kamamama2
19.07.11, 21:54
Cztery lata temu przytulałam już malutką Rozalkę,
byłam całkiem sama, ale tej chwili nie zapomnę do końca życia, wiedziałam, że ona walczyła dla mnie, a ja przeżyłam dla niej, nie płakała, nie chciała jeść, patrzyła na mnie i nadała sens dalszemu życiu
A potem zaczęliśmy mozolne bycie we troje - ja i Rupert i Rozalia
Dzisiaj zasnęła wtulona we mnie jak wtedy, ciepła i cichutka, to nasz ostatni wieczór, bo wyjeżdża na wakacje z tatą, pierwszy raz spędzę bez niej 2 tygodnie, za kilka dni Rupert - który kończy obóz dołączy do nich
ja też wyjeżdżam do pracy
to były bardzo trudne lata, teraz czasem też nie jest łatwo
Dziękuję Ci Córeczko że jesteś