11.06.11, 18:26
Mam do Ciebie jeszcze pytanie w związku z sanatorium w Szczawnicy. Jak chcesz możesz mi napisać maila na gazetowy jak nie chcesz się tu rozpisywać. Chodzi mi o to jak w tym konkretnym sanatorium traktowali osoby "trzecie". Chodzi mi o koszty. Może wiesz jak tam jest czy da się dogadać jakoś czy wszystko idzie przez biuro obsługi. Jak byłam w Rymanowie to była taka możliwość, że jak przyjechał m to płacił opłatę za to, że jest (15 zł) ale nie korzystał z noclegu ani wyżywienia tzn. spał "na podłodze" a żywił się poza ośrodkiem. Jak dzwoniłam do Adrii to powiedzieli, że jak ktoś przyjeżdża jest przymus wykupienia wyżywienia 75 zł za dobę a z noclegiem 95 zł. Jak dla nas trochę dużo i Rymanowska wersja z własnym wyżywieniem bardziej nam pasuje. Jakby to była jedyna opcja to m chyba będzie szukał kwatery jakiejś poza ośrodkiem ale to by już pewnie musiał sobie wcześniej zaklepać.
Pisałaś jeszcze o pokojach z balkonami. Jak wyglądało to przydzielanie kto pierwszy ten lepszy czy z góry było ustalone? Ja jadę 2+1 czyli dwoje dzieci więc pokój chyba większy będzie niż 2-ka tak przynajmniej było w Rymanowie. Bo my przyjedziemy dzień później więc jakby pierwszeństwo decydowało to nie mamy szans. dziwnie nam zrobili bo turnus zaczyna się w piątek. My mamy prawie 800 km do przejechania także jak w sobotę po południu dojedziemy to będzie dobrze a przy trzytygodniowym urlopie to dodatkowego dnia mi już na pewno nie dadzą w pracy. Dzięki z góry za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • iki2007 Re: Iki2007 12.06.11, 11:17
      co do innych osób, nie ma możliwości bez płacenia za jedzenie i nocleg, mąż płacił 60 zł za dobę z wyżywieniem, a spał i tak na podłodze, pod tym względem masakra. Zdarzało się że jedna dziewczyna przewaletowała męże 4 dni, nie wydało się i nic nie placił wobec tego. Ale ja teraz zrobiłabym tak jak jedna koleżanka, wynajęła mężowi pokój na przeciwko "Pod opatrznością" czy jakoś tak sie to nazywało, płaciła 35 zł bez wyzywienia ale za to było łózko i pościel bardzo przyjemnie. Chodził tam tylko na noc, do wieczora siedzieli razem. Śniadania i kolacje brała mu z tego co zostało z naszego stołu, a zostawało. Obiad nieraz też bo można było wziąć w plastikowych talerzykach.
      Ja nastepnym razem tak właśnie zrobie, bo i tak te porcje były małe dla mojego M, i musiał dojadać na mieście.
    • iki2007 Re: Iki2007 12.06.11, 11:21
      my rozpoczynaliśmy we wtorek, też mi to nie pasowało. Pokoje dla osób z 2 dziećmi są oczywiście większe, nie było możliwości zaklepania pokoju, najwyżej jak będziesz dzwonić możesz zapytać, ale u nas było kto pierwszy, ale jakbyś mogła to zapytaj się o pokój 206, bo na pewno jest z balkonem, może się uda. Jak coś jeszcze to pytaj śmiało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka