Dodaj do ulubionych

Śmierdzący problem.

27.10.11, 11:49
Mamy nową koleżankę w pracy - córkę szefa. Ona zwyczajnie śmierdzi, takim starym potem. Rano jest jeszcze względnie ale z biegiem godzin... Siedzimy we 4 w pokoju około 20 m kw i już powoli nie dajemy rady. I co my mamy zrobić? Podpowiedzcie coś bo padnę :-(
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:03
      Jeju ale wspolczuje , sytuacja masakrystyczna... nie wiem nie wiem co mozna zrobic, moze anonimowy liscik ale w stylu bardzo grzecznym, aby cos z tym zrobila... i jeszcze to, ze to corka szefa utrudnia sprawę...
      • leluchow1 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:06
        No własnie. Straciłam motywację żeby zatoki leczyć :-)
        • ewlinp Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:16
          :) ja miałam podobnie, kupiłam odświeżacz powietrza taki do kontaktu i ostentacyjnie przy uruchamianiu tego wynalazku rzuciłam mimochodem, że za każdym razem jak wchodzę do biura to śmierdzi stęchlizną :)
          podziałało
    • disno Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:12
      No to macie problem, rozumiem bo też miałam takiego kolegę w pracy, już z rana śmierdział niemiłosiernie, na szczęście mieliśmy styczność tylko w czasie przerw, i raz na jakiś czas, więc szło wytrzymać
      A dziewczyna fajna, taka co załapie i jeszcze będzie wdzięczna, czy beton który się obrazi i zepsuje atmosferę?
      Może rzeczywiście taki przyjacielski anonimowy liścik, i pisany tak jakby przez jedną osobę, żeby pomyślała, że reszta nic nie wie i to taka przyjacielska rada, bo ja by tak od całej tójki to wstyd dziewczynę podwójnie zeżre, a tak będzie wstyd ale trochę twarzy zachowa
      sama nie wiem
      • leluchow1 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:25
        My już regularne rozmowy na temat dezodorantów prowadzimy, opowiadamy jak ktoś gdzieś kiedyś śmierdział potem itp ale cholera zupełnie nie kuma...
        • ewlinp Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:32
          hmmm no to ciężko, ja miałam to szczęście że trafiłam na domyślnych facetów... teraz zdarza mi się otwierać drzwi na przestrzał bo głowa mnie boli od nadmiaru wody po goleniu ;)
    • fassollka Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 12:56
      dyrektor w szkole, gdzie pracuje moja mama ma ten sam problem. No właśnie - to ona ma większy problem niż jej współpracownicy, bo jest chora. Kiedyś uczyła mnie historii i do dzisiaj bardziej ten zapach pamiętam, niż historyczne daty.
      Wiem, że się leczy, od zawsze. To zbyt delikatny temat, żeby wypytywać, ale mama mi mówiła, że ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę i niełatwo jej się z tym żyje.

      Nie róbcie na nią nagonki, może niech jedna z Was, najodważniejsza i najbardziej empatyczna z nią o tym prywatnie, najlepiej poza godzinami pracy, porozmawia?
      • malenkie7 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 13:47
        rozmowa oraz moze w prezencie Etiaxil pod pachy?
    • iwaolej Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 14:18
      Też miałam nauczycielkę - historyczkę - pewnie się leczyła bo problemu nie ma. Na pewno dbała o higienę bo babeczka super wyłuskana jest/była.

      I też mialam koleżankę w pracy. Koleżanka wrzuciła jej do torby anonim + kosmetyki. Poskutkowało. Mnie niestety było strasznie szkoda tej dziewczyny, musiała się okropnbie czuc
      • a090707 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 15:13
        Moja mama ma taki problem i wiesz jak to zalatwilam ? Kupilam 2 szt Ziaja Bloker w aptece ( ok 8 zl szt) powiedzalam mamie, ze czytalam o tym w internecie i sa same pozytywne opinie. Kupilam sobie, ale pomyslalam tez o niej no i wzielam od razu 2 szt. Mama zaczela uzywac- to naprawde dziala. Moze poczytaj o tym i jakos zagadaj kolezanki zeby i ona uslyszala ?
    • lipiec_2007 Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 16:19
      o matko! mam ten sam problem, siedzi ze mna w jednym pokoju. a poniewaz to taki elegancki francuski piesek to nikt nie podejrzewa, ze to ona moze tak brzydko pachniec. az mi wstyd, bo inni moze mysla, ze to ja:)

      i ja wiem, ze u niej to nie jest problem zdrowotny, ale zbyt rzadko prane eleganckie sukienki. pewnie szkoda jej kasy i czasu na latanie do pralni chemicznej po kazdym zalozeniu ubrania. nos mi wiednie, a ja naprawde jestem bardzo wrazliwa na zapachy.
    • zalasso Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 20:10
      A ja bym strzeliła parę razy, że coś nieświeże powietrze jest w biurze- uchylałabym okno i kupiłabym neutralizator zapachu (brise chyba takie coś ma) i od czasu do czasu "psikałabym" powietrze. Ja chodziłam do liceum z dziewczyną o strasznym zapachu, z perspektywy czasu bardzo mi jej żal, ona zrezygnowała ze szkoły przez ciągłe uwagi :( ( a też była chora, nie wynikało to z braku higieny).
      Choć problemu współczuję !
    • spodnica_w_kratke Re: Śmierdzący problem. 27.10.11, 22:02
      oj, wspolczuje..ja bym jednak nie wystawiala zadnej kolezanki do "wykonania zadania"- jak kobieta poczuje sie urazona to odbije sie na tej wydelegowanej, nawet jak bedzie w imieniu wszystkich rozmawiac. Ja bylam kiedys taka wydelegowana, wieki temu, i skonczylo si ena tym,ze osoba proszaca byla ok, ja jako wykonawca mialam na kilka lat przerabane;)
      moze faktycznie odswiezacz do pokoju+ moze np scismniona akcja,ze byly deo w promocji rozdawane, wiec wzielas dla wszystkich, bo reklamuja jako super bla, bla. I dac dziewczynie, a dla niepoznaki i reszcie z pokoju (wczesniej omawiajac z dziewczynami strategie;). CHoc jesli niekumata to moze pomyslec-a po co mi;) ale sporbowac warto. ALbo moze walnac,ze odswiezacz, bo jakos dziwnie w pokoju potem pachnie..bez wskazywania kierunku dochodzenia zapachu..sytuacja niezreczna i delikatna, ale i nieznosna..powodzenia.
      • leluchow1 Re: Śmierdzący problem. 28.10.11, 07:46
        Coś musimy zrobić.... ale myślę że to nie jest problem zdrowotny bo... objawem jakiej choroby jest niemycie rąk po wyjściu z wc i nie sprzątnięcie po sobie toalety po skorzystaniu z niej?
        • zalasso Re: Śmierdzący problem. 28.10.11, 12:23
          fuj, fuj, fuj obrzydziłaś mi :P
          brak higieny to wynik zaburzeń metabolicznych, połączonych z chorobą układu krążenia i zwapnieniem mózgu o potocznej nazwie skleroza :P fuuuuuuuj
          • leluchow1 Re: Śmierdzący problem. 28.10.11, 12:37
            :-)))) To możesz mi już głęboko współczuć :-)
    • azbestowestringi Re: Śmierdzący problem. 30.10.11, 11:52
      moze glosno sie dopytywac, czy to przypadkiem tapicerka foteli biurowych nie smierdzi? i wyrzucic z siebie monolog, ze tak ladnie tapicerka wyglada, ze sie az nie chce wierzyc, ze moze smierdziec i ze to jak z sukienkami i garsonkami, ze nie widac plam, a smierdza pod pachami :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka