bambo co "lata" po drzewach.
      Ja niestety musiałam temat wcześniej przemyśleć bo mam czarnoskórego szefa i muszę uważać czasami przy Nim co mówię. Bywa też czasami zabawnie....
      • zurawina100 Re: jak mówić? 28.05.11, 23:00
        Ja też uczyłam Stacha, ze ciemnoskóry, bo on jesty raczej bezpośredni i bardzo wygadany i nie chciałabym żeby na ulicy krzyczał Murzyn. W sumie to nie zwraca uwagi na ludzi o innym kolorze skóry i innym wyglądzie, a trochę takich już na swojej drodze spotkalismy.
    • smolineczka Re: jak mówić? 29.05.11, 05:24
      moja córka też jest bezpośrednia, wygadana, a poza tym ciekawa wszystkiego co widzi. kiedyś zwróciła uwagę na starszego pana z dużym brzuchem - całe szczęście, że tego nie zauważył, ale zaczęła pokazywać jak śmiesznie chodzi. oczywiście, też poczułam, że muszę jakoś na to zareagować, no i powiedziałam kilka słów o tym co wypada, a co nie...
      z tym "Murzyn" lub "czarnoskóry" według mnie to trochę przesada: nie jesteśmy w Ameryce, gdzie Murzyni z powodów historycznych walczyli o szacunek do siebie, aczkolwiek problem nietolerancji w stosunku do innych w Polsce też istnieje, czgo doświadczam na własnej skórze :-(
      nasze dzieciaki jeszcze są za małe na poprawne zrozumienie pewnych rzeczy, ale powinniśmy w rozmowach z nimi tłumaczyć zjawiska tak, żeby z jednej strony nie przeginać, czyli nie krytykować i nie tłumić ich za bardzo, przecież to nie jest ich wina, że Murzyn jest inny, bo czarnoskóry - a z drugiej strony, wpajać pewne zasady i normy kulturowe
      • malenkie7 Re: jak mówić? 29.05.11, 06:23
        Murzyn - wg mnie nie brzmi w zaden sposob negatywnie.
        Zwlaszcza, ze prawie kazdy Lipciak zna wierszyk o Bambo.
        Tłumaczyc trzeba, że są ludzie, którzy wyglądają/mówią/zachowują sie inaczej niz my. I nie dotyczy to tylko koloru skóry. Są jeszcze niepelnosprawni, ludzie innej wiary. Najwazniejsze, to tłumaczyc, że w inności nie ma nic, ale to absolutnie nic złego.
        ostatnio na spacerze z Piotrkiem mijalismy dwoje ludzi, kobietę z mężczyznę, który był niepelnosprawny i byl prowadzony na wozku. Piorek zadal mi pytanie, dlaczego ten pan jedzie na wózeczku...
        mysle, ze takich sytuacji bedziemy miec coraz wiecej, bo dzieciaki rosną i sa ciekawskie, i bezposrednie przy okazji. pamietajmy o nauce tolerancji:)
    • paris4 Re: jak mówić? 29.05.11, 08:48
      No mój syn też taką akcję odstawił w restauracji jak miał ze 3 lata. I obiekt jego zainteresowania;) to zdecydowanie zauważył :) Więc z uśmiechem przeprosiłam tłumacząc że dziecię po raz pierwszy widzi czarnoskórego, po angielsku to zrobiłam, na co pan płynną polszczyzną :D odpowiedział mi ależ nie ma żadnego problemu, roześmiał się, pogłaskał gałgana po głowie i już.
      A czytając dzieciom "Murzynka Bambo" rechotałam wewnętrznie na całego, no ale skąd biedny pan Jan Brzechwa mógł się domyślać jak bardzo politycznie niepoprawny stanie się jego wierszyk ;)
    • szalona_wielorybica Re: jak mówić? 29.05.11, 09:26
      ja myślę podobnie, Murzyn po polsku nie ma negatywnego wydźwięku, bo nie mieliśmy "kolorowego" niewolnictwa i kolonii, z ta poprawnością polityczną nie ma co przesadzać, bo może wyjść jeszcze gorzej. A w sumie trochę może i szkoda, że nie kupiono w końcu tego Madagaskaru ;)
      A poza tym dziecięca szczerość i ciekawość świata jest raczej ujmująca, takie maluchy nie mają w sobie krzty uprzedzeń rasowych czy kulturowych, więc okrzyki czterolatka będą inaczej traktowane niż "uwagi" dorosłego.
    • qwoka Re: jak mówić? 29.05.11, 23:53
      Do tych co piszą, że określenie Murzyn nie jest obrazliwe (chociaż zgadzam sie z tym w 100%) opisze sytuacje z życia wzietą.
      Jedna z aptek warszawskich, w jednym okienku czarnoskóry farmaceuta obsługuje klientów. Wchodzi męzczyzna z kilkuletnim synem. Chłopiec wskazuje czarnoskórego i mówi "o murzyn". Reakcja farmaceuty: Zaczął upominać ojca jaki to jego syn jest niewychowany. Ojciec zaczął się bronic i tłumaczyc, że w jezyku polskim słowo murzyn nie ma obrazliwego znaczenia i jego syn nie miał nic złego na mysli, ale farmaceuta nie przyjmował żadnych argumentów do wiadomosci i odmówił obsłużenia owego pana z synem.
      Bez komentarza;)

      Generalnie trzeba bardzo uważac na Murzynów bo oni sa MOCNO przewrazliwieni na swoim punkcie. Domagają się tolerancji a sami nie mają jej zbyt wiele. Oczywiscie nie chce generalizowac, ale z moich (i nie tylko) obserwacji tak wynika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka