sierpniowa27 01.10.11, 14:53 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Szesciolatki-w-szkole-za-rok-premier-przesuwa-termin,wid,13852522,wiadomosc.html?ticaid=1d1f5 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klarysa007 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 15:09 Jednym słowem jeśli co rok grupa rodziców będzie protestowała pod kancelarią z kolejnym transparentem "Ratujmy maluchy_1" ""Ratujmy maluchy_2" "Ratujmy maluchy_58" "Ratujmy maluchy_134" to nigdy reforma w życie nie wejdzie. A póki co wygląda na to, że to nasze dzieciaki pójdą podwójnym rocznikiem :/ Myślę, że problem nie jest we wcześniejszym rozpoczęciu nauki, bo prawie na całym świecie dzieci wcześniej zaczynają tylko w braku przygotowania naszych szkół na tak małe dzieci. I więcej dałyby lokalne naciski w tym zakresie niż ogólnopolskie zawracanie Wisły kijem, szczególnie, że przed wyborami to nam obiecają i różowe słonie w każdym parku. Odpowiedz Link
ridibunda Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 16:35 Widziałam i szlag mnie taki trafił jak już dawno się nie zdarzało. Tak właśnie czułam, że to my najwięcej stracimy na popieprzonej akcji ratuj maluchy. Jestem po prostu wściekła. Odpowiedz Link
malenkie7 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 17:42 ... to jak to w koncu bedzie? w jakim wieku nasze dzieci beda musialy pojsc do szkoly? jak rozumiem, nagromadzi sie sporo dzieci w jednym roczniku? Odpowiedz Link
klarysa007 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 19:03 "> ... to jak to w koncu bedzie?" NIKT nie wie. Tusk obiecuje, kolejny rząd miałby zmieniać. Tylko co z tymi, którzy już dzieci posłali wcześniej? Ile lat podwójne roczniki będą chodzić do zerówki czy może do pierwszej klasy? Normalnie nóż mi się w kieszeni otwiera! Znowu sie dowiemy w sierpniu jak będzie od września! Odpowiedz Link
solaris31 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 19:50 kochana, jeśli akcja ratuj maluchy wypali, to wtedy jedyne co, to zyskamy - i my, i nasze dzieci. nie można tak bezkrytycznie się wypowiadać w tak ważnej sprawie - bo wychodzi, że źle tylko dlatego, że to na nasze dzieci padnie przełom i 2 roczniki. a to jest wierzchołek góry dopiero. a mnie ta cała reforma się nie podoba, nie tylko dzisiaj czy za rok. i jestem całym sercem za tym, żeby to rodzice decydowali - o ile już te 6-latki będą musiały iść do szkoły. bo podobało mi się tak, jak było, i widze po Elce, że jeszcze rok temu nie dałaby rady w szkole. Odpowiedz Link
ridibunda Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 20:41 Ja nie tylko dlatego się tak wypowiadam - ja chcę, żeby moja córka poszła do szkoły w wieku 6 lat. Uważam to za bardzo słuszny pomysł. Tylko cała to otoczka wokół tego to jakieś nieporozumienie - nie robi się takich ważnych spraw od tak ,bo ktoś coś chce, bo tak sobie wymyśliliśmy, nie zmienia się tego ot tak - od ręki! Wg. mnie, w obecnych realiach ekonomicznych i demograficznych konieczne jest wręcz obniżenie wieku szkolnego. Niestety, jakoś to musi być rozwiązane - i było rozwiązane całkiem nieźle. Niestety, przez oszołomów ratujących maluchy wszystko uległo wypaczeniu - nagle do szkoły miał iść razem rocznik 2005 i 2006 - paranoja, ale nie dotycząca mnie bezpośrednio. A teraz okazuje się, że będą to roczniki 2006 i 2007! Więc teraz oprócz popukania się w głowę i zadumy nad głupotą ludzką mam osobisty problem, i to pewno większy niż Wy - bo jeśli moja córka pójdzie w podwójnym roczniku, to oprócz oczywistych trudności z tym związanych nam dojdzie jeszcze jeden - z powodu braku miejsc nie dostanie się do pozarejonowej szkoły, do której teraz chodzi jej brat. Szkoła rejonowa dla nas to szkoła wiejska bez świetlicy, gdzie maluchy kończą około 12 -13. W tym roku mam taki układ, że mogłabym je odbierać, w przyszłym mogę kończyć pracę o 16 - i co wtedy z dziećmi? Szlag mnie trafia niemożliwy jak o tym myślę. Tak samo kombinowano z maturami, odwoływano matematykę, przywracano, i efekty były, każdy widział w maju. Tu jest podobnie. Jedyna korzyść dla mnie to to, że już wiem ,że na pewno nie zagłosuje na PO, bo do tej pory wahałam się jeszcze. Teraz na pewno ani ja, ani mój mąż na nich głosu nie oddamy. Kończę, bo mi się niecenzuralne słowa na klawiaturę cisną. Odpowiedz Link
solaris31 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 01.10.11, 22:14 podchodzisz do sprawy egoistycznie, i tu rozumiem, bo Emilka po tych zawirowaniach ze strony Tuska znajdzie się w roczniku podwójnym. ale oprócz tego ja rozumuję globalnie - i tu jestesmy po dwóch różnych stronach, bo ja jestem całym sercem za inicjatywą ratuj maluchy, choć nie wszystko mi się podoba, nie kazda argumentacja - ale chcę, żeby moje dziecko poszło do szkoły w wieku lat 7 , i nie widzę żadnej konieczności ani potrzeby, żeby obniżać wiek szkolny do lat 6. no, oczywiście, poza względami ekonomicznymi ale dla państwa- bo wiadomo, wczesniej się skończy edukację, wczesniej do pracy i dlużej do emerytury. dla takiego pracownika to żaden zysk. jestem też całym sercem za matma na maturze, bo widzę w szkole, jak dzieci totalnie nie myślą, ogłupione przez komputery, popkulturę i tak dalej. zero logicznego myślenia, wyciągania wniosków, czasem bardzo prostych. i od wprowadzenia matmy nikt niczego nie odwoływał zdaje się ;) pewnie, w systemie edukacji trzeba wiele zmienić, ale jak zwykle, wszystko zaczynają zmieniać od nie tej strony / od której, wiadomo :D/. a potrzebne jest to, co najprostsze - odchudzenie programów. i to załatwiłoby mase problemów. byłam w ub. tygodniu w Wawie na konferencji w ministerstwie, wiele o tym mówiono - i nic. nie wierzę, że zmieni się podstawa programowa, chociaz marzę o tym od wielu lat. Odpowiedz Link
ankas4 podpisuję się pod solaris 01.10.11, 22:30 Tak własnie uwazam jak solaris i nie ukrywam, ze wczesniej miałam inne zdanie, ale po doswiadczeniach kolezanek,ktore zdecydowaly sie posłać dziecko wczesniej do szkoly uwazam, ze ta reforma ma przyniesc korzysc jedynie naszemu panstwu. I wiem ,ze to powinno byc spojne czyli korzysc naszego panstwa powinna sie równać z naszym dobrem, ale zycie jest tylko jedno, nie chce poswięcac dziecinstwa synka ( jesli nawet ma byc to tylko kwestia roku dluzej w przedszkolu)na rzecz wczesniejszego zarabiania kasy dla panstwa. Wiem myslę egoistycznie, ale czego brakuje mojemu dziecku w przedszkolu? - NICZEGO. a W SZKOLE patrząc na doswiadczenia dzieci ,ktore poszły jednak w tym roku szybciej z przedszkola to jest tylko gorzej dla nich i dla rodziców, argumenty ? juz daję: - w szkole dziecko musi byc dokładnie na wyznaczoną godzinę, nie ma mozliwosci spoznienia czy nie przyjscia na daną godzinę bez konsekwencji. W znanych mi przypadkach jest to godzina 8, a wczesniej te własnie dzieci miały szanse sie wyspać, bo dziadkowie prowadzili je na 9. - w szkole dziecko jest ZAWALONE materialem do nauki, w znanej mi podstawówce juz protestowali rodzice, bo dzieci miały tyle zadane do domu, ze nie miały czasu na zabawę po szkole ale siedziały nad szlaczkami i innymi pracami, co zaczeło prowadzic do totalnego zniechęcenia do zajęc, Pani w szkole rozkłada tylko ręce , mowi, ze wie ,ze za duzo, za intensywnie, no ale ona potem musi sie rozliczyc z programu, ktory wyznacza kuratorium i nic sie nie da zrobić... - Odpowiedz Link
ankas4 jeszcze jeszcze za szybko kliknęłam:P) 01.10.11, 22:34 - W szkole dziecko konczy lekcje kolo 12/13 , swietlica jest czynna do 14 , wiec kolezanki muszą sie niezle nakombinować co zrobic z dzieckiem o takiej godzinie. w przedszkolu dziecko mogło być do 16/17 - w szkole dziecko ma tylko obiad, wiec trzeba zadbac o 2 sniadanie + o jedzenie jakies po obiedzie jesli dziecko zostaje do tej 14 w swietlicy, bo obiad jest kolo 12 wiec wiadomo, ze dziecko jeszcze idąc przyzwyczajeniem przedszkonym jest zwyczajnie głodne! - w szkole swietlica jest dla duzych i malych dzieci, dzieci male sie boja tam byc, w przedszkolu takiego zagrozenia nie ma, bo sa dzieci maksymalnie do 7 roku zycia , a nie np 10 latkowie.... wiec jak dla mnie same same minusy, nie chce aby Tymek miał zabrany ten rok i pomimo histerycznego tonu calej akcji' ratujmy maluchy' bede ja wspierała z calych sił! Odpowiedz Link
zurawina100 ankas 01.10.11, 23:16 posłałam starsze dziecko w wieku 6 lat do szkoły, teraz jest w 2 klasie i mam odwrotne doświadczenia niż Ty opisałaś. Jak na razie widzę same plusy, Staś choć nie jest alfą i omegą bardzo lubi szkołę, nawet jak czasem dostanie B, albo uwagę za złe zachowanie;) Odpowiedz Link
alcea3 Re: ankas 01.10.11, 23:32 ja napiszę krótko gdzies mam obowiązkową matematyke na maturze ;) Dlaczego nie obowiązkowo język obcy , j polski i wos np hę? Piszę to ja po kilku drinkach ;) Odpowiedz Link
solaris31 Re: ankas 03.10.11, 09:31 języyk polski i język obcy jest obowiązkowo na maturze ;) Odpowiedz Link
ridibunda Solaris 01.10.11, 23:04 Ale Ty chyba podchodzisz do tego jeszcze bardziej egoistycznie niż ja, bo myślisz tylko o swoim dziecku, a ja myślę również w kategoriach korzyści ogólnych - państwowych. Korzyści nas wszystkich, bo za kilkanaście - kilkadziesiąt lat na nasze emerytury nie będzie zbytnio kto miał pracować. A za matematyką na maturze ja również jestem całym sercem - a w moim poście chodziło mi o to, że ta matma pojawia się na maturze i znika - i tak naprawdę licealiści nie mogą być pewni, czy na pewno za kilka lat będą ją zdawać obowiązkowo, czy znowu ktoś ja usunie z listy. Ten element niepewności, niepotrzebna rezygnacja z obowiązkowej matematyki kilka lat wcześniej odbiła się w tym roku bardzo na maturze. I z kwestią odchudzenia programów się z Tobą zgadzam ,to czego uczą się te dzieci w gimnazjum w połowie co najmniej jest im kompletnie w życiu niepotrzebne. I z naszymi dziećmi też tak jest. Nic nie wiadomo, raz ma być tak ,za chwilę mówią co innego. Co z tymi wszystkimi dziećmi ,które już poszły wcześniej? Wielu z rodziców uciekało przed kumulacją i tylko dlatego posłało dzieci wcześniej - myślisz, że takie zagranie Tuska jak dziś jest wobec nich w porządku? Pani Hall to najgorszy minister edukacji jakiego pamiętam, bije na głowę nawet Handke. Solaris, Ty też uczysz, prawda? Ile my teraz planów, założeń, programów musimy pisać? Nam każą przewidywać i planować, a sami co robią? My planujemy i przewidujemy ,a oni nas wszystkich robią w bambuko. Szlag mnie trafia przede wszystkim z tego powodu. Gdybym wiedziała, że moja córka ma iść w łączonym roczniku - szukałabym jakiegoś optymalnego rozwiązania wcześniej. Bo teraz starszy chodzi do jednej szkoły, a ona może będzie chodzić całkiem gdzieś indziej. Jak ja to rozwiążę strategicznie? Teraz czuję, że ze mnie zakpiono - bo góra robi sobie demagogiczne zagrywki przedwyborcze (bo te propozycje to nic innego jak kiełbasa wyborcza), a my na dole możemy sobie skoczyć. Na drzewo banany prostować. Odpowiedz Link
boazeria Re: Solaris 02.10.11, 09:59 Ja dalej nie kapuję sensu i logiki puszczania dzieci rok wcześniej do szkoły. Czy wy po 8 klasie podstawówki już wiedziałyście czy chcecie iść do ogólniaka czy liceum profilowanego? Czy bezpośrednio po liceum wiedziałyście jakie studia chcecie wybrać? Teraz dzieci muszą szybciej wybierać, decydować, mają więcej egzaminów, stresów, już wyścig szczurów się zaczyna. Nie biłyście się o miejsca na studia? Byłyście już ukształtowane co chcecie w życiu robić? Łatwo wam było znaleźć pracę po studiach? Żadna z Was nie wyjechała zagranicę żeby zarabiać na chleb? Nie myślę tylko o swoim dziecku. I państwo nie myśli o naszych emeryturach. Wypuszczą kilka roczników za jednych zamachem i będą sobie obserwować co z tego wyjdzie. A ja uważam że jedno wielkie bezrobocie i g..... Może lepiej niech rząd zajmie się tworzeniem nowych miejsc pracy bo jak ktoś nie dostanie wypłaty to niestety nie napędza gospodarki bo go na nic nie stać. Odpowiedz Link
silje78 Re: Solaris 02.10.11, 10:02 mnie też wczoraj o mało szlag nie trafił jak to przeczytałam. to nie jest nic innego jak kupienie głosów rodziców dzieci z rocznika 2006. dla mnie to głupota, że dzieci w wieku 6 lat mają iść do szkoły. porównywanie naszej szkoły do szkół w europie to nieporozumienie. każdy kto ma rodzinę i znajomych np. w wielkiej brytanie doskonale wie, że tamtejsza szkoła z naszą ma niewiele wspólmego. jak widzę porozlepiane, po gdańsku, plakaty hall z napisem "wiem co robię" to mam ochotę pobawić się farbą w sprayu. co do głosowania to po wczorajszym dniu PO straciło kolejnych wyborców, mnie oraz mojej najbliższej rodziny. Odpowiedz Link
f3f Re: Solaris 02.10.11, 22:21 niech mi ktoś wytłumaczy - jaki sens ma wprowadzanie kogoś wcześniej na rynek pracy jeżeli na tym rynku i tak brak pracy dla tych co już tu są??? przecież ci bezrobotni też mogli by teraz zarabiać na te emerytury... Bo naprawdę tego nie rozumiem... Odpowiedz Link
leluchow1 Re: Solaris 03.10.11, 08:01 Ja posłałam starszaka do szkoły rok szybciej w zasadzie dlatego żeby uniknąć kumulacji rocznika 2005/2006. W sumie uważam że to była najlepsza decyzja jeśli chodzi rozwój dziecka i to nie w kwestii czytanek i matematyki ale więzi społecznych, ośmielenia i samodzielności. Mój syn jest szkołą zachwycony! Traumy spowodowanej "zabraniem radosnego dzieciństwa" nie zauważyłam. Jeśli tylko będę mogła ( Piotr dostanie się do szkoły w przyszłym roku ) puszczę młodego za rok do zerówki. I o ile zgadzam się że nie wszystkie szkoły są dostatecznie przygotowane dla sześciolatków, o tyle uważam że dla 7 latków one również przygotowane nie są. Nasze szkoły generalnie są daleko w tyle przez brak pieniędzy. Gdybym miała patrzeć pod kątem przygotowania placówki to i 7 latka wolałabym w domu zatrzymać. :-)W klasie M są 6 i 7 latki - naprawdę nie ma różnicy między tymi dzieciakami. I co więcej hasła typu trauma bez radosnego dzieciństwa to dla mnie oszołomstwo jak nic. Odpowiedz Link
uczula Re: Solaris 03.10.11, 08:13 dziewczyny - wszystko zalezy od szczegolow, czyli od tego czy dana szkola jest przygotowana na przyjscie mlodszych dzieci. Z moich rozmow wynika, ze jest roznie. I wszystko zalezy od danej szkoly, nauczycieli i dyrektora. Jesli szkola jest przygotowana - to oki, a jak nie jest... ech. Odpowiedz Link
maadga Re: Solaris 03.10.11, 09:10 Ja już tu pisałam i podawałam linka, ja jestem wściekła, bo przez te zmiany decyzji szkoły nie występują i środki do przygotowania klas dla 6-latków. Więc zamiast szybciej to wszystko się opóźnia, nie daj boże trafi się ten kryzys wielki i będą kolejne cięcia i szkoły już nie dostaną tyle co teraz mogą dostać. U Kuby w klasie są i 6 i 7latki w Iklasie, często 6-latek przerasta 7-latka o pół głowy. Jak szkoła jest nie przygotowana na 6 to na 7latka również. Mnie w szkołach przerażają toalety, brak mydła papieru syf i brud. Mam nadzieję że Tusk (choć do tej pory byłam za PO) nie wygra wyborów, bo jak jego obiecanki wejdą w życie to już widzę płaczące i lametntujące dziewczyny za rok jak dziecko nie dostanie się do tej szkoły która wam pasuje tylko do tej z rejonu. Jak za 7lat będziecie płakać że chodzi nie do tego gimnazjum czy za 10 do LO. Nie wspomnę już o studiach, bo to będzi się dało poczekać. Tak szykujmy kasę na korepetycje, czesne na studia i kursy doszKalające. Tak myślę egoistycznie ale też drażni mnie że jeśli się ustawę poparło to nagle przed wyborami sie ją zmienia. Odpowiedz Link
guciowamama maadga 03.10.11, 09:55 "Mam nadzieję że Tusk (choć do tej pory byłam za PO) nie wygra wyborów, bo jak jego obiecanki wejdą w życie to już widzę płaczące i lametntujące dziewczyny za rok jak dziecko nie dostanie się do tej szkoły która wam pasuje tylko do tej z rejonu." A sprawdzilas czy inne formacje polityczne maja jakas alternatywe w tej sprawie? Odpowiedz Link
solaris31 Re: maadga 03.10.11, 10:05 ja się przyglądam tematowi, no póki co to PiS i SLD jest najbliżej mojej opinii - to znaczy - reformie nie mówimy nie, nie gadamy o ujmowaniu dzieciństwa - ale za reformą musza pójść pieniądze, a jeśli ich nie ma, lepiej się w ogóle za reformowanie nie zabierać, bo wychdozi to, co wyszło mądrej pani Hall. ale ani na SLD, ani tym bardziej na PIS głosować nie będę. Odpowiedz Link
maadga Solaris 03.10.11, 11:29 ale właśnie o to chodzi że pieniądze są a szkoły przez te przedwyborcze kiełbasy nie wiedzą co robić i zamiast występować o kasę to się wstrzymują (niedawno wdawałam linka do artykułu na ten temat). Pani minister zamiast zachęcić jedo tego zniechęciła, a kasa przepadnie. Pytanie czy wtedy za rok nie powiedzą proponowaliśmy kase przepadła tzn było za dużo to teraz damy mniej/widocznie są mniejsze potrzeby. Już nie raz tak było. A szkoły jak nie są przygotowane dla 6 to i dla 7latka, niestety. Co zmieni ten rok jeśli w toalecie nie ma mmydła papieru czy ręcznika papierowego. Kij z dywanemk jak nie będzie odkurzacza żeby go odurzyć i pani do sprzątania. Naprawdę nieprzygotowanie szkół to nie tylko kwestia DYWANU. NIewygodna ławka będzie i dla 6 i dla 7latka, jak pisałam po wzroście i wyglądzie nie rozróżnisz 6-cio od 7-mio latka. U Kuby w klasie jest rozbieżność wiekowa taka że są dzieci z rocznika 2005(wrzesień) i 2003(styczeń). Mi nie chodzi o dobro mojego dziecka teraz ja patrzę przyszłościowo na wybór liceum i studiów, bo to będzie dopiero klops. Ale wszystkiemu winni są rodzice, początkowo ustawa mówiła że pół rocznika 2005pójdzie wcześniej pół później rodzice się nie zgodzili wydłużyli to ale przeszło że będzie podwójny rocznik teraz chcą to zmienić i odroczyć na kolejne roczniki. Odpowiedz Link
solaris31 Re: Solaris 03.10.11, 11:55 > ale właśnie o to chodzi że pieniądze są a szkoły przez te przedwyborcze kiełbas > y nie wiedzą co robić i zamiast występować o kasę to się wstrzymują to nie jest prawda - pisałam już, ile szkoła mojej córki dostała w tym roku na dostosowanie szkoły do obowiązku dla 6-latków - ale powtórzę - 10 tysięcy. uważasz, że to jest wystarczająco/ i wierzysz pani minister, która plecie bzdury, ile to jest pieniędzy w systemie? > A szkoły jak nie są przygotowane dla 6 to i dla 7latka, niestety. >NIewygodna ławka będzie i dla 6 i dla 7latka, jak pisałam po wzroście i wyglądzie nie rozróżnisz 6-cio od 7-mio latka. to jest nieprawda także - klasę 6-latków od razu się rozpoznaje - akurat moja Elka ma szatnię razem z klasą 6-latków - dzieci są duzo niższe tak ogólnie, pewnie, że są i wyrośnięte, ale mniejszych znacznie więcej. > Naprawdę nieprzygotowanie szkół to nie tylko kwestia DYWANU. no nie mów mi, że nie rozumiesz, o co chodzi ;) nie o sam dywan bynajmniej - to tylko jest przykłąd na to, co Hall obiecała, a na co nie dała pieniędzy. bo nie dała praktycznie na nic, zwalając najpierw koszty, a potem winę na samorządy. a samorząd skąd ma wziąć pieniądze, skoro Rostowski tnie wszystko jak leci? i nie rodzice sa winni, tylko rządzący, za źle przygotowaną reformę. Odpowiedz Link
maadga Re: Solaris 03.10.11, 12:22 Twoje córki szkoła dostała 10000 ale inne szkoły nie wysłały wniosków. To mnie złości. Wierz mi różnice widać między dziećmi ale dziewczynka 6-letnia obodząca urodziny w piątek była dużo wyższa od mojego syna a on jest jednym z najwyższych chłopców w klasie zaś jest też kilka dziweczynek już 7letnich niższych od niego. Jesli chodzi o umiejętności to zdecydowanie chłopcy gorzej radzą sobie w nauce i dyscyplinie zaś dziewczynki społeczne mają problemy. A ja się pytam co z dziećmi które teraz poszły jako 5-latki do zerówki zostaną w niej na koleny rok? Zajmą naszym dzieciom miejsca, 2x będą szły tym samym trybem nauczania, Będą mieć lepszy start niż nasze dzieci, które będą musiały nadrabiać szybciej lekcje bo inne dzieci się będą nudzić. A nudzące się dzieci dekoncentrują pozostałe, koszmar nauczyciela. Lila idzie do zerówki za rok i nie ważne co Ministerstwo na to powie. Odpowiedz Link
solaris31 Re: Solaris 04.10.11, 10:50 > Twoje córki szkoła dostała 10000 ale inne szkoły nie wysłały wniosków nie o to chodzi. problem w tym, że szkoły dostają o wiele za mało, a jakby wysłały wnioski wszystkie, to kazda szkoła dostałaby po tysiącu. na waciki chyba :? Odpowiedz Link
borowka78 podpisuje sie pod leluchow 03.10.11, 12:59 Starszak jako 5 latek poszedł do zerówki w szkole, teraz jest w 1 klasiew- zachwycony. szkoła przystosowana, naprawde. Swietlica dlas 1-2 klasy osobno, dziala od 6.30-17, na obiady ida sami, na boisko ze starszymi tez nie wychodza. marcin jest w klasie w sumie 7 latkow, tylko 5 jest 6-latków. Szymon idzie za rok do szkolnej zerówki. zaden problem zrobic drugie sniadanie do szkoły, zaprowadzam na konkretna godzine- nic złego w tym nie widze. sama chodze na ustaloną godzinę do p[racy, nie spozniam sie i od malego dzieci ucze punktualnosci ;) Odpowiedz Link
solaris31 Re: Solaris 03.10.11, 09:41 > Ale Ty chyba podchodzisz do tego jeszcze bardziej egoistycznie niż ja, bo myśli > sz tylko o swoim dziecku, a ja myślę również w kategoriach korzyści ogólnych - > państwowych. Korzyści nas wszystkich, bo za kilkanaście - kilkadziesiąt lat na > nasze emerytury nie będzie zbytnio kto miał pracować. pewnie, że jestem egoistką, bo myślę o dobru własnego dziecka ;) to normalne - ale widzę też szerzej problem - ile szkół jest gotowych? ile gotowych jest dzieci? tego na dobrą sprawę nikt nie wie. natomiast jak chodzi o dobro państwowe - no to rzeczywiście, ja mam to dokładnie daleko w tyle. mam być dobra dla państwa, które jedyne, co dla mnie robi to podatki podwyższa? i roluje na każdym kroku? powoli moja pensja, wcale nie najmniejsza nie wystarcza na opłaty. i ja mam altruistycznie podchodzić do spraw państwa? w życiu!!! :/ dodam jeszcze, że wcale nie jest takie pewne, czy te nasze 6-latki zparacują na nasze emerytury - bo skąd się dla nich praca znajdzie, jak już teraz mamy naprawdę wysokie bezrobocie? problem w naszym państwie jest całkiem inny - pewne rzeczy zamiata się pod dywan, zamiast się za nie solidnie zabrać. 6-latki to wierzchłoek góry, naprawdę, a zmian prawidziwie systemowych wciąz nie ma, i obawiam się, że nie będzie. dokładnie - uczę, więc z tej perspektywy tez jestem przeciw. moja szkoła nie jest zupełnie przygotowana, nawet nie ma mydła w toaletach, że o ich stanie nie wspomnę. Hall gada o pieniądzach - ale ich nie ma!!! to totalny populizm, kłamstwo i tak dalej. szkoła, do której chodzi Elka, dostała dotację na organizację miejsca dla 6-latków - uwaga - kwota zabójcza - 10 tysięcy!!! za to nawet kibla w mieszkaniu wyremontować się nie da. i w efekcie 6-latki uczą się obok mojej 7-letniej Elki ;) w ławkach, z tormistrami. a miało być tak pięknie, z placami zabaw, i dywanem do zabawy na podłodze. właśnie dlatego, że pracuję w szkole, wiem, jak to wygląda z bliska, i dlatego jestem przeciw. za każdą reformą musza iść pieniądze - bez tego ani rusz. osobiście mam nadzieję, że ta reforma w ogóle upadnie. a jeśli nie, i ma być tak jak teraz mówi Hall, że obowiązkowo pójdzie podzielony rocznik na 2 lata, to załatwię Milce odroczenie, bo będzie najmłodsza, a ja wolę, żeby była najstarsza w roczniku. a samo zagranie Tuska - oczywiście, obietnica i kiełbasa wyborcza, zagranie poniżej pasa, bo nawet jeśli zyska parę głosów, to straci kolejnych kilka od rodziców, którzy w tym roku posłali dzieci do szkoły żeby uniknąć przeładowania, no i teraz zostali zrobieni na szaro mówiąc łagodnie. a takich na moim osiedlu tylko jest całkiem sporo. Odpowiedz Link
ankas4 przesadzacie w sprawie głosowania! 03.10.11, 13:44 zgadzam się całkowicie z tym co napisałyście o posyłaniu wczesniej dziecka do szkoly, ale zeby zaraz przez to co zrobił premier zmieniać opcje głosowania na dana partię , bo premier zagrał tak a nie inaczej? wybaczcie ale dla mnie to płytkie, przeciez na dane poglądy nie składa się wyłącznie ustawa o pojsciu dzieci do szkoly, przeciez dana partia mówi jeszcze o gospodarce, rolnictwie, bankowosci, medycynie ,itd,itp. szkolnictwo to tylko jedna z wielu dziedzin, wiec nie wiem jak mozna zmienić radykalnie poglądy polityczne z powodu jednej zmiany premiera... Odpowiedz Link
klarysa007 Ankas 03.10.11, 14:13 Ale nikt nie napisał, że to jedyny i główny powód nie głosowania na PO. Raczej, że to gwóźdź do trumny był gdy się ktoś wahał. Mnie też bardzo zniesmaczyła ta zagrywka i UTWIERDZIŁA w przekonaniu, że PiS za skarby świata ale PO niestety również nie... Odpowiedz Link
aga_junior ja tam po drinku nie jestem :D 03.10.11, 19:36 mam nadzieję, że mój junior jako sześciolatek do szkoły NIE PÓJDZIE!!!! i nie chodzi tu o toalety, dywaniki i świetlice. Bardziej o program, kontakt ze starszymi dziećmi i nauczycieli. A wybory dla mnie to zupełnie odrębna sprawa. Zawsze krótko przed robi się "wielkie halo". Dla mnie nie ma partii na którą chciałabym głosować. Odpowiedz Link
maadga Ankas przesadzacie w sprawie głosowania! 04.10.11, 09:07 Zgadza się ale u mnie to była kropla, która przepełniła czarę, chciałam im dać szansę skończyć co zaczęli ale widzę że to co mówili na początku nijak się ma do tego co robią teraz. Odpowiedz Link
pocholita Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 03.10.11, 23:11 Aaaaaaaaaaaaaa nie podoba mi się to. Szkoła mojej córki jest bardzo dobrze przygotowana ale Paula i tak poszla do szkolnej zerówki bo jest emocjonalnie nieprzygotowana, generalnie płacze z byle powodu. Przedłużanie reformy jest dobrym pomysłem pod warunkiem, że nie będzie to zrobione na zasadzie "o rok" tylko z sensem. Np.: - w 2012 do szkoły mógłby pójść rocznik 2005 + obowiązkowo dzieci urodzone od stycznia do marca 2006. - w 2013 dzieci od kwietnia 2006 do czerwca 2007 - w 2014 od lipca 2007 do września 2008 - w 2015 od października 2008 do końca 2009 - w 2016 idzie już sam rocznik 2010 czyli same sześciolatki. Uniknęłoby się przeładowania roczników i duzych różnic wiekowych w obrębie jednej grupy. A co do głosowania to tak naprawdę nie ma na kogo głosować. Nie wyobrażam sobie na przykład robienia nowej reformy i cofania tego wszystkiego do stanu poprzedniego, a jakoś nikt nie może niczego rozsądnego zaproponowac. Odpowiedz Link
paris4 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 04.10.11, 08:29 Pocholita zgadzam się z Tobą w 100% i już w zasadzie wali mnie ta cała reforma i te całe wybory, nie idę nie głosuję - jak trzeba będzie posłać dziecko do szkoły to poślę Nasza szkoła jest dobrze przygotowana - czuję się bezpiecznie, Hanka jest babka kuta na cztery nogi da sobie radę, bardziej drażni mnie ten cały burdel wokół - te możliwości wyboru itd powinno być to odgórnie narzucone ps co będzie z dziećmi 5 letnimi które są teraz w zerówce? będą ta zerówkę powtarzać w przyszłym roku? cuuuudnie :/ Odpowiedz Link
solaris31 Re: nowy pomysl Premiera-w sprawie szesciolatkow 04.10.11, 10:31 i ja się zgadzam, bo chociaz ogólnie jestem przeciwna, to rozwalanie tego, co zostało już w połowie wprowadzone jest totalnie bez sensu. faktycznie, nikt nie pomyślał nawet o obecnych 5-latkach, nie wiadomo, coz nimi zrobić tak naprawdę, w przedszkolach miały się zwolnić miejsca - i wyszło, jak zawsze, czyli beznadziejnie i bez sensu :? teraz najbardziej optymalnym rozwiązaniem wydaje się przedzielenie rocznika 2006 na 2 częsci i posłanie obowiązkowo jako 6-latków. na moje głosowanie ta sprawa akurat nie ma wpływu, bo od dawna wiem, kto mojego głosu nie dostanie na pewno ;) Odpowiedz Link